Reklama

gps na życie

Pracować znaczy rządzić

2018-09-12 10:40

Anna Kapłańska
Niedziela Ogólnopolska 37/2018, str. 50-53

pressmaster/fotolia.com

Nawet najdłuższe wakacje i najbardziej udany urlop kiedyś muszą się skończyć. Powrót do codziennych obowiązków bywa trudny i bolesny. Tymczasem w świetle Biblii praca jest przywilejem człowieka, który upodabnia go do Boga.

Ponieważ w młodości pracował fizycznie w kamieniołomie, a na studiach i w późniejszej działalności był uznawany za niezwykle pracowitego człowieka, Karol Wojtyła, a później Jan Paweł II doskonale wiedział, że praca wiąże się z trudem. Pisał o tym w encyklice „Laborem exercens”. Jednak w tym samym dokumencie, nawiązując do nauczania Soboru Watykańskiego II, zwrócił uwagę na to, że właśnie praca jest sposobem wypełniania Bożego polecenia, by człowiek panował nad ziemią. Pracując zatem, uczestniczymy w dziele stworzenia, które kontynuujemy. Jest to niezwykły przywilej. Z powodzeniem można odnieść to do wszystkich codziennych obowiązków, również nauki, która przecież tak samo wymaga wysiłku.

Praca – służba miłości

Pracując, człowiek kształtuje nie tylko świat, ale i siebie samego. Praca sprawia, że uczymy się czegoś nowego, rozwijamy się, pokonujemy własne słabości, ćwiczymy charakter. Jednocześnie stanowi doskonały sposób wyrażania miłości. W końcu można pracę traktować jak służbę – wobec współpracowników, klientów, członków rodziny, a także szerzej – społeczeństwa i ojczyzny. Praca może być więc także wyrazem patriotyzmu. Oczywiście obowiązek pracy dotyczy tych, którzy są w stanie ją podjąć. W końcu to nie praca nadaje wartość człowiekowi, ale człowiek – pracy. Jeżeli ktoś nie jest w stanie wykonywać pewnych obowiązków, np. ze względu na chorobę, nie umniejsza to jego wartości.

Weź swój krzyż

Jezus uczy nas, w jaki sposób możemy stawać się do Niego podobni: „Jeżeli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech mnie naśladuje” (Łk 9,24). Jan Paweł II zwraca uwagę na to, że naszym krzyżem może być trud związany z wykonywaniem swojej pracy. Wypełniając codzienne obowiązki, uczestniczymy zatem w dziele zbawienia. Papież pisze: „Znosząc trud pracy w zjednoczeniu z Chrystusem ukrzyżowanym za nas, człowiek współpracuje w pewien sposób z Synem Bożym w odkupieniu ludzkości. Okazuje się prawdziwym uczniem Jezusa, który na każdy dzień bierze krzyż działalności, do której został powołany”. Gdy rano dzwoni budzik przypominający, że trzeba wstać i iść do szkoły, na uczelnię czy do miejsca pracy, trudno pamiętać o tym, że praca nie jest tylko przykrym obowiązkiem, ale ważną misją. Takie podejście jednak sporo zmienia w postrzeganiu siebie, osób, dla których pracujemy, i samych obowiązków, które musimy wypełniać.

Reklama

Żadna praca nie hańbi

Każda uczciwa praca ma wartość, niezależnie od tego, jakie zajmujemy stanowisko i ile wynosi wynagrodzenie. Praca matki, która zajmuje się własnymi dziećmi i domem, nie otrzymując za to pensji, nie jest w niczym gorsza od pracy programisty, który zarabia kilka tysięcy miesięcznie. W swojej encyklice papież zwraca uwagę na to, że praca fizyczna bywa postrzegana jako gorsza od intelektualnej. Wspomina, że w starożytności tę pierwszą wykonywali niewolnicy, bo uznawano ją za niegodną ludzi wolnych. Zaznacza jednak, że gdy Bóg stał się człowiekiem, jako cieśla wykonywał właśnie pracę fizyczną, podkreślając w ten sposób jej wartość równą pracy umysłowej. Poza tym papież pisze: „(...) podstawą określania wartości pracy ludzkiej nie jest przede wszystkim rodzaj wykonywanej czynności, ale fakt, że ten, kto ją wykonuje, jest osobą. Źródeł godności pracy należy szukać nie nade wszystko w jej przedmiotowym wymiarze, ale w wymiarze podmiotowym”. Dlatego nie powinniśmy się wstydzić, gdy inni ludzie uznają naszą pracę za gorszą i odwrotnie – nie wolno nam oceniać innych przez pryzmat ich zawodu. Wysiłek każdego człowieka domaga się szacunku, bez względu na to, czy mamy do czynienia z lekarzem, prawnikiem albo inżynierem, czy z osobą dbającą o czystość toalet lub segregującą śmieci.

Zdrowa równowaga

Choć praca jest ważnym czynnikiem zbliżającym nas do Boga, jeśli stracimy czujność, może stanąć na Jego miejscu. Dlatego warto pamiętać o zaczerpniętej z duchowości ignacjańskiej zasadzie „tantum quantum”, czyli „o tyle, o ile”. Polega ona na tym, by cały czas badać swoje serce i korzystać z rzeczy stworzonych (w tym przypadku – z pracy) o tyle, o ile prowadzi nas do Boga, a rezygnować z niej o tyle, o ile nas od Niego oddala. Przykładowo, jeżeli zauważamy, że ciągle ciągniemy nadgodziny i to sprawia, że nie mamy czasu na codzienną modlitwę albo spędzanie czasu z rodziną i przyjaciółmi lub po prostu rujnujemy swoje zdrowie, może warto trochę odpuścić i przynajmniej przez jakiś czas pozostać przy ustawowych ośmiu godzinach dziennie. Poza tym skoro zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, powinniśmy starać się Go naśladować. Zwróćmy zatem uwagę na to, że On, choć pracował przez sześć dni, stwarzając świat, siódmego odpoczywał. My również potrzebujemy czasu wolnego, w którym możemy znaleźć chwilę na dłuższą modlitwę, spędzić czas z bliskimi, a także zwyczajnie odpocząć. Ostatecznie to praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy.

Tagi:
młodzi Niedziela Młodych

Reklama

Warszawa: Baza Centrum - 3 dniowa konferencja ewangelizacyjna dla młodych

2019-11-08 18:39

dg / Warszawa (KAI)

Konferencje ewangelizacyjne i motywacyjne, uwielbienie, koncerty, dyskoteki, gry, warsztaty - to oferta, jaką znajdą dla siebie uczestnicy Bazy Centrum. Do tej pory na trzydniową konferencję promującą wartości chrześcijańskie przyjechało już ponad 1000 młodych ludzi z całego kraju. Zaangażowanych w inicjatywę jest 150 wolontariuszy. Wszystko odbywa się od 7 do 10 listopada w klimatycznych halach po dawnej drukarni przy ul. Mińskiej 65 w Warszawie.

Baza Centrum

- Baza Centrum to chrześcijańska konferencja młodzieżowa. W ciągu czterech dni ponad tysiąc młodych ludzi doświadcza Jezusa i inspiruje się do tego by nieść Boże wartości na całą Polskę - mówią w rozmowie z KAI Bogna i Arkadiusz Kuczyńscy, współorganizatorzy wydarzenia. - Uczestnicy mają okazję wysłuchać wartościowych wykładów i warsztatów, uwielbiać Boga. Mogą także spędzić wspólnie czas przy dodatkowych atrakcjach, takich jak jam session, silent party, czy zintegrować się w skateartcie - dodają organizatorzy.

Na tegoroczną edycję zostali zaproszeni m.in. pastorzy Leo Bigger, Rene Wagner, Karol Michalak, Arkadiusz Krzywodajć, Michał Włodarczyk, Daniel Różański, Arek Kuczyński, Marek Sobotka i inni. Sesję specjalną prowadził również znany charyzmatyk Marcin Zieliński.

Dodatkowo konferencja zapewnia atrakcje takie jak koncert Linii Nocnej, spektakl pt. „Był sobie Twórca” w reżyserii Edyty Dudy Olechowskiej czy wieczorek kabaretowy.

Na terenie konferencji są również dostępne stoiska z przeróżnymi inicjatywami, między innymi stoisko szkoły biblijnej Christ for the Nations Poland, Misja nie jesteś sama - czyli misja wsparcia dla kobiet z niechcianą ciążą, czy stoisko z projektem artystki Oli Tubielewicz, Dziennik Nowego.

- Dziennik Nowego Testamentu to niszowe wydawnictwo zajmujące się projektowaniem i wydawaniem współcześnie zaprojektowanych Nowych Testamentów, kalendarzy z ewangeliami i gadżetów z dobrym przesłaniem. Aktualnie jesteśmy już grupą artystów chrześcijańskich, z różnych Kościołów w Polsce, tworzących współczesną sztukę o Jezusie - wyjaśnia Ola Tubielewicz.

Wszystko zaaranżowane jest nowocześnie, przy użyciu współczesnych rozwiązań technicznych, a do tego z dostrzegalną troską o estetykę. Uczestnicy mogą nauczyć się od najlepszych baristów różnych sposobów przyrządzania kawy czy kolorowych bezalkoholowych drinków, piłkarskich tricków uczy Mohammad Akbari, a sztuczek na deskorolce Daniel Godson. Będzie okazja poznać różne techniki malarstwa i graffiti, nie zabraknie nowoczesnego tańca, kursu fotografii, marketingu czy występów DJ-ów.

Zatroszczono się również o gastronomię, gdzie za symboliczną opłatą można dostać przygotowywane na bieżąco posiłki.

W sobotę 9 listopada o 17:00 będzie otwarte spotkanie z katolickim charyzmatykiem i mówcą Marcinem Zielińskim.

Więcej informacji na stronie wydarzenia: bazacentrum.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Mokrzycki o nowych biskupach dla Ukrainy: nasz Kościół potrzebuje nowych sił

2019-11-12 20:22

kcz (KAI Lwów) / Lwów

- Cieszymy się bardzo, że Kościół rzymskokatolicki w Ukrainie ostatnio otrzymał dwóch biskupów Aleksandra Jazłowieckiego i Mikołaja Łuczoka – powiedział KAI abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski. - Jesteśmy Ojcu Franciszkowi bardzo wdzięczni za te dwie nominacje młodych kapłanów, którzy wzbogacą także i nasz tutaj kolegium biskupów i będą też dla nas wsparciem.

Krzysztof Tadej

- Jest to dla nas bardzo ważne, ponieważ niektórzy biskupi mianowani jeszcze na początku odnowienia struktur Kościoła rzymskokatolickiego w Ukrainie już odeszli do wieczności i wielu jest już na emeryturze – wyjaśnił abp Mokrzycki. – Nowe nominacje to dla nas oznaka, że nasz Kościół jest żywy, że potrzebuje nowych sił by jak najlepiej otoczyć troską nasz Kościół, kapłanów, siostry zakonnych, ale przede wszystkim wiernych.

Lwowski metropolita zaznaczył, że obaj nowi biskupi pochodzą z Ukrainy. 40-letni ks. Aleksander Jazłowiecki, którego święcenia biskupie odbyły się w sobotę, 9 listopada, w konkatedrze św. Aleksandra w Kijowie będzie pomagał bp. Witalijowi Krywickiemu, ordynariuszowi diecezji kijowsko-żytomierskiej. Bp Jazłowiecki pochodzi z Gibałówki k. Szarogrodu na Podolu, gdzie przez okres komuny przetrwały największe skupiska katolików obrządku łacińskiego w tym kraju.

Z kolei 45-letni dominikanin Mikołaj Łuczok, którego 11 listopada papież Franciszek mianował biskupem pomocniczym diecezji mukaczewskiej urodził w Mukaczewie na Zakarpaciu. „Ks. bp Antal Majnek z Mukaczewa już od dłuższego czasu zwracał się z prośbą o koadiutora albo biskupa pomocniczego – mówił dalej abp Mokrzycki. - Biskup nominat Mikołaj Łuczok pochodzi z Zakarpacia i bardzo dobrze zna ten teren i zna języki tamtejszego ludu Bożego - ukraiński, węgierski, słowacki, polski, rosyjski. Jest z tej ziemi i będzie rozumiał tamtych wiernych, a także tradycje tamtejszego Kościoła”.

Abp Mokrzycki nie ukrywał, że archidiecezja lwowska trochę żałuje dominikanina. „Ojciec Mikołaj Łuczok był przez wiele lat związany z archidiecezją lwowską, poprzez duszpasterstwo akademickie we Lwowie. Bardzo dobrze rozwinął także duszpasterstwo przy kościele Matki Bożej Gromnicznej. Jego posługa była bardzo prężna, więc jego odejście będzie z uszczerbkiem dla tej wspólnoty. Ale cieszymy się, że teraz powróci do swojej macierzystej i będzie służył Kościołowi lokalnemu” – powiedział abp Mokrzycki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

#ZatrzymajAborcję w rękach lewicy

2019-11-13 21:56

Artur Stelmasiak

Według nieoficjalnych informacji przewodniczącym sejmowej Komisji Rodziny i Polityki Społecznej ma być poseł z lewicy. W tej komisji znajduje się obywatelski projekt poparty przez KEP #ZatrzymajAborcję.

Artur Stelmasiak

Oznacza to, że według własnych wytycznych, Prawo i Sprawiedliwość próbuje zrzucić odpowiedzialność za brak działań ws. ochrony życia na lewicę, czyli na postkomunistów SLD, partię Roberta Biedronia i partię Razem.

Przypomnijmy, że obywatelski projekt Zatrzymaj Aborcję uzyskał pełne poparcie biskupów podczas plenarnych obrad Konferencji Episkopatu Polski. Trafił do sejmu w listopadzie 2017 roku z rekordowym poparciem Polaków 830 tys. podpisów. Na początku roku 2018 roku w pierwszym czytaniu w głosowaniu uzyskał miażdżącą sejmową przewagę prawie 280 posłów.

Po pierwszym czytaniu projekt Zatrzymaj Aborcję trafił do Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, a w między czasie uzyskał także pozytywną opinię sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Na tym dobre wieści z sejmu się skończyły, bo ówczesna szefowa komisji Rodziny poseł Bożena Borys-Szopa przez wiele tygodni skutecznie blokowała rozpatrywanie projektu. Nawet, gdy dochodziło do głosowania na komisji to większość polityków PiS głosowało w koalicji z posłami PO i Nowoczesnej skutecznie torpedując dalsze prace nad ochroną życia. W lipcu 2018 roku powołano specjalną podkomisję, do której weszli starannie wyselekcjonowani posłowie PiS. Okazało się, że to najgorsza podkomisja chyba w historii sejmu, bo nie zebrała się ani razu. Osobiście za obronę aborcji eugenicznej odpowiedzialni są posłowie PiS: Grzegorz Matusiak (przewodniczący), Anita Czerwińska, Ewa Kozanecka, Urszula Rusecka, Teresa Wargocka.

Według ustaleń Tygodnika "Niedziela" projekt popierany przez KEP ma zostać oddany w ręce skrajnie lewicowych polityków, co oznacza, że Prawo i Sprawiedliwość ma zamiar oddać ten najważniejszy projekt obywatelski na pożarcie polityków proaborcyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem