Naczelni harcerze i kapelani ZHR dyskutowali, w jaki sposób zainteresować harcerstwem szersze kręgi młodzieży. Ogólnopolski zjazd odbywał się w dniach 22-23 marca w Gimnazjum nr 24, przy ul. Kobielskiej
5 w Warszawie. Patronat nad zjazdem objął prezydent Warszawy.
- Idee ZHR opierają się na służbie Bogu, Ojczyźnie i bliźniemu. Chcielibyśmy tę ewangeliczną wizję harcerstwa nieść szerzej - mówi harcmistrz Paweł Zarzycki, naczelnik Harcerzy. Organizacja planuje dotrzeć
do młodzieży za pośrednictwem parafii. - Obok grup istniejących w parafii harcerstwo mogłoby być ciekawą ofertą aktywnego spędzania czasu i duchowej formacji - podkreśla hm. Zarzycki.
Podczas zjazdu opracowywano materiały metodyczno-wychowawcze do programu nazwanego "Lawina". - Najpierw należy przygotować instruktorów do tego, by wiedzieli jak zachęcić księży w parafii do współpracy.
Nie wszyscy proboszczowie mieli wcześniej kontakt z harcerzami ZHR czy kapelanami. Chcemy też docierać do młodzieży za pośrednictwem kleryków. Wyjdziemy z propozycją do władz seminaryjnych, aby klerycy
mogli odbywać praktyki z harcerzami. Naszą nadzieją są młodzi księża, którzy rozpoczynają posługę kapłańską, są pełni gorliwości i mają aprobatę swoich proboszczów do pracy z harcerzami. Być może wśród
nich znajdą się tacy, którzy będą przez pewien czas animatorami harcerstwa - mówi ojciec hm. Michał Gutkowski, kierownik Wydziału Duszpasterskiego Głównej Kwatery Harcerzy ZHR.
Podczas zjazdu zajmowano się sposobami przygotowania przyszłych kadr. Kapłani inicjowaliby tylko powstanie drużyn. - W dalszym etapie zadaniem kapłana nie jest prowadzenie drużyny, ale sprawowanie
nad nią opieki duchowej. Mamy wiele środowisk harcerskich założonych przez księży czy kleryków, którzy byli w seminarium harcerzami. Widać tu piękną harmonię we współpracy w wychowaniu człowieka. A przecież
dzisiaj o wychowanie toczy się walka - podkreśla o. Gutkowski.
- Proboszczowie, którzy widzą, że dzięki harcerstwu przybywa im wiernych, bardzo nas doceniają. Przykładem jest Hufiec Płock. Jeszcze do niedawna była tam jedna drużyna, a obecnie jest duży hufiec,
stworzony przez krąg klerycki - mów hm. Zarzycki.
Przełożonym kapelanów ZHR z ramienia Episkopatu jest bp Sławoj Leszek Głódź. Kapelani mianowani są do pełnienia funkcji przez władze kościelne. Bezpośrednio podlegają ordynariuszom miejsca.
Faza koncepcyjna planu docierania do parafii zwanego "Lawiną" trwała 3 miesiące. Realizacja I fazy "zdobywania przyjaciół" rozpocznie się od kwietnia br. i potrwa około półtora roku.
Opowiadanie stoi w samym środku dramatu posłuszeństwa. Samuel przychodzi do Saula z twardym słowem Pana. W tle pozostaje wojna z Amalekitami i nakaz objęcia ich „klątwą” (ḥerem), czyli oddaniem wszystkiego Bogu bez prawa do łupu. Saul zachował to, co wyglądało na rozsądny zysk i pobożny zamiar. W perykopie słychać inne kryterium. Samuel zaczyna od znaku słyszalnego: odgłosu owiec i bydła. Zewnętrzny hałas ujawnia wybór serca. Potem pada zdanie-klucz całego wydarzenia: Pan ma upodobanie w posłuszeństwie. Hebrajskie (šāma‘) znaczy „słuchać” i niesie sens „być posłusznym”. Saul słyszy rozkaz, a układa własne usprawiedliwienia. Chce złożyć ofiarę z najlepszego łupu. Samuel widzi w tym odwrócenie porządku. Ofiara wyrasta z przymierza, a przymierze żyje ze słuchania. Prorok nazywa bunt grzechem wróżbiarstwa, a upór winą bałwochwalstwa. To porównania z obszaru praktyk, które obiecują kontrolę i bezpieczeństwo. Serce upierające się przy swoim planie przenosi tę samą postawę na relację z Bogiem. Na końcu brzmi wyrok: odrzucenie słowa Pana prowadzi do odrzucenia króla. W Izraelu władza królewska pozostaje służbą poddającą się Słowu. Tekst dotyka też religijnej pokusy. Człowiek potrafi mnożyć gesty pobożności, a równocześnie omijać posłuszeństwo. Słowo Boga przenika takie zasłony i wzywa do prostoty serca. W starożytnym kulcie tłuszcz ofiary uchodził za część najcenniejszą. Samuel przypomina, że nawet to, co najlepsze, nie zastąpi słuchania. Posłuszeństwo otwiera drogę błogosławieństwu i chroni przed duchowym rozproszeniem. Samuel nie prowadzi sporu o strategię wojny. On odsłania relację króla z Bogiem, która stoi u źródeł decyzji.
Z informacji, które zostały udzielone naszej redakcji w związku z artykułem, który ukazał się w "Gazecie Wyborczej" odnośnie do ks. Teodora Sawielewicza, twórcy „Teobańkologii”, przypominamy, że Kuria Metropolitalna Wrocławska wydała oświadczenie, w którym poinformowano o powołaniu specjalnej komisji.
Jak przekazała Archidiecezja Wrocławska w komunikacie z 16 grudnia 2025 roku, decyzja o utworzeniu Komisji ds. zbadania funkcjonowania fundacji Teobańkologia została podjęta przez metropolitę wrocławskiego abp. Józefa Kupnego w związku z rozwojem działalności fundacji oraz szeroką skalą jej inicjatyw duszpasterskich i medialnych. Celem komisji jest zbadanie działalności fundacji, zapewnienie jej przejrzystości oraz pogłębienie współpracy pomiędzy fundacją a Kościołem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.