Reklama

Sodalicja Mariańska

2018-11-21 10:42

O. Marcin Minczyński OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 47/2018, str. 26

Archiwum Sodalicji Mariańskiej

Dla ludzi świeckich nie ma lepszego środka do nabycia doskonałości jak wstąpienie do Sodalicji Mariańskiej – powiedział św. Franciszek Salezy

W reakcji na zarządzenie komunistycznego rządu PRL, wymagające spisu zaangażowanych w organizacje kościelne, 4 listopada 1949 r. kard. Stefan Wyszyński, prymas Polski, wydał komunikat o rozwiązaniu w obliczu państwa wszystkich stowarzyszeń kościelnych, w tym też sodalicji mariańskich. Dla Kościoła organizacje te jednak nie przestały istnieć i funkcjonowały w sposób tajny. Dopiero 15 września 1980 r.

Prymas Tysiąclecia, który sam był sodalisem, powiedział do ks. prał. Tadeusza Uszyńskiego: „Nadszedł już czas na wznowienie działalności sodalicji mariańskich, i to w dawnym stylu”. Pragnął on wznowienia działalności sodalicji właśnie na fundamencie maryjnej duchowości, na której sam wyrósł. 4 grudnia 1982 r. odbyła się pierwsza pielgrzymka sodalicji z całej Polski na Jasną Górę i została powołana do życia Ogólnopolska Konsulta SM, która opracowała następnie Zasady Ogólne Sodalicji Mariańskich w Polsce. Zatwierdził je prymas Polski kard. Józef Glemp dekretem z 25 listopada 1983 r. Fakt ten uznawany jest za oficjalną reaktywację działalności Sodalicji Mariańskich w Polsce. Ogólnopolska Konsulta w 1988 r. zmieniła się w Ogólnopolski Sekretariat SM, a mocą uchwały KEP z maja 1996 r. została zastąpiona erygowaną wtedy Federacją SM w Polsce.

Reaktywacja jasnogórskiej sodalicji

Podobny los spotkał sodalicje jasnogórskie, które do 1949 r. działały przy sanktuarium narodu. Nie był to jednak koniec historii ruchu sodalicyjnego przy Jasnej Górze. Sodalisi nadal, pod opieką o. Hieronima Pośpiecha, działali w ukryciu. Odbywali spotkania formacyjne, a gdy i to stało się niemożliwe, wciąż aktywnie uczestniczyli w życiu sanktuarium i wspomagali je swoją modlitwą i pracą – tak indywidualnie realizowali sodalicyjne cele.

Reklama

W 1980 r. podjęto pierwsze próby reaktywacji SM przy Jasnej Górze, jednak dopiero po reaktywacji sodalicji mariańskich na szczeblu ogólnopolskim ówczesny przeor Jasnej Góry o. Konstancjusz Kunz wyraził zgodę na ponowną oficjalną działalność sodalicyjną przy sanktuarium narodu. W ten sposób sodalicja mariańska na nowo pojawiła się oficjalnie w duszpasterskiej panoramie częstochowskiego sanktuarium, co nawiązywało do całej jasnogórskiej tradycji sodalicyjnej sprzed 1949 r. W tym roku mija 35 lat od tego ważnego wydarzenia.

Już 3 maja 1984 r. zostały wybrane władze sodalicji, a 26 maja odbyły się pierwsze oficjalne sodalicyjne przyrzeczenia i ślubowania. 8 marca 1994 r. abp Stanisław Nowak, ówczesny metropolita częstochowski, dokonał reerekcji Sodalicji Mariańskiej przy Jasnej Górze i zatwierdził jej statut.

Współczesna działalność sodalicyjna przy Jasnej Górze to przede wszystkim zwykła – indywidualna i wspólnotowa – praca formacyjna, wspólne pielgrzymki, dni skupienia, rekolekcje, coroczne święta patronalne oraz zaangażowanie we wszelkie możliwe i dostępne formy apostolstwa świeckich. Wszystko pod okiem i w szkole Maryi.

100 lat działalności i 35-lecie reaktywacji

W 2016 r. przypadła 100. rocznica rozpoczęcia działalności Sodalicji Mariańskich przy sanktuarium narodu. Główna dziękczynna uroczystość odbyła się podczas 35. Pielgrzymki Sodalicji Mariańskich na Jasną Górę 17 września 2016 r. i była połączona z obchodami 20-lecia Federacji Sodalicji Mariańskich w Polsce. Uroczystej Mszy św. dziękczynnej przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Jubileusz ten zaowocował ożywieniem pracy sodalicyjnej i pojawieniem się nowych członków we wspólnocie. 12 marca 2017 r. zebranie walne podjęło m.in. uchwałę dotyczącą zmian w dotychczasowym statucie, które na prośbę ojca moderatora i zarządu jasnogórskiej sodalicji zatwierdził dekretem z 24 kwietnia 2017 r. abp Wacław Depo.

Sodalicja mariańska to od ponad 450 lat w Kościele i od ponad 100 lat przy Jasnej Górze maryjna szkoła wiary, miłości, życia Ewangelią oraz apostolskiego zaangażowania w Kościele i w świecie współczesnym. Najlepszą rekomendacją tej drogi duchowości są słowa św. Franciszka Salezego: „Dla ludzi świeckich nie ma lepszego środka do nabycia doskonałości jak wstąpienie do Sodalicji Mariańskiej”. Kroczmy więc odważnie tą drogą przez Maryję do Jezusa, tak jak wielu świętych! A jak ich wielu – można choć w części zobaczyć, zapoznając się z Litanią do Świętych Sodalicji Mariańskiej.

Rekolekcje adwentowe z ks. Pawlukiewiczem

2019-12-02 15:38

Salve NET

Tam, gdzie jest wolność, tam, gdzie jest możliwość rozwijania swojej twórczości, tam jest dużo Światła. Obyśmy byli dziećmi Światła, synami Światła, takimi księżycami Światła, które będą odbijać Jego blask w sercach innych ludzi - mówi ks. Piotr Pawlukiewicz

youtube.com

ODCINEK DRUGI



ODCINEK PIERWSZY

Zapraszamy na pierwszy odcinek rekolekcji ks. Piotra, kolejne będą ukazywały się w każdy poniedziałek adwentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tymoteusz Szydło złożył prośbę do papieża o przeniesienie do stanu świeckiego

2019-12-11 07:16

dg / Warszawa (KAI)

- Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia - napisał Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przesłanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego z Kancelarii Kopeć Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

diecezja.bielsko.pl

Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przekazanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego, napisał, że do publikacji czuje się zmuszony przez krzywdzące spekulacje, towarzyszące dopuszczalnej przez prawo kanoniczne zgodzie biskupa bielsko-żywieckiego na to, by udał się na urlop. "W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem" - wyjaśnia T. Szydło.

– W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama – napisał w oświadczeniu.

Przyznaje, że w kontaktach z mediami popełniał błędy, zwłaszcza nie sprzeciwiając się próbom kojarzenia go z konkretną opcją polityczną i dając się uwikłać w wydarzenia sprzyjające takim opiniom.

– Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji - wyjaśnia, prosząc media o uszanowanie prywatności i zaprzestanie publikacji jego temat.

Przeprosił także osoby, które czują się zawiedzione jego decyzją, "zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni".

– Mam nadzieję, że to oświadczenie ostatecznie przetnie wszelkie spekulacje oraz plotki na temat mojego klienta i pozwoli mu dalej normalnie żyć - powiedział w rozmowie z KAI adwokat Maciej Zaborowski, pełnomocnik Tymoteusza Szydło.

Oświadczenie dotyczące prośby o przeniesienie do stanu świeckiego

Wobec narastających spekulacji dotyczących mojego urlopu, na który otrzymałem zgodę od biskupa bielsko-żywieckiego, czuję się zmuszony zabrać głos. Chciałbym przeciąć w ten sposób krzywdzące spekulacje, które poza mną dotykają przede wszystkim moich bliskich a także osoby postronne. W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem.

Biskup bielsko-żywiecki przyjął prośbę o urlop, co jest dopuszczalne w ramach prawa kanonicznego. W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama. Oczywiście dziś zdaję sobie sprawę, że sam także popełniłem szereg błędów w kontaktach z mediami, zwłaszcza tuż po święceniach, kiedy nie oponowałem, gdy próbowano skojarzyć mnie z określoną opcją polityczną. Nigdy nie było to moim celem ani ambicją, jednak zabrakło mi siły woli, by zaprotestować przeciwko publikacjom na mój temat. Co gorsza, dałem się uwikłać w wydarzenia, które mogły zostać błędnie odczytane jako udzielenie poparcia politycznego. Przez następne lata mojej posługi unikałem mediów i protestowałem prywatną drogą przeciw publikacjom na mój temat.

Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji.

Żałuję, że moja historia potoczyła się w ten sposób, ale mimo wszystko mam nadzieję, że uda mi się poukładać życie na nowo. W tym miejscu mogę jedynie prosić media o uszanowanie mojej prywatności i zaprzestanie publikacji na mój temat. Zdaję sobie sprawę, że moja decyzja jest bolesna dla wielu osób, ale nie mogę postąpić inaczej. Przepraszam wszystkich, których zawiodłem, zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni.

Tymoteusz Szydło

Bielsko-Biała, 10.12.2019

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem