Reklama

Dookoła Polski

Polska nie bierze udziału w szczycie V4 w Izraelu

Odwołanie przez premiera Mateusza Morawieckiego wyjazdu na szczyt państw Grupy Wyszehradzkiej i Izraela, który został zaplanowany w Jerozolimie, było ważnym gestem. Miało pokazać stronie żydowskiej, że Polska nie zgadza się na kłamliwe wypowiedzi i sugestie obciążające nas współodpowiedzialnością za zagładę Żydów w czasie II wojny światowej.

Bezpośrednią przyczyną reakcji Morawieckiego były słowa premiera Izraela Beniamina Netanjahu w czasie konferencji bliskowschodniej w Warszawie o rzekomej współpracy Polaków z Niemcami mordującymi Żydów. Netanjahu mówił to w kontekście porozumienia Polski i Izraela, które ma kończyć spór o nowelizację ustawy o IPN. Strona izraelska w dementi utrzymuje, że Netanjahu został źle zacytowany przez izraelskie media i źle zrozumiany przez Polaków (ponoć nie mówił dziennikarzom o polskim narodzie ani państwie – informowała kancelaria premiera Izraela).

Do kolejnego skandalu na linii Izrael – Polska doszło w związku z wypowiedzią Israela Katza, nowego ministra spraw zagranicznych Izraela. Oskarżył on Polaków o kolaborację z Niemcami. Było to podczas programu wyborczego na antenie Channel 13 TV News – Israel. Katz poparł słowa premiera Netanjahu o Polakach „zabijających Żydów”. Przypomniał też skandaliczne słowa byłego premiera Izraela Icchaka Szamira, który powiedział: „Polacy antysemityzm wyssali z mlekiem matki”. Na słowa szefa izraelskiego MSZ zareagował ambasador RP w Izraelu Marek Magierowski. Polski dyplomata uznał, że cytat z Szamira jest „haniebny”, a także „rasistowski”.

Reklama

Wojciech Dudkiewicz

Jest sprawa

Sprawa zwrotu mienia obywatelom amerykańskim pochodzenia żydowskiego jest całkowicie uregulowana – zapewnił premier Mateusz Morawiecki. To jego reakcja na wystąpienie w czasie konferencji bliskowschodniej w Warszawie sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo, który wezwał polskie władze do uregulowania tej sprawy. Chodzi o mienie polskich Żydów, którzy nie pozostawili spadkobierców. Mienie to chciałyby przejąć amerykańskie organizacje żydowskie. Polska jest pod tym względem całkowicie bezpieczna – oświadczył premier Morawiecki i podkreślił, że oczekiwania, by Polska zadośćuczyniła za niemieckie zbrodnie, to wielkie nieporozumienie. – To my mamy prawo do żądania odszkodowań – powiedział. Wydaje się, że jeszcze nie raz usłyszymy o tej sprawie.

wd

Szansa dla pokoju

Wystąpienie szefa dyplomacji USA, który wzywał nas do bezpodstawnego wypłacenia miliardów dolarów za bezspadkowe mienie polskich Żydów, a także wypowiedzi premiera Izraela, który obciążył nas za zbrodnie Niemców, zdominowały przekazy z konferencji bliskowschodniej w Warszawie. Tymczasem polskie władze wskazują, że miała ona ważny wymiar, a Polska zyskała nową rolę w polityce międzynarodowej. – Izrael, USA, państwa arabskie i UE usiadły przy jednym stole. Polska stała się krajem, który w polityce globalnej świadczy dobre miejsce do dyskusji. Zyskaliśmy zupełnie nową rolę w polityce międzynarodowej, której do tej pory nie odgrywaliśmy – mówi Krzysztof Szczerski, szef gabinetu Prezydenta RP.

Oby tak było.

wd

Mama 4 +

Podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawa o świadczeniu uzupełniającym, nazywanym „Mama 4 +”, przewiduje, że matki, które urodziły i wychowały przynajmniej czworo dzieci, będą miały prawo do minimalnej emerytury. To kolejny krok w prorodzinnej polityce rządów dobrej zmiany. Oddaje sprawiedliwość i zapewnia byt matkom wielodzietnych rodzin. O świadczenie będą się mogli ubiegać: matki, które osiągnęły wiek emerytalny – 60 lat, a także m.in. ojcowie, którzy wychowali co najmniej czworo dzieci w razie śmierci matki albo porzucenia przez nią dzieci – po osiągnięciu 65 lat. Świadczenie przysługiwać będzie w wysokości najniższej emerytury. Wnioski można składać od 1 marca br. Według szacunków, z nowych przepisów skorzysta ok. 65 tys. osób, które dziś nie mają prawa do emerytury lub renty, oraz 30 tys. osób, które pobierają świadczenia poniżej poziomu najniższej emerytury.

jk

Przekopywanie rozpoczęte

Ruszyła budowa przekopu Mierzei Wiślanej, łączącej Bałtyk z Zalewem Wiślanym. Urząd Morski w Gdyni, który jest inwestorem, mógł rozpocząć pracę po zezwoleniu na realizację inwestycji wojewody pomorskiego. Prace – wycinka drzew – rozpoczęto już teraz, bo muszą się one zakończyć przed okresem lęgowym ptaków. Kanał żeglugowy będzie miał 1,3 km długości i 5 m głębokości, co umożliwi pływanie nim jednostek morskich o zanurzeniu 4 m, długości do 100 m i szerokości do 20 m między Zatoką Gdańską a Zalewem Wiślanym i uniezależni Polskę od Rosji w tej sprawie. Będzie kosztować ok. miliarda złotych, a środki będą pochodzić z budżetu państwa.

wd

Śladami Lewego

Krzysztof Piątek, napastnik AC Milan, idzie śladami Roberta Lewandowskiego i strzela kolejne bramki, przesądzając o zwycięstwach swojej drużyny. Właśnie zdobył dwie efektowne bramki, po których Milan pokonał w Bergamo Atalantę 3:1. Piątek strzelił już 17 goli we włoskiej ekstraklasie, jak na razie o 2 mniej niż Cristiano Ronaldo z Juventusu.

jk

2019-02-20 11:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Policja odwołała Child Alert. 10-letni Ibrahim pozostaje pod opieką ojca

2020-02-18 20:15

[ TEMATY ]

dziecko

fsHH/pixabay.com

Służby belgijskie oficjalnie poinformowały, że życiu i zdrowiu Ibrahima nie zagraża niebezpieczeństwo. Chłopiec pozostaje w Belgii pod opieką ojca, a kolejne czynności może podejmować sąd. Child Alert został odwołany - poinformowała we wtorek polska policja.

Policjanci ogłosili Child Alert w poniedziałek o godz. 6.45. Zaginięcie 10-letniego Ibrahima zgłosiła jego rodzina, m.in. matka. Chłopca zabrał i wywiózł do Belgii były partner kobiety. Matka dziecka twierdziła, że mężczyzna ten jest pozbawiony praw do opieki.

We wtorek Child Alert został odwołany.

W godzinach wieczornych służby belgijskie poinformowały, że życiu i zdrowiu Ibrahima na chwilę obecną nie zagraża niebezpieczeństwo. Dziecko pozostaje w Belgii pod opieką ojca. Kolejne czynności dotyczące sprawowania opieki nad dzieckiem pozostają w kompetencji sądów — przekazała w komunikacie Komenda Główna Policji.

Jak zapewniono, od momentu zgłoszenia przez matkę uprowadzenia 10-latka jego odnalezienie traktowała priorytetowo.

Poszukiwania były prowadzone nie tylko w Polsce, ale i za granicą — zaznaczyła KGP. Na Twitterze funkcjonariusze podziękowali obywatelom za zaangażowanie i pomoc.

W rozmowie z PAP rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka poinformował, że polska policja cały czas prowadzi czynności w związku z zawiadomieniem o przestępstwie złożonym przez matkę 10-letniego chłopca.

W poniedziałek wieczorem Polsat News podał, że „z informacji prokuratury w Antwerpii wynika, że to matka Ibrahima złamała prawo, wywożąc go do Polski. Belgijski sąd rodzinny w październiku 2018 r. wydał wyrok, na mocy którego dziecko miało zostać w Belgii z ojcem, a nie z matką w Polsce”.

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik poinformował we wtorek PAP, że rano wysłał pismo do ministra sprawiedliwości Belgii z prośbą o pomoc dotyczącą ustalenia stanu prawnego 10-letniego Ibrahima. Prokuratura Krajowa - podał wiceminister Wójcik - wystąpiła natomiast o przekazanie informacji o wszystkich orzeczeniach w tej sprawie, którymi dysponuje belgijska prokuratura.

Prokuratura Rejonowa w Gdyni, prowadząca śledztwo w sprawie uprowadzenia chłopca, zapowiedziała, że będzie ustalać sytuację prawną dziecka. Jak wyjaśniała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk, śledczy dysponują dokumentem, przedłożonym przez matkę, z którego wynika, że belgijski sąd w lipcu 2017 roku opiekę rodzicielską na dzieckiem przyznał wyłącznie kobiecie.

Matka chłopca we wtorek przed południem stawiła się na policji w Antwerpii.

Policjanci powiedzieli mi, że nie będą zajmować się sprawą, bo według ostatniego wyroku z października 2018 r. władza rodzicielska jest przy obu rodzicach, ale sąd ustalił stały adres Ibrahima przy ojcu — powiedziała PAP kobieta.

Po informacjach o drugim orzeczeniu Prokuratura Okręgowa w Gdańsku skierowała wniosek do prokuratury w Antwerpii o wszczęcie postępowania na terytorium Belgii celem niezwłocznego zabezpieczenia dobra dziecka. Jednocześnie, zwróciła się o zweryfikowanie stanu prawnego, celem wyjaśnienia, któremu z rodziców przysługuje władza rodzicielska nad dzieckiem.

CZYTAJ DALEJ

Diecezja radomska: 50 świadków przesłuchano w procesie beatyfikacyjnym ks. Romana Kotlarza

2020-02-19 20:40

[ TEMATY ]

ks. Roman Kotlarz

Archiwum Diecezji Radomskiej

Ks. Roman Kotlarz przy obrazie Matki Bożej

Ponad 50 świadków przesłuchano dotychczas w procesie beatyfikacyjnym ks. Romana Kotlarza, niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu. Od momentu rozpoczęcia procesu minęło już ponad 13 miesięcy.

Postulatorem procesu na szczeblu diecezjalnym jest ks. prałat Edward Poniewierski, kanclerz radomskiej kurii. - Dotychczas przesłuchano ok. 50 świadków, przed nami jeszcze podobna ilość przesłuchań. W ten sposób bardziej poznajemy postać sługi Bożego. Do dzisiaj żyje w ludzkiej pamięci. Każda kolejna sesja trybunału jeszcze bardziej uzasadnia potrzebę wszczęcia tego procesu - powiedział gość Radia Plus Radom.

Równolegle historycy Instytutu Pamięci Narodowej opracowali - znajdujące się w archiwach - informacje, dotyczące życia i działalności księdza Romana Kotlarza. Publikacja będzie gotowa w połowie roku. - Jest ona opracowywana przez dwóch historyków: ks. Szczepana Kowalika i Arkadiusza Kutkowskiego. Są mocno zakorzenieni w badaniu życia ks. Kotlarza. Mam nadzieję, że opracowanie pokaże, że śmierć ks. Romana była męczeństwem za wiarę - powiedział ks. Edward Poniewierski.

Zgodnie z prawem kanonizacyjnym przewidziana jest jeszcze jedna publiczna sesja – zamykająca dochodzenie na szczeblu diecezjalnym.

Ks. Roman Kotlarz jest jednym z bohaterów protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku. Do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia.

Ks. Roman Kotlarz (1928-1976) 25 czerwca 1976 r. znalazł się - jak sam pisał - "świadomie i dobrowolnie" w ogromnej rzeszy strajkujących z Zakładów Metalowych Waltera w Radomiu. Następnie ze schodów kościoła Świętej Trójcy błogosławił protestujących robotników w czasie manifestacji. Po wydarzeniach Czerwca '76 ks. Kotlarz modlił się w parafii w Pelagowie wraz z wiernymi w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników. W kazaniach domagał się szacunku dla człowieka i jego pracy, piętnował kłamstwo i brak sprawiedliwości w PRL. Wzywany na przesłuchania, przechodził "ścieżki zdrowia", kilkakrotnie w okrutny sposób został pobity do nieprzytomności przez "nieznanych sprawców".

15 sierpnia 1976 r. ks. Kotlarz odprawiał w parafii w Pelagowie Mszę św. za pobitych robotników. W jej trakcie zasłabł. Po trzydniowym pobycie w szpitalu zmarł 18 sierpnia. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu była niewydolność mięśnia sercowego. Mimo wielu świadectw o znęcaniu się nad księdzem, lekarze nie stwierdzili obrażeń mogących powstać po pobiciu.

W 1981 r. po licznych protestach wiernych, władze wszczęły śledztwo w sprawie śmierci kapłana, które po kilku miesiącach dochodzenia zakończyło się umorzeniem. W 1990 r. prokuratura wojewódzka w Radomiu wznowiła śledztwo, ale i ono zostało umorzone, chociaż prokuratorzy przesłuchali prawie wszystkich funkcjonariuszy SB zajmujących się w Radomiu zwalczaniem Kościoła katolickiego.

Ks. Roman Kotlarz został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP jednym z najwyższych polskich odznaczeń, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję