Reklama

Z Duchem Świętym ku wspólnocie wolności i miłości

2018-08-28 12:10

Ks. Krzysztof Mielnicki
Edycja podlaska 35/2018, str. VI


Ks. Krzysztof Mielnicki, dyrektor Wydziału Katechezy i Szkolnictwa Katolickiego Diecezji Drohiczyńskiej

Początek września to szczególny czas. Po pierwsze, zaczyna się nowy rok szkolny. Po drugie, obchodzimy kolejną rocznicę wybuchu II wojny światowej. To wszystko jest możliwe dzięki temu, że żyjemy w wolnym kraju, co uświadamia nam obchodzona w tym roku 100. rocznica odzyskania niepodległości i wiele innych ważnych dla naszej Ojczyzny jubileuszy. W miesiącu, który symbolicznie łączy przeszłość z przyszłością, warto rozpocząć refleksję nad naszą teraźniejszością, nad relacjami do innych ludzi i zaangażowaniem we wspólnoty, do jakich należymy i jakie tworzymy

Ostatnie dni przed końcem wakacji wielu z nas przeżywało w atmosferze przygotowań do nowego roku szkolnego. Wiele nowych uregulowań prawnych co do organizacji oświaty nabierało ostatecznych kształtów w postaci rządowych programów, rozporządzeń czy zarządzeń, co ma świadczyć o zainteresowaniu państwa tymi sprawami. W roku wyborów pojawiają się kolejne obietnice zapewniające świetlaną przyszłość edukacji na terenie naszych miast, gmin, powiatów i województw. W telewizji widzimy więcej reklam różnych przyborów szkolnych, a sklepy zachęcają promocjami na te artykuły. Rodzice przygotowali wyprawki dla dzieci i dzielą swoją troskę o przyszłość potomstwa z edukacją zinstytucjonalizowaną – przedszkolami i szkołami. Sami uczniowie z różnym zaangażowaniem podejmują obowiązki, przyzwyczajając się do rytmu i wymagań szkoły, który regulują szkolne dzwonki.

Duszpasterze, księża, siostry zakonne i katecheci świeccy, w duchu odpowiedzialności i służby człowiekowi i rodzinie, wchodzą w nowy rok posługi z nowymi pomysłami i siłami. Podejmują kolejne zadania, realizując w ten sposób misję, jaką zostawił Chrystus Kościołowi. Obok zadań związanych z przekazywaniem orędzia Ewangelii dbają również o własny duchowy wzrost.

W kolejnym roku szkolnym i katechetycznym, zgodnie z tematyką ustaloną przez Komisję Duszpasterstwa KEP, na naszych spotkaniach formacyjnych chcemy kontynuować temat Ducha Świętego. W poprzednim roku rozważaliśmy Jego obecność w kontekście naszego rozwoju zmierzającego do dojrzałości chrześcijańskiej. W tym chcemy podjąć refleksję nad obecnością Ducha Świętego we wspólnocie w aspekcie wolności i miłości. „Z Duchem Świętym ku wspólnocie wolności i miłości” – to temat roku formacji permanentnej katechetów w diecezji drohiczyńskiej.

Reklama

Duch, który nam towarzyszy od momentu chrztu, którego obecność jest umacniana w sakramencie bierzmowania, dany jest nam po to, by nas prowadzić do wspólnoty. Jego obecność uzdalnia nas do bycia jej żywymi członkami. Taką wspólnotą jest dla wszystkich ochrzczonych Kościół, a konkretnie parafia. Jest nią także wspólnota rodzinna oraz przywoływana często w tym roku wspólnota narodowa. Chcemy na nowo odkrywać swoje miejsce w tych grupach. W nich chcemy uczyć się, czym jest prawdziwa wolność i autentyczna miłość. Te wspólnoty są także sprawdzianem naszej dojrzałości, która wyraża się w ewangelizacji swojego środowiska, bezinteresownej i ofiarnej służbie innym, czyli w świadectwie życia chrześcijańskiego.

Wielkie jubileusze, jakie aktualnie przeżywamy, podpowiadają nam patriotyczne aspekty rozważań na temat Ducha Świętego, które również chcemy uwzględniać w programie naszej formacji. On, Duch Święty, oświeca nas swoją mądrością i udziela daru rady, abyśmy mieli właściwe podejście do wspólnoty, jaką tworzymy, będąc obywatelami naszej Ojczyzny. Dopomaga nam, abyśmy mieli odwagę pielęgnować i bronić takich wartości, jak: prawda, wolność, sprawiedliwość, miłość, przyjaźń, godność, dobro wspólne, odpowiedzialność, wiara i świętość. Wydarzeń w tym roku jest wyjątkowo dużo: 450. rocznica śmierci św. Stanisława Kostki, 40. rocznica wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową oraz wspomniana na początku 100. rocznica odzyskania niepodległości i 100. rocznica powstania Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Rok 2018 jest też Rokiem Jubileuszu konfederacji barskiej (w 250. rocznicę zawiązania Konfederacji), rokiem ab. Ignacego Tokarczuka (w 100. rocznicę urodzin), Rokiem Praw Kobiet (w 100. rocznicę przyznania Polkom praw wyborczych), rokiem Ireny Sendlerowej (w 10. rocznicę śmierci). Kolejny rok 2019 został ogłoszony przez Sejm rokiem Unii Lubelskiej w 200. rocznicą jej zawarcia. Uchwała Sejmu RP trafnie ujmuje myśl, która również wpisuje się w nasz temat dotyczący wspólnoty, przez stwierdzenie, że „nie najazdami, nie zaborami, ale wzajemną przyjaźnią rozszerzało się i potężniało państwo polskie, łącząc równych z równymi, wolnych z wolnymi”. Za każdą z tych rocznic kryje się historia konkretnych osób, które na przykładzie swojego życia pokazują z perspektywy lat, co w życiu jest ważne, a co ważniejsze, co po wielu latach pozostaje bezcennym diamentem, a co staje się nic nie wartym popiołem.

Wszystkie te myśli będą nam towarzyszyły podczas spotkań formacyjnych przez cały rok katechetyczny. Zaczynamy go uroczystą Eucharystią w pierwszą sobotę września. Wykład inauguracyjny poprowadzi prodziekan Wydziału Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Dewizą tej uczelni jest zawołanie: „Deo et Patriae” (Bogu i Ojczyźnie). Przed nami także wrześniowy dzień pastoralny dla wszystkich osób zaangażowanych w posługę duszpasterską w diecezji, spotkanie dla młodzieży w Serpelicach, a także Tydzień Wychowania Chrześcijańskiego, Dzień Papieski, zamknięte rekolekcje formacyjne dla katechetów, konkursy dla uczniów, spotkania świąteczne i inne wydarzenia, których zwieńczeniem będzie wspólne dziękczynienie za rok pracy w drugą sobotę czerwca 2019 r. w Drohiczynie, w 20. rocznicę pielgrzymki św. Jana Pawła II do naszej diecezji.

Kolejny rok to kolejna szansa, to też wyzwanie. Pamiętając o tym, że wszyscy powołani jesteśmy do życia wspólnotowego, dołóżmy starań, by podstawą życia naszych wspólnot i osobistych relacji była ostatecznie bezinteresowna miłość, przeżywana w wolności, jaką daje Duch Święty.

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Mastalski o związkach niesakramentalnych: nie znaczy, że gorsi

2019-12-09 21:33

BPAK / Kraków (KAI)

Nawet jeśli nie żyjemy w związku sakramentalnym, to nie znaczy, że jesteśmy gorsi, że nie jesteśmy przyjaciółmi Jezusa. To nie oznacza, że jesteśmy zwolnieni z podążania za Nim – mówił bp Janusz Mastalski podczas adwentowego dnia skupienia Duszpasterstwa Niesakramentalnych Związków Małżeńskich w archidiecezji krakowskiej.

Joanna Adamik

Spotkanie adwentowe odbyło się 7 grudnia w kościele pw. Miłosierdzia Bożego na Wzgórzach Krzesławickich. Rozpoczęło się Mszą św., której przewodniczył bp Janusz Mastalski. W homilii wyjaśnił, iż zawarte w Ewangelii polecenie Jezusa „Idźcie i głoście” jest skierowane do każdego z nas. – Nawet jeśli jesteśmy ludźmi, którzy nie mają do końca łączności z Jezusem, ponieważ nie mogą przystępować do komunii św., nawet jeśli gdzieś te nasze drogi się poplątały, często nie z własnej winy, to na pewno nadal możemy być świadkami i pokazywać, ze Bóg, Kościół jest dla mnie ważny – powiedział biskup i zaznaczył, że powyższe słowa Jezusa są wskazaniem, jak być świadkiem.

Jak tłumaczył, słowo „idźcie” zawiera w sobie trzy konkretne elementy: kierunek, cel oraz wysiłek. – To, że nie przystąpię do komunii św., lecz do komunii duchowej, nie oznacza, że nie idę za Jezusem. To nie oznacza, że On nie jest dla mnie ważny. Znać kierunek, to znaczy iść za Jezusem, a nie obok albo przed Nim. Znać kierunek, to likwidować wszystko, co przysłania Jezusa – wymieniał. – Dzielenie się doświadczeniem wiary, głoszenie Ewangelii jest poleceniem, które Pan daje całemu Kościołowi, także tobie. Jest to nakaz, który nie wynika jednak z woli panowania czy władzy, ale z miłości, z faktu, że Jezus pierwszy przyszedł do nas i dał nam całego siebie. Jezus nie traktuje nas jako niewolników, lecz ludzi wolnych, przyjaciół, braci. Nawet jeśli nie żyjemy w związku sakramentalnym, to nie znaczy że jesteśmy gorsi, że nie jesteśmy przyjaciółmi Jezusa. To nie oznacza, że jesteśmy zwolnieni z podążania za Nim – podkreślił bp Mastalski.

Następnie wskazał, że do celu, jakim jest zbawienie, świadectwo i realizacja powołania prowadzi angażowanie się w duszpasterstwo, a poprzez to coraz większe przybliżanie się do Boga i drugiego człowieka, a także pokazywanie Go innym, gdyż „Pan poszukuje wszystkich, pragnie, aby wszyscy poczuli ciepło Jego miłosierdzia i Jego miłości”.

Decyzja o wyruszeniu w konkretnym kierunku i do określonego celu wiąże się także z wysiłkiem. Bycie dobrym mężem, dobrą żoną, dobrym rodzicem, to zgoda na ofiarę. – To zgoda na to, aby walczyć, kiedy już nie mam siły. Jak ważne jest to, żebyście poprzez swoją miłość ciągle zapraszali Jezusa do swojej rodziny i do swojego domu. I mówili: „Panie, może nie mogę przyjąć komunii, ale mogę się modlić, przekraczać siebie, bo Cię kocham, bo jestem zdecydowany na ofiarę” – mówił biskup. Na koniec przytoczył wypowiedź papieża Franciszka, która zawiera zapewnienie Jezusa, iż On „nigdy nikogo nie zostawia samym, zawsze nam towarzyszy”.

Po komunii św. została odczytana modlitwa komunii duchowej, zaś później nastąpiło indywidulane błogosławieństwo. Po Eucharystii wszyscy zebrani udali się do salki na konferencję dotyczącą małżeństwa. Bp Mastalski podzielił się dziewięcioma zasadami, które odgrywają ważną rolę w małżeństwie, związku i rodzinie.

Jedną z nich jest zasada przebaczenia. Zakłada ona dawanie drugiej szansy, ale również świadomość doznanych krzywd. Przebaczenie wymaga dojrzałości, która umożliwia pokonanie siebie i zachowanie dystansu, by móc powiedzieć „Wybaczam, ale im częściej będzie się to zdarzało, tym trudniej będzie ci przebaczyć”. – Nie ma normalnego związku bez zasady przebaczenia. To jest wpisane w naszą wiarę, bo przecież Bóg jest przebaczający, miłosierny, a nie taki, który chodzi i się mści. Może właśnie w Adwencie warto zastanowić się nad tym, czego jeszcze nie przebaczyłem albo komu nie przebaczyłem – zachęcał biskup.

– Ale to, że trudno przebaczyć nie oznacza, że łatwo powiedzieć „przepraszam”. I tutaj jest kolejna kwestia, ponieważ „przepraszam” oznacza: pomyliłem się albo zrobiłem coś z premedytacją, albo nie wiedziałem, że to tak wyjdzie. Ale zawsze będzie to przekaz „Tak, skrzywdziłem cię”. Dlatego nie jest łatwo powiedzieć „przepraszam”, szczególnie kiedy ma się dogmat o nieomylności i generalnie zawsze ma się rację. Jaki jest piękny człowiek, kiedy potrafi powiedzieć „przepraszam”. To słowo ma weryfikować moje postępowanie. Nie chodzi o takie „dla świętego spokoju”; to „przepraszam” nic nie da, nie o takie nam chodzi – podkreślił bp Mastalski.

Duszpasterstwo Niesakramentalnych Związków Małżeńskich zostało założone przez ks. dr. Jana Abrahamowicza w 2000 r. przy kościele św. Krzyża w Krakowie. Od 2010 r. działa ono w parafii Miłosierdzia Bożego. Jego celem jest towarzyszenie osobom, które żyją w niesakramentalnych związkach małżeńskich, w dorastaniu do dojrzałej wiary i w szukaniu dróg do Jezusa. – Przyznam się, że początkową trudnością, na jaką uskarżali się przychodzący na spotkania, było to, że czuli się odrzucani przez Kościół. A tymczasem słyszą tutaj, że są w Kościele, więcej - jako ochrzczeni mają określone obowiązki i możliwości. Owszem, nie mogą korzystać ze wszystkich sakramentów, ale klucz do problemu leży w ich rękach. Można tak pokierować swoim życiem, żeby to, co dziś niemożliwe, w końcu stało się możliwe – wyjaśniał ks. Abrahamowicz. – Niektórzy z duszpasterstwa mogą już przyjmować komunię św. sakramentalną; spełnili wszystkie warunki, które są konieczne i uznali Chrystusa za wartość najważniejszą – dodał duszpasterz. Spotkania odbywają się w trzeci piątek miesiąca o godz. 18. Na formację składają się również wyjazdy, które umożliwiają wspólne przeżywanie wiary i doświadczenie wspólnoty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem