Reklama

edytorial

Wchodzimy w dialog

2019-04-16 18:54

Ks. Jarosław Grabowski
Niedziela Ogólnopolska 16/2019, str. 3

Sztajner/Niedziela
Ks. dr Jarosław Grabowski

Tytuł „katolicki tygodnik” zobowiązuje do przekazywania głębokiego sensu i piękna doświadczenia wiary

„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!”  – to najpiękniejsze chrześcijańskie pozdrowienie. W ten właśnie sposób pragnę się przywitać z Czytelnikami „Niedzieli”. Już słyszę odpowiedź: „Na wieki wieków. Amen!”. W ten prosty sposób się rozpoznajemy i wchodzimy w dialog – gotowość słuchania i rozumienia. Słuchania Jezusa, i siebie nawzajem, i rozumienia tego, co mówi przez nas i do nas.

Tym samym pozdrowieniem zakończyła swój ostatni edytorial moja poprzedniczka – pani Lidia Dudkiewicz, przez ostatnie pięć lat redaktor naczelna „Niedzieli”, ale związana z nią nieustannie od prawie czterdziestu lat. Dziękuję jej za oddanie sterów kierowania naszą „Niedzielą”, której w tym roku mijają dziewięćdziesiąt trzy lata. Zapewniam, że dusza naszej dostojnej jubilatki się nie zmieni. Dusza pozostanie – wierna Chrystusowi i Jego Ewangelii.

Wierna, nowa i ciekawa – to ambitny cel, ale wierząc w zrozumienie i życzliwość Czytelników, myślę, że zapewne osiągalny. Rozwój nie byłby przecież możliwy, gdybyśmy zawsze robili wszystko w ten sam sposób. Będziemy się rozwijać – w druku i w przestrzeni bez granic, którą jest Internet, zawsze trzymając się trwałych zasad Ewangelii. Chcemy być czytelnym znakiem w medialnym świecie, na który nie warto się obrażać, nie można też dostrzegać w nim jedynie zagrożenia. Zamiast ustawiać się w pozycji arbitra mamy wyjść do świata, który jest nam, wierzącym, dany i zadany, jak uczył nas św. Jan Paweł II. Nie jest to łatwe, bo wielu ludzi jest dziś obojętnych na Boga. To nas nie może zniechęcać, wręcz przeciwnie – powinno motywować do działania, by „wyrywać człowieka z obojętności na Boga” – zachęca Benedykt XVI – i dawać w ten sposób świadectwo naszej chrześcijańskiej sprawności.

Reklama

Z Wami i dla Was, drodzy Czytelnicy, będziemy nadal pisać o tym, co ważne, podawać do wiadomości to, co inni odrzucają, pokazywać prawdziwy obraz Kościoła, nie zaś ten wykreowany przez nieżyczliwych Kościołowi. Chcemy sięgać głębiej i patrzyć dalej, bo chyba zmęczeni już jesteśmy powierzchownością i bylejakością w medialnych przekazach. W końcu tytuł „katolicki tygodnik” zobowiązuje do przekazywania głębokiego sensu i piękna doświadczenia wiary. Jej podstawa leży w zmartwychwstaniu Jezusa. To prawda, którą wyznajemy i wyjaśniamy w świątecznym numerze. Nie ma wiary w Chrystusa bez wiary w Jego zmartwychwstanie. Taką wiarą chcemy się dzielić, bo z niej płyną inne wartości, które nas łączą.

Zespół „Niedzieli” to grupa rzetelnych i twórczych ludzi, skupionych wokół wspólnych wartości. Z radością i nadzieją dołączam do nich i staję za sterem dużego statku, który płynie we właściwym kierunku.

Tagi:
Ks. Jarosław Grabowski

Reklama

Media katolickie to narzędzie poszukiwania prawdy

2019-05-21 13:11

Rozmawia Artur Sołek
Edycja rzeszowska 21/2019, str. 4

Z ks. dr. Jarosławem Grabowskim – redaktorem naczelnym Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, który był gościem „Niedzieli Rzeszowskiej” – rozmawia Artur Sołek

Bożena Sztajner/Niedziela
Ks. dr Jarosław Grabowski

ARTUR SOŁEK: – Od kwietnia 2019 r. nastąpiła zmiana na stanowisku redaktora naczelnego „Niedzieli”. Czy możemy spodziewać się również zmian w gazecie? Czy będzie to jednak kontynuacja tego, co znamy?

KS. DR. JAROSŁAW GRABOWSKI: – Niedziela to rozpoznawalne pismo katolickie, a więc jej „dusza” się nie zmieni. Jednak każda solidna marka przyjmuje nową wersję, by dostosować język i formę graficzną do współczesnego odbiorcy, ale profil formacyjny pozostanie bez zmian.

– Wyzwania są spore, biorąc pod uwagę kondycję prasy. Od kilku lat istnieje tendencja spadkowa jeśli chodzi o kupno gazet tradycyjnych, bo ludzie częściej korzystają z Internetu.

– To prawda, tego procesu nie unikniemy, ale gazety w formie tradycyjnej tak szybko nie znikną, dlatego że ludzie wciąż czytają. Nasi czytelnicy potrzebują takiego tygodnika, który postawi na formację i będzie sięgał głębiej. Widzimy, że w prasie jest dużo powierzchowności, bylejakości w przekazie. „Niedziela” chce być pismem formacyjnym i opiniotwórczym, wyjaśniającym i pogłębiającym doświadczenie wiary naszych czytelników. Niewątpliwie musi też zdynamizować naszą obecność na portalach społecznościowych. Mamy bardzo dobrze pozycjonowaną stronę internetową niedziela.pl. Chcemy być coraz bardziej skutecznym środkiem komunikacji.

– Ważnym narzędziem komunikacji i przekazywania dobrych treści są dodatki diecezjalne obecne w diecezjach w całym kraju.

– To jest nasz potencjał, bardzo ważny dla nas. Mamy 19 edycji diecezjalnych. Zespół wykwalifikowanych redaktorów w terenie to nasza siła. Najskuteczniejsza jest dystrybucja parafialna, więc dobrze prowadzone edycje dają czytelnikowi informacje jemu bliskie, wiadomości z jego terenu. „Niedziela” jest jednak nie tylko pismem lokalnym, edycyjnym, ale przede wszystkim ogólnopolskim. Chcemy także docierać do Polaków mieszkających za granicą. Oni tęsknią za ojczyzną i chcą mieć rzetelne informacje o tym, co się u nas dzieje.

– Jak Ksiądz Redaktor widzi rolę wszelkich mediów katolickich, zwłaszcza w dobie chaosu medialnego, w dobie fake newsów, które wprowadzają czytelników w błąd?

– Rola mediów katolickich jest niezastąpiona. Media katolickie muszą zachować jedność i musi nas wyróżniać pewien styl. Jest nim poszukiwanie prawdy. Nie możemy gonić za nowinkami. Musi to być wiarygodny przekaz. Media katolickie są po to, by umacniać ludzi w wierze i pomagać im w rozwoju religijnym, w kształtowaniu wiary. Wiara stawia pytania, a media katolickie mają na te pytania odpowiadać, dlatego jesteśmy niezastąpionym narzędziem ewangelizacji.

– Czy zdaniem Księdza Redaktora funkcjonują jakieś niesprawiedliwe stereotypy o mediach katolickich?

– Niesprawiedliwe jest zdanie, że jesteśmy zbyt oderwani od rzeczywistości. Nie zgadzam sie z tym, bo wiara to przede wszystkim doświadczenie. Wiara nie jest sprawą prywatną. Powinniśmy pokazywać rzetelny obraz Kościoła. Solidną, dynamiczną pracę księży w parafiach i rzesze zaangażowanych katolików świeckich, liczne wspólnoty formacyjne. Chodzi o to, by pokazywać prawdziwy obraz Kościoła, pracę i zaangażowanie wiernych, bo we wspólnotach wciąż się coś dzieje i o tym trzeba pisać. My musimy pokazywać, co rzeczywiście w Kościele się dzieje, musimy lansować ewangeliczne zaangażowanie Kościoła, nie tylko bronić się przed zarzutami innych.

– „Niedziela” dociera do ogromnej liczby ludzi w Polsce, ale niewielu wie, że rzesza ludzi pracuje na to, by się tygodnik ukazywał.

– To prawda. „Niedzielę” tworzą wspaniali, rzetelni i profesjonalnie przygotowani redaktorzy i dziennikarze. W edycjach i w redakcji głównej w Częstochowie pracuje 140 pracowników. W edycjach dziennikarze stają się ludziom bliscy, te relacje są zacieśniane. Jestem bardzo wdzięczny za tę pracę, bo my chcemy być z ludźmi wszędzie tam, gdzie jest dynamiczne życie religijne.

– Czego życzyć „Niedzieli” u progu nowego etapu?

– Nade wszystko dalszego rozwoju oraz zrozumienia i otwarcia na nowych czytelników.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W niedzielę w całej Polsce modlitwa wynagradzająca za profanacje

2019-06-21 10:37

BP KEP / Warszawa (KAI)

W niedzielę 23 czerwca, we wszystkich kościołach i kaplicach w Polsce, po każdej Mszy Świętej zostanie odśpiewana suplikacja „Święty Boże, Święty Mocny...”. Decyzją biskupów, będzie to ekspiacja za świętokradztwa i profanacje. Poinformował o tym abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w oświadczeniu z 17 czerwca br.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

„W tradycji chrześcijańskiej sprofanowanym miejscom lub przedmiotom trzeba przywrócić pierwotny charakter sakralny. Dzieje się to poprzez specjalny obrzęd pokutny. Dlatego chciałbym poinformować, że księża biskupi – obecni na 383. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski – wzywają do publicznego przebłagania Boga za popełnione świętokradztwa” – napisał abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w specjalnym oświadczeniu w sprawie aktów nienawiści wobec katolików w Polsce. „Prosimy, aby po Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w niedzielę 23 czerwca br., we wszystkich kościołach i kaplicach w Polsce, po każdej Mszy Świętej odśpiewać suplikację +Święty Boże, Święty Mocny…+” - czytamy w oświadczeniu.

Do modlitwy ekspiacyjnej, która odbędzie się w niedzielę 23 czerwca br. po każdej Mszy Świętej zachęcali biskupi również podczas uroczystości Bożego Ciała. Kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, nawiązując do śpiewanych podczas procesji suplikacji, mówił: „chcemy w ten sposób przeprosić, przebłagać Pana Boga, za grzechy profanacji Najświętszego Sakramentu, profanacji Mszy Świętej, parodii procesji Bożego Ciała – te wydarzenia miały miejsce na ulicach naszych miast, także naszego”. Podkreślił też, że śpiewając suplikacje, przepraszamy również za grzechy pochodzące z wnętrza Kościoła.

„Jak długo jeszcze będzie trwało przyzwalanie na hejt i na mowę nienawiści?” – pytał abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski. Przypomniał, że podczas tzw. „marszów równości” w imię tolerancji dochodzi do szyderstw z osób wierzących, do bluźnierstw i profanacji, m.in. wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej.

Abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, podkreślił: „Zdecydowane „nie” mówimy nawoływaniu do nienawiści w stosunku do ludzi wierzących, w tym osób duchownych. We Wrocławiu, gdzie kapłan został ugodzony nożem i poważnie raniony, trzeba o tym wyraźnie powiedzieć. Dość już mowy nienawiści i tworzenia atmosfery, która sprzyja atakom na ludzi wierzących”. Abp Kupny dodał, że „pod postacią chleba prawdziwie obecny jest Jezus i dlatego tak bardzo boli nas publiczne znieważanie Eucharystii” i „atak na wszystko to, co dla nas najświętsze”.

Pieśń błagalna „Święty Boże, Święty Mocny” należy do gatunku bardzo uroczystych pieśni zwanych suplikacjami, czyli prośbami. Jest śpiewana w wyjątkowych sytuacjach. W najbliższą niedzielę będzie ona formą wynagrodzenia Bogu za świętokradztwa popełnione ostatnio w Polsce, za akty profanacji miejsc i przedmiotów świętych oraz za przejawy agresji wobec osób duchownych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy europejski szlak pielgrzymkowy: od Bałtyku do Rzymu

2019-06-24 17:58

vaticannews / Akwilea (KAI)

Do Rzymu będzie można dojść pieszo również przez Alpy Wschodnie. Trwają starania o odtworzenie dawnego szlaku pielgrzymkowego, po którym do grobów apostołów zmierzali pątnicy z krajów bałtyckich, Polski, Czech i Austrii.

pixabay.com

Dziś w Akwilei spotkali się założyciele stowarzyszenia "Romea Strata", które stawia sobie za cel reaktywacje ruchu pątniczego po tej właśnie drodze. Są to przedstawiciele pięciu włoskich regionów, przez które wiedzie szlak, zanim w Toskanii połączy się z główną trasą pielgrzymkową do Rzymu Via Francigena. Obecne są także delegacje z Austrii, Czech i Polski, a także przedstawiciel Stolicy Apostolskiej, ks. Eugenio Bruno z Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji.

Zapewnia on, że Watykan popiera odnowę starych tras pielgrzymkowych. Doświadczenie drogi do świętego miejsca jest bowiem sprawdzonym sposobem na ewangelizację. W ten sposób Kościół wychodzi na zewnątrz, może spotkać tych, którzy poszukują sensu życia i zbawienia – mówi ks. Eugenio Bruno.

"Odwieczne prawdy o człowieku nie przemijają, są wciąż te same. Okazuje się, że pod pewnymi względami pielgrzymi średniowieczni i współcześni pątnicy są do siebie podobni. Zmienił się sposób pielgrzymowania, aspekty organizacyjne, ale nie zmienia się to, co skłania człowieka do wyruszenia w drogę. Patrząc powierzchownie, można by sądzić, że dla wielu pielgrzymka to doświadczenie czysto turystyczne, bo nie ujawniają na zewnątrz zainteresowania sprawami duchowymi. Jeśli jednak przebijemy się przez te pozory, jeśli dotrzemy do prawdziwych pytań, jakie stawiają sobie ci ludzie, okazuje się, że jest to wciąż ten sam człowiek, taki sam, jak w średniowieczu. Również we współczesnych pielgrzymach jest poszukiwanie sensu, pragnienie zakorzenienia w historii, kulturze. I to właśnie ci piesi pielgrzymi pokazują nam, że sama turystyka już nie wystarcza. Widzimy, że turyści chcą być pielgrzymami, dążą do jakiegoś sensu, kultury integralnej. A Europa jest matką takiego pielgrzymowania” - powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Eugenio Bruno.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem