Reklama

Zaufał Panu

2019-06-17 13:28

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 25/2019, str. 1, 4

Katarzyna Artymiak
W sercach wiernych pozostały ślady wdzięcznej pamięci

Archidiecezja lubelska dziękowała Bogu za wielkiego syna Kościoła i dobrego pasterza, który poszedł po nagrodę do swojego Mistrza i Pana. Śp. abp Bolesław Pylak, najstarszy biskup w Polsce i w Europie, zmarł 6 czerwca 2019 r.

Uroczystości pogrzebowe śp. abp. Bolesława Pylaka rozpoczęły się 10 czerwca wprowadzeniem trumny z ciałem Zmarłego do archikatedry lubelskiej. Mszy św. żałobnej przewodniczył metropolita częstochowski abp Wacław Depo. – Katedra była umiłowanym kościołem śp. abp. Pylaka. To tutaj zaczęła się jego kapłańska droga, potem biskupia posługa. Dlatego wyruszając w tę ostatnią podróż do archikatedry, nie możemy mówić o pożegnaniu, ale powrocie do domu. – To nie czas smutku, ale dziękczynienia za lata życia, pracy, modlitwy i troski – mówił abp Stanisław Budzik. Wokół trumny zgromadziła się rzesza wiernych, spieszących z odległych zakątków diecezji, by pożegnać swojego Pasterza. Niemal stuletnie życie abp. Pylaka sprawiło, że na Lubelszczyźnie nie ma rodziny, w której nie byłby znany i ceniony. Niezliczone Msze św. w parafiach, bierzmowania, poświęcenia nowych kościołów i lokalne uroczystości z udziałem Pasterza pozostawiły w sercach trwały ślad wdzięcznej pamięci.

Oddany Maryi

Wspominając wybitego, a zarazem skromnego człowieka, kapłana i biskupa, który do końca pozostał wierny Bogu i Ojczyźnie, bp Mieczysław Cisło nawiązał do testamentu Chrystusa z krzyża i słów: „Oto Matka twoja”. – Słowa Chrystusa o Matce abp Bolesław wziął na serio, z całą powagą wiary i miłości. Pobożność maryjna, którą wyniósł z domu rodzinnego, stała się z latami dominantą jego życia religijnego – mówił. Abp Pylak uczył się zaufania Maryi od bp. Stefana Wyszyńskiego, któremu służył jako diakon. Maryjny styl pasterzowania towarzyszył mu przez całe życie. – Wielu z nas widziało, jak w trudnych sytuacjach odwoływał się do wstawiennictwa Maryi, sięgał po różaniec. Jak umiłowany uczeń spod krzyża abp Bolesław Pylak wziął Maryję do swojego domu i serca; szerzył Jej kult, koronował łaskami słynące wizerunki Matki Bożej – mówił bp Cisło. Podkreślał, że Zmarły nie był wojującym rycerzem, ale pokornym sługą w winnicy Pańskiej. Jego cechy to: skromność, prostota, służebność, wprost dziecięca wiara; rzadkim widokiem był święty gniew. Gdy patrzył na zło w Kościele, odpowiadał na nie bólem i osobistą pokutą.

Nawiązując do długiego, pięknego i pracowitego, ale niepozbawionego krzyża życia śp. abp. Pylaka, bp Cisło mówił: – Patrząc na złożonego niemocą, przykutego do łóżka Pasterza, zdawało się, że będzie trwał dalej, pokonując granice czasu. Ostatnie tchnienie przyszło w pierwszy czwartek miesiąca, gdy Chrystus przytulił go do serca jak umiłowanego ucznia. Usłyszał wtedy słowa: sługo dobry i wierny, wejdź do radości swego Pana.

Reklama

Wierny Chrystusowi

Mottem uroczystości pogrzebowych, jakie odbyły się w archikatedrze lubelskiej 11 czerwca, było biskupie zawołanie zmarłego Pasterza: „Tobie, Panie, zaufałem”. W żałobnej liturgii, zakończonej złożeniem ciała śp. abp. Bolesława Pylaka w kryptach katedry, uczestniczyli przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski, kilkuset duchownych, reprezentanci różnego szczebla władz i instytucji, osoby życia konsekrowanego, wierni oraz najbliższa rodzina i troskliwie opiekujące się seniorem siostry Służki Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej: Krystyna i Stanisława. Szczególną grupę stanowiła społeczność Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, gdzie przez lata Zmarły pełnił funkcję Wielkiego Kanclerza.

– Cała archidiecezja lubelska, cała Polska i ci, którzy znali zmarłego Arcybiskupa, śpiewają uroczyste „Te Deum” za jego długie, piękne i bogate w owoce Ducha Świętego życie, za jego niezmordowaną pasterską posługę. Prosimy Chrystusa Zmartwychwstałego, by sługę, którego obdarzył hojnie na ziemi i błogosławił jego pracy, przyjął po apostolskich trudach do społeczności świętych – mówił abp Stanisław Budzik. Przedstawiając życie i bogatą działalność duszpasterską, Metropolita Lubelski podkreślił, że śp. abp Bolesław Pylak przyjął święcenia biskupie jako pierwszy w nowym tysiącleciu chrześcijaństwa w Polsce, pół roku po zakończeniu Soboru Watykańskiego II. – Jednym z priorytetów jego niezmordowanej posługi była troska o pogłębienie odpowiedzialności za Kościół u ludzi świeckich. Wspierał powstawanie posoborowych ruchów religijnych i przywiązywał wagę do solidnego przygotowania narzeczonych do sakramentu małżeństwa. Odnowił duszpasterstwo, zachęcając laikat do służby w Kościele. Troszczył się o ubogich, doceniał rolę mediów w głoszeniu Dobrej Nowiny, był otwarty na misje i dialog ekumeniczny. Stworzył struktury duszpasterskie diecezji w czasach komunizmu, tworząc nowe parafie, budując ponad 400 kościołów i kaplic, udzielając święceń kapłańskich niemal 700 księżom – mówił abp Budzik. Metropolita podkreślił, że każde z podejmowanych przez Zmarłego działań miało wręcz epokowe znaczenie. Dzieląc się osobistą refleksją, mówił: – Z wdzięcznością wspominam niezmierną życzliwość, jaką mnie darzył od pierwszego dnia mojego przybycia do Lublina po ostatnie z nim spotkanie 29 maja, w dniu 53. rocznicy jego święceń biskupich. Zawsze widziałem w nim ojca.

Ostatnie słowa, jakie zmarły Pasterz zapisał w testamencie, są potwierdzeniem ponad pół wieku wcześniej obranego zawołania „Tobie, Panie, zaufałem” i pełnym nadziei oczekiwaniem na spotkanie po drugiej stronie życia: – „Do zobaczenia w domu Ojca”.

Tagi:
śmierć arcybiskup

Watykan: dotychczasowy nuncjusz na Białorusi będzie reprezentował papieża w Hondurasie

2019-11-12 18:39

st (KAI) / Watykan

Ojciec Święty mianował dotychczasowego nuncjusza apostolskiego na Białorusi, abp Gábora Pintéra swoim przedstawicielem w Hondurasie.

Archidiecezja Łódzka

Abp Gábor Pintér urodził się 9 marca 1964 r. w Kunszentmárton na Węgrzech. Święcenia kapłańskie przyjął 11 czerwca 1988 r. i jest kapłanem diecezji Vác. Uzyskał doktorat z teologii. W lipcu 1996 r. podjął pracę w służbie dyplomatycznej Stolicy Apostolskiej, kolejno w przedstawicielstwach na Haiti, w Boliwii, Szwecji, Francji, Filipinach i w Austrii. 13 maja 2016 roku Ojciec Święty mianował go nuncjuszem apostolskim na Białorusi, wynosząc go jednocześnie do godności arcybiskupa i przyznając stolicę tytularną Velebusdo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek u św. Marty: to diabeł niszczy człowieka, bo Bóg stał się człowiekiem

2019-11-12 14:56

st (KAI) / Watykan

Na nienawiść diabła, która tkwi u źródeł cywilizacji śmierci wskazał papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Nawiązując do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (Mdr 2,23-3,9), gdzie autor natchniony stwierdza, że „śmierć weszła na świat przez zawiść diabła” Ojciec Święty zaznaczył, iż przyczyną tej zazdrości jest wcielenie Syna Bożego, tego że Pan Jezus stał się człowiekiem. Dlatego szatan próbuje zniszczyć ludzkość.

Franciszek przytoczył fragment cytowanej Księgi, gdzie czytamy, że Bóg uczynił człowieka obrazem swej własnej wieczności, a jej autor przypomina, że jesteśmy dziećmi Bożymi i dodaje, że „śmierć weszła na świat przez zawiść diabła”. Wskazał, że to szatan inspiruje w człowieku zazdrość, zawiść, rywalizację, chociaż „moglibyśmy żyć jak bracia, wszyscy w pokoju”. To tkwi u źródeł walki i chęci zniszczenia bliźniego, z takiej postawy rodzą się wojny i zniszczenia.

Papież przypomniał 30. rocznicę upadku zrodzonego z nienawiści muru berlińskiego, ale także nazistów i prześladowania wszystkich, którzy nie byli „czystej rasy ” oraz inne okrucieństwa wojen. Zauważył, że także dzisiaj jest wielu siewców nienawiści, którzy niszczą.

Ojciec Święty zauważył, że często w doniesieniach medialnych mowa jest o nienawiści, zniszczeniach, napaściach i wojnach. O wielu dzieciach umierających z głodu, z powodu chorób, bo nie mają wody, edukacji ani opieki zdrowotnej. Podkreślił, że przyczyną tych nieszczęść jest przeznaczanie pieniędzy na broń, która ma niszczyć. Dodał, że cywilizacja śmierci dociera także do ludzkiej duszy, ponieważ kryje się za nią diabeł, niewidzący człowieka, dlatego, że Syn Boży stał się jednym z nas. "Nie może tego tolerować" - zaznaczył Franciszek. Papież zauważył, że ten język nienawiści wkracza także do świata polityki, kiedy dochodzi do obmowy drugiego, by go poniżyć.

„Chciałbym, aby wszyscy dzisiaj o tym pomyśleli: dlaczego jest dziś na świecie tyle nienawiści? W rodzinach, które czasami nie mogą się pogodzić, w środowisku sąsiedzkim, w miejscu pracy, w polityce ... Oto siewca nienawiści. Śmierć weszła na świat przez zawiść diabła. Niektórzy mówią: ale Ojcze, diabeł nie istnieje, to zło, takie eteryczne zło ... Ale Słowo Boże jest jasne. To diabeł zwrócił się przeciwko Jezusowi” – stwierdził Ojciec Święty.

„Módlmy się do Pana, aby sprawił w naszym sercu wzrost wiary w Jezusa Chrystusa, Jego Syna, który przyjął naszą ludzką naturę, by walczyć z naszym ciałem i pokonać nasze ciało, szatana i zło. Niech ta wiara da nam moc, by nie wejść do gry tego wielkiego nienawistnika, wielkiego kłamcy, siewcy nienawiści” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Australia: Sąd Najwyższy rozpatrzy apelację kard. Pella

2019-11-13 09:56

st (KAI) / Canberra

Sąd Najwyższy Australii zgodził się na rozpatrzenie apelacji prawników kard. Georga Pella, który został skazany 2018 r. na 6 lat więzienia za molestowanie seksualne dwóch nastoletnich chórzystów w 1996 r., kiedy był arcybiskupem Melbourne. Zgodnie z wyrokiem, dopiero po odbyciu 3 lat i 8 miesięcy kary będzie mógł się ubiegać o warunkowe zwolnienie. 78-letni kardynał przebywa w więzieniu od 176 dni, gdzie - jak informuje CNA - jest pozbawiony prawa odprawiania codziennej Mszy św.

Kaspars Grinvalds/fotolia.com

Jak uzasadniali prawnicy, wyrok skazujący został wydany pomimo „uzasadnionych wątpliwości”, przemawiających na korzyść oskarżonego. Chodziło m.in. o fakt, że jedna z ofiar przed śmiercią przyznała, że nie była molestowana przez kard. Pella, a także o to, że materiałem dowodowym w sprawie przeciwko purpuratowi były jedynie zeznania drugiej z ofiar, którym zaprzeczały relacje 20 świadków powołanych przez obronę.

W oświadczeniu wydanym przez przewodniczącego episkopatu Australii, abp Mark Coleridge stwierdził, że „wszyscy Australijczycy mają prawo odwołać się od wyroku do Sądu Najwyższego. Kard. George Pell skorzystał z tego prawa, a Sąd Najwyższy stwierdził, że wydany w jego sprawie wyrok skazujący uzasadnia jego rozpatrzenie. Przedłuży to długi i trudny proces, ale możemy jedynie mieć nadzieję, że apelacja zostanie rozpatrzona tak szybko, jak to możliwe, i że wyrok Sądu Najwyższego przyniesie wszystkim jasność i rozstrzygnięcie”.

Jak oświadczył rzecznik Sądu Najwyższego odwołanie kard. Pella może zostać rozpatrzone najwcześniej w marcu 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem