Reklama

Dokumenty

Posynodalna Adhortacja Apostolska

Africae Munus

Do biskupów, duchowieństwa
osób konsekrowanych
i wiernych świeckich
o Kościele w Afryce
w służbie pojednania,
sprawiedliwości i pokoju

Rozdział II
GŁÓWNE POLA APOSTOLSTWA

132. Pan powierzył nam szczególną misję i nie pozostawił nas bez środków do jej wypełnienia. Nie tylko umocnił nas osobistymi darami dla budowania Jego Ciała, jakim jest Kościół, ale też powierzył całej wspólnocie kościelnej szczególne dary pozwalające jej kontynuować swoją misję. Najdoskonalszym darem jest Duch Święty. To dzięki Niemu tworzymy jedno ciało i «tylko mocą Ducha Świętego możemy rozpoznać, co jest słuszne, i później wprowadzać to w życie».182 Abyśmy mogli działać, konieczne są środki, ale pozostają one nieskuteczne, jeśli poprzez «nasze zdolności: myślenie, mówienie, odczuwanie, działanie»183 sam Bóg nas nie usposabia do współpracy w Jego dziele pojednania. To dzięki Duchowi Świętemu naprawdę stajemy się «solą dla ziemi» i «światłem świata» (Mt 5, 13. 14).

I. Kościół jako obecność Chrystusa

133. «Kościół jest w Chrystusie jakby sakramentem, czyli znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego».184 Jako wspólnota uczniów Chrystusa możemy ukazywać i przekazywać miłość Boga. Miłość jest «światłem - w gruncie rzeczy jedynym - które zawsze na nowo rozprasza mroki ciemnego świata i daje nam odwagę do życia i działania».185 Rzeczywistość ta staje się widoczna w Kościele powszechnym, diecezjalnym, parafialnym, w CEV/SCC,186 w ruchach i stowarzyszeniach aż po chrześcijańską rodzinę, powołaną do bycia «“Kościołem domowym”, miejscem wiary, modlitwy i pełnej miłości troski o prawdziwe i trwałe dobro każdego z jej członków»,187 wspólnotą, w której wciela się w życie znak pokoju.188 CEV/SCC, ruchy i stowarzyszenia mogą być w parafii miejscami sprzyjającymi przyjęciu i przeżywaniu daru pojednania, ofiarowanemu przez Chrystusa, który jest naszym pokojem. Każdy członek wspólnoty powinien stać się stróżem drugiego: takie właśnie jest jedno ze znaczeń znaku pokoju w sprawowaniu Eucharystii.189

II. Świat wychowania

134. Szkoły katolickie są cennymi narzędziami nauki nawiązywania od dziecka więzi pokoju i harmonii w społeczeństwie, dzięki wychowaniu do wartości afrykańskich przyjętych przez wartości Ewangelii. Zachęcam biskupów i Instytuty życia konsekrowanego do działania, aby dzieci w wieku szkolnym mogły uczęszczać do szkoły. Na mocy sprawiedliwości każde dziecko ma do tego prawo, co więcej, od tego zależy przyszłość Afryki. Oby chrześcijanie, szczególnie młodzi, poświęcali się naukom o wychowaniu, aby przekazywać wiedzę przepełnioną prawdą, umiejętności i postawy ożywiane chrześcijańskim sumieniem, ukształtowanym w świetle społecznego nauczania Kościoła. Należałoby również czuwać nad zapewnieniem sprawiedliwego wynagrodzenia personelowi instytucji wychowawczych Kościoła i całemu personelowi struktur Kościoła, aby wzmocnić jego wiarygodność.

135. W obecnym kontekście wielkiego wymieszania ludów, kultur i religii istotna jest rola katolickich uniwersytetów i instytucji akademickich, ich cierpliwe, rygorystyczne i pokorne poszukiwanie światła, pochodzącego z Prawdy. Tylko prawda, która wykracza poza miarę ludzką, uwarunkowaną ograniczeniami, przywraca spokój osobom i jedna społeczeństwa między sobą. W tym celu należy tworzyć nowe uniwersytety katolickie tam, gdzie jeszcze nie istnieją. To do was, drodzy bracia i siostry pracujący w katolickich uniwersytetach i instytucjach akademickich, należy z jednej strony kształcenie umysłu i ducha młodych pokoleń w świetle Ewangelii, a z drugiej - pomaganie afrykańskim społeczeństwom w lepszym zrozumieniu wyzwań stojących dziś przed Afryką, dzięki waszym badaniom i analizom dostarczającym jej niezbędnego światła.

136. Misja powierzona katolickim instytucjom uniwersyteckim, o której mówi adhortacja apostolska Ecclesia in Africa, zachowuje swoją ważność. Mój błogosławiony Poprzednik napisał: «Katolickie Uniwersytety i Uczelnie Wyższe odgrywają w Afryce ważną rolę w głoszeniu zbawczego słowa Bożego. Są oznaką wzrostu Kościoła, ponieważ swoimi poszukiwaniami obejmują prawdy i doświadczenia wiary oraz pomagają w ich przyswojeniu. Te ośrodki studiów służą w ten sposób Kościołowi, dostarczając mu dobrze przygotowanych pracowników, badając ważne zagadnienia teologiczne i społeczne, rozwijając afrykańską teologię, wspomagając dzieło inkulturacji (...), publikując książki i szerząc myśl katolicką, podejmując badania zlecone im przez biskupów, wnosząc wkład w naukowe studia nad kulturami. (...) Katolickie ośrodki kulturalne otwierają przed Kościołem szczególne możliwości, które pozwalają mu być obecnym i działać na polu przemian kulturowych. Stanowią bowiem publiczne forum dyskusji, dzięki któremu można szeroko rozpowszechniać - poprzez twórczy dialog - chrześcijańskie poglądy na temat człowieka, rodziny, pracy, gospodarki, społeczeństwa, polityki, stosunków międzynarodowych, środowiska naturalnego. Stają się w ten sposób miejscem, gdzie oddaje się głos innym, okazując im szacunek i tolerancję».190 Biskupi będą czuwać, aby te instytucje uniwersyteckie zachowały swoją katolicką naturę, obierając zawsze kierunki zgodne z nauczaniem Magisterium Kościoła.

137. Aby wnieść duży i znaczący wkład w afrykańskie społeczeństwo konieczne jest proponowanie studentom formacji w dziedzinie społecznej doktryny Kościoła. Pomoże to Kościołowi w Afryce w spokojnym wypracowaniu formy duszpasterstwa, docierającego do wnętrza Afrykańczyka i jednającego go z samym sobą przez przylgnięcie do Chrystusa. To, po raz kolejny, do was należy wspieranie duszpasterstwa umysłu i rozumu, które tworzy nawyk racjonalnego dialogu i krytycznej analizy w społeczeństwie i w Kościele. Powiedziałem w Jaunde: «Być może w tym stuleciu stanie się możliwe, by za sprawą łaski Bożej na waszym kontynencie odrodziła się, chociaż z pewnością w innym, nowym kształcie, znakomita szkoła aleksandryjska. Dlaczego nie mielibyśmy żywić nadziei, że dzisiejsi Afrykańczycy i Kościół powszechny zyskają wielkich teologów i mistrzów duchowych, którzy będą się przyczyniali do uświęcania mieszkańców tego kontynentu i całego Kościoła?»191

138. Dobrze jest, gdy biskupi wspierają duszpasterstwa na uniwersytetach i w instytucjach wychowawczych Kościoła i tworzą je w publicznych placówkach wychowawczych. Kaplica duszpasterstwa będzie ich sercem. Pozwoli studentom spotykać Boga i stawać przed Jego obliczem. Pozwoli również kapelanowi, starannie dobranemu ze względu na jego cnoty kapłańskie, pełnić swą duszpasterską posługę nauczania i uświęcania.

III. Świat zdrowia

139. Kościół w każdej epoce troszczył się o zdrowie. Przykład pochodzi od samego Chrystusa, który sam głosząc Słowo i uzdrawiając chorych, powierzył swoim uczniom tę samą władzę, «aby leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości» (Mt 10, 1; por. 14, 35; Mk 1, 32 i 34; 6, 13 i 55). To tę samą troskę o chorych i cierpiących Kościół wciąż okazuje za pośrednictwem swoich instytucji służby zdrowia. Jak podkreślili Ojcowie synodalni, Kościół zdecydowanie zaangażował się w walkę z ułomnościami, chorobami i wielkimi pandemiami.192

140. Niech kościelne instytucje służby zdrowia i wszystkie osoby, które w nich z różnego tytułu pracują, starają się zobaczyć w każdym chorym cierpiącego członka Ciała Chrystusa. Na waszej drodze piętrzą się wszelkiego rodzaju trudności: wzrastająca liczba chorych, niewystarczalność środków materialnych i finansowych, wycofanie się organizacji, które was przez długi czas wspierały - wszystko to daje wam czasem wrażenie pracy bez widocznych rezultatów. Drodzy pracownicy służby zdrowia, nieście osobom cierpiącym współczującą miłość Jezusa! Bądźcie cierpliwi, bądźcie silni i zachowujcie odwagę! W walce z pandemiami, jakkolwiek środki finansowe i materialne są niezbędne, to nieustannie polegajcie również na informowaniu i formowaniu ludności, szczególnie zaś młodzieży.193

141. Instytucje służące zdrowiu powinny być zarządzane według norm etycznych Kościoła, za-pewniając świadczenia zgodne z jego nauczaniem i służące wyłącznie życiu. Niech nie staną się źródłem wzbogacenia prywatnych osób.

Zarządzanie otrzymanymi funduszami winno dążyć do przejrzystości i służyć przede wszystkim dobru chorego. I wreszcie, każda taka instytucja zdrowotna powinna mieć kaplicę. Jej istnienie przypomni personelowi (dyrekcji, zarządcom, lekarzom i pielęgniarkom...) oraz chorym, że tylko Bóg jest Panem życia i śmierci. Należy również zwielokrotnić, o ile to możliwe, liczbę małych przychodni, zapewniających na miejscu pierwszą pomoc i opiekę.

IV. Świat informacji i komunikacji

142. Według adhortacji apostolskiej Ecclesia in Africa współczesne media nie są jedynie narzędziami porozumiewania się, lecz także światem do ewangelizowania.194 Powinny one służyć autentycznej komunikacji, która w Afryce jest priorytetem, gdyż są ważną dźwignią rozwoju kontynentu195 i ewangelizacji. «Media mogą skutecznie pomagać w pogłębianiu jedności rodziny ludzkiej oraz etosu społeczeństw, gdy stają się narzędziami promocji powszechnego udziału we wspólnym poszukiwaniu tego, co słuszne».196

143. Wiadomo, że wszystkie nowe technologie mogą stać się potężnymi narzędziami zbliżenia i pokoju albo też skutecznymi promotorami zniszczenia i podziałów. Mogą służyć lub szkodzić na płaszczyźnie moralnej, propagować zarówno prawdę jak i fałsz, ukazywać piękno i brzydotę. Masa wiadomości albo anty-wiadomości, jak również obrazów może być interesująca, ale też może prowadzić do potężnej manipulacji. Informacja może bardzo łatwo stać się dezinformacją, a formacja deformacją. Media mogą promować prawdziwą humanizację, lecz mogą również powodować dehumanizację.

144. Media unikną tego niebezpieczeństwa, «gdy ich organizacji i celom przyświeca obraz osoby i dobra wspólnego, odzwierciedlający jej uniwersalne wartości. Środki społecznego przekazu nie sprzyjają wolności ani nie powodują objęcia globalnym rozwojem i demokracją wszystkich z tego tylko względu, że pomnażają możliwości wzajemnej łączności i obiegu idei. By osiągnąć cele tego rodzaju, muszą one skoncentrować się na promocji godności osób i narodów, muszą wyraźnie kierować się miłością i służyć prawdzie, dobru oraz braterstwu naturalnemu i nadprzyrodzonemu».197

145. Kościół musi być bardziej obecny w mediach, aby uczynić z nich narzędzie nie tylko szerzenia Ewangelii, ale także formowania ludów afrykańskich do pojednania w prawdzie, do krzewienia sprawiedliwości i pokoju! W tym celu solidna formacja dziennikarzy w dziedzinie etyki i szacunku dla prawdy pomoże im uniknąć skłonności do sensacyjności, jak również pokusy manipulowania informacją i łatwo zarobionych pieniędzy. Niech chrześcijańscy dziennikarze nie lękają się okazywać swojej wiary! Niech będą z niej dumni! Dobrze jest również wspierać obecność i działalność kompetentnych wiernych świeckich w świecie komunikacji publicznej i prywatnej. Tak jak zaczyn w cieście nadal będą dawać świadectwo pozytywnego i konstruktywnego wkładu, jaki przynosi światu nauczanie Chrystusa i Jego Kościoła.

146. Przyjęta przez pierwsze Zgromadzenie Specjalne dla Afryki opcja, że komunikacja jest ważną osią ewangelizacji, okazała się owocna dla rozwoju mediów katolickich. Być może należałoby też skoordynować istniejące struktury, jak to się już dokonało w niektórych miejscach. Właściwe korzystanie z mediów przyczyni się do większej promocji wartości bronionych przez Synod: pokoju, sprawiedliwości i pojednania w Afryce,198 oraz pozwoli temu kontynentowi uczestniczyć w obecnym rozwoju świata.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kościół nie jest urzędem

Emocje, które poprzedziły pojawienie się adhortacji apostolskiej Querida Amazonia, ustąpiły bardzo szybko – z dniem, w którym dokument ujrzał światło dzienne. Przebiły się jedynie głosy, że papież Franciszek rozczarował. Ten tekst jest jednak zbyt ważny, by pozostawić go w świetle krzywdzących komentarzy. Co więcej – zawiera wiele cennych podpowiedzi dla chrześcijan w Polsce.

Tym, co może zaskakiwać, jest fakt, że Ojciec Święty dedykuje adhortację ludowi Bożemu i wszystkim ludziom dobrej woli. Nie czyni przy tym rozróżnienia na duchownych i świeckich. W przeważającej większości mówi o zadaniach, które stoją przed Kościołem, i uświadamia czytelnikowi, że misję głoszenia Ewangelii otrzymały nie pojedyncze osoby, ale cała wspólnota. To ważne spostrzeżenie.

Parafio, do dzieła!

Tylko jeden raz papież wspomina o tym, co jest specyficzne dla kapłanów, do czego nie można delegować osób, które nie przyjęły święceń. Zwraca uwagę, że są to dwa sakramenty: Eucharystia i pokuta. Docenia natomiast rolę świeckich w organizacji wspólnoty, głoszeniu słowa Bożego czy poszukiwaniu dróg wyrażania pobożności ludowej. Zauważa także ogromną rolę kobiet, dzięki którym wspólnoty „utrzymały się i przekazały wiarę przez długi czas, chociaż nie było tam żadnego kapłana, nawet przez dziesięciolecia”. Franciszek zaznacza, że w wielu miejscach to właśnie „kobiety podtrzymywały Kościół przy życiu, z godnym podziwu poświęceniem i żarliwą wiarą”.

Gdy czyta się te słowa, można pozostać myślami w Amazonii i tłumaczyć, że nasza rzeczywistość jest zgoła inna. W Polsce nie mamy jeszcze problemu z brakiem kapłanów. Nie wiemy też, co znaczy brak możliwości uczestniczenia w niedzielnej Mszy św. Może to prowadzić do przekonania, że w Kościele odpowiedzialnymi za głoszenie Dobrej Nowiny oraz za przekaz wiary są osoby duchowne. One ewangelizują, a świeccy są jedynie słuchaczami Ewangelii. Tymczasem papież mówi jasno: cały lud Boży głosi Ewangelię. Takie spojrzenie na nasze parafie kazałoby powiedzieć, że skutecznym głosicielem Dobrej Nowiny jest cała wspólnota parafialna: od księdza proboszcza poczynając, a na najmłodszych wiernych – przygotowujących się do bierzmowania czy nawet do przyjęcia Pierwszej Komunii św. – kończąc. Każdy we właściwy sobie sposób i właściwymi dla siebie metodami jest zaproszony do tego wspólnego dzieła. Tutaj nie ma ważniejszych i mniej ważnych. Najmocniej świadczymy o Ewangelii, kiedy jesteśmy wspólnotą.

Warto podkreślić, że papież nie poprzestaje jedynie na wskazywaniu ogólnych celów, ale tłumaczy krok po kroku, jak wspólnota (czytaj: cała parafia) ma głosić Ewangelię.

Pokusa przekształcania Kościoła

Fundamentalne w tym kontekście wydaje się stwierdzenie, że „Kościół jest powołany, by iść z ludami Amazonii”. Trudno nie dostrzec tutaj echa ewangelicznego opisu przedstawiającego uczniów w drodze do Emaus (Łk 24, 13). Zmartwychwstały Jezus, zanim będzie z nimi rozmawiał i wyjaśniał im teksty święte, przybliża się i idzie w rytm ich kroków. Wsłuchuje się w to, co mają do powiedzenia. Jeśli stawia pytania, to tylko w taki sposób, by uczniowie mogli wyrzucić z siebie to wszystko, co się w nich nagromadziło, opowiedzieć o swoim życiu, tęsknotach i bólach.

To nie jest nowość w nauczaniu Franciszka, ale mimo wszystko warte odnotowania, a jeszcze bardziej warte wdrożenia w życie:

nie można być skutecznym ewangelizatorem w odseparowaniu od ludzi.

Nie można głosić Ewangelii, pozostając na zewnątrz świata, w którym oni żyją, i nie znając ich, a przyznając sobie jedynie rolę recenzenta. Stąd papież zauważa, że Kościół musi wzrastać w „kulturze spotkania”, w duchu „miłości, szacunku i zrozumienia” drugiego człowieka. Powinien przy tym wyzbyć się prób narzucania wzorów świętości, które byłyby jedynie „kopiami wzorców z innych miejsc”.

Oczywiście, słowa te można interpretować bardzo wąsko – jako przestrogę przed proponowaniem ludom Amazonii form religijności charakterystycznych np. dla Europy, i wówczas zwolnić się z rozważania tej części adhortacji. Ale można też rozumieć tę kwestię szeroko, do czego Ojciec Święty zresztą zachęca, pisząc, że nie wolno nam nigdy myśleć o „chrześcijaństwie monokulturowym i uniformistycznym”. Oznacza to prawo każdego człowieka do osiągania świętości na „właściwej sobie drodze”.

Papież przestrzega przed zbyt pochopnym ocenianiem i kwalifikowaniem pewnych zachowań jako przesądu bądź pogańskiego błędu. Nie oznacza to jednak pełnej akceptacji dla wszystkich zachowań. Franciszek ma świadomość, że często wymagają one oczyszczenia i dojrzewania, jednak nie będzie to możliwe bez wcześniejszego przybliżenia się do drugiego człowieka i nawiązania z nim relacji. Chrześcijanie – zdaniem papieża – mają współpracować z ludźmi dobrej woli, nie wstydzić się Jezusa Chrystusa, mówić o Nim i nieść innym Jego propozycję nowego życia. Z tej perspektywy trudno za adresata tego apelu uznać jedynie wierzących mieszkańców Amazonii.

Jeszcze trudniej przejść obojętnie obok wezwania, by nie ulegać pokusie przekształcania Kościoła w urząd, którego działanie polegałoby jedynie na narzucaniu norm, ocenianiu i wykluczaniu. Raczej – mówi papież – mamy tworzyć wspólnotę, która stara się „zrozumieć, pocieszyć i włączyć”, szczególnie tych, którzy czują się zapomniani i odrzuceni. Warto przypomnieć, że pisząc o Kościele, papież ma na myśli cały lud Boży, duchownych i świeckich. Razem mają oni budować wspólnotę, która tak jak matka niesie innym miłosierdzie, i tworzyć atmosferę, w której to miłosierdzie przekłada się na konkretne czyny.

Ojciec Święty poucza, że Kościół Jezusa Chrystusa ma mieć twarz wspólnoty włączającej, tzn. jego główną troską ma być doprowadzenie do Boga tych, którzy są na zewnątrz i którzy z różnych powodów z Kościołem nie chcą mieć nic wspólnego. Temat ten wymaga niewątpliwie osobnego przeanalizowania, jednak już dziś trzeba postawić pytanie o to, czy działania podejmowane w naszych parafiach, głoszone słowo Boże, katechizacja, działalność Caritas mają na uwadze horyzont włączania.

Czytać, modlić się i żyć

Przed ogłoszeniem adhortacji Querida Amazonia wielu publicystów lansowało swoją wizję papieskiego tekstu. Po jego ogłoszeniu okazało się, że te ich liberalne opinie, głoszone z pełnym przekonaniem, rozminęły się z nauczaniem papieża. I wtedy pojawiły się rozczarowanie, a nawet krytyka. Taka postawa każe zadać pytanie o to, czego oczekujemy od nauczania Piotra naszych czasów: realizacji naszych pomysłów na Kościół czy raczej wskazania dróg, którymi ten Kościół powinien dziś kroczyć. Jestem przekonany, że każdy, kto z otwartym sercem oczekiwał na adhortację, znajdzie w niej wiele inspiracji, wskazań i cennych wskazówek. Najważniejsze jest to, że dokument ten nie jest jedynie po to, byśmy go czytali i rozumieli, ale przede wszystkim byśmy się nim modlili i uczynili treścią swojego życia. Także w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

PRENUMERATA TYGODNIKA KATOLICKIEGO „NIEDZIELA”

Bożena Sztajner/Niedziela

JAK ZAMÓWIĆ PRENUMERATĘ „NIEDZIELI”

PRENUMERATA KRAJOWA
494,00 zł roczna
247,00 zł półroczna
123,50 zł kwartalna

Cena prenumeraty zawiera koszt wysyłki 1 egzemplarza.

Numer konta dla prenumeraty krajowej (złotówkowe):
86 1020 1664 0000 3102 0019 7418

PRENUMERATA ZAGRANICZNA (kwartalna)
237,90 zł pocztą zwykłą do krajów Europy
285,87 zł pocztą lotniczą do krajów Europy
285,87 zł pocztą lotniczą do krajów Ameryki

Przy zamawianiu prenumeraty zagranicznej półrocznej należy kwotę za prenumeratę kwartalną pomnożyć przez 2, a zagranicznej rocznej – przez 4.
Numer konta dla prenumeraty zagranicznej (dla wpłat złotówkowych):
kod BIC (SWIFT) BPKOPLPW PL 86 1020 1664 0000 3102 0019 7418

Zamów

TELEFONICZNIE:
tel. (34) 324-36-45,
centrala: tel. (34) 369-43-00
lub (34) 365-19-17

LISTOWNIE:
Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”
ul. 3 Maja 12,
42-200 Częstochowa

E-MAILEM:
kolportaz.niedziela@niedziela.pl

Wpłaty należy kierować na konto:
PKO BP I/O Częstochowa 86 1020 1664 0000 3102 0019 7418
lub przekazem pocztowym pod adresem Redakcji:
Tygodnik Katolicki „Niedziela”
ul. 3 Maja 12,
42-200 Częstochowa.
W tytule przelewu należy wpisać rodzaj prenumeraty i edycję diecezjalną, którą chcą Państwo zamówić.

CZYTAJ DALEJ

Wieliczka: koronawirus w klasztorze ojców franciszkanów

2020-08-04 20:23

[ TEMATY ]

koronawirus

franciszkanie.pl

"Jeden z naszych ojców przebywa w szpitalu z powodu zarażenia koronawirusem" - piszą na stronie internetowej i w mediach społecznościowych franciszkanie z klasztoru w Wieliczce. Kościół, w którym znajduje się m.in. cudowny obraz Matki Bożej Łaskawej, został zdezynfekowany.

Jeden z zakonników trafił do szpitala, a czterech innych objęto kwarantanną. Bracia objęci kwarantanną mieszkają w odosobnionej części klasztoru, zaś pozostali, którzy pełnią posługę w kościele, mieszkają w Liceum Franciszkańskim z oddzielnym wejściem, kuchnią i refektarzem, i nie mają kontaktu ze współbraćmi objętymi kwarantanną.

Kościół został poddany dezynfekcji. Msze św. i nabożeństwa są sprawowane przez tych kapłanów, którzy byli w ostatnim czasie na urlopie i nie mieli styczności z pozostałymi, przebywającymi do tej pory w klasztorze.

Franciszkanie apelują, aby przed wejściem do świątyni zakładać maski i dezynfekować dłonie. Osoby, które w ostatnim czasie miały bezpośredni kontakt z chorym o. Arturem, winny zgłosić się do wielickiego sanepidu.

"Informujemy również, że współbracia objęci kwarantanną nie mają żadnych objawów choroby i czują się dobrze. Będą przebywać w klasztorze przez dwa tygodnie bez możliwości kontaktu z innymi" - dodają zakonnicy, zawierzając Matce Bożej Łaskawej Księżnej Wieliczki przebywającego w szpitalu kapłana oraz braci objętych kwarantanną.

Franciszkanie w Wieliczce są kustoszami sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, która otaczana jest czcią przez mieszkańców miasta, zwłaszcza górników. Tutaj spoczywa również sługa Boży Alojzy Kosiba. Zakonnicy prowadzą także w Wieliczce liceum ogólnokształcące.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję