Reklama

Sól ziemi

UE na zakręcie

2019-05-15 08:05

Jan Maria Jackowski
Niedziela Ogólnopolska 20/2019, str. 40

Wikimedia Commons

Grożą nam m.in. utworzenie nowej definicji rodziny i nadanie szczególnych praw i przywilejów niektórym grupom społecznym

W niedzielę 26 maja br. odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego. Mają one szczególne znaczenie z powodów nie tylko politycznych, ale przede wszystkim cywilizacyjnych i kulturowych. Określą bowiem kierunek naszej przyszłości: czy Europa i Polska będą wierne swoim fundamentom i sprawdzonym od wieków wartościom, na których powstała cywilizacja europejska, czy też zostanie obrany bardzo wyraźny kurs na całkowite przemodelowanie dotychczasowych relacji międzyludzkich i tworzenie nowej cywilizacji, opartej na antywartościach. Grożą nam m.in. utworzenie nowej definicji rodziny i nadanie szczególnych praw i przywilejów niektórym grupom społecznym.

Trzeba przy tym pamiętać, że Unia Europejska to twór osobliwy. Ustępujący przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, dobrze znany ze specyficznych zachowań i wypowiedzi, określił jasno, czym jest Unia Europejska, definiując ją w formule: „nie może być demokratycznego wyboru przeciwko traktatom europejskim”. W ten sposób potwierdził, że projekt europejski sytuuje się poza demokracją i ponad wolą Europejczyków. Rację mają zatem ci, którzy twierdzą, że Parlament Europejski to fasadowe ciało służące grze pozorów, które ma za zadanie uwiarygodniać w oczach europejskiej opinii publicznej zakulisowo podejmowane decyzje eurokratów. Unia Europejska jest znana z „deficytu demokracji”, polegającego na rozdźwięku między unijną propagandą pełną frazesów o demokracji a praktyką pozademokratycznego zarządzania „imperium Europa”.

Stąd się biorą m.in. ataki na Polskę na forum europejskim za rzekome łamanie wolności i praworządności przez władze RP, mające mocną demokratyczną legitymację do reform, oraz za to, że Polska domaga się podmiotowego, a nie przedmiotowego traktowania. Chciałoby się powiedzieć: lekarzu, ulecz się sam. Kryzys imigracyjny, kryzys demograficzny, kryzys ekonomiczny, kryzys bezpieczeństwa, kryzys instytucji europejskich, kryzys tożsamości, kryzys wartości – to tylko niektóre ze śmiertelnie groźnych chorób trawiących europejski organizm.

Reklama

Choć z jednej strony Europa poddana jest presji zaawansowanej integracji, przedstawianej jako wizja „świetlanej przyszłości”, to z drugiej – coraz więcej osób doświadcza rozczarowania i zniechęcenia, które objawiają się apatią całych społeczeństw. Dominującym pragnieniem staje się poczucie bezpieczeństwa i wygody. Obniża się kreatywność, która jest motorem rozwoju. Europę trawi stagnacja gospodarcza. Paradoksem jest, że w czasach globalizacji inne kultury, które przez lata tyle czerpały z Europy, wykazują ogromną dynamikę, rozwijają kreatywność i moralną siłę.

Europo, dokąd zmierzasz? Obecny kryzys Europy nie przekreśla jeszcze szansy na odnowę i nie oznacza jej upadku. Wielki papież św. Jan Paweł II, który tak często mówił o Europie, wielokrotnie podkreślał, że nasz kontynent nie zostanie autentycznie odrodzony i zjednoczony, jeżeli owa jedność nie będzie budowana na tych duchowych wartościach, które go kiedyś ukształtowały, z uwzględnieniem chrześcijańskiej tożsamości, bogactwa różnorodnych kultur i tradycji poszczególnych narodów.

Przyszłość Polski – przyszłość zwłaszcza młodych Polaków! – zależy przede wszystkim od aktywności obywateli i tego, czy roztropnie skorzystają z siły kartki wyborczej. Bierność i niekorzystanie z prawa wyborczego pośrednio przyczynią się do promowania antywartości, które lansują ideolodzy „nowego, wspaniałego świata” z kręgów lewicowo-liberalnych, którzy uważają, że w oderwaniu od sprawdzonych wartości zbudują raj na ziemi.

* * *

Jan Maria Jackowski
Publicysta i pisarz, eseista, senator RP, www.jmjackowski.pl

Tagi:
Unia Europejska parlament

Francja: parlament za in vitro bez ojca, dobro dziecka pominięte

2019-10-17 18:14

vaticannews.va / Paryż (KAI)

Niższa izba francuskiego parlamentu przyjęła w pierwszym czytaniu ustawę udostępniającą zapłodnienie in vitro parom lesbijskim i samotnym kobietom. Prawicowy przewodniczący senatu oświadczył, że jest „raczej otwarty” na nowe prawo. Przeciwnicy ustawy wskazują, że dobro dzieci, które na mocy prawa pozbawione zostaną ojca, w ogóle nie zostało wzięte pod uwagę.

Vatican News / AFP
Francja: parlament za in vitro

Proces legislacyjny ustawy o in vitro bez ojca to świadectwo ogromnej siły przebicia francuskiego lobby LGBT. Forsowane jest bowiem prawo, któremu sprzeciwiają się zarówno eksperci, jak i społeczeństwo.

We wrześniu poważne zastrzeżenia do ustawy zgłosiła Krajowa Akademia Medycyny. Lekarze wskazali na istotną rolę ojca w rozwoju dziecka i kształtowaniu jego osobowości. Zalecili przeprowadzenie dodatkowych badań z zakresu psychiatrii dziecięcej wśród dzieci pozbawionych ojca, między innymi wśród tych, które narodziły się z zapłodnienia in vitro kobietom samotnym lub żyjącym w związku lesbijskim.

In vitro bez ojca nie ma też poparcia we francuskim społeczeństwie. Jak wynika z badań przeprowadzonych 1 października przez instytut IFOP, 83 proc. Francuzów uważa, że dziecko ma prawo do ojca, a 91 proc. jest zdania, że dziecko powinno być wychowywane przez parę rodziców. Odnośnie do przyjętego wczoraj prawa, 54 proc. badanych uważa, że ich zdanie nie zostało wzięte pod uwagę.

Na ten sam problem zwraca też uwagę sekretarz generalny Episkopatu Francji ks. Thierry Magnin. Jego zdaniem społeczne konsultacje w tej sprawie to tylko pozory.

„Z jednej strony były konsultacje, które poprzedziły pracę zgromadzenia narodowego. Różne nurty filozoficzne i religijne mogły się wypowiedzieć. I było to piękne świadectwo naszej demokracji – powiedział Radiu Watykańskiemu sekretarz generalny Episkopatu Francji. – Z drugiej strony mieliśmy jednak wrażenie, że i tak wszystko zostało już z góry przesądzone. Trzeba to powiedzieć bardzo jasno. Przystąpiono do głosowania bez podjęcia dyskusji nad najważniejszymi problemami, a przede wszystkim, i to nas najbardziej uderzyło, nad konsekwencjami podejmowanych dziś decyzji. Brano pod uwagę jedynie pragnienia, zapotrzebowania współczesnego społeczeństwa. Zastanawiano się, czy współczesna nauka i technika potrafią je zrealizować. Natomiast bardzo mało się mówiło o konsekwencjach dla mających się narodzić dzieci”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Peoria: nowenna w intencji beatyfikacji abp. Sheena

2019-12-13 12:30

azr (KAI) / Peoria

W związku z decyzją Stolicy Apostolskiej o przełożeniu beatyfikacji abp. Sheena, biskup diecezji Peoria, Daniel Jenky, zachęca wiernych do wspólnej modlitwy nowenną w intencji rychłego wyniesienia na ołtarze hierarchy.

pl.wikipedia.org
Abp Fulton Sheen

Diecezjanie, wspólnie z biskupami, rozpoczęli modlitwę nowenną 12 grudnia. "W 40. rocznicę śmierci abp. Sheena, bp Jenky zadecydował o ogłoszeniu tej specjalnej nowenny, aby, wierząc w 'potęgę modlitwy', poruszyć Niebo a także dodać nadziei zasmuconym i rozczarowanych opóźnieniem, ogłoszonym tak blisko daty oczekiwanej beatyfikacji" - możemy przeczytać na stronie poświęconej drodze abp. Sheena na ołtarze.

Każdego dnia na stronie celebratesheen.com publikowane są teksty nowenny i rozważania video w języku angielskim i hiszpańskim, aby we wspólną modlitwę mogło się włączyć jak najwięcej czcicieli abp. Sheena.

Beatyfikacja abp. Fultona Sheena, zaplanowana na 21 grudnia, została odłożona na czas nieokreślony przez Stolicę Apostolską. Bp Jenky poinformował o tym fakcie 3 grudnia. Przyczyną odłożenia beatyfikacji jest prawdopodobnie konieczność wyjaśnienia zarzutów byłego księdza, usuniętego ze stanu kapłańskiego, Roberta Hoatsona wobec abp. Sheena. W 2007 r. Hoatson oświadczył, że abp. Sheen, jako biskup pomocniczy archidiecezji nowojorskiej miał ukryć przypadek wykorzystania seksualnego kobiety.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert, jakiego w Polsce jeszcze nie było

2019-12-14 13:10

Małgorzata Wach

17 grudnia w Krakowie odbędzie się pierwszy w pełni dostępny koncert w Polsce, w którym będą mogły wziąć udział m.in. osoby z różnego rodzajami niepełnosprawnościami, od niewidomych i poruszających się na wózkach, aż po osoby niesłyszące. Na scenie wystąpi zespół November Project.

archiwum zespołu November Project

– Podczas tego koncertu pokażemy, że kultura może być dostępna dla wszystkich. Będzie bezpieczny sektor dla osób poruszających się na wózkach, audiodeskrypcja, dzięki której osoby niewidome będą mogły się dowiedzieć co się dzieje na dzieje na scenie, jak wyglądają muzycy, w co są ubrani. Będzie tłumacz języka migowego, który będzie migał śpiewane piosenki i wypowiadane przez artystów kwestie. Osoby niedosłyszące będą mogły skorzystać z pętli indukcyjnej, a osoby Głuche z plecaków, dzięki którym będą mogły poczuć muzykę całym swoim ciałem. Dodatkowo po obu stronach sceny będą się znajdowały dwa telebimy na jednym będzie widoczny tłumacz polskiego języka migowego, a na drugim streaming zespołu wspomagający osoby niedowidzące. – mówi Magdalena Urbańska, koordynatorka wydarzenia.

Konstrukcję, dzięki której osoby niesłyszące będą mogły „usłyszeć” muzykę podczas koncertu tworzy specjalny plecak złożony z trzech wbudowanych subwooferów, słuchawki przewodzenia kostnego oraz przekaźnik transmitujący muzykę bezpośrednio z reżyserki dźwięku.

– Po raz pierwszy takie plecaki zostały użyte w ubiegłym roku na Pol'and'Rock Festival, dostarczyła je nieodpłatnie firma Mastercard. Podobnie jest w przypadku naszego koncertu. – mówi Magdalena Urbańska. – Dzięki nim, Głusi będą mogli się cali zanurzyć w muzyce i poczuć każdy bas, drganie i emocje, które wyzwolą muzycy. Liczba plecaków jest niestety ograniczona, ale jeśli się okaże, że będzie duże zainteresowanie, to być może w przyszłości takich wydarzeń będzie więcej, a co za tym idzie również odpowiedniego sprzętu.

Będzie to pierwszy tak szeroko dostępny koncert w Polsce. Na scenie wystąpi zespół November Project, który tworzy dziesięciu muzyków, grających energetyczną muzykę reggea. Sześciu z nich zmaga się z różnego rodzaju niepełnosprawnościami. Hymnem wydarzenia jest piosenka pt. „Optymista”, w której słyszymy m.in. „Niepoprawny optymizm - to lubię. Jeśli Ty też no to witaj w klubie”.

- Według oficjalnych norm, pięciu naszych muzyków zmaga się z niepełnosprawnością, ale tak naprawdę to każdy z nas w jakiś sposób jest osobą „specjalnej troski”, bo wszyscy mamy swoje ograniczenia. Różnica jest tylko taka, że nie zawsze je widać. – mówi Włodek „Paprodziad” Dembowski, wokalista zespołów November Project i Łąki Łan. – Ale te ograniczenia w żaden sposób nie przeszkadzają nam grać muzyki pełnej optymizmu. Dzięki technologii, która zostanie zastosowana podczas koncertu, nawet osoby niesłyszące będą mogły poczuć tę muzykę aż do szpiku kości!

Koncert odbędzie się 17 grudnia o godz. 18.00 w Hali Cracovia Karcher i będzie zwieńczeniem III. Forum Kultury Wrażliwej. Towarzyszyć mu będzie rozdanie świadectw dostępności dla wojewódzkich instytucji kultury.

Projekt „Małopolska. Kultura Wrażliwa” działa od 2016 r. Jego inicjatorem jest Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego, a bezpośrednim realizatorem – Małopolski Instytut Kultury w Krakowie.

- Głównym celem projektu „Małopolska. Kultura Wrażliwa”, jest zwiększenie otwartości instytucji kultury na osoby z różnego rodzaju niepełnosprawnościami. Zatytułowaliśmy go „Kultura Wrażliwa”, a nie np. „Kultura Dostępna”, bo chodzi nam przede wszystkim o zwiększenie wrażliwości na drugiego człowieka, a nie tylko na likwidowanie barier architektonicznych. – mówi Monika Wiejaczka, zastępca dyrektora Departamentu ds. Kultury i Promocji Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego. – Tak naprawdę największe bariery są w głowach. To ludzie, a nie platformy otwierają instytucje i to ludzie, a nie platformy decydują o dostępności. Kultura powinna być przestrzenią, w której osoby z niepełnosprawnościami mogą się uwolnić i czuć się tak, jak chcą. Bez lęku, że nie zostaną zrozumiane. Jeśli ludzie kultury nie będą otwarci na różnice, to kto to za nich zrobi?

- Kolejną ważną rzeczą, którą chcemy pokazywać w ramach projektu, jest to, że osoby niepełnosprawne nie są tylko odbiorcami kultury, ale również jej twórcami. – mówi Tomasz Włodarski, koordynator projektu Małopolska Kultura Wrażliwa. – W ciągu trzech lat pracy „Kultury wrażliwej”, odkryliśmy m.in. twórców, którzy z powodzeniem mogą konkurować z pełnosprawnymi artystami. Chcielibyśmy, żeby jak najwięcej instytucji zapraszało takie osoby do współpracy, stąd m.in. pomysł na to, żeby na naszym koncercie zagrał zespół November Project. Mamy nadzieję, że dzięki temu wydarzeniu stanie się bardziej rozpoznawalny, bo ich muzyka, wrażliwość i energia w pełni na to zasługują. 17 grudnia, każdy – bez wyjątku – będzie mógł się o tym przekonać, zapraszamy osoby młodsze i starsze, poruszające się na wózkach, niewidome, niesłyszące, smutne i wesołe. Wszystkich, którzy są otwarci na różnice albo chcieliby się na nie otworzyć!

Wstęp na koncert jest bezpłatny. Wejściówki są dostępne pod adresem: kulturawrazliwa.pl i ekobilet.pl Liczba miejsc jest ograniczona.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem