Reklama

Świętość bez limitu!

2018-11-07 08:52

PD
Edycja łódzka 45/2018, str. IV

Piotr Drzewiecki
Procesja z relikwiami

Wy nie jesteście żadną przyszłością Kościoła! Wy jesteście teraźniejszością Kościoła! Bo to nie chodzi o to, że będziecie tworzyć Kościół jutro, ale o to, że tworzycie go dzisiaj. To spotkanie nie było po to, żebyście za 20 lat przejęli Kościół, jak ja się już zestarzeję, tylko po to, żebyście dzisiaj razem z nami ten Kościół robili – mówił do młodych abp Grzegorz Ryś podczas ósmej już nocy świętych w archikatedrze. Tradycyjnie, jak to na spotkaniach młodzieży, obsiedli oni ołtarz, przy którym stał Najświętszy Sakrament i relikwiarze świętych. Metropolita Łódzki podzielił się także swoim doświadczeniem spotkania z wolontariuszami szpitala onkologicznego w Tomaszowie Mazowieckim i zachęcił młodych, aby w swoim życiu znaleźli chwilę na wolontariat wśród ludzi chorych, bo to jest dobra droga do tego, by zdobywać świętość w swojej codzienności.

Noc Świętych zakończyła tradycyjna adoracja relikwiarzy przez młodych, która w tym roku była wyjątkowa długa, ze względu na dużą liczbę uczestników spotkania. Każdy z nich, wychodząc z katedry, otrzymał dwa prezenty – kartę kredytową z hasłem spotkania oraz wizerunkami trzech głównych postaci tegorocznej edycji, a także z miejscem na swoje zdjęcie profilowe jako... przyszłego świętego. Drugim prezentem była zakładka od Wydziału Duszpasterstwa Młodzieży, organizatora Nocy Świętych i innych akcji młodzieżowych, z planem jazdy na każdy tydzień dla młodych.

Tagi:
Noc Świętych

Reklama

Świętość bez limitu!

2018-11-07 13:34

Piotr Drzewiecki

„Bądźcie świętymi, bo ja jestem święty” (Kpł 19,2b) – pod tym hasłem odbyła się ósma Noc Świętych w archikatedrze łódzkiej.

Piotr Drzewiecki

W tym roku głównymi świętymi i błogosławionymi, których postaci i życie zostało przybliżone młodym tłumnie zgromadzonym w katedrze byli: bł. Chiara Luce Badano - włoska członkini Ruchu Focolari, św. Jose Sanchez Del Rio – meksykański członek katolickiego ruchu oporu Cristeros oraz Męczennicy Chrześcijańskiego Braterstwa, czyli afrykańscy seminarzyści z Buta, którzy oddali swoje życie za wiarę w Chrystusa. Postać każdej z tych trzech postaci poprzedziło wprowadziło wprowadzenie jej wizerunku oraz filmik albo scenka ilustrująca życie i oddanie się Jezusowi.

Zobacz zdjęcia: Świętość bez limitu!

Błogosławiona Chiara Luce Badano żyła pięknymi marzeniami, dlatego też miała miejsce modlitwa prośby o Ducha Świętego, by rozpali w obecnych dobre marzenia. Młodzi na karteczkach wypisali swoje marzenia, a następnie wrzucili je do koszy, które zostały złożone pod Najświętszym Sakramentem – bo „tylko Bóg zna nasze marzenia i może pomóc je spełnić” – mówią organizatorzy spotkania. Wielką odwagą wyznania swojej wiary w trudnych czasach wykazał się św. Jose Sanchez Del Rio. Aby pokazać, że młodzi nie wstydzą się tego, że należą do Jezusa, dostali zadanie wysłania smsa do kogoś, komu nigdy nie przyznawali się do wiary w Boga. Ostatni filmik ukazał świadectwo wiary Męczenników Chrześcijańskiego Braterstwa – grupy seminarzystów z dwóch wzajemnie wrogich sobie plemion (Tutsi i Hutu) zamordowanych za wiarę w Jezusa. Wszyscy biskupi, kapłani i klerycy będący w katedrze zaproszeni zostali na środek katedry, a młodzi gestem wyciągniętych dłoni, opartych na ramionach kapłanów, modlili się za nich, prosząc o wytrwanie na drodze powołania oraz o nowe powołania do stanu kapłańskiego. Na koniec osoby konsekrowane otrzymały ogromne brawa w podziękowaniu za swoją posługę!

– Wy nie jesteście żadną przyszłością Kościoła! Wy jesteście teraźniejszością Kościoła! Bo to nie chodzi o to, że będziecie tworzyć Kościół jutro, ale o to, że tworzycie Go dzisiaj. To spotkanie nie było po to, żebyście za 20 lat przejęli Kościół, jak ja się już zestarzeję, tylko o to, żebyście dzisiaj razem z nami ten Kościół robili – mówił do młodych arcybiskup Grzegorz Ryś. Tradycyjnie, jak to na spotkaniach młodzieży, obsiedli oni ołtarz, przy którym stał Najświętszy Sakrament i relikwiarze świętych. Metropolita łódzki podzielił się także swoim doświadczeniem spotkania z wolontariuszami szpitala onkologicznego w Tomaszowie Mazowieckim i zachęcił młodych, aby w swoim życiu znaleźli chwilę na wolontariat wśród ludzi chorych, bo to jest dobra droga do tego, by zdobywać świętość w swojej codzienności!

Noc Świętych zakończyła tradycyjna adoracja relikwiarzy przez młodych, która w tym roku była wyjątkowa długa, ze względu na dużą liczbę uczestników spotkania. Każdy z nich, wychodząc z katedry otrzymał dwa prezenty – kartę kredytową z hasłem spotkania oraz wizerunkami trzech głównych postaci tegorocznej edycji, a także z miejscem na swoje zdjęcie profilowe jako… przyszłego świętego! Drugim prezentem była zakładka od Wydziału Duszpasterstwa Młodzieży, organizatora Nocy Świętych i innych akcji młodzieżowych, z planem jazdy na każdy tydzień dla młodych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jakub blokuje LGBT

2019-08-21 11:24

Wojciech Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 38-39

Skutkiem ubocznym tzw. marszu równości w Płocku jest duża popularność 15-letniego Jakuba, który próbował zablokować go z krzyżem w ręku. „Niedzieli” opowiada, dlaczego to zrobił

SplashNews.com/EastNews
Jakub z krzyżem w ręku usiłuje powstrzymać marsz równości w Płocku

Zdjęcia i filmiki obiegły internetowe portale. Nastolatek z pokaźnym krzyżem i różańcem stanął na trasie płockiego marszu środowisk homoseksualnych, na który zwieziono autokarami aktywistów z całej Polski. Do konfrontacji nie doszło: Jakub został zatrzymany, zepchnięty i wyniesiony przez eskortujących marsz policjantów.

Dlaczego chciał zablokować marsz, a do tego z krzyżem? – Chciałem przypomnieć gest ks. Ignacego Skorupki z bitwy z bolszewikami – mówi. – Nikt mnie nie namawiał ani nie zmuszał do działania. Mam 15 lat, rozumiem otaczający mnie świat i potrafię świadomie podejmować decyzje. Zrobiłem tylko to, czego nikt inny nie chciał zrobić.

Musimy się bronić

Opinie o takich marszach są przeciwstawne. Ich poplecznicy twierdzą, że to manifestacja równości homoseksualistów itp. oraz innych normalnych ludzi; przeciwnicy mówią o wciskaniu kitu, oswajaniu z nienormalnością i propagowaniu chorych idei i zboczeń. Płocki marsz odbył się pod hasłem: „Płock napędza równość!”.

Jakub, kilkunastolatek z Płocka, ma wyrobioną opinię na temat takich marszów i zachowania ich uczestników: propaganda szerzona w czasie imprez LGBT sprzeciwia się katolickiej nauce i zdrowemu rozsądkowi. – To jest powód – tłumaczy – akcji z krzyżem w ręku.

Chciał też pokazać, że nie ma zgody na profanacje, które na takich marszach się odbywają. – Obrazki Matki Bożej z tęczową aureolą wołają o pomstę do nieba. Katolicy muszą się bronić – mówi twardo. Widział takie bluźniercze podobizny na marszu w Płocku. – To było straszne, łzy stanęły mi w oczach... – wyznaje.

Ma wiele pytań

Jakub niedawno skończył szkołę podstawową i dostał się do katolickiego liceum działającego przy miejscowym seminarium duchownym. List polecający dał mu proboszcz parafii katedralnej ks. kan. Stefan Cegłowski. Proboszcz i Jakuba, i jego rodzinę dobrze zna, ale ani o nim, ani o ostatnich wydarzeniach nie chce mówić. Twierdzi, że szkodzi to chłopcu.

Płocki duchowny zaświadcza o wiarygodności Jakuba. Chłopak żyje tym, o czym mówi. Jest głęboko wierzącym i przekonanym katolikiem, ma poglądy tradycjonalistyczne. – Interesuje się liturgią trydencką i ma wiele pytań z nią związanych. Jako jeden z niewielu w czasie udzielania Komunii św. przyklęka – mówi kapłan. – Jest inteligentny i elokwentny. Zdał do dobrej, katolickiej szkoły. Ma przed sobą przyszłość. Jeśli chce zostać księdzem, może nim zostać – dodaje. Z zastrzeżeniem: jeśli znajdzie w sobie dość pokory. Na razie w wywiadach po zdarzeniach z marszu równości, m.in. w telewizji wrealu.24.pl, ma z tym kłopot.

Chce być księdzem

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Dziwisz: Kościół chce pomagać góralom w zachowaniu ich tożsamości

2019-08-25 11:48

md / Kraków (KAI)

Potrzeba nam środowisk, związków i organizacji społecznych, które jednoczą, skupiają ludzi wokół wspólnych wartości i celów, pomagając ludziom czynić dobro – mówił kard. Stanisław Dziwisz w katedrze na Wawelu, gdzie przewodniczył Mszy św. w 100-lecie Związku Podhalan. Hierarcha podkreślał, że „w Polsce mamy dość sporów partyjnych”.

Archidiecezja Ķrakowska

W katedrze na Wawelu zgromadzili się członkowie Związku Podhalan w Polsce, ze Stanów Zjednoczonych, Kanady i innych krajów, reprezentujący 86 oddziałów Związku.

W homilii kard. Dziwisz podkreślał, że Związek Podhalan skupia ludzi, których łączy nie tylko ziemia, na której się urodzili i wychowali, ale tych, którzy podzielają wspólne wartości. Wśród najważniejszych wymienił służbę Polsce, troskę o moralny poziom mieszkańców gór, rodzinę, dbałość o tradycje regionu oraz związek z Kościołem.

Kaznodzieja zauważył, że u podstaw służby krajowi leży patriotyzm. Umocnieniu góralskiej miłości do ojczyzny było powołanie Związku Podhalan. - Dzisiaj naszym zadaniem i obowiązkiem jest troska o młode pokolenie górali, o jego wykształcenie i kulturę, by przejęło, umacniało i pomnażało wspaniale dziedzictwo ojców – stwierdził kard. Dziwisz.

Dodał, że dla mieszkańców gór, „ludzi pracowitych i uczciwych, ludzi honoru”, punktem odniesienia powinien być Dekalog, na którym „możemy wznosić gmach naszego życia osobistego, rodzinnego i społecznego”. - Wartością jest rodzina jako pierwotna i podstawowa wspólnota życia i miłości, w której człowiek przychodzi na świat i dorasta do służby bliźnim – nauczał purpurat, dodając że góralska rodzina zawsze była „zwarta i solidarna”, również wtedy, gdy jej członkowie musieli wyjeżdżać za chlebem. - Żyjąc i pracując z dala od Polski, od gór, podtrzymywali i nadal podtrzymują swoją kulturę, swoje tradycje i obyczaje – przypominał.

Według krakowskiego metropolity seniora, do wartości, którym winni być wierni górale, należy także troska o duchowy, gospodarczy i kulturalny rozwój regionu oraz „odpowiedzialna ekologia”. Powołując się na encyklikę papieża Franciszka „Laudato si’”, kard. Dziwisz przypomniał, że ziemia jest naszą „siostrą i matką”.

- Zdajemy sobie sprawę, jak często ta nasza siostra i matka ziemia jest niesprawiedliwie traktowana przez nieodpowiedzialne wykorzystywanie i eksploatację. Stąd wołanie Ojca Świętego o ochronę ziemi, powietrza i wody, o ochronę krajobrazu, bo to wszystko jest dar Boży, którego nie jesteśmy wyłącznym właścicielem i który powinniśmy przekazać następnym pokoleniom – zaznaczył.

- Kościół wrósł w góralską kulturę i duchowość, stanowił bowiem przez całe wieki punkt odniesienia i oparcie w przeżywaniu przełomowych, ale także codziennych spraw ludzkiego życia – kontynuował wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II, podkreślając że polski papież jest „ikoną” Kościoła zatroskanego o dobro ludu zamieszkującego górską krainę.

- Kościół chce pomagać góralom w zachowaniu ich tożsamości – mówił kaznodzieja. Wyjaśniał, że z jednej strony Kościół katolicki, czyli powszechny, „uczy nas otwartej postawy wobec innych naszych braci i sióstr, mówiących innymi językami, posiadających własną kulturę”, a z drugiej - pomaga pogłębiać naszą tożsamość, nasz sposób życia, myślenia i działania.

Jego zdaniem, zaletą Związku Podhalan w Polsce jest to, że nie daje się upolityczniać. - Tego trzeba strzec. Mamy w Polsce dość sporów partyjnych – podkreślał. - Potrzeba nam środowisk, potrzeba nam związków i organizacji społecznych, które jednoczą, skupiają ludzi wokół wspólnych wartości i celów, które pomagają ludziom czynić dobro, pogłębiać poczucie przynależności do wspólnoty – dodał.

Związek Podhalan to największa organizacja górali na całym świecie. Pielęgnuje tradycje, folklor, wspiera kulturę. Przy wielu oddziałach działają dziecięce i młodzieżowe zespoły regionalne. Wśród znanych kapelanów we współczesnej historii ZP był ks. prof. Józef Tischner i ks. prałat Tadeusz Juchas, wieloletni kustosz sanktuarium w Ludźmierzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem