Reklama

Niedziela Sandomierska

Krzyż Twój to moja Arka

Pod takim hasłem odbyła się tegoroczna 20. edycja Świętokrzyskiego Rajdu Pielgrzymkowego, w którym udział wzięło ponad 3 000 osób

2019-10-08 14:19

Niedziela sandomierska 41/2019, str. 1

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Święty Krzyż

Łukasz Zarzycki

Na trasie rajdu nie brakowało radosnych chwil

Podczas głównych uroczystości na Świętym Krzyżu zgromadziło się 3 484 pielgrzymów z diecezji kieleckiej, radomskiej i sandomierskiej. W tym roku organizatorzy przygotowali dwanaście tras o różnym stopniu trudności i długości – od 2,5 km aż do 40 km. Można było nimi spokojnie pielgrzymować na Święty Krzyż. Najliczniejszą trasę – „Benedyktyńską” z Nowej Huty przemierzyło 667 osób. Najdłuższą – „Mocarnym szlakiem” z Kielc szło 13 osób. Najkrótszą – 2,5-kilometrową trasą „Rodzinną” wędrowało 99 osób.

W rajdzie brało udział 213 opiekunów grup: 142 wychowawców i nauczycieli, 49 księży, 13 sióstr zakonnych oraz 9 seminarzystów. Na czele pielgrzymów rowerowych z Kielc – jak co roku – przybył bp Marian Florczyk. Celem pątników było dziękczynienie przy relikwiach Drzewa Krzyża Świętego za mijający sezon turystyczny i wędrowniczy.

Reklama

Centralnym punktem pielgrzymowania była Msza św., której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz, ordynariusz sandomierski. Koncelebrowali: bp Jan Piotrowski – ordynariusz Kielecki, bp Marian Florczyk – bp pomocniczy diecezji kieleckiej, Ojcowie Oblaci – gospodarze sanktuarium oraz wielu kapłanów. Homilie wygłosił bp Piotrowski, który m.in. powiedział: – Jest wielu chrześcijan, którzy uspokajają swe sumienie, całując Chrystusa w pięknie dzieł sztuki i obiektów muzealnych. Natomiast znieważają, kaleczą lub okradają Chrystusa żywego, jakim jest ich brat. Tajemnica krzyża była od zawsze i taką pozostanie na zawsze – tajemnicą odkupieńczej miłości Boga, który ukochał nas bezwarunkowo w swoim Synu Jezusie Chrystusie.

Uroczysta Eucharystia była dziękczynieniem za św. Jana Pawła II – Honorowego Przewodnika Świętokrzyskiego. Pielgrzymi modlili się także o błogosławieństwo Boże dla Ojca Świętego Franciszka, uczestników rajdu i ich rodzin oraz przewodników świętokrzyskich Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święty Krzyż: szopka z desek w prezbiterium bazyliki, na zewnątrz - żywa stajenka

2019-12-21 08:57

[ TEMATY ]

szopka

szopka

Święty Krzyż

Jakub Hałun/ pl.wikipedia.org

W sanktuarium na Świętym Krzyżu staraniem ojców oblatów i Muzeum Wsi Kieleckiej wybudowana została w prezbiterium bożenarodzeniowa szopka z desek i pokryta strzechą. Przy wejściu do świątyni wykonan0 żywą stajenkę, w której można podziwiać m.in.: osiołki, kucyka, owieczki oraz ptactwo domowe i ozdobne.

Pątnicy nawiedzający świętokrzyskie sanktuarium będą mogli podziwiać płaskorzeźby Jezusa, Maryi i Józefa wykonane w technice ludowej, które zostały umieszczone w szopce zbitej z desek i pokrytej strzechą. Obok niej znajduje się chata wiejska w stylistyce regionu świętokrzyskiego także pokryta strzechą, w której wnętrzu zaprezentowana została wieczerza wigilijna.

Nad szopką są umieszczone anioły także wykonane w stylistyce ludowej obwieszczające narodzenie Zbawiciela. Dodatkowe oświetlenie nadaje całości większego uroku i pozwala na głębokie przeżycia duchowe. Ponadto jodłowe drzewka zdobiące bazylikę zostały przyozdobione bombkami i dekoracjami świątecznymi wykonanymi ręcznie przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Kowalanki”.

Podobnie jak w latach ubiegłych wybudowana została na placu przy bazylice żywa szopka. Dzięki życzliwości i uprzejmości oraz wielkiemu zaangażowaniu Mirosława Nowocienia z Jeleniowa i Jana Bzymka z Dębniaka pielgrzymi mogą podziwiać, m.in.: osiołki, kucyka, owieczki ptactwo domowe i ozdobne. Wnętrze żywej stajenki zostało przyozdobione licznymi przedmiotami, jakimi przed laty posługiwano się na co dzień w gospodarstwie. Będzie ona dostępna do uroczystości Objawienia Pańskiego – Trzech Króli.

Oblaci serdeczne podziękowali dyrekcji i pracownikom Muzeum Wsi Kieleckiej za projekt i wykonanie oraz aranżację stajenki, za montaż konstrukcji oraz przygotowanie dodatkowego oświetlenia, a także za ekspozycję wieczerzy wigilijnej w części mieszkalnej ekspozycji.

Pomysłodawczynią i główną inspiratorką przedsięwzięcia jest Magdalena Kusztal, dyrektorka Departamentu Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego w Kielcach.

Święty Krzyż to najstarsze polskie sanktuarium. Przechowywane są w nim relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Opactwo benedyktyńskie zainicjował tu Bolesław Chrobry w 1006 r. Obecnie opiekę nad nim sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

CZYTAJ DALEJ

ks. Piotr Pawlukiewicz - Marka: Chrześcijanin

2020-01-17 08:06

[ TEMATY ]

duchowość

ks. Pawlukiewicz

ks. Piotr Pawlukiewicz

freelyphotos.com

Co znaczy w dzisiejszym świecie być chrześcijaninem? Co właściwie deklaruje osoba, która przykleja sobie rybkę na samochodzie albo zawiesza na szyi krzyżyk? Deklaruje ona, że będzie uczniem Chrystusa. Nie zawsze zdolnym, nie zawsze zdającym egzaminy, czasem skazanym na poprawki, ale uczniem.

Jestem chrześcijaninem to znaczy jestem w szkole Pana Jezusa i Jego program jest moim programem. On wypełnił go w sposób doskonały – ja będę go realizował najlepiej, jak potrafię, i będę się wpatrywał w mojego mistrza.

Kiedy słyszę pytanie o to, jaką marką dla świata powinien być chrześcijanin, mam przed oczami Matkę Bożą. Ona była – jak to się czasem mówi – marką samą w sobie. Nie tylko wpatrywała się w niebo, nie tylko recytowała Magnificat, ale przede wszystkim nieustannie wspierała innych, jak wtedy w Kanie Galilejskiej, kiedy pomagała przy organizacji wesela.

Zastanówcie się przez chwilę… Gdybyście mieli zorganizować przyjęcie weselne, kogo wzięlibyście do pomocy? Pewnie postawilibyście na człowieka obrotnego, co to się zna na orkiestrze, tańcach, wystroju sali, orientuje się w wódkach, w koniakach, prawda?

Matka Boża nie była pobożna w tym znaczeniu, jaki czasem nadajemy temu słowu – kogoś totalnie oderwanego od rzeczywistości, z innego świata (niektórzy jak patrzą na księdza, wyobrażają sobie, że jest tak pobożny, iż nie odróżnia klawiatury od monitora. Tak jest „wniebowzięty”!).

Maryja była absolutnym przeciwieństwem tak pojmowanej „wniebowziętości”. Choidziła twardo po ziemi – wszak to właśnie ona uratowała wesele w Kanie od kompletnej klapy.

Niektórzy twierdzą, że Matka Boża była w Kanie Galilejskiej jako pomoc kuchenna. Nie zgadzam się z tym. Pomoc kuchenna nie miałaby wglądu w zapasy alkoholu. Nawet starosta nie wiedział, że go brakuje, a ona już się orientowała, że jeszcze chwila i pana młodego spotka kompromitacja w oczach gości. I co robi? Rozkazuje sługom (czy pomoc kuchenna by rozkazywała?). Nie mówi: „Drodzy panowie, gdybyście byli tak łaskawi, to zróbcie, proszę, to, co powie wam mój Syn”. Nie. Ona przychodzi do sług i rzuca (krótka piłka!): „Uczyńcie wszystko, co wam powie…”. W czasach Maryi nie do pomyślenia było, żeby kobieta – w dodatku nie gospodyni – wydawała polecenia facetom. To jest marka sama w sobie!

My, katolicy, często oddzielamy życie świeckie od życia religijnego. Składamy ręce w kościele, a już w poniedziałek wynosimy z pracy jakieś tam deski czy śrubki. Bo i tak się zmarnuje… Tymczasem dobrze by było, żebyśmy czasem pomyśleli nad propagowaniem marki chrześcijaństwa przez solidne wypełnianie swojej roboty.

Byłem kiedyś na zastępstwie w kościele w jednym z warszawskich szpitali. I tak się stało, że się zaziębiłem. Mówię do pielęgniarki:

– Chyba muszę iść do lekarza. – Bo patrzę, siedzi akurat w pokoju dyżurnym lekarz. A ona mi na to:

– Niech ksiądz do niego nie idzie.

(Zdziwiłem się trochę, ale w porządku, posłuchałem rady).

– To pójdę do tej drugiej lekarki.

– Do tej też niech ksiądz nie idzie.

– To do kogo mam iść?

– O szesnastej zaczyna dyżur taki, co się zna…

Zrozumiałem wtedy, że nie wystarczy mieć dyplom lekarski, kitel i słuchawki, tylko trzeba być dobrym w swoim fachu.

Nie wystarczy, że mam święcenia kapłańskie i prawo noszenia sutanny. Powinienem być księdzem, co się trochę zna na psychologii, na teologii, na historii Polski. Powinienem umieć opowiedzieć dowcip, zabawić ludzi, ale i się z nimi pomodlić, zorganizować wspólnotę.

Człowiek musi się po prostu znać na swojej robocie i być dobrym w tym, co robi. Trzeba się więc niestety ciągle doskonalić i kształcić. A jeśli jakieś złe nawyki wejdą w krew, to umieć je u siebie zdiagnozować, a potem wyplenić.

Artykuł zawiera treści pochodzące z książki ks. Piotra Pawlukiewicza „Ty jesteś marką”, wyd. RTCK. Więcej o książce: Zobacz

rtck.pl

CZYTAJ DALEJ

Uroczystości ku czci św. Antoniego Opata w Watykanie

2020-01-17 21:06

[ TEMATY ]

Watykan

św. Antoni Opat

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Dziś, kiedy Kościół katolicki czci św. Antoniego Opata, patrona zwierząt, plac przed bazyliką św. Piotra zamienił się w fermę.

Do Watykanu zjechali się włoscy rolnicy ze związku „Coldiretti” przywożąc ze sobą zwierzęta – w klatakach na placu Piusa XII, na końcu ulicy Conciliazione pojawiły się króliki, kury, gęsi, kozy, barany, osły, krowy i konie.

O godz. 10.30, w Bazylice św. Piotra, przy ołtarzu Katedry, została odprawiona Msza św. pod przewodnictwem kard. Angelo Comastriego, wikarusza papieskiego dla Państwa Watykańskiego i archiprezbitera Bazyliki watykańskiej. Po celebracji eucharystycznej kard. Comastri udzielił błogosławieństwa rolnikom i hodowcom oraz ich zwierzętom.

W tym roku obchody patrona rolników poświęcone były w szczególności wartości rodziny chłopskiej i szacunku dla Stworzenia.
Na zakończenie uroczystości odbyła się parada pułku kawalerii Rzymu (Lancieri di Montebello) i reprezentacji innych konnych oddziałów włoskiej armii oraz przedstawicieli tzw. butteri (pasterze na koniach z Maremmy, nadmorskiego regionu Toskanii i Lacjum).

Na obchody św. Antoniego Opata przybyła do Watykanu także francuska rodzina, młoda para z dwójką dzieci, która pielgrzymowała Drogą Franków (via Francigena) w towarzystwie dwóch osiołków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję