Reklama

Niedziela Przemyska

Panie, wspieraj tych, których powołujesz

Niedziela przemyska 45/2018, str. IV

[ TEMATY ]

powołanie

Marek Łabuński

Mszy św. przewodniczył abp Adam Szal

Mszy św. przewodniczył abp Adam Szal

W sobotę 20 października 2018 r. na kilka dni przed liturgicznym wspomnieniem bł. Jana Balickiego odbyła się pielgrzymka Dzieła Pomocy Powołaniom. Jest to wspólnota wiernych z całej diecezji, której członkowie podjęli się modlitwy w intencji kapłanów, osób konsekrowanych, kleryków, a także wszystkich młodych, którzy stają przed niezwykle ważną, ale i trudną decyzją wyboru własnej życiowej drogi.

Modlitwa w intencji powołań

Pielgrzymka rozpoczęła się uroczystą Eucharystią pod przewodnictwem abp. Adama Szala, metropolity przemyskiego. Ksiądz Arcybiskup podziękował wiernym za przybycie, zaznaczając, jak ważna jest modlitwa w intencji powołanych do kapłaństwa i życia zakonnego. Przywołał przy tym słowa papieża Franciszka, który u początku posługi na Stolicy Piotrowej prosił o duchowe wsparcie wezwaniem: „Módlcie się za mnie”. Jednocześnie Metropolita skierował prośbę o duchowe wsparcie dla kapłanów przeżywających rozmaite życiowe trudności i kryzysy.

Reklama

Homilię wygłosił ks. Łukasz Jastrzębski, sekretarz metropolity przemyskiego, ukazując teologię powołania, które za św. Janem Pawłem II możemy określić mianem „daru i tajemnicy”. W tych prostych słowach objawia się istota, sens i głębia powołania. Jezus w swoim miłosierdziu powołuje kogo chce, zastrzegając: „nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” (J 15,16). Powołanie to wielka tajemnica, która dotyka najbardziej intymnej sfery człowieka, jednak nie każdy potrafi odpowiedzieć pozytywnie na ów wewnętrzny głos. Dzieje się tak, ponieważ Jezus szanuje wolność każdego człowieka. Kaznodzieja zwrócił uwagę, że wielkość Chrystusowego kapłaństwa może przerażać. Przywołał słowa św. Piotra, który uznając swoją słabość, błaga Jezusa: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny” (Łk 5,8). Jednak na każdego powołanego pada pełne miłości spojrzenie Jezusa, któremu trzeba zaufać, mając w sercu słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane u progu pontyfikatu: „Nie lękajcie się!”. Na koniec homilii kaznodzieja wypowiedział słowa św. Jana Pawła II w intencji powołań, posługując się orędziem Papieża Polaka: „Do Ciebie, Panie, zwracamy się z ufnością! Synu Boży, posłany przez Ojca do ludzi wszystkich czasów i do każdego zakątka ziemi! Prosimy Cię przez pośrednictwo Maryi, Matki Twojej i Matki naszej: spraw, aby w Kościele nie brakowało powołań, zwłaszcza tych, do specjalnej służby na rzecz Twego Królestwa.

Wspieraj tych, których powołujesz do naśladowania Ciebie w naszym czasie: spraw, aby kontemplując Twoje oblicze, odpowiedzieli z radością na zdumiewającą misję, którą im powierzyłeś dla dobra Twojego Ludu i wszystkich ludzi. Ty, który jesteś Bogiem i który żyjesz i królujesz z Ojcem i Duchem Świętym przez wszystkie wieki wieków. Amen”.

Spotkanie w auli WSD

Druga część spotkania miała miejsce w Auli Instytutu w Wyższym Seminarium Duchownym. Członków i sympatyków DPP przywitał rektor ks. Konrad Dyrda, który zaznaczył, że najważniejszą misją i celem troski o powołanych jest świętość kapłanów.

Reklama

Następnie klerycy IV roku wystawili sztukę o życiu św. Maksymiliana Marii Kolbego. Alumni przypomnieli najważniejsze wydarzenia z życia świętego męczennika: od objawienia z dzieciństwa, w którym otrzymał od Matki Bożej dwie korony – czystości i męczeństwa; poprzez trudności z rozeznaniem powołania w nowicjacie, studia w Rzymie, stworzenie Milicji Niepokalanej, czasopisma „Rycerz Niepokalanej”, założenie Niepokalanowa, aż po heroiczne oddanie życia za współwięźnia w Auschwitz.

Św. Maksymilian był kapłanem, którego życie naznaczyła miłość do Maryi Niepokalanej. To zawierzenie nadało kierunek jego działalności i zaprowadziło do świętości przez śmierć męczeńską. Zgromadzeni na sztuce kapłani i świeccy mogli uświadomić sobie, jak ważna jest pobożność maryjna w życiu każdego człowieka.

Na koniec ks. Maciej Dżugan, moderator Dzieła Pomocy Powołaniom podziękował wszystkim za nieustanną modlitwę w intencji powołań, a zwłaszcza kleryków, zapewniając, że dar modlitwy działa także w drugą stronę. Wspólnota Seminarium pamięta o swoich duchowych dobroczyńcach w modlitwach, a w każdy czwartek w intencji DPP sprawowana jest Msza św. Każdy kleryk napisał własnoręczne, osobiste podziękowania dla każdego z członków Dzieła Pomocy Powołaniom, prosząc o dalsze wsparcie duchowe.

Dzieło Pomocy Powołaniom

Dzieło Pomocy Powołaniom to wielki skarb dla wspólnoty Seminarium. Modlitwa w intencji kapłanów i alumnów to podstawa, która pomaga kroczyć wymagającą, ale piękną drogą powołania. Modlitwa w trudnych momentach dodaje otuchy, przypomina, że człowiek nigdy nie jest sam, pomaga podnieść się i na nowo zwrócić oczy ku niebu. Dni, w których gromadzą się członkowie Dzieła Pomocy Powołaniom, uświadamiają każdemu podążającemu drogą wyznaczoną przez Chrystusa, jak wielkim duchowym wsparciem jest każdego dnia obdarowywany. Pozwala to na nowo zrozumieć sens i potrzebę wzrastania duchowego, aby życiem z ludźmi i dla ludzi przybliżać ich do Boga i z nimi zdobywać świętość. Na widok tak wielu ludzi dobrej woli, zatroskanych o dobro powołanych, raduje się serce, a w oku niejednego alumna pojawia się łza wzruszenia i wdzięczności.

2018-11-07 08:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolekcjoner piusek

2020-09-23 09:47

Niedziela świdnicka 39/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

powołanie

kolekcja

Ks. Mirosław Benedyk

Jakub Nóżka prezentuje piuskę, którą otrzymał od bp. Marka Mendyka

Jakub Nóżka prezentuje piuskę, którą otrzymał od bp. Marka Mendyka

Ministrantem jest od ośmiu lat. Od blisko dwóch gra na organach podczas Mszy św. Jego marzeniem jest być księdzem. Zbiera piuski, różańce i obrazki, koresponduje z biskupami.

Piętnastoletni Jakub Nóżka mieszka w Białej, która od Świdnicy jest oddalona o 15 km. Jest pasjonatem liturgii i muzyki. Od niedawana także kolekcjonerem dewocjonaliów i elementów strojów biskupich.

CZYTAJ DALEJ

Różaniec w intencji nienarodzonych przed Trybunałem

2020-09-28 09:48

Karol Porwich/Niedziela


Fundacja Życie i Rodzina oraz Komitet Inicjatywy Ustawodawczej #ZatrzymajAborcję organizują kolejny różaniec w intencji dobrego wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej. Modlitwa rozpocznie się o godz. 18.

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego mogą zakończyć haniebne praktyki selekcji nienarodzonych dzieci. 22 października 2020 Trybunał Konstytucyjny zajmie się rozpatrywaniem wniosku o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją RP tzw. aborcji eugenicznej, czyli zabijania dzieci podejrzanych o chorobę lub niepełnosprawność. Wcześniej Trybunał przez trzy lata hamował wydanie orzeczenia w tej sprawie.

W związku z tym co tydzień w poniedziałek o godz. 18 przed Trybunałem Konstytucyjnym odbywać się będzie publiczna modlitwa różańcowa o wydanie dobrego, zgodnego z Konstytucją orzeczenia. W zeszłym tygodniu na pierwszą modlitwę w intencji nienarodzonych przyszło kilkadziesiąt osób.

Fundacja Życie i Rodzina i Komitet Inicjatywy Ustawodawczej #ZatrzymajAborcję organizują wspólny różaniec w intencji dobrego wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej. Pierwsze spotkanie odbędzie się 21 września 2020 r. (poniedziałek) w Warszawie przy al. Jana Christiana Szucha 12a, przed Trybunałem Konstytucyjnym w godzinach od 18.00-19.30. Kolejne spotkania odbywać się będą co tydzień o tej samej porze i w tym samym miejscu.

W czwartek, 22 października 2020 r. Trybunał Konstytucyjny na czele z Prezes TK Julią Przyłębską, rozpozna sprawę niezgodności z konstytucją tzw. przesłanki eugenicznej w polskiej ustawie aborcyjnej. Dzieje się to po trzech latach oczekiwania i licznych naciskach ze strony opinii publicznej, a także w chwili, gdy w Sejmie czeka na rozpatrzenie największa w historii Polski inicjatywa pro-life #ZatrzymajAborcję.

Dopuszczanie selekcji i zabijania nienarodzonych ze względu na możliwość wystąpienia wad wrodzonych przypomina najgorsze nazistowskie praktyki. Jest hańbą dla polskiego państwa. Trybunał Konstytucyjny ma szansę wreszcie tę hańbę zakończyć.

CZYTAJ DALEJ

Szedł wiernie śladami Jezusa

2020-09-28 23:50

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

beatyfikacja kard. Wyszyńskiego

Archikatedra św.Jana Chrzciciela

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Jego wrogowie potrzebowali bardzo dużo czasu, aby zorientować się, że z nim nie można wygrać, bo jest osobą, która na co dzień żyje Bogiem i przesłaniem Ewangelii – mówił o kard. Stefanie Wyszyńskim w homilii w archikatedrze warszawskiej ks. prał. Bogdan Bartołd.

W czasie wieczornej Mszy św., jak każdego 28. dnia miesiąca, modlono się o dobre owoce beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia. W koncelebrowanej Eucharystii uczestniczyły członkinie Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, Rycerze Jana Pawła II, przedstawiciele Archikonfraterni Literackiej oraz wiele osób, które co miesiąc wytrwale przychodzą prosić Boga o dar rychłej beatyfikacji kard. Wyszyńskiego.

W homilii proboszcz parafii archikatedralnej podkreślił, że Prymas Wyszyński zasłużył sobie jak mało kto na wszystkie zaszczytne tytuły, jakimi go jeszcze za życia obdarowywano, co potwierdzają wszyscy, którzy pamiętają jeszcze czasy reżimu komunistycznego. - Kim był Prymas Wyszyński dla wszystkich ludzi, żyjących w Polsce, pozbawionych godności, nadziei, perspektyw, tych, o których mówiono, że są pracującymi miast i wsi? Był przede wszystkim ojcem – zauważył ks. Bartołd. Odwołał się do dramatycznego okresu trzyletniego uwięzienie Prymasa i entuzjastycznego powitania po powrocie z więzienia do Warszawy, przez co kard. Wyszyński stał się ojcem narodu i najwyższym autorytetem. - To był punkt odniesienia, nasz przewodnik na drogach wiary. Komuniści już wtedy nie stosowali tak krwawych represji, ale wciąż używali całego wachlarza prześladowań i trzeba było przestawić się na długofalowy sprzeciw – przypomniał ks. Bartołd i przytoczył wielkie programy i akcje duszpasterskie Prymasa, jak Wielka Nowenna, Tysiąclecie Chrztu Polski czy peregrynacja Matki Bożej w Obrazie Nawiedzenia. Kard. Wyszyński w tamtym czasie, nie zważając na trudności walczył o budowę nowych kościołów, erygował nowe parafie, organizował katechizację dzieci i młodzieży, opiekował się rodzinami.

- Czyż nie byliśmy dumni, że mamy takiego pasterza? Mimo różnych przeciwności czuliśmy się bezpieczni – zaznaczył proboszcz archikatedry i przywołał swoje osobiste wspomnienia z momentu, gdy kard. Wyszyński przyjmował go do seminarium. - Wyprostowana sylwetka, twarz pięknie rozświetlona blaskiem, myśl bardzo logiczna, spokojna i wierność Prawdzie. To budziło respekt. Jak się pojawił Ksiądz Prymas Wyszyński, to od razu czuło się Boży pokój. On swoją obecnością dodawał sił do codziennych zmagań - wspominał.

- Jego wrogowie potrzebowali bardzo dużo czasu, aby się zorientować, że z nim nie można wygrać, bo jest to osoba, która na co dzień żyje Bogiem, przesłaniem Ewangelii. Ileż na Prymasa Wyszyńskiego nasyłano agentów, szpiegów. Naprzeciwko Pałacu Prymasowskiego na Miodowej zainstalowano komórkę Służby Bezpieczeństwa, która inwigilowała go 24 godziny na dobę i nic kompromitującego nie odkryli. Nic nie wskórali. W końcu wynieśli się stamtąd, uznali, że przegrali. Sami przyznali: przegraliśmy z człowiekiem Bożym – mówił ks. Bartołd.

Podkreślił, że Prymas Wyszyński, choć był pozornie człowiekiem słabym, wątłym, słabo uzbrojonym, jednak rozpoczął walkę z Goliatem, jakim był komunizm, wykazując się przy tym wielką odwagą. Wynikała ona z bezgranicznego zaufania Bogu. Nigdy nie cofnął się ani nie zdradził Chrystusa. - Ci, którzy go znają mówią, że źródłem jego siły była niezłomna wiara, wielkie zaufanie Bogu. Tajemnica zwycięstwa Prymasa Tysiąclecia tkwi w tym, że szedł wiernie śladami Mistrza – Jezusa. Był synem i niewolnikiem Matki Bożej. Gdy miał jakieś wątpliwości, gdy nieraz potrzebował jasnego światła, by podjąć dobrą decyzję, szedł do Maryi po radę, nie zważając na krytykę nawet sobie najbliższych bardzo mocno stawiał na każdego człowieka – zaznaczył ks. Bartołd i dodał, że ludzie prowadzeni przez kard. Wyszyńskiego nie zawiedli go. - W tych trudnych czasach pozostawali wierni, modlili się po domach, odmawiali różaniec. Mimo różnego rodzaju szykan uczestniczyli we Mszach św. w kościele. Wychowali dzieci wbrew koniunkturze i zakazom władz. A po nocach ludzie wychowani przez Prymasa Wyszyńskiego bez pozwolenia budowali świątynie, stawiali się na wszystkie uroczystości kościelne i tłumnie wypełniali kościoły – powiedział kaznodzieja.

Przypomniał, że gdy kard. Wojtyła został papieżem, to ci ludzie wyszli, policzyli się i przestali się bać. Założyli „Solidarność” i rozpoczęli swoją niesłychaną wędrówkę z niewoli do obiecanej ziemi wolności. – Kiedy umierał tuż po zamachu na Jana Pawła II Prymas Wyszyński, mieliśmy przekonanie, że umierał święty człowiek, który dzięki niezwykłej wierze i przymierzu z Matką Bożą i Jezusem stał się opoką i ocalił swój lud mieszkający na polskiej ziemi.

Po Komunii tradycyjnie fragment nauczania kard. Wyszyńskiego – tym razem poświęcony ochronie życia dzieci nienarodzonych – odczytała Barbara Dobrzyńska. Po Mszy św. celebransi i wierni przeszli do kaplicy, w której znajduje się grób Sługi Bożego. Tam modlitwę poprowadził ks. prał. Tadeusz Sowa, moderator wydziałów duszpasterskich Kurii Archidiecezji Warszawskiej i dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego. Na zakończenie odśpiewano Apel Jasnogórski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję