Reklama

Niech Twa miłość cuda sprawia

2019-08-27 12:56

Henryk Grymuza
Edycja przemyska 35/2019, str. 5

ks. Michał Deryło
Uroczystościom przewodniczył abp Adam Szal

Śpiewają o Niej pieśni, piszą wiersze. Jednak parafian z kolegiaty, także innych jarosławian i pątników jednoczy przed Jej cudownym wizerunkiem szczera modlitwa

Pani na Jarosławiu. Ta, która rezyduje w kolegiacie Bożego Ciała. Patronka Rodzin. Matka Boża Śnieżna. Uwielbiana przez mieszkańców nadsańskiego grodu. Powierzają Jej swoje troski, których codzienność przynosi wiele. Jest dużo przykładów Jej wstawiennictwa w Niebie.

Pani Śnieżna przed pięcioma laty została, wraz z Jezusem, obdarowana złotymi koronami. Aktu koronacji dokonał abp Józef Michalik w asyście licznych arcybiskupów i biskupów. Był w tym gronie podówczas m.in. abp Edward Nowak z Rzymu. W piątą rocznicę tego niezwykłego wydarzenia w mieście Kostków, Sobieskich, Ostrogskich i Zamoyskich odbyły się uroczystości jubileuszowe. Starannie przygotowane, przez kilka sierpniowych dni gromadziły liczne rzesze wiernych. Śpiewali Maryi pieśni Jej poświęcone. Oto fragment jednej z nich:

Matko Boża, coś przybyła do nas
z Rzymu w śnieżnej szacie,
pobłogosław swoim dzieciom
w Jarosławiu, w Kolegiacie.
Matko Boża, Pani Śnieżna Święta Rodzin
Tyś Królowo,
spraw niech miłość w nas zwycięża,
niech się rodzi wciąż na nowo.

Reklama

Jarosławskie świętowanie połączono z patriotyczną rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego oraz ze znakomitym koncertem organowym w wykonaniu wybitnego organisty Arkadiusza Popławskiego.

Gospodarz parafii pw. Bożego Ciała ks. prał. Marian Bocho zaufał Patronce Rodzin. Uwierzył, że tylko Ona może odmienić niekorzystne sytuacje i zdarzenia w polskich domach. Kulminacyjne uroczystości odbyły się 5 sierpnia pod przewodnictwem metropolity przemyskiego abp. Adama Szala przy współudziale m.in. pracującego w Australii ks. Kazimierza Bojdy, ks. prof. Stanisława Haręzgi, księży jezuitów, archiprezbitera jarosławskiego ks. Andrzeja Surowca, a także kapłanów kapituły jarosławskiej i reprezentujących wiele miejscowych parafii. Władze miasta reprezentował burmistrz Waldemar Paluch z małżonką.

Okolicznościowe kazanie wygłosił ks. prof. Stanisław Haręzga. „Błogosławiona Matko Kościoła, strzeż w nas ducha swojego Syna Jezusa Chrystusa – powiedział dostojny duszpasterz. – Wołamy tak , bo bez Bożego Ducha nie możemy w pełni zrealizować naszego człowieczeństwa, nie możemy dochować wierności naszemu chrześcijańskiemu i osobistemu powołaniu. (…) Teraz, gdy pełna chwały radujesz się w Panu, oręduj za nami u Syna”.

Trwałym akcentem jubileuszu jest Ogród Różańcowy i Droga Krzyżowa. Ich projektantem jest ceniony artysta Stanisław Lenar. Aktu poświęcenia tych miejsc modlitwy, skupienia i refleksji dokonał abp. Adam Szal. Położenie Ogrodu i Drogi bardzo oryginalnie wpisuje się w otoczenie kolegiaty oraz w oddaloną architekturę Opactwa Benedyktyńskiego i Ośrodka Kultury i Formacji Chrześcijańskiej im. Anny Jenke.

Tagi:
Matka Boża

Reklama

Bp Mering: Na upokarzanie obrazu Matki Bożej powinniśmy zareagować potępieniem

2019-09-09 09:53

apis / Święty Krzyż (KAI)

Powinniśmy zareagować potępieniem na zniewagi, profanowane sakramenty i upokarzanie obrazu Matki Bożej – powiedział biskup włocławski Wiesław Mering podczas inauguracji tygodniowego odpust ku czci Podwyższenia Drzewa Krzyża Świętego, która odbyła się 8 września świętokrzyskim sanktuarium.

Bożena Sztajner/Niedziela

Ze względu na deszczową pogodę Eucharystia odpustowa była celebrowana w bazylice mniejszej. Przewodniczył jej ordynariusz diecezji włocławskiej Wiesław Mering, który w swej homilii nawiązując do ostatnich aktów profanacji jakie miały miejsce w Polsce pytał wiernych o to, jak reagują na te wszystkie zniewagi, których jest w tej chwili tak wiele w Polsce.

- Jak reagujemy na zniewagi, podnoszone ręce, na te niszczone kapliczki, profanowane sakramenty, upokorzony obraz Matki Bożej Częstochowskiej? Czy się nie przyzwyczailiśmy już do tego stopnia, że to nie wywiera na nas wrażenia? Nie mamy odwagi protestować! Popatrzmy na muzułmanów, niech by ktoś spróbował ze świętymi dla nich znakami albo Żydów ze świętymi dla nich znakami postąpić tak jak postępują ze świętymi znakami chrześcijan. Udajemy, że nas to nie dotyczy, że nic nie możemy zrobić. Możemy zrobić bardzo wiele. I nie myślę tylko o modlitwie chociaż i ona jest szalenie potrzebna. Ale właśnie swoją postawą swoim wyrażeniem i uzewnętrznieniem sprzeciwu, swoim protestem, swoim potępieniem powinniśmy w takim wypadku zareagować – zachęcał hierarcha.

Biskup przypomniał o wielkiej roli i znaczeniu świętokrzyskiego sanktuarium, w którym od wieków przechowywane są relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Zwrócił uwagę, że z uwagi na to miejsce całe województwo nazywa się świętokrzyskie.

Superior o. Marian Puchała OMI, witając zebranych podkreślił znaczenie hasła odpustowego „Patrząc na Krzyż – uczmy się miłości”. Są to słowa wypowiedziane przez św. Jana Pawła II, prawie 30 lat temu, w pobliskim Masłowie, na lotnisku, gdy odwiedzał Ojczyznę w 1991 r. - Już wówczas apelował: „brońcie Krzyża, brońcie wartości chrześcijańskich, brońcie chrześcijańskiej rodziny, uczcie się wolności”. Pamiętając nauczanie Proroka naszych czasów, świętego Papieża, módlmy się w te dni odpustowe o miłość, zgodę i jedność w rodzinach, w ojczyźnie naszej, byśmy w sposób wolny i dojrzały umieli przyjąć krzyż, zaakceptować go w naszym życiu i uczyć się zwyciężać – podkreślał superior.

Przed rozpoczęciem Eucharystii na placu przed bazyliką pielgrzymi mogli zobaczyć zrekonstruowane papamobile, którym św. Jan Paweł II podróżował 40 lat temu podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 r.

Kaznodzieją odpustowym był o. Sławomir Dworek OMI, wikariusz prowincjalny Polskiej Prowincji Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Liturgię uświetnił Chór „Masłowianie” z Masłowa pod dyrekcją Michała Kopcia oraz Młodzieżowa Orkiestra Dęta OSP z Bodzentyna pod dyrekcją Jerzego Łapińskiego.

Czynny udział w przeżywanie liturgii wzięli samorządowcy, a także przyjaciele i dobrodzieje oblatów oraz Rycerzy Kolumba. Obecne były Poczty Sztandarowe: Kompanii Honorowej Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych z Kielc, Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych z Nowej Słupi, SP JP II z Bielin, OSP z Bielin, Kompanii Strzelców z Końskich, Świętokrzyskiego Batalionu Polskich Drużyn Strzeleckich im. Czwartaków.

Swoją obecnością uroczystość odpustową uświetniły m.in. dzieci i młodzież i dorośli w strojach ludowych z gminy Bieliny - Koło Małych Gosposi oraz Koło Gospodyń Wiejskich z Huty Podłysicy oraz z miasta i gminy Nowa Słupia – Zespoły Ludowe „Chełmowianki” i „Modrzewianki”.

Ordynariusz diecezji włocławskiej Wiesław Mering po Komunii św. pobłogosławił i poświęcił pasyjkę Chrystusa oraz tablicę upamiętniającą pierwsze miejsce zamieszkania naszych rodaków, którzy zostali przesiedleni do Wierszyny na Syberii. Tablica została ufundowana przez Muzeum Samochodu JP2 z Kielc a wykonana przez właścicieli firmy Metal - Kolor ze Starachowic.

Inicjatorem Tygodniowego Odpustu Podwyższenia Drzewa Krzyża Świętego i Pielgrzymki Osób Konsekrowanych był w 2006 r. podczas jubileuszu życia monastycznego na Świętym Krzyżu bp Andrzej Dzięga, ówczesny ordynariusz sandomierski.

Święty Krzyż to najstarsze polskie sanktuarium. Przechowywane są nim relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Od X w. do kasacji opactwa w 1819 r. gospodarzami sanktuarium byli benedyktyni, obecnie opiekę nad nim sprawują Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lech Dokowicz podczas spotkania „Polska pod Krzyżem”: Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!

2019-09-14 14:43

ks. an / Włocławek (KAI)

"Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – zaapelował dziś Lech Dokowicz, jeden z organizatorów odbywającego się we Włocławku spotkania ewangelizacyjnego „Polska pod Krzyżem”. Wygłosił on konferencję pt. „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa w współczesnym świecie”.

Archiwum Lecha Dokowicza
Żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba – mówi Lech Dokowicz

Dokowicz przytoczył świadectwo swojego życia wspominając, że przez 20 lat pędził los emigranta. „Przebywałem w Stanach Zjednoczonych w środowisku filmowców. Poddany byłem inicjacji satanistycznej, zły duch dawał mi obietnice, co mogę zyskać, jeśli opowiem się za nim. Ale moja matka modliła się 17 lat o moje nawrócenie i w jeden dzień przeżyłem nawrócenie, przyjęła mnie wspólnota Kościoła katolickiego, poczułem moc modlitwy, bo modlili się za mnie nieznani ludzie” – rozpoczął swoją konferencję Dokowicz.

Wskazywał, że nie ma ważniejszego pytania niż to, gdzie trafimy po śmierci: do życia wiecznego czy do wiecznego potępienia. Opowiadając o pracy nad poszczególnymi filmami, mówił o wezwaniu, jakie Bóg stawia wobec człowieka. „Nakręciłem pierwszy film o prześladowaniu chrześcijan w krajach muzułmańskich. Jaką łaską jest, że każdego dnia możemy pójść do kościoła, każdego dnia możemy poprosić kapłana o spowiedź, każdego dnia karmić się Ciałem Pańskim. Wielu z nas tego nie docenia, bo ta ziemia utkana jest krzyżami, kapliczkami, świątyniami” – mówił współorganizator wydarzenia.

Lech Dokowicz nawiązał też do kryzysu, jaki przeżywa Kościół w związku z czynami pedofilskimi, jakich dopuścili się niektórzy duchowni. „Trzeba to wypalić, ale trzeba też zrozumieć, ze zły duch chce oddzielić ludzi od kapłanów, to jest wojna przeciw kapłanom, bo jak ludzie odwrócą się od kapłanów, to nie ma sakramentów. Dlatego musimy otoczyć modlitwą kapłanów, stanąć przy nich. To jest zadanie dla nas świeckich” – apelował Dokowicz.

Organizator "Polski pod Krzyżem" mówił też o ochronie życia. „Pojechaliśmy do Holandii i chcieliśmy rozmawiać z lekarzami, którzy zabijają ludzi starszych. Naszym celem był tzw. ojciec chrzestny eutanazji. Pracował na oddziale noworodków, jak rodziło się chore dziecko, sam podejmował decyzję o jego życiu lub śmierci. Okazało się, że w domu tego człowieka odbywały się satanistyczne rytuały, cały dom pełen był satanistycznych obrazów. On do końca nie zrozumiał, kim jesteśmy, wypowiedział zdania, dzięki którym wielu zrozumiało czym jest eutanazja. To jest ciemność, to jest coś, co sprawia, że w momencie odchodzenia ze świata, gdy człowiek mógłby odjąć decyzję o powrocie do Boga, nie daje się na to szansy” – wyjaśniał prelegent.

Jako receptę na walkę ze złem Dokowicz podał modlitwę. „Dlaczego się nie modlisz, dlaczego modlitwa nie jest na pierwszym miejscu?” - pytał prelegent wskazując, że obrońcy życia w Ameryce całą dobę modlą się. "Po 10 latach pracy przed klinikami w USA, w stanie Nowy Jork zamknięto połowę klinik aborcyjnych i uratowano życie wieczne wielu osób - wskazywał.

„Co mówi nam Pan Bóg? Nasze działania muszą wypływać z doświadczenia modlitwy, z kolan, musimy pełnić Jego wolę, a nie realizować swoją” – mówił Dokowicz. „Wielu myśli o grzechach przeciwko życiu. Zabijanie nienarodzonych jest w oczach Boga tak potworne, że woła o pomstę do nieba, a to znaczy, że nie będzie pokoju w żadnym narodzie, dopóki będą trwały takie czyny. Jeśli znajdą się ludzie, którzy zniosą te przepisy o aborcji, Bóg pobłogosławi tak, że będziemy płakać ze szczęścia. Ustanawiający prawa aborcyjne mają krew na rękach i stoją nad przepaścią piekła” – podkreślił prelegent.

„Po 1989 r. wielu Polaków porzuciło życie duchowe, przestali modlić się z dziećmi przy ich łóżeczkach, wybrali materializm. Jeżeli dzieci nie są tak wychowywane, nie ma przekazu wiary w domach, żeby ochronić ich przed pokusami, to dzieje się to, co widzimy. Ludzie zaczęli traktować grzech jako zabawę, przyjemność, nic groźnego. Potrzeba więc nawrócenia. Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – apelował Dokowicz. Zachęcał do zawierzenia się Maryi i stanięcia pod krzyżem. „Będziemy patrzeć w stronę krzyża Pana przez pryzmat życia, by zanieść to, co trudne, ale też i prosić, żeby móc zmartwychwstać”.

Organizator spotkania podziękował Panu Bogu za to, że po „wielkiej pokucie” i „różańcu do granic”, pomimo trudności doszło do spotkania we Włocławku. Za decyzję wsparcia i organizacji wydarzenia podziękował też biskupowi włocławskiemu Wiesławowi Meringowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzwon „Pamięć i Przestroga” w Wieluniu

2019-09-16 01:58

Maciej Orman

Na zrekonstruowanych fundamentach wieluńskiej fary metropolita częstochowski abp Wacław Depo poświęcił w niedzielę 15 września dzwon „Pamięć i Przestroga”. Dzwon jest darem prezydenta Andrzeja Dudy dla Wielunia, który Niemcy zbombardowali 1 września 1939 r., rozpoczynając II wojnę światową.

Maciej Orman

Uroczystość poprzedziła Msza św. w intencji pokoju w kościele św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. – Niech ten dzwon będzie znakiem sprzeciwu wobec wojny. Niech każde jego uderzenie będzie wyrazem pamięci o tragicznej przeszłości. Niech będzie wołaniem o szacunek dla każdego człowieka – apelował na początku Eucharystii proboszcz parafii ks. Adam Sołtysiak.

– Niech ten dzwon nie będzie tylko przestrogą, ale zobowiązaniem w zmaganiu o prawdę o nas samych – kim jesteśmy, od Kogo pochodzimy i do Kogo należymy – mówił w homilii abp Wacław Depo.

– Stajemy dzisiaj przy ołtarzu, aby potwierdzać swoją tożsamość i zobowiązywać się do odpowiedzialnego życia. Bo o ile pamięć woła o prawdę, to przestroga woła o odpowiedzialność już nas samych w imię tych, którzy zginęli – kontynuował metropolita częstochowski.

– Podczas lektury Starego i Nowego Testamentu doświadczamy tej gorzkiej prawdy, że ile razy człowiek odstąpi od Boga, staje się ludobójcą – podkreślił hierarcha.

– Wobec każdego dramatu historii, również dramatu II wojny światowej, trzeba uznawać Chrystusa za jedyną drogę do życia wiecznego – zakończył abp Depo.

Po Mszy św. uczestnicy uroczystości zgromadzili się na zrekonstruowanych fundamentach wieluńskiej fary. W swoim przemówieniu burmistrz Wielunia Paweł Okrasa nawiązał do niedawno obchodzonej 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. – Dźwięk dzwonu powinien też być dźwiękiem pojednania między Polską a Niemcami. Jestem głęboko przekonany, że Wieluń był kolejnym krokiem na tej drodze – powiedział Paweł Okrasa. –Dziękuję prezydentowi Andrzejowi Dudzie, że ofiarował ten dzwon naszemu miastu – dodał burmistrz.

– Są takie chwile w dziejach narodu, w których słowo powinno zamilknąć, a powinny bić dzwony – ku przerażeniu dla ogromu zbrodni dokonanych w imię nienawiści na bezbronnych Polakach w Wieluniu i wielu miejscach świata i ku napomnieniu, abyśmy się tej nienawiści wyzbyli, abyśmy budowali piękną przyszłość w oparciu o miłość Boga i człowieka – powiedział wicemarszałek Senatu prof. Michał Seweryński. – Czcijcie pamięć poległych. Przestrzegajcie tych, którzy będą budować naszą przyszłość. Niech budują ją w imię pokoju – zaapelował.

Dopełnieniem uroczystości był koncert arii operowych w wykonaniu zespołu „Sonori” w sali widowiskowej Wieluńskiego Domu Kultury.

Dzwon „Pamięć i Przestroga” został odlany 1 sierpnia br. Po raz pierwszy zabrzmiał w Wieluniu 1 września podczas obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem