Reklama

Pokuta w Kościele pierwszych wieków (2)

2019-04-10 10:28

Ks. Julian Nastałek
Edycja świdnicka 15/2019, str. VIII

Wikimedia Commons
Pojednanie pokutników, rycina z Pontyfikału rzymskiego (1595)

Między III a VI wiekiem w Kościele zachodnim wykształcił się pełny i spójny system pokuty sakramentalnej, który otrzymał miano pokuty publicznej lub kanonicznej

W procesie tworzenia tego systemu należy wskazać najpierw na problem tzw. upadłych chrześcijan. Chodzi o tych, którzy wyparli się wiary w Chrystusa podczas prześladowań wszczynanych przez władzę cesarską, a następnie pragnęli powrócić do Kościoła. Problem ten z całą ostrością nastąpił za panowania Decjusza, podczas prześladowania w latach 250-251. Po jego zakończeniu niektórzy z odstępców pragnęli powrotu do życia w Kościele, ale bez poddania się wymaganej pokucie lub uciekając się do form zastępczych. Taką formą były tzw. listy pokoju, czyli listy polecające wystawiane upadłym przez wyznawców, to znaczy tych, którzy podczas prześladowań wytrwali w wierze. Dochodziło przy tym do różnych nadużyć. Ważną postacią okazał się w tamtym trudnym dla Kościoła czasie św. Cyprian, biskup Kartaginy, późniejszy męczennik. Bronił on zasady, że to biskup otrzymał władzę pojednania grzeszników i nakazał, aby upadli pragnący ponownego przyjęcia do Kościoła odbywali należytą pokutę w zależności od ciężkości przewinienia. Postanowienia te zostały potwierdzone na synodzie kartagińskim w 251 r. oraz przez inne Kościoły, w tym również przez Rzym. Byli również i tacy (w Afryce Północnej i w Rzymie) którzy uważali, że w Kościele świętym nie ma miejsca dla odstępców od wiary i dlatego nie można im udzielić daru przebaczenia grzechów. Takie radykalne postawy wobec pokuty doprowadziły do powstania wspólnot poza Kościołem katolickim, jak chociażby w Rzymie z antypapieżem Nowacjanem na czele.

Kontrowersja związana z upadłymi uruchomiła proces krystalizacji systemu pokutnego. Chociaż najważniejsze zasady zostały wypracowane w związku z grzechem odstępstwa od wiary, to były one stosowane także w przypadkach innych ciężkich grzechów skutkujących wyłączeniem z Kościoła. W IV wieku mamy do czynienia z okresem rozkwitu pokuty kanonicznej, czyli opartej na kościelnych normach prawnych wyrażonych w kanonach synodalnych i soborowych, na którą składały się trzy istotne momenty: wejście do stanu pokutników, okres pokuty i pojednanie. Była to wówczas normalna droga pojednania grzesznika z Bogiem i Kościołem.

Decyzja dopuszczenia do stanu pokutników była podejmowana przez biskupa. W przypadku grzechów powszechnie znanych lub zadenuncjowanych sam biskup występował z inicjatywą poddania grzesznika pokucie, natomiast gdy grzechy nie były znane publicznie, wejście do stanu pokutników miało miejsce po wyznaniu win przed biskupem. On musiał najpierw rozeznać, czy w danej sytuacji istnieje możliwość odbycia pokuty, a jeśli tak, to zdecydować o jej sposobie i długości. Wejście w okres pokuty było związane z obrzędem liturgicznym, na który składało się publiczne uznanie się penitenta za grzesznika, nałożenie rąk przez biskupa i wyłączenie ze wspólnoty Kościoła, a dokładniej z prawa przyjmowania Komunii św. (ekskomunika). Lokalnie penitenci przywdziewali włosiennicę, w której chodzili przez cały okres pokuty. Od VI wieku obrzęd przyjęcia do stanu pokutników w liturgii rzymskiej odbywał się w środę przed I Niedzielą Wielkiego Postu. Za czasem dołączyło doń posypanie głów popiołem.

Reklama

Wyróżniano cztery klasy pokutników, w zależności od ich sposobu uczestnictwa w Eucharystii: „płaczący” – stojący przy wejściu do kościoła i prosili wchodzących o modlitwę; „słuchający” – uczestniczyli w samej liturgii słowa; „klęczący” – podczas liturgii eucharystycznej klęczeli i „stojący” – uczestniczyli w liturgii w postawie stojącej. Penitent podczas trwania pokuty był zobowiązany do wypełniania dzieł pokutnych o charakterze ogólnym (modlitwa, post, jałmużna), rytualnym (modlitwa w postawie klęczącej; grzebanie zmarłych) i dyscyplinarnym (w przypadku mężczyzn dożywotni zakaz przyjmowania święceń). Pokutnicy byli otoczeni nieustanną modlitwą Kościoła.

Zwieńczeniem drogi pokutnej było pojednanie. Miało ono charakter publiczny i liturgiczny. Jego istotnym znakiem było nałożenie rąk biskupa połączone z modlitwą za penitenta. Odtąd mógł on przyjmować Eucharystię. W Rzymie ustalonym dniem pojednania pokutników stał się Wielki Czwartek. Dzięki temu mogli przeżywać uroczystości paschalne w pełnej jedności z Kościołem. Osoba, której życie było zagrożone, otrzymywała pojednanie bez oczekiwania na ten dzień. Z czasem ustabilizował się obrzęd pojednania i został umieszczony w księgach liturgicznych, podobnie jak obrzęd wejścia do stanu pokutników.

Tagi:
pokuta

Brazylia: 200 tys. wiernych na procesji pokutnej

2019-04-01 20:29

vaticannews.va / Salvador (KAI)

Ponad 200 tys. wiernych uczestniczyło w tradycyjnej procesji pokutnej w Salvador we wschodniej Brazylii. Nabożeństwo organizowane było już po raz 34. Wierni wyruszali po Mszach z trzech świątyń Matki Bożej Niepokalanej i św. Wincentego oraz Matki Bożej Patronki Mórz. Ośmiokilometrowy orszak zakończył swoją drogę w sanktuarium Dobrego Pana Jezusa. W czasie procesji wierni nieśli wielki krzyż - 6 m długości i 3 m szerokości.

Łukasz Głowacki

W procesji pokutnej, będącej wydarzeniem archidiecezji prymasowskiej, wierni wyrażają publicznie swoją wiarę. Wspomniana procesja jest też wymownym znakiem jedności z miejscowym arcybiskupem Murilo Kriegerem.

„Już po raz 34 procesja pokutna naznaczona była wiarą, w której wierni uwielbiali Jezusa za Jego nieskończone miłosierdzie. Był to również odpowiedni czas, w którym wyrażaliśmy naszą miłość wobec serca Syna Bożego Jezusa Chrystusa, prosząc Go o łaskę nawrócenia, wyśpiewując naszą chwalę i prosząc o Jego łaskę i błogosławieństwo” – zaznaczył ks. Valter Ruy, koordynator wydarzeń organizowanych w archidiecezji prymasowskiej.

Bliżej Wielkiego Tygodnia na terenie całego kraju będą odbywać się różnorodne, tradycyjne wydarzenia związane z męką i śmiercią Jezusa Chrystusa. Brazylijczycy nie mają oporów w publicznym wyrażaniu swoich uczuć i przeżyć religijnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święcenia kapłańskie na onkologii

2019-05-24 15:47

Artur Stelmasiak


Artur Stelmasiak/Niedziela

Wczoraj złożył śluby wieczyste orionistów, a dziś przyjął święcenia diakonatu i prezbiteratu. Wszystko odbyło się na oddziale onkologicznym, bo neoprezbiter ks. Michał Łos jest śmiertelnie chory.


To były święcenia kapłańskie, podczas których diakon nie musiał leżeć krzyżem na posadzce prezbiterium świątyni, bo ma swój osobisty krzyż - leży ciężko chory na szpitalnym łóżku. Święcenia ks. Michała Łosa były możliwe dzięki Ojcu Świętemu Franciszkowi, który odpowiadając na pismo przełożonego generalnego księży orionistów udzielił wszelkich niezbędnych dyspens, by kleryk mógł przyjąć sakrament kapłaństwa. - Święcenia kapłańskie były jego marzeniem i dlatego wystąpiliśmy o specjalną zgodę do Papieża Franciszka, aby zdążył je przyjąć przed tym, aż stan jego choroby uniemożliwi przyjęcie sakramentów - mówi "Niedzieli" współbrat neoprezbitera ks. Antoni Wita FDP.

Wczoraj złożył śluby wieczyste w Zgromadzeniu Zakonnym Małe Dzieło Boskiej Opatrzności na ręce księdza wicegenerała. Natomiast dziś przyjął święcenia diakonatu i prezbiteratu z rąk bp Marka Solarczyka z diecezji warszawsko-praskiej. W prezencie prymicyjnym biskup Solarczyk ofiarował nowo wyświęconemu księdzu swój ornat, w którym odprawiał Mszę św. Posłania na Światowych Dniach Młodzieży w Panamie. - Jest trochę używany - żartował Ksiądz Biskup.

Po błogosławieństwie bp Solarczyk ukląkł przy łóżku ks. Michała, ucałował ręce kapłana oraz poprosił o błogosławieństwo prymicyjne. Później o takie samo błogosławieństwo poprosili jego współbracia księża orioniści oraz rodzina ks. Michała Łosa FDP.

Nowo wyświęcony kapłan pochodzi z diecezji tarnowskiej. Zdiagnozowano u niego zaawansowaną chorobą nowotworową. Natychmiast podjęto leczenie, ale niestety rokowania lekarzy są złe. Księża orioniści proszą o modlitwę za ks. Michała i jego rodzinę.

Największym marzeniem ks. Michała Łosa było odprawienie choć jednej Mszy św. w życiu zanim odejdzie. Dlatego dla wszystkich uczestników Msza św. koncelebrowana przez leżącego na szpitalnym łóżku kapłana była wyjątkowym przeżyciem. - Nie mam słów... Ks. Michał... Byliśmy w Niebie dzisiaj... Nie potrafię wyrazić słowami czego byliśmy dzisiaj świadkami - napisał na facebooku Mariusz Talarek, który uczestniczył w liturgii święceń.

Pod tym linkiem zobacz materiał wideo:
Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

15 tysięcy żołnierzy modliło się w Lourdes o pokój na świecie!

2019-05-25 21:12

Agata Pieszko

Zakończyła się 61. Międzynarodowa Pielgrzymka Wojskowa do Lourdes, podczas której 15 tysięcy żołnierzy modliło się o pokój na świecie. Pielgrzymka trwała od 17 do 19 maja, jednak grupa polskich żołnierzy, licząca 180 osób, rozpoczęła swoją podróż już 12 maja. Wśród pielgrzymów z Polski znalazła się 30-osobowa reprezentacja podchorążych z Duszpasterstwa Akademickiego „Nieśmiertelni” Akademii Wojsk Lądowych na czele z kapelanem ks. kpt. Maksymilianem Jezierskim. Żołnierze z Wrocławia połączyli się z resztą pielgrzymów w koszarach 23 Śląskiego Pułku Artylerii w Bolesławcu, skąd wyruszyli autokarem w stronę Lourdes.

Archiwum DA Nieśmiertelni

Hasem tegorocznej 61. Międzynarodowej Pielgrzymki Wojskowej były słowa „Szukaj pokoju i dąż do niego” (Ps 34, 15), przypominające o darze zgody jako bożym błogosławieństwie.

– Celem pielgrzymki była modlitwa o pokój na świecie. W tej niezwykłej modlitwie wzięło udział ok. 15 tys. żołnierzy z całego świata. Oprócz fenomenalnych duchowych przeżyć doświadczyliśmy niezapomnianej przygody związanej z poznaniem żołnierzy z innych krajów. Mogliśmy zwiedzić także wiele ciekawych miejsc. Wróciliśmy do Wrocławia umocnieni w wierze oraz z pogłębioną świadomością odpowiedzialności za utrzymanie pokoju na świecie. Zobaczyliśmy, że armie są w stanie rozmawiać ze sobą w zgodzie i walczyć razem w słusznej sprawie. Po tym wyjeździe możemy z pełnym przekonaniem powiedzieć, że jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy żołnierzami Wojska Polskiego – mówi ks. kpt. Maksymilian Jezierski, kapelan Akademii Wojsk Lądowych

Podchorąży z Duszpasterstwa Akademickiego „Nieśmiertelni” wrócili do Wrocławia 23 maja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem