Reklama

Przyjdź uwielbić Jezusa

2019-05-15 08:06

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 20/2019, str. 4-5

TER
Setki osób na kieleckim Rynku co roku adoruje Najświętszy Sakrament

Zapraszamy na V odsłonę uwielbienia w centrum Kielc. To najbardziej elektryzujące spotkanie z Jezusem w Eucharystii w naszym mieście

W XXI wieku chrześcijanie coraz częściej wychodzą w przestrzeń publiczną, aby tam dawać świadectwo, że są wyznawcami Jezusa Chrystusa. W przeszłości również tak było, lecz wtedy modlitwy na ulicach często były związane np. z uroczystością Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Doświadczenie Kościoła katolickiego w Polsce, a także na świecie pokazuje, jak ważną rzeczą jest publiczne manifestowanie swojej wiary. Peregrynacje relikwii świętych, czy peregrynacje kopii Cudownego Obrazu Maryi Częstochowskiej, wyzwala w ludziach wierzących entuzjazm religijny, chęć przemiany swojego życia i bycia dumnym z tego, że się jest wyznawcą Jezusa. Podobnie jest z publicznym uwielbieniem Jezusa Zmartwychwstałego.

Za początek publicznego uwielbienia Jezusa w Najświętszym Sakramencie można uznać procesję tłumów wiernych z Bolseny do Orvieto, po cudzie eucharystycznym, który wydarzył się w tej małej miejscowości 1263 r. W Bolsenie, pielgrzymując do Rzymu zatrzymał się czeski ksiądz Piotr. Był on dręczony wątpliwościami co do prawdziwej obecności Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Podczas sprawowania Eucharystii ujrzał, że Hostia obficie krwawi, choć zachowała postać białego chleba, a krew spływa na korporał i obrus ołtarzowy. Papież Urban IV potwierdził słowa teologów, którzy zbadali niezwykły przypadek i uznał to za cud. Wtedy to relikwie zostały z Bolseny przeniesione do Orvieto. Święto Najświętszego Ciała Chrystusa wprowadził papież Jan XXII w 1317 r. i jest ono jednym z głównych świąt katolickich. Procesje eucharystyczne wprowadzone zostały w XV wieku. W Niemczech, później zwyczaj ten przeniósł się do innych krajów, stając się swoistą manifestacją wiary.

Publiczne uwielbienie Jezusa

Czym jest uwielbienie na Rynku? Oczywiście formuła jest inna, jednak spaja ją Chrystus w Najświętszym Sakramencie, który jest procesjonalnie przenoszony z jednego z kościołów na plac i tam jest adorowany przez wiernych. Przygotowaniem do adoracji jest śpiew, modlitwa, świadectwa i radosne oczekiwanie na ten moment. Pomysłodawcą i organizatorem uwielbienia na kieleckim Rynku była Wspólnota Ewangelizacyjna „Zarażę Cię Bogiem” wraz z zespołem „Bardzo nam Miłosz”. – Myśl, by nieść Jezusa całemu światu, a nie zamykać go w murach świątyni kiełkowała w nas od kilku lat i znalazła swój najpełniejszy wyraz w I Uwielbieniu na kieleckim Rynku „Do pełna, proszę” zorganizowanym w 2013 r., w drugim pt. „Jezus robi różnicę” w 2014 r., w trzecim „Kochaj w Nim” w 2015 r. oraz w czwartym „Mam alibi” w 2016 r. W łączności z Duszpasterstwem Ogólnym Diecezji Kieleckiej i przy aktywnej współpracy wspólnot kieleckich i nieocenionej pomocy władz Kielc, przygotowaliśmy zupełnie niezwykłe wydarzenie – uwielbienie i wywyższenie Jezusa Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie i zaprosiliśmy wszystkich kielczan, by za darmo czerpali ze źródła Bożej miłości, do pełna – mówi ks. Marcin Boryń, diecezjalny duszpasterz młodzieży.

Reklama

Minione inicjatywy zostały ciepło przyjęte przez mieszkańców Kielc, którzy w tłumnie gromadzili się na kieleckim Rynku. Radość na twarzach oraz szczególna cisza podczas wywyższenia Jezusa były dla nas potwierdzeniem, że uwielbienie na Rynku jest pomysłem Ducha Świętego i musi mieć swą kontynuację.

W ubiegłym roku ponad trzy tysiące osób przyszło na kielecki Rynek, aby doświadczyć niesamowitego spotkania. Uczestnicząc w tym wydarzeniu stajemy się twórcami niesamowitej modlitwy i atmosfery, która zapada w pamięć. Tegoroczne spotkanie odbędzie się 26 maja o godz. 19 pod hasłem „Od wieków na wieki”.

Od wieków na wieki

Od stycznia 2019 r. głównym organizatorem Uwielbienia w Centrum Miasta jest Stowarzyszenie „Dwa Przymierza”, zrzeszające członków wielu wspólnot i grup diecezjalnych, chętnych do działania na chwałę Bożą. „Zarażę Cię Bogiem” jest wspólnotą ewangelizacyjną działającą od 2008 r. przy parafii św. Wojciecha w Kielcach w formie Duszpasterstwa Akademickiego. Gromadzi młodzież studiującą i pracującą z terenu Kielc, która pragnie wzrastać w wierze poprzez wspólną modlitwę, spędzanie razem wolnego czasu oraz ewangelizację. Moderatorem wspólnoty od momentu jej powstania był ks. Marcin Boryń. Od 2017 r. moderatorem wspólnoty jest ks. Sebastian Seweryn. Zawsze podczas uwielbienia na scenie możemy zobaczyć zespół „To ON”. Zespół ma swój początek w IV uwielbieniu, kiedy zaczęła kształtować się konkretna wspólnota muzyczna, której celem jest modlitwa śpiewem. W roku 2018 – zespół przyjął nazwę TO ON. Osobami odpowiedzialnymi są Ewelina Włodarska, ks. Paweł Rej i Darek Jakubczyk. Zespół współtworzy wydarzenia diecezjalne oraz comiesięczne spotkania w różnych parafiach, które stają się realną ewangelizacją. Do uwielbienia zespół zaprasza gości, którzy chcą podzielić się swoim muzycznym talentem.

Nie wstydzić się Jezusa

Jak co roku podczas uroczystego uwielbienia na scenie pojawiają się zaproszeni goście, którzy mówią o Jezusie, o swoich relacjach z Nim, a bardzo często o tym, jak długą drogę przeszli, by Go poznać, zrozumieć, i dowiedzieć się, że Jezus był zawsze przy nich, obok. Towarzyszył im każdego dnia bez względu na to, co robili, i jak żyli. Te świadectwa poruszają do głębi, pokazując, że Jezus czeka, aby Jemu powierzyć swoje życie. Tym razem o swoim życiu i przemianie będzie mówił Michał Koterski – aktor urodzony w Krakowie w 1979 r. Prezenter, satyryk. Michał Koterski wystąpił w filmach ojca, w których grał Sylwka, syna Adama Miauczyńskiego. Znakiem szczególnym aktorstwa Michała Koterskiego jest styl gry – można to w ślad za artystą nazwać po prostu „byciem takim, jakim się jest na co dzień”. Przez lata Koterski żył życiem celebryty. Jak przyznaje miał problemy z narkotykami i alkoholem. Kilka lat temu jego matka Iwona Ciesielska publicznie przyznała, że „w liceum zaczął od marihuany, a potem brał wszystko”. Niedawno Koterski diametralnie zmienił swoje życie. Stał się głęboko wierzącym człowiekiem. Teraz opowiada o swoim nawróceniu. Spotkanie z artystą odbędzie się tylko o godz. 17 w auli kurii diecezjalnej. Kolejnym artystą będzie Tau, czyli Piotr Kowalczyk, znany wszystkim młody kielecki muzyk, raper, wokalista, producent muzyczny. Artysta również opowiada o swoim życiu, bez Boga i bez wartości, oraz o swojej przemianie i silnej wierze, która przywróciła mu radość życia. Ostatnim prelegentem będzie o. Tomasz Nowak, który urodził się w 1971 r. w Ostrowcu Świętokrzyskim. Do Zakonu Kaznodziejskiego wstąpił w 1994 r. W przeszłości był m.in. duszpasterzem szkół średnich w Krakowie i submagistrem nowicjatu. Wykłada homiletykę w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym Dominikanów w Krakowie. Znany jest z zamiłowania do muzyki jazzowej. Gdy mieszkał w poznańskim klasztorze, zainicjował Zaduszki Jazzowe.

Jezus na Rynku

Wszystkie świadectwa, modlitwy, śpiewy są tylko przygotowaniem do kulminacyjnego punktu spotkania, do spotkania z Jezusem Eucharystycznym. Najświętszy Sakrament przyniesiony zostanie w monstrancji z kościoła św. Wojciecha i na kieleckim Rynku będzie adorowany przez setki osób. To On od wieków i na wieki jest naszym życiem i zmartwychwstaniem. – To wydarzenie oczywiście nie kończy przygody z Jezusem. Każde spotkanie ma się stać osobistym przyjęciem Chrystusa do swojej codzienności, po to abyśmy przynosili Go innym, poprzez świadectwo wiary. Chrystus powinien być obecny w przestrzeni publicznej nie tylko od święta, ale na co dzień. Każdy chrześcijanin, ma być obrazem Chrystusa w świecie. Dlatego każdy z nas potrzebuje żywej relacji z Nim poprzez życie sakramentalne, a szczególnie w przyjmowaniu Go w Eucharystii – mówi ks. Boryń.

Tagi:
Kielce uwielbienie

Reklama

Panu Bogu na chwałę

2019-06-25 14:11

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska (Aspekty) 26/2019, str. 4-5

Od pierwszej porannej Mszy św. aż po późne godziny wieczorne nasza diecezja uczciła Boga ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Do tradycyjnych procesji od kilku lat dołączają koncerty uwielbienia. Tak wyglądała uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, popularnie zwana Bożym Ciałem

Emilia Walczak
Adoracja Najświętszego Sakramentu staje się niewyczerpanym źródłem świętości – mówił bp Tadeusz Lityński

Procesje Bożego Ciała to prawdziwa manifestacja wiary, ale również bardzo osobistego umiłowania Pana Boga. Widać to w zaangażowaniu ludzi, którzy budują i ozdabiają ołtarze, przystrajają okna swoich domów, wieszają chorągiewki na trasie procesji, niosą sztandary, feretrony i symbole eucharystyczne, śpiewają pieśni i klękają, gdy obok przechodzi ksiądz z monstrancją. Dodajmy do tego zapał dziewczynek sypiących kwiatki i ministrantów z dzwonkami... Jest czym się zachwycić.

Niewyczerpane źródło

W trzech najważniejszych ośrodkach diecezjalnych centralnym procesjom przewodniczyli nasi biskupi. Bp Tadeusz Lityński modlił się z wiernymi w Głogowie, bp Stefan Regmunt – w Zielonej Górze, a bp Paweł Socha – w Gorzowie. – Adoracja Najświętszego Sakramentu staje się niewyczerpanym źródłem świętości – mówił tego dnia bp Lityński. – Niestety w ostatnim czasie przez Polskę przewija się proces profanacji świątyń, przerywania modlitwy wiernych, profanacji najświętszych Postaci Eucharystycznych, świętych wizerunków Matki Bożej.

Bp Lityński mówił o trudnościach, których doświadczają wierzący, ale zachęcał, by się nie poddawać. – Św. Paweł przypomina nam, abyśmy nie brali wzoru z tego świata. Mamy jako dzieci Matki Kościoła wierzyć Bogu i kształtować swoje życie, życie naszych rodzin, życie społeczne na Bożych zasadach. Siłę na tej drodze daje nam Eucharystia.

Na zakończenie poprosił o wspólną modlitwę jako zadośćuczynienie za różne formy profanacji i szydzenia z Boga i Kościoła. – Niech nasza modlitwa, gesty czci i szacunku dla Jezusa Eucharystycznego, będą formą wynagrodzenia za to, co przez stulecia godzi i profanuje świętość świątyń i majestatu Boga – zaapelował pasterz diecezji.

Uwielbiam, bo...

Koncerty uwielbienia organizowane w Boże Ciało nie mają jeszcze długiej tradycji w naszej diecezji, ale spotykają się z dużym entuzjazmem. – Idziemy w ślad za Rzeszowem, to stamtąd wyszła inicjatywa festiwalu „Jednego serca, jednego ducha”. Pięć lat temu Gorzów dołączył do tych polskich miast, które organizują koncerty uwielbienia w Boże Ciało – mówi ks. Waldemar Grzyb. – Jest coraz większe zainteresowanie. Dwa pierwsze koncerty były w kościele, kolejne już w plenerze, bo taka jest potrzeba. Kolejny raz rozszerzamy też formułę, bo przed koncertem odbywa się festyn rodzinny z atrakcjami dla dzieci. W tym roku wystąpił zespół Serce Uwielbienia, a gościem specjalnym był Marcin Zieliński, lider wspólnoty Głos Pana ze Skierniewic, który powiedział świadectwo, a na koniec poprowadził modlitwę za nasze miasto i w naszych potrzebach.

Podobne koncerty odbyły się też w Głogowie, Zielonej Górze i Świebodzinie. – Uwielbiam Boga, bo jestem Mu wdzięczny za dar życia, jestem wdzięczny za rodzinę, za pracę i za wiele rzeczy codziennych, ale tak naprawdę bardzo ważnych, które się dopiero zauważa, kiedy ich brakuje. Dlatego chcę dzisiaj stanąć, żeby Go uwielbić za te drobne rzeczy – mówi Łukasz Iwaniec, który był jednym z solistów podczas koncertu uwielbienia w Zielonej Górze. – Bardzo liczę na to, że ludzie się włączą w tę modlitwę. Repertuar na dziś jest dość umiarkowany, nie będzie zbyt energicznego grania, ale myślę, że uda się ludzi zmotywować – mówił przed koncertem. – Moje doświadczenie pokazuje, że kiedy się zagada, odpowiednio zapowie, prześpiewa z ludźmi pewne teksty, to jest odzew.

Jezus czeka na każdego

Jak to się stało, że choć Boże Ciało i tak przeżywamy bardzo intensywnie, ludzie decydują się spędzić kolejne godziny na uwielbieniowej modlitwie? – To jest takie budzenie ludzkich serc. I mam nadzieję, że ten pomysł będzie się rozwijał i kolejne miejscowości zaczną organizować takie wieczory uwielbienia – uważa ks. Robert Patro, dyrektor wydziału duszpasterskiego. – Oprócz tego, że jesteśmy na Eucharystii, że wychodzimy na ulice z Najświętszym Sakramentem po to, żeby Jezus zaglądnął nie tylko w głębię naszych serc, ale też we wszelkie zakamarki naszych domów, naszych wsi, naszych miast, chcemy się też gromadzić, by uwielbiać. Żeby Jezus Eucharystyczny, który jest wszystkim dla nas, został nie tylko dostrzeżony, ale też uwielbiony. Żebyśmy potrafili podziękować za to, że On jest. Zwyczajnie jest. I czeka na każdego z nas. On jest tak pokorny, że pokorniejszego już nie ma – nawet wtedy, kiedy my robimy jako ludzie głupoty, to On mówi: „Rób sobie, rób, Ja i tak jestem”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Na dyskotekę w Adwencie?


Edycja warszawska 49/2005

Graziako/Niedziela

„Koleżanka zaprosiła mnie na osiemnastkę do modnego klubu. Impreza odbędzie się w Adwencie. Wiem, że będą tańce przy głośnej muzyce. Bardzo chciałabym pójść, ale nie wiem, czy mogę. W końcu Kościół nakazuje w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach”.
Martyna z Piastowa

Odpowiada o. Tomasz Wytrwał, dominikanin

W dzieciństwie, każdy z nas uczył się na pamięć katechizmu. Między innymi - przykazań kościelnych. I pewnie niewielu z nas uświadamiało sobie wtedy, że Kościół może coś w tej materii zmienić. Jak wielu z nas musiało być zaskoczonych, gdy dowiedziało się, że trzeba na nowo uczyć się przykazań kościelnych, że Katechizm Kościoła Katolickiego wprowadził nowe przykazania kościelne (por. KKK n. 2041-2043).
Dlatego przypomnijmy sobie brzmienie przykazań kościelnych w nowym sformułowaniu:
1. W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy św. i powstrzymać się od prac niekoniecznych.
2. Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.
3. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię św.
4. Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach.
5. Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.
Nas szczególnie interesuje czwarte przykazanie kościelne.
Wszyscy wierni są zobowiązani do pokutowania za swoje grzechy. Jest to wyraz naszej pobożności. Dlatego Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, aby wierni podejmowali pokutę nie tylko samodzielnie, ale także we wspólnocie.
Czasem pokutnym w Kościele są poszczególne piątki całego roku i czas Wielkiego Postu.
Czynami pokutnymi są: post, modlitwa i jałmużna. Ponadto uczynki pobożności i miłości, umartwienia, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post. Wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych obowiązuje wszystkich, którzy ukończyli 14. rok życia we wszystkie piątki i Środę Popielcową oraz jest zalecana, ze względu na polską tradycję, w Wigilię Bożego Narodzenia. Post (jeden posiłek do syta i dwa skromne) obowiązuje w Środę Popielcową i w Wielki Piątek wszystkich między 18. a 60. rokiem życia.
Powstrzymywanie się od zabaw obowiązuje we wszystkie piątki i w czasie Wielkiego Postu. Oznacza to między innymi, że w piątki całego roku, a więc także w okresie Adwentu, nie można chodzić np. na dyskoteki, urządzać zabaw etc.
Z powyższych zmian powinniśmy zapamiętać, że Adwent nie jest czasem pokutnym, a radosnym oczekiwaniem na spotkanie ze Zbawicielem.

(Oprac. Michał Gawryszewski)

O. Tomasz Wytrwał jest dominikaninem, duszpasterzem rodzin w klasztorze św. Jacka na ul. Freta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Milewski: językiem Boga jest cisza

2019-12-15 21:31

eg / Przasnysz (KAI)

Trzeba docenić ciszę, która jest językiem Boga. Narodziny Syna Bożego wydarzyły się w ciszy - zaznaczył bp Mirosław Milewski 15 grudnia wieczorem w Sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w Przasnyszu, na zakończenie oktawy ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Gospodarzami sanktuarium i parafii pw. św. Stanisława Kostki są ojcowie pasjoniści.

Bożena Sztajner

Bp Mirosław Milewski na zakończenie oktawy ku czci Maryi Niepokalanej przypomniał, że wierni miasta Przasnysza przez osiem dni, dzień po dniu, spotykali się przed obrazem Maryi – Ocaleniem Ludu Bożego. W tym roku dzień ósmy przypadł w Niedzielę Gaudete, zwaną Niedzielą Radości. Radość wynika z faktu, że „jutrzenka Bożego Narodzenia jest już coraz bliżej”.

Zwrócił uwagę, że Maryja jest „kobietą ciszy”. Najważniejsze decyzje w swoim życiu podejmowała w milczeniu, w zadumie, w ciszy. Gdy przyszedł do niej Archanioł Gabriel, gdy musiała zadeklarować, czy będzie Matką Boga, nie ogłaszała tego po rynkach, nie pytała psychologów czy terapeutów, nie szła do astronoma, lecz „rozważała te sprawy w swoim sercu” (por. Łk 2,19). Maryja potrzebowała ciszy, aby odpowiedzieć Bogu.

Dodał też, że dziś, jak chyba nigdy wcześniej w historii świata, tak wielu ludzi ma tak wiele do powiedzenia na tak różne tematy: w radiu, w telewizji, na forach internetowych. W tym wszystkim gdzieś próbuje się przebić jeszcze jedno Słowo - Słowo w Chrystusie, które stało się Ciałem, przynosząc Słowo Boga o Jego miłości do człowieka.

- Maryja Niepokalana to nie tylko kobieta ciszy – to także kobieta czynu. To kobieta niezwykle odważna, silna siłą, której źródłem jest pokora i zaufanie Bogu. Ona podejmowała odważne decyzje, które w czasach, gdy żyła, wydawały się kulturowo niepojęte. Pozostaje dla nas „wojowniczką Boga”. Stojąc pod Krzyżem Swego Syna dała wzór czynu heroicznego, którego skali nie sposób określić – zaakcentował kaznodzieja.

Zaznaczył też, że Maryja na zakończenie oktawy wzywa do religijnej mobilizacji, duchowych czynów, godnego przeżycia ostatnich dni Adwentu i zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. Obecnie bardzo potrzeba „chrześcijan czystego serca, pięknych duchowo, szukających świata ewangelicznych wartości”.

W uroczystości ku czci Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w Przasnyszu licznie uczestniczyli parafianie i mieszkańcy Przasnysza, ojcowie pasjoniści i siostry zakonne. Gospodarzem spotkania był. o. Wiesław Wiśniewski CP, przeor klasztoru i proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Przasnyszu.

W Sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w Przasnyszu, którym opiekują się ojcowie pasjoniści, od około 400 lat czci się Matkę Bożą, są tam też uroczyście odprawiane nieszpory w oktawie uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Słynący łaskami obraz Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w 1605 r. ufundował Paweł Kostka, rodzony brat św. Stanisława Kostki. Jest on kopią obrazu Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego) - obrazu z rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej. W 1977 r. przasnyski obraz koronował ówczesny biskup płocki Bogdan Sikorski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem