Reklama

Niedziela Częstochowska

Perła nad Liswartą

Pierwsze poświadczone wzmianki o parafii w Dankowie pochodzą z 1419 r., są jednak podstawy, by przypuszczać, że kościół istniał tu znacznie wcześniej

Kroniki wspominają o drewnianym kościele znajdującym się przy drodze do Lipia, obecna świątynia to – jak wskazują historycy – dawna kaplica zamkowa. Świątynię uposażył właściciel Dankowa – Jan II Hińcza z Rogowa w 1472 r. W 2. połowie XVI wieku właściciele Dankowa przeszli na kalwinizm, katolicy odzyskali kaplicę dopiero w 1641 r. Nowy kościół, ufundowany w XVII wieku przez najpotężniejszego magnata Rzeczypospolitej Stanisława Warszyckiego, nosił wezwanie Najświętszej Maryi Panny, św. Stanisława BM i św. Antoniego Padewskiego i został poświęcony 22 lipca 1675 r. przez ówczesnego prymasa Polski bp. Andrzeja Olszewskiego, pochodzącego z ziemi wieluńskiej.

Danków to bez wątpienia miejsce ważne w historii regionu i Polski. Zjazd książąt piastowskich (1217 r.), obrona Jasnej Góry przed Szwedami (1655 r.), wielokrotne zjazdy możnowładców i synody prowincjonalne biskupów oraz zjazdy biskupie (1238 r.) świadczą o randze tego miejsca.

Sanktuarium

Najważniejsze jednak jest to, że parafia pw. św. Stanisława BM ma cudowny obraz Matki Bożej Dankowskiej, słynący łaskami i czczony tu od wieków. To wokół tego obrazu skupiony jest kult w parafii. Właściciele, a następnie proboszczowie oraz kustosze sanktuarium dbali, by to miejsce było godne swej Patronki, dlatego dziś Danków to prawdziwa perełka na mapie zabytków. Ogromny wkład w renowację kościoła i jego otoczenia ma obecny proboszcz parafii ks. kan. Henryk Dusza, który w 2005 r. zastąpił w Dankowie zmarłego nagle ks. kan. Czesława Chwała. Ci dwaj kapłani bez wątpienia wnieśli ogromny wkład w rozwój materialny i duchowy parafii. W 1984 r. została wybudowana kaplica w Natolinie pw. św. Maksymiliana M. Kolbego; w 1986 r. – w Albertowie pw. św. Anny, a w 1990 r. – pw. św. Antoniego Padewskiego w Rębielicach Szlacheckich, trzy lata później dom parafialny, natomiast w Roku Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa została oddana do użytku kaplica przedpogrzebowa na cmentarzu w Dankowie.

Reklama

Poprzednikowi ks. kan. Duszy Danków zawdzięcza utworzenie Sanktuarium Matki Bożej Dankowskiej. Na uwagę zasługuje kalwaria usytuowana na wałach obronnych okalających świątynię, poświęcona przez abp. Stanisława Nowaka 8 maja 2002 r. Tenże arcybiskup dokonał także 25 maja 2002 r. koronacji cudownego obrazu Matki Bożej.

Po śmierci ks. Czesława Chwała nowy kustosz sanktuarium przy wsparciu parafian skupił się na pracach restauratorskich kościoła i otoczenia. Wśród najważniejszych należy wymienić m.in. renowację głównego ołtarza wraz z konserwacją obrazów Matki Bożej Dankowskiej i św. Stanisława BM, odrestaurowanie bocznych ołtarzy i ambony z przełomu XVII i XVIII wieku czy konfesjonałów. Ksiądz proboszcz podkreśla ogromne zaangażowanie i hojność parafian, bez których te wszystkie dzieła nie zostałyby podjęte. Również teren wokół kościoła zmieniał się na przestrzeni lat: w pobliżu pomnika św. Jana Pawła II, który był ostatnim dokonaniem ks. Chwała, 14 kwietnia 2013 r. stanął obelisk upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej oraz odnowiono zabytkową, XVIII-wieczną figurę św. Floriana, znajdującą się przed plebanią. Trzy lata wcześniej została poświęcona figura patrona parafii – św. Stanisława BM. Warto dodać, że w trakcie prac konserwatorskich został odnaleziony, ukryty za obrazem Najświętszego Serca Pana Jezusa z bocznego ołtarza, bardzo cenny bizantyjski obraz przedstawiający scenę ofiarowania Pana Jezusa w świątyni. Odnaleziono również słynne lwy, które obecnie „pełnią wartę” przy ołtarzu głównym. W ubiegłym roku została oddana do użytku kaplica przedpogrzebowa św. Józefa, znajdująca się naprzeciwko parafialnego kościoła.

Inicjatywy

Danków przyciąga nie tylko zwykłych turystów, ale również naukowców, historyków, archeologów i archeologów amatorów. W 2018 r. pod redakcją Tadeusza Grabarczyka i Andrzeja Kobusa – dzięki Gminie Lipie – ukazały się książki pt. „Osiem wieków Dankowa nad Liswartą” oraz „Parzymiechy – 750 lat historii”. Gmina Lipie ściśle współpracuje z parafią w Dankowie. Warto przytoczyć słynny już w całym powiecie kłobuckim i nie tylko Jarmark nad Liswartą „Dobre, bo swojskie”, organizowany wraz z dożynkami w okresie wakacyjnym od 2012 r.

Reklama

Na terenie gminy działają Koła Gospodyń Wiejskich, co roku przy grobie Pańskim czuwa na zmianę 100 strażaków ochotników i chociaż parafia się wyludnia – działają KSM, Ruch Czystych Serc, Liturgiczna Służba Ołtarza, Wspólnota Przymierza Rodzin MAMRE oraz 25 róż różańcowych (!). Kult Różańca świętego był znany w tej parafii od wieków. 15 sierpnia 1659 r. kasztelan Stanisław Warszycki zainicjował powstanie przy świątyni Bractwa św. Różańca. Tradycją jest, że przed odpustem św. Stanisława BM odmawiana jest nowenna do patrona parafii z ucałowaniem relikwii, a przed odpustem Matki Bożej Różańcowej wierni idą w procesji ulicami parafii do pięciu ołtarzy różańcowych. Na uwagę zasługują na pewno uroczystości odpustowe poprzedzone nowenną i peregrynacją kopii cudownego obrazu Matki Bożej Dankowskiej, które odbywają się przy kapliczce św. Jana Chrzciciela w Lipiu oraz we wszystkich kościołach filialnych. W każdy wtorek w kościele parafialnym odmawiana jest nowenna do św. Stanisława BM, w środę – do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, a w każdą sobotę po Mszy św. wieczornej odmawiany jest Różaniec. W każdy ostatni piątek miesiąca wierni uczestniczą w nabożeństwie Drogi Krzyżowej na wałach, a następnie we Mszy św. za ofiarodawców. Wraz z ks. Henrykiem Duszą w parafii posługują wikariusze: ks. Mirosław Chrzęstek i ks. Paweł Bil.

* * *

Porządek Mszy św. niedzielnych

Danków, kościół parafialny pw. św. Stanisława BM: godz. 8.00, 9.30, 11.00, 16.00 (w okresie letnim nie ma Mszy św. o godz. 9.30)

Albertów, kaplica filialna pw. św. Anny: godz. 11.30

Natolin, kaplica filialna pw. św. Maksymiliana M. Kolbego: godz. 8.30

Rębielice Szlacheckie, kaplica filialna pw. św. Antoniego Padewskiego: godz. 10.00

2019-04-30 09:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W blasku 600-lecia

Niedziela częstochowska 20/2019, str. 7

[ TEMATY ]

jubileusz

Danków

Julia A. Lewandowska

Abp Wacław Depo wołał o wierność Bogu i sumieniu

Parafia pw. św. Stanisława BM w Dankowie 8 maja br. obchodziła swoje święto patronalne oraz jubileusz, bowiem pierwsze zachowane wzmianki o parafii pochodzą z 1419 r.

Historia jest nie tylko tym zapisem w kronikach, ale pewną siłą, którą zdobywamy poprzez umysł, pracę intelektualną, ale również przez serce, wiarę i modlitwę. Dzisiaj chcemy wypraszać tę siłę od Boga na kolanach przez pośrednictwo naszej Matki Dankowskiej – mówił podczas uroczystości 600-lecia parafii w Dankowie abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Dzieje parafii

Uroczystości rozpoczęły się sesją popularnonaukową w kościele parafialnym, podczas której wystąpili: dr hab. Tadeusz Grabarczyk, profesor Uniwersytetu Łódzkiego, który opowiadał o początkach parafii w Dankowie, oraz dr Andrzej Kobus z Uniwersytetu im. Jana Kochanowskiego w Kielcach, który mówił o czasach świetności Dankowa w XVII wieku i rodzie Warszyckich. W drugim panelu wystąpili: dr Zdzisław Włodarczyk z Wieluńskiego Towarzystwa Naukowego, który przedstawił zwyczaje i obrzędy doroczne w parafii Danków w XIX wieku, oraz ks. dr hab. Sławomir Zabraniak, profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego, który ukazał dzieje Dankowa „W cieniu swastyki”. Między panelami wystąpiła młodzież ze scenką teatralną pt. „Danków zawsze wierny”, ukazującą przybycie króla Jana Kazimierza na zamek dankowski. Na zakończenie uczestnicy konferencji mogli posłuchać wykładu kustosza sanktuarium o skarbach dankowskiej świątyni. Całość koordynowała Jolanta Cyprych, polonistka z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Lipiu.

Pokłosiem konferencji będzie publikacja naukowa o 600-leciu parafii w Dankowie, która ukaże się jeszcze w tym roku. Ale to nie koniec świętowania, bo – jak zapowiadają organizatorzy konferencji ks. kan. Henryk Dusza i Bożena Wieloch, wójt Gminy Lipie – uroczystości jubileuszowe potrwają cały rok.

Macie potężnego Patrona

Centralnym punktem uroczystości była Eucharystia, której przewodniczył i homilię wygłosił Metropolita Częstochowski. Na jubileuszowy odpust przybyli księża z dekanatu krzepickiego z dziekanem ks. Jackiem Marcińcem, przedstawiciele gminnych władz z wójt Bożeną Wieloch na czele i wielu gości spoza parafii.

Przywołując postać patrona parafii, abp Wacław Depo powiedział m.in.: – Św. Stanisław pozostaje, za wzorem Chrystusa, przykładem dobrego pasterza, który życie daje za prawdę, którą głosi. I życie daje za ludzi, którzy zostają Mu powierzeni. (...) Męczennik ze Szczepanowej Skałki powraca dzisiaj w naszej najnowszej historii, zaświadczając, że życie trzeba dać dla wierności Bogu, sumieniu i ludziom niż sprzeniewierzyć się głosowi własnego sumienia. Czas próby polskich sumień trwa.

Metropolita przypomniał także słowa św. Jana Pawła II, które wypowiedział w Skoczowie w 1995 r.: „Polsce potrzeba ludzi sumienia”. I podsumował, że ani życie, ani śmierć nie odłączą nas od Boga. A patron dnia dzisiejszego przekonuje nas o tym. „Minęły kolejne wieki, a my o nim mówimy, bo on żyje i przypomina nam, że trzeba bardziej słuchać Boga aniżeli ludzi”.

Na zakończenie przypomniał, że to z Dankowa szła pomoc dla obrońców Jasnej Góry.

Te Deum laudamus

Po Mszy św. i odmówieniu Litanii do św. Stanisława BM odbyła się procesja odpustowa, w której wierni przeszli za krzyżem, feretronami i Najświętszym Sakramentem niesionym przez Metropolitę Częstochowskiego wokół kościelnego placu. Odśpiewano uroczyste „Te Deum laudamus”, a na zakończenie zgromadzeni otrzymali również specjalne błogosławieństwo relikwiami św. Stanisława BM.

Okolicznościową oprawę uroczystości stanowiły poczty sztandarowe szkół, druhowie z Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu gminy Lipie, panie z Kół Gospodyń Wiejskich oraz dzieci rocznicowe sypiące kwiaty.

CZYTAJ DALEJ

Transmisja Mszy św. z kaplicy na Jasnej Górze

2020-03-23 13:11

[ TEMATY ]

Msza św.

Aby umożliwić osobom pozostającym w domu duchową łączność ze wspólnotą Kościoła, Tygodnik Katolicki "Niedziela" na swoim portalu niedziela.pl uruchamia transmisje Mszy św. z kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze.

PROGRAM DNIA. Kaplica Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Msze św. w dni powszednie: 6:00, 7:00, 7:30, 8:00 (j. łaciński), 9:30, 11:00, 15:30, 18:30;

Msze św. w soboty, niedziele i uroczystości: 6:00, 7:00, 8:00 (j. łaciński), 9:30, 11:00, 12:30, 14:00, 15:30, 17:00, 18:30, 20:00;

Zasłonięcie Cudownego Obrazu: 12:00 w dni powszednie, 13:30 w soboty, niedziele i uroczystości;

Odsłonięcie Cudownego Obrazu: 6:00 codziennie, 13:30 w dni powszednie, 14:00 w soboty, niedziele i uroczystości;

Godzinki ku czci Niepokalanego Poczęcia NMP: 5:30 codziennie; Różaniec: 16:00 w dni powszednie, 16:15 w niedziele i uroczystości;

Droga Krzyżowa: 16:45 w Wielkim Poście;

Apel Jasnogórski: 21:00 codziennie;

Nowenna do Matki Bożej Jasnogórskiej: 18:00 w każdą sobotę;

Akatyst z modlitwą o pokój dla świata: 20:00 w każdą sobotę;



CZYTAJ DALEJ

Ekumeniczna modlitwa za miasto

2020-03-29 21:04

ks. Rafał Kowalski

Wspólne błogosławieństwo na zakończenie modlitwy ekumenicznej.

- Milczenie Boga jest czasem na rachunek sumienia – mówił abp Józef Kupny w czasie modlitwy ekumenicznej w katedrze wrocławskiej.

Dziś (29 marca) po południu w pustej, wrocławskiej katedrze, odbyło się nabożeństwo ekumeniczne, w którym uczestniczyli: abp Józef Kupny metropolita wrocławski, bp Waldemar Pytel z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego oraz bp Włodzimierz Juszczak z Kościoła Greckokatolickiego. Hierarchowie modlili się o ustanie pandemii koronawirusa, powierzali sprawy chorych, służb medycznych i sanitarnych – modlili się za Wrocław.

Najpierw zostały odczytane fragmenty Pisma Świętego, następnie pasterze Kościołów wygłosili krótkie rozważania na temat wiary (bp Pytel), nadziei (bp Juszczak) i miłości (abp Kupny ). Nabożeństwu towarzyszył śpiew kanonów Taizé.

Bp Włodzimierz Juszczak w rozważaniu o nadziei podkreślił, że na dzień dzisiejszy nie mamy dobrych wiadomości. Rośnie liczba ludzi zarażonych i ofiar śmiertelnych wirusa.

- Boimy się skutków ekonomicznych, a także skutków społecznych. Najbardziej przeraża to, że na dzień dzisiejszych nikt nie może nam podać daty ustania światowej pandemii. Warto przypomnieć chrześcijańską definicję nadziei: chrześcijanin oczekuje spełnienia się obietnic zawartych w słowie Bożym – tłumaczył pasterz.

Bp Waldemar Pytel mówił o wierze, która musi iść w parze z wytrwałością.

- Nie można wierzyć jedynie trochę, zaufać Bogu tylko do pewnego stopnia. Nie można z Chrystusem przejść części drogi. Wiara to często wiele prób w dążeniu wciąż do tego samego celu. Od dziesięcioleci nie było tak wielkiego i groźnego kryzysu jak ten i z niejednych piersi wyrywa się wołanie Piotra: „Panie, ratuj!”. Na to wołanie Jezus natychmiast wyciągnął rękę, chwycił i powiedział: „Człowieku małej wiary, dlaczego zwątpiłeś? Odwagi. Ja jestem”. Doświadczamy bardzo ciężkiej próby, a zachorowań ma być o wiele więcej, ale wiara w troskę Boga o świat jest nam konieczna – mówił.

W słowie skierowanym do wiernych abp Józef Kupny odniósł się do słów z Księgi Proroka Izajasza. (Iz 52,13-53,4):

„Oto się powiedzie mojemu Słudze, wybije się, wywyższy i wyrośnie bardzo. Jak wielu osłupiało na Jego widok – tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi – tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta, bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego. Któż uwierzy temu, cośmy usłyszeli? Na kimże się ramię Pańskie objawiło? On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi. Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści”.

Po odczytaniu fragmentu wrocławski metropolita wygłosił refleksję na temat miłości:

- Autor natchniony mówi tutaj o zewnętrznym wyglądzie Sługi, o pogardzie, jaka Go spotyka, o chorobie, o karach cielesnych – był więziony, oszpecony, zdruzgotany, a do grobu złożono Go jak osobę godną pogardy. Można powiedzieć, że cierpienie sługi jest cierpieniem całkowitym, totalnym. Dlaczego to cierpienie takie jest? Wyjaśnienie zawiera ostatnie zdanie: On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści. W tym okresie Wielkiego Postu na nowo uświadamiamy sobie, że Jezus z miłości do nas bierze na siebie wszystkie nasze choroby duszy i ciała, mówi: Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy obciążeni i utrudzeni jesteście, a ja was pocieszę. Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy uginacie się pod ciężarem choroby, nieszczęścia, bólu fizycznego i duchowe, którzy boicie się o swoje życie, o życie swoich bliskich. Przyjdźcie do mnie wszyscy poranieni, zawiedzeni, doświadczający osamotnienia, braku ludzkiej miłości, wejdźcie i złóżcie to u moich stóp. Z miłości do nas Jezus to wszystko bierze na siebie i za cenę cierpienia i śmierci krzyżowej uwalnia ans od śmierci i przeprowadza do życia. Znamienne jest to, ze na każdym etapie Męki Chrystus nie przestaje myśleć o człowieku, idzie w milczeniu, pełen boleści. Nie oskarża, nie podnosi swej ręki, aby osądzić: biernych za bierność, czyli za milcząca zgodę na Jego cierpienie, a prześladowców za ich postępowanie. Ten czas milczenia, pomimo okrutnego cierpienia jest szansą dla wszystkich, jest czasem na refleksje o swoim życiu, konfrontacji swojego życia z ofiarowaniem miłości Bogu. To milczenie Boga jest czasem na rachunek sumienia, na nawrócenie. Czyż my dzisiaj nie jesteśmy uczestnikami tamtego wydarzenia? Czyż i my nie spotykamy się z milczeniem Chrystusa? Co ci powiedział Chrystus na twój grzech, na to, że jesteś letni, że nie masz dla Niego czasu, nie masz czasu na codzienną modlitwę, że żyjesz w niezgodzie z bliskimi, że obrażasz, krzywdzisz, że jest w tobie tyle zaciekłości, gniewu? Co ci powiedział Chrystus na to, że wstydzisz się wyznawać Go publicznie, że nie sprzeciwiasz się niesprawiedliwości? Co ci powiedział? Nic, po prostu nic. Tak, jak wtedy w Ogrodzie Oliwnym i w drodze na miejsce swojej śmierci. Niektórzy mają Bogu za złe Jego milczenie w obliczu zła i ludzkich grzechów, chcieliby, aby wzniósł swoją karzącą rękę i wymierzył złu sprawiedliwość. Nie mają racji. Milczenie cierpiącego Chrystusa było wtedy i jest dzisiaj próba ratowania człowieka. Jezus daje czas na nawrócenie, na rachunek sumienia, na pojednanie z bliźnimi, na naprawienie krzywd. Wymowa Chrystusowego cierpienia nie została wtedy należycie odczytana, może tylko przez Piotra, który gorzko zapłakał and swoim grzechem i przez tych nielicznych, którzy przez miłość jednoczyli się z Chrystusem. Niestety, Judasz nie wykorzystał tej wielkiej szansy. Nie zrozumiał, że milczenie Jezusa było dla niego szansą. Niestety, to dzieje się i dzisiaj, niektórzy mogą odczytywać milczenie jako słabość Jezusa, jako bierne poddanie się złu. Wobec braku wykorzystania przez wielu tej szansy, jaką jest milczenie, jedyny argument, jaki Chrystusowo pozostaje, to krzyż. Chrystus podąża na Golgotę, by dobrowolnie przyjąć śmierć krzyżową, by z wysokości krzyża objawiła się całemu światu nieskończona miłość Boga. Św. Jan po wielu latach napisze: Myśmy poznali i uwierzyli Miłości. Czy poznawszy Miłość potrafisz Jej uwierzyć? Będąc Miłością Chrystus nie miał innego sposobu, wybrał ten – mękę, cierpienie, krzyż, abyśmy mogli żyć. Epidemia, jaka dotknęła naszą Ojczyznę, Europę i cały świat przypomina nam nie tylko o kruchości ludzkiego życia, ale także o tym, że konsekwencje naszych decyzji osobistych dotykają zawsze większego grona ludzi. Wszyscy zdajemy dziś egzamin z miłości bliźniego, z umiejętności rezygnowania z własnych pragnień na rzecz większego dobra. W obliczu zagrożenia zdrowia, życia, nie ma i nie może być o decyzjach nieodpowiedzialnych. Nie jest tylko i wyłącznie naszą sprawą to, czy pozostaniemy w domu, czy będziemy unikać większych zgromadzeń, ani czy dostosujemy się do zaleceń służb odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo. Niech każdy zrobi to, co w jego mocy, by ograniczyć możliwość rozprzestrzeniania się epidemii. Wiem, że dla nas wszystkich to również test z wiary i zaufania Jezusowi Chrystusowi, ale pamiętajmy, ze epidemia, choroba, cierpienie, opuszczenie, śmierć to nie są twarze Pana Boga. Bóg nigdy nie przychodzi, aby niszczyć. Bóg przychodzi, aby kochać i by uczyć nas miłości. Chrystus jest zawsze blisko tych, którzy cierpią i którzy ze swoim cierpieniem przychodzą do Niego. Bóg chce zawsze naszego dobra i w tej wierze chcemy wzajemnie się umacniać – ja chcę was umocnić, i w tym duchu przeżywam z wami to trudne doświadczenie.

Nabożeństwo zakończyło błogosławieństwo pasterzy Kościołów.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję