Reklama

Obrazy i słowa

Mumia powraca?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie interesuję się polityką, jeśli nie muszę, a już na pewno polityką lokalną. Trudno się jednak lokalną polityką nie zainteresować, gdy co raz lokalna prasa pisze o skandalach z polityczno-gospodarczych sfer Zielonej Góry. A wszystkie skandale dotyczą, niestety, władzy minionej, która rządziła Zieloną Górą do jesieni. Wystarczy wspomnieć tylko hasłowo: Centrum Biznesu, Palmiarnia i odkryte niedawno długi (np. PEDiZ-u); podejrzane inwestycje związane z planowaną budową Aquareny czy też obiecanki cacanki dotyczące tego, co miało powstać przy ul. Dąbrówki. Trudno oprzeć się wrażeniu, że pierwszym zadaniem nowego prezydenta miasta (a właściwie: nowej prezydent miasta) jest sprzątanie po tych, co odeszli.
Pewno lokalni politycy i ludzie (Centrum) biznesu chcieli bardzo dostosować się do poziomu ogólnopolskiego i też jakieś afery utkać. Karierę robią dzisiaj słowa "mataczyć" czy też "czarzaścić". Czołowi politycy lewicy bardzo chcą, by ich ugrupowanie postrzegane było jako uczciwe i dzisiaj od jakiegokolwiek mataczenia szybko się odżegnują. Ale odżegnać się od mataczenia a przestać mataczyć to nie to samo. Może to jest jakaś skaza lewicowości, że dobrem wspólnym zarządza się jak prywatnym folwarkiem? Może po prostu lewica inaczej nie umie? Bo gdyby tak było, to przecież dyskwalifikowałoby to ją na amen. Jak zaufać komuś, za kim zawsze stoi ktoś inny, realizowane są czyjeś interesy. Trzeba chyba więc wskrzesić dobrze znane pytania z przeszłości: Kto za tym stoi i komu to służy?
By jednak było jeszcze bardziej groteskowo, ta sama lewica kreuje się na strażniczkę porządku, ustroju i moralności. Jeden z czołowych polityków lewicy stwierdza, że partia - podobno - czuje się tłamszona przez Kościół, a jego lokalny kolega z Zielonej Góry sprzeciwia się sprzedaży ziemi Kościołowi, bo ten jest w jego mniemaniu "nierzetelnym inwestorem". Mając na względzie to, jak w Zielonej Górze wyglądały inwestycje za poprzedniej prezydentury, rozumiem, że mamy różne pojęcia rzetelności.
Lewica ma wyraźne trudności i nie bardzo wie, co z sobą zrobić, w którą stronę pójść. Rozczarowanie jej rządami jest coraz większe. Szuka jakiejś formy konsolidacji i zjednoczenia. Poszukuje nowej tożsamości. Wielu chyba tęskni za czasami, gdy głównym zrębem tożsamości lewicy była antykościelność, na której udało jej się przez lata popłynąć. Niektórzy próbują tego trupa antykościelności reanimować. Mumia powraca. Owszem, da się nią trochę ludzi postraszyć, ale nic więcej. Z tego nie da się już wskrzesić wszechwładnego faraona. Więc może lepiej tej mumii nie ruszać? Niech odpoczywa sobie w pokoju. Wskrzeszanie bowiem trupów ma to do siebie, że najbardziej szkodzi samym wskrzeszającym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gawkowski: trwa zabezpieczanie danych, żeby nie były dostępne w darknecie

2026-08-13 11:36

[ TEMATY ]

wyciek danych

PAP/Leszek Szymański

Krzysztof Gawkowski

Krzysztof Gawkowski

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zaznaczył, że ministerstwo i służby państwa nie prowadzą negocjacji z hakerami. Przekazał, że trwa zabezpieczanie danych, które wyciekły z firmy MyDr, żeby nie były dostępne w darknecie.

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapytany, czy ministerstwo próbuje się skontaktować z hakerami, żeby na przykład nie sprzedali danych, oświadczył, że „ministerstwo i służby państwa nie prowadzą negocjacji z hakerami”.
CZYTAJ DALEJ

Pierwsze spotkanie z Jezusem. Jak wyglądało dzieciństwo św. Faustyny?

2026-08-12 20:38

[ TEMATY ]

św. Faustyna Kowalska

Adobe Stock

Czy św. Faustyna Kowalska od dziecka była uduchowiona? Jak wyglądało życie religijne jej rodziny i kiedy pierwszy raz usłyszała głos powołania do życia zakonnego? Pisze o tym Paulina Małota w najnowszej książce o św. Faustynie i Bożym Miłosierdziu pt. "ISKRA".

Stanisław, tata św. Faustyny każdy dzień rozpoczynał odśpiewaniem Godzinek o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. W zimowe wieczory gromadził wokół siebie całą rodzinę.
CZYTAJ DALEJ

Świdnica. Pierwszy jałmużnik diecezjalny

2026-08-14 08:57

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

Benedykt Chlastawa

jałmużnik diecezjalny

Diecezjalna Agencja Informacyjna

Benedykt Chlastawa, pierwszy jałmużnik diecezji świdnickiej, z bp. Markiem Mendykiem.

Benedykt Chlastawa, pierwszy jałmużnik diecezji świdnickiej, z bp. Markiem Mendykiem.

Po raz pierwszy w historii diecezji świdnickiej powołano jałmużnika diecezjalnego. Został nim Benedykt Chlastawa, który z mandatu biskupa będzie pomagał osobom znajdującym się w trudnych sytuacjach życiowych.

Jak poinformowała Diecezjalna Agencja Informacyjna, decyzję o powołaniu nowej funkcji ogłosił 13 sierpnia bp Marek Mendyk. Zadaniem jałmużnika będzie przede wszystkim bezpośrednia pomoc osobom bezdomnym, chorym, samotnym seniorom oraz rodzinom wielodzietnym znajdującym się w trudnej sytuacji. Wsparcie ma obejmować m.in. zakup żywności i leków czy pomoc w opłaceniu rachunków w nagłych przypadkach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję