Reklama

Niedziela Sandomierska

Harcerze na start

Prawie 400 harcerzy i zuchów z drużyn harcerskich i wędrowniczych naszej diecezji uczestniczyło w diecezjalnym rozpoczęciu roku harcerskiego

Niedziela sandomierska 41/2019, str. 2

[ TEMATY ]

harcerstwo

Ks. Grzegorz Słodkowski

W harcerskim starcie uczestniczyło blisko 400 osób

Tegoroczny „Start harcerski” rozpoczął się uroczystym apelem. Następnie wszyscy udali się do kościoła parafialnego w Momotach na Mszę św. Wspólnej modlitwie w intencji zuchów, harcerzy i instruktorów przewodniczył pasterz diecezji bp Krzysztof Nitkiewicz z udziałem księży opiekunów oraz ks. phm. Dariusza Sidora – diecezjalnego duszpasterza harcerzy.

Biskup ordynariusz nawiązał w kazaniu do patrona dnia św. Wacława, którego męczeństwo było ukoronowaniem życia oddanego Bogu i umacnianiu chrześcijaństwa w Czechach. Kaznodzieja porównał każdego człowieka do budowli wznoszonej latami z poświęceniem i wytrwałością przy pomocy Boga oraz innych ludzi.

– Nie poprzestawajcie na emocjach i robieniu wszystkiego najmniejszym kosztem. To byłoby bardzo małe wobec wielkości powołania, jakie otrzymaliśmy od Boga i na pewno nie przyniosłoby wam prawdziwej radości. Jesteście naprawdę „mega” i trzeba to pokazać. Patrzcie, żeby zobaczyć, myślcie, bądźcie wnikliwi, żeby zrozumieć, mierzcie wysoko i nigdy nie zatrzymujcie się w połowie drogi. Tylko ten, kto wytrwa do końca, kto dobiegnie do mety (choćby nawet ostatni), otrzyma nagrodę – powiedział biskup.

Reklama

Po zakończonej Eucharystii harcerze i druhowie udali się na Porytowe Wzgórze, gdzie wzięli udział w grze terenowej.

W Diecezjalnym Starcie Harcerskim 2019 wzięło udział prawie 400 zuchów i harcerzy. Do Momot i na Porytowe Wzgórze przybyli harcerze z: Sandomierza, Chobrzan, Woli Rzeczyckiej, Dwikóz, Gorzyc, Tarnowskiej Woli, Pysznicy, Samborca, Jastkowic, Antoniowa, Zaklikowa, Gościeradowa, Annopola i Niska, którzy byli odpowiedzialni za wspólne biwakowanie.

2019-10-08 14:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

ZHR powołuje Pogotowie harcerek i harcerzy

11. marca 2020 roku uchwałą Naczelnictwa ZHR zostało powołane POGOTOWIE HARCEREK I HARCERZY ZHR.

Pogotowie powstało wobec zagrożenia wynikającego z rozprzestrzeniania się wirusa COVID-19. Celem Pogotowia jest udzielanie pomocy osobom jej potrzebującym oraz wsparcie działań władz i instytucji zwalczających rozprzestrzenianie się wirusa, a także jego skutków.

Pogotowie Harcerek i Harcerzy ZHR jest nawiązaniem do gotowości druhen i druhów do służby na wypadek klęsk żywiołowych i wojny, w wyniku której powołano Pogotowie Harcerek w 1938 roku, a potem Pogotowie Harcerzy w 1939

Mimo upływu wielu lat wciąż nas zaskakują nowe klęski. Sposobów na reagowania i przeciwdziałanie im musimy szukać sami. Zaczynamy dokładnie tak samo, jak nasi prekursorzy - śladem których chcemy iść - niesiemy gotowość i ofiarność pełnienia służby.

W każdym województwie powstał Sztab Pogotowia Harcerek i Harcerzy ZHR.

Pogotowie działa w porozumieniu z regionalnymi Sztabami Kryzysowymi.

Na ten moment gotowych do służby, mamy ponad 700 zgłoszonych!

Więcej informacji: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Kolejny akt spektaklu o rzekomo łamanej praworządności

2020-05-29 12:58

[ TEMATY ]

parlament europejski

praworządność

Biuro Poseł do Parlamentu Europejskiego

Komisja Wolności Obywatelskich i Sprawiedliwości Parlamentu Europejskiego przygotowała wstępny raport, w którym oskarża Polskę o łamanie praworządności. To kolejny raz, kiedy rząd polski jest bezpodstawnie krytykowany za rzekome łamanie zasad państwa prawa. Autorzy projektu raportu nie tylko się mylą, ale i wkraczają w wyłączne kompetencje państw członkowskich.

Po raz kolejny, do znużenia, Komisja Wolności Obywatelskich i Sprawiedliwości Parlamentu Europejskiego zajmuje się kwestią rzekomego łamania praworządności w Polsce. Tym razem przemawia ustami socjalistycznego europosła z Hiszpanii, który jest autorem wstępnego raportu tej Komisji. Juan Fernando Lopez Aguilar podszedł do zadania „ambitnie” i na 20 stronach dał upust swojej kreatywności. Warto przypomnieć, że brał on udział w spotkaniu zorganizowanym przez Radosława Sikroskiego w PE, podczas którego pytał „Jak Wam możemy pomóc?”. Przedstawiony projekt raportu jest twardym dowodem na to, jak ta pomoc wygląda.

Ewidentnym jest, że także i tym razem argumenty do ucha Hiszpana dyktowała polska totalna opozycja, która zawsze uaktywnia się w ten sposób przed wyborami, osłabiając polskie państwo. Krótko mówiąc, sprawa wygląda tak, że najpierw donoszą do Brukseli na własną ojczyznę używając nieprawdziwych zarzutów, a potem domagają się sankcji dla Polski, które mogą skutkować odebraniem funduszy unijnych. Pisząc kolokwialnie, totalna opozycja ustami Aguilara „odgrzewa stare nieprawdziwe zarzuty”. Takie działania osłabiają polskie państwo.

Wracając zaś do samego raportu, to zarzuty Aguilara są „od sasa do lasa”, dotyczą wszystkiego, co tylko możliwe: od procesu ustawodawczego i wymiaru sprawiedliwości, przez edukację seksualną, po prawo wyborcze i prawa podstawowe. Powierzchowność analizy prawnej każdego z przedstawionych zarzutów jest prosta do obnażenia. Dla przykładu, punkt 16 raportu powołuje się na zmiany z 2017 r. w sposobie nominowania kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, które rzekomo pozbawiły sędziów SN jakiegokolwiek znaczącego wpływu na procedurę wyboru i oddały uprawnienia decyzyjne w ręce Prezydenta. W raporcie nie ma jednak ani słowa, że to przecież Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN wybiera spośród siebie pięciu kandydatów i przedstawia je Prezydentowi, a więc nie jest prawdą, że sędziowie utracili jakąkolwiek znaczącą formę wpływu na wybór Pierwszego Prezesa. Poza tym trudno mówić o tym, że jakiekolwiek kompetencje zostały im odebrane. Przed 2017 r., tak jak i teraz, prezydenci wyłaniali Pierwszego Prezesa na podstawie przedstawionych kandydatów. Rodzi się więc pytanie, czy wtedy też były nielegalne? Fakty są zupełnie inne. Konstytucja wyraźnie stanowi, że powoływanie Pierwszego Prezesa SN należy do jednej z prerogatyw Prezydenta (Art. 144 par 3 pkt. 20). Idąc dalej – punkt 29 raportu potępia nowe przepisy zakazujące sędziom prowadzenia jakiejkolwiek działalności politycznej. Konstytucja stanowi natomiast, że sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów (art. 178). Zakaz działalności politycznej jest zatem w zupełności uzasadniony i wynika wprost z ustawy zasadniczej.

Z kolei z dziedziny praw podstawowych obywateli europosła Aguilara zaniepokoił miedzy innymi procedowany w Sejmie projekt ustawy, który zakazywałby aborcji w przypadku poważnych lub śmiertelnych wad płodu. Tutaj również raport rozmija się z prawdą. Po pierwsze, nie jest to projekt rządowy, ale obywatelski, co oznacza że został on złożony przez grupę co najmniej 100 000 uprawnionych osób i poddany pracom parlamentarnym zgodnie z przepisami ustawy o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli. Po drugie, projekt wpłynął do Sejmu jeszcze w poprzedniej kadencji, a wspomniana ustawa stanowi, że wszystkie projekty obywatelskie, których Sejm nie zdążył rozpatrzyć w danej kadencji, przechodzą na kolejną i muszą być procedowane w parlamencie. Posłowie działali więc w granicach i na mocy prawa. Poza tym to także wyraz poszanowania praw tej grupy obywateli, która złożyła taki wniosek, które wprost wynikają z Konstytucji. Ewentualne pogwałcenie tych praw podstawowych autorów raportu już nie niepokoi.

Kontrowanie zarzutów, można by kontynuować i na kolejnych 20 stronach. Problem tkwi w tym, że nasi adwersarze polityczni w PE nie przyjmują do wiadomości faktów, tylko polityczne manipulacje totalnej opozycji. Tu nie chodzi o rządy prawa, ale o włączenie się w obecną kampanię prezydencką w Polsce. Cały raport jest więc stekiem kłamstw i pomówień. Nie ulega wątpliwości, że został napisany na zamówienie totalnej opozycji. Niestety to także kolejny dowód na to, że w UE stosuje się podwójne standardy w stosowaniu Traktatów wobec państw członkowskich.

CZYTAJ DALEJ

Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej zaprasza pielgrzymów

2020-05-30 14:08

[ TEMATY ]

sanktuarium

Kalwaria Zebrzydowska

pielgrzymi

Julia A. Lewandowska

- Prosiliśmy Boga o opiekę i ocalenie, chciejmy Mu także podziękować. Przybądźcie na Kalwarię – kustosz pasyjno-maryjnego sanktuarium zachęca do modlitwy u Matki Bożej Kalwaryjskiej i korzystania z sakramentów pokuty i Eucharystii.

W związku ze zniesieniem limitów wiernych w kościołach i odwołaniem dyspensy od udziału w niedzielnych Mszach świętych w archidiecezji krakowskiej kustosz pasyjno-maryjnego sanktuarium skierował do kalwaryjskich pielgrzymów słowa zachęty do modlitwy dziękczynnej. Dyspensa aktualna jest dla osób w wieku 65 lat i więcej, wiernych z objawami infekcji oraz tych, którzy czują obawę przed zarażeniem.

- Kiedy rozpoczynał się w marcu trudny dla nas wszystkich czas związany z rozprzestrzeniającą się epidemią koronawirusa, a w związku z tym także utrudniony dostęp do sakramentów świętych, zwłaszcza Eucharystii i sakramentu pokuty, wyrażaliśmy nadzieję, że ten czas szybko minie i w ufności kierowaliśmy nasze modlitwy do Dobrego Boga o ustanie epidemii. Dziś, z radością w sercu, pragnę was wszystkich zaprosić na nowo do domu naszej Kalwaryjskiej Matki i na dróżki – napisał o. Konrad Cholewa OFM.

Kustosz sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej zwraca uwagę, że z powodu obostrzeń wielu nie skorzystało przed świętami Zmartwychwstania Pańskiego z sakramentu pokuty i nie przyjęło Komunii Świętej Wielkanocnej. Teraz jest to możliwe już dla każdego. Czas Komunii Świętej Wielkanocnej trwa do Uroczystości Trójcy Świętej, w tym roku do dnia 7 czerwca.

- Teraz niech nikogo nie zabraknie. Prosiliśmy Boga o opiekę i ocalenie, chciejmy Mu także podziękować. Przybądźcie na Kalwarię! – zachęca o. Cholewa. Jednocześnie apeluje o ostrożność oraz dbanie o bezpieczeństwo swoje i innych, przestrzegając zasad bezpieczeństwa zalecanych przez władze państwowe.

Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej jest jednym z najważniejszych ośrodków kultu pasyjno-maryjnego w Polsce. Jego fundatorami była w XVII w. rodzina Zebrzydowskich. Równolegle z klasztorem bernardynów wybudowano Dróżki Męki Pańskiej, przypominające kompozycją topograficzną i architektoniczną miejsca święte w Jerozolimie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję