Reklama

Głos z Torunia

Szkoła męstwa

Uczą młodzież wykorzystywać wiedzę, którą nabywają w szkole. Bóg – Honor – Ojczyzna – to dla nich wartości nadrzędne. Służą innym i przekazują młodszym pokoleniom, jak wyrosnąć na szlachetnych obywateli. Kim są?
Z chor. Związku Strzeleckiego Adamem Ślusarskim, dowódcą Jednostki Strzeleckiej 1909 im. gen. bryg. Elżbiety Zawackiej w Toruniu, Związku Strzeleckiego „Strzelec” Józefa Piłsudskiego, i ks. Karolem Rafalskim, kapelanem JS, rozmawia Ewa Melerska

Niedziela toruńska 45/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

wywiad

Archiwum jednostki

Młodzież zdobywa niecodzienne umiejętności

Młodzież zdobywa niecodzienne umiejętności

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

EWA MELERSKA: – Czym jest wasza jednostka?

ADAM ŚLUSARSKI: – Nasza jednostka strzelecka powstała 15 marca 2017 r. i jest jedyną w Toruniu. Zajmujemy się wszystkim, co jest związane z ideą proobronności, krzewioną wśród młodzieży i jest to podporządkowane pod triadę Bóg – Honor – Ojczyzna. Jesteśmy związkiem apolitycznym. Przekazujemy młodym wartości chrześcijańskie, ale nie jesteśmy związkiem wyznaniowym. Nie zaglądamy w ich sumienia, czują się wolni.
Spotykamy się dwa razy w tygodniu na zbiórkach, jest to wymagające oraz budujące. Strzelcem się jest, a nie bywa, dlatego nasi adepci uczą się tak organizować swój czas, żeby mieć go zarówno na naukę, jak i na uczestnictwo w spotkaniach.
W Strzelcu obowiązują tzw. trzy stopnie posłuszeństwa – po pierwsze rodzicom i opiekunom, po drugie obowiązkom stanu, czyli uczniowie są posłuszni wobec szkoły oraz nauczycieli, i po trzecie wobec dowódców i przełożonych. Miłe jest kiedy po jakimś czasie dzwoni rodzic i dziękuje, ponieważ syn czy córka zaczęli sprzątać, wynosić śmieci. Mówią, że odzyskali z dzieckiem kontakt. Nastoletni człowiek szuka grupy wsparcia, a my nią jesteśmy, ale trzeba zachowywać zasady.

– Można powiedzieć, że wychowujecie młodzież na prawych i szlachetnych ludzi...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

A. Ś.: – Jeden ze świętych powiedział, że kiedy młodzież jest na boisku, to w piekle rozlega się alarm. To można odnieść do naszej sytuacji: kiedy młody zakłada mundur, to w piekle wyją demony, ponieważ nie ma on czasu na złe myśli, trudniej ulega pokusom. Na boisku zachowywane są zasady fair play, gra jest zespołowa, ale każdy gra indywidualnie. Strzelcy robią coś więcej, wiedzą, że robią to, bo służą innym ludziom.

– Jaka jest rola księdza w takiej grupie?

KS. KAROL RAFALSKI: – Od początku, kiedy związki strzeleckie były zakładane przez Józefa Piłsudskiego, ich założeniem było wychowanie młodzieży w duchu patriotyczno-religijnym. Mundur, orzeł i flaga na nim już świadczą o tym, że jest to wychowanie patriotyczne. Religijne wypływa ze słów Bóg-Honor-Ojczyzna. Jako kapelan uczestniczę w najważniejszych wydarzeniach. Służę modlitwą, błogosławieństwem, słowem, czasami pomagam rozwiązywać spory. Młodzież widzi, że na kapłana można liczyć, jest obecny, zależy mu na nich i ufają mu.
Zdarza się, że w kościele organizujemy akcje, w które strzelcy się włączają, np. niesienie baldachimu w uroczystość Bożego Ciała, rozprowadzanie palemek na Niedzielę Palmową. Duże wrażenie robi na mnie ich świadectwo. Pokazują w zwykłych działaniach, że to, co robią, jest dla nich ważne. Robią to w mundurach, które noszą z szacunkiem, ponieważ są na nich symbole narodowe. Są wśród ludzi i pomagają im.
A. Ś.: – Strzelec, nawet jeśli czasami nie rozumie liturgii, ale niesie baldachim albo asystuje przy ołtarzu, bacznie wszystko obserwuje. Takie wciąganie młodych ludzi w kręgi Kościoła, który szanuje ich wolność, jest dla nich bardzo ważne. Młodzież poznaje Boga przez działanie.

– Dzisiejsza młodzież interesuje się militariami?

Reklama

KS. K.R.: – Na podstawie mojego doświadczenia w szkole widzę, że jest duże zainteresowanie młodzieży militariami i tematyką wojenną, a przede wszystkim patriotyzmem. Co ciekawe, to jest zdrowy i dojrzały patriotyzm, prawdziwa troska o kraj. Młodzi żyją w poczuciu, że Polska to ich Ojczyzna, że trzeba bronić wartości. Czasem niechętnie uczą się historii, ale sprawy związane z wojskiem, mundurem czy bronią cieszą się popularnością. Coraz większe zainteresowanie pojawia się również u kobiet. To pokazuje, że nasze działania i inicjatywy są potrzebne. Widzimy to po liczbie osób, które wkraczają w nasze kręgi.

– Jak liczna jest toruńska grupa?

A. Ś.: – Obecnie najbardziej aktywnych jest 25 osób, natomiast tych, którzy z racji zawodowych nie mogą uczestniczyć w każdej zbiórce, jest ok. 40. Są też osoby wspierające związek, które na uroczystości wkładają mundur i są razem z resztą jednostki.

– Co dalej, kiedy osoba wyrośnie z młodzieńczego wieku?

A. Ś.: – Te osoby najczęściej zostają instruktorami i uczą kolejnych strzelców. Przekazują im to, czego już wcześniej się nauczyli.
KS. K. R.: – Sporo osób z takim przygotowaniem idzie do wojska. To jest dobra szkółka dla przyszłych zawodowych żołnierzy.

– Wiele mówimy o zdolnościach, jakie posiadają strzelcy. Moglibyście podać przykłady?

A. Ś.: – Strzelcy podczas zajęć uczą się w praktyce historii, biologii, języka polskiego, geografii, fizyki czy chemii. Nabywają podstawowe życiowe umiejętności, jak przyszycie guzika, ugotowanie obiadu, pierwsza pomoc, ścielenie łóżka, rozpoznawanie stron świata, jak utrzymywać porządek i dyscyplinę. Tworzą pewnego rodzaju wspólnotę, przyjaźnią się, spędzają wspólnie czas poza zbiórkami, pomagają sobie wzajemnie.

– Gdyby nasza Ojczyzna znalazła się w niebezpieczeństwie, możemy liczyć na pomoc strzelców w obronie granic i wartości?

A. Ś.: – Strzelcy nie są żołnierzami, więc nie jesteśmy wezwani, by bronić kraju zawodowo. Jednak w momencie powołania do wojska, strzelcy będą dobrze przeszkoleni. Potrafią obsługiwać broń, przygotować obozowisko, rozpalić ognisko, wiedzą, jak zachować się w grupie ludzi i radzić sobie ze stresem, agresją. Uczą się posłuszeństwa i jestem pewien, że będzie można na nich liczyć oraz zaufać ich możliwościom.
KS. K. R.: – Wspominaliśmy bł. ks. Jerzego Popiełuszkę, który wygłosił ostatnią katechezę w kościele pw. Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy i tam powiedział, że musimy zabiegać o cnotę męstwa. Te słowa są aktualne dziś. Myślę, że taki czas byłby egzaminem z męstwa.
Kiedyś przed kościołem odmawiałem Różaniec i jeden ze strzelców zauważył ze zdziwieniem: „O, ksiądz odmawia Różaniec!”, a drugi powiedział do niego: „W czasie wojny możemy walczyć bronią, a w czasie pokoju Różańcem”. To mnie bardzo zbudowało.

2019-11-05 13:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gdy singielka szuka męża

Niedziela Ogólnopolska 29/2017, str. 46-47

[ TEMATY ]

wywiad

single

archiwum Magdaleny Wołochowicz

Z Magdaleną Wołochowicz, autorką książki „Chwilowo panna” – o szukaniu swojej drugiej połówki, czekaniu na miłość i cierpliwości, która nie jest marnowaniem czasu – rozmawia Katarzyna Woynarowska

KATARZYNA WOYNAROWSKA: – Żyjemy w epoce singli. Dlaczego tak trudno znaleźć dziś tę osławioną drugą połowę?
CZYTAJ DALEJ

Harmęże: zmarł wyświęcony przez bp. Karola Wojtyłę o. Florian Szczęch

2026-09-24 07:48

[ TEMATY ]

śmierć

diecezja.bielsko.pl

O. Florian Szczęch OFMConv

O. Florian Szczęch OFMConv

O. Florian Szczęch OFMConv, franciszkanin przez lata związany z Harmężami, znawca życia i działalności św. Maksymiliana Kolbego, zmarł 22 września w wieku 90 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1960 r. z rąk bp. Karola Wojtyły. W Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych przeżył 74 lata, a kapłanem był przez ponad 66 lat. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 25 września w Harmężach.

Franciszek Szczęch urodził się 26 października 1935 r. w Lubeni koło Rzeszowa jako najstarsze z czworga dzieci Józefy i Józefa Szczęchów. Po ukończeniu szkoły podstawowej w 1949 r. wstąpił do Małego Seminarium Ojców Franciszkanów, kontynuując naukę w Niepokalanowie i Krakowie.
CZYTAJ DALEJ

Trzy miesiące aresztu dla podejrzanego o zabójstwo na terenie klasztoru w Jarosławiu

2026-09-26 17:12

[ TEMATY ]

Areszt

PAP

Sąd Rejonowy w Jarosławiu aresztował na trzy miesiące 31-letniego Ihora M., podejrzanego o atak na terenie klasztoru sióstr Benedyktynek. Ze względu na stan zdrowia podejrzanego areszt ma być wykonywany w warunkach szpitalnych – poinformowała prokurator Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Sąd uwzględnił wniosek Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu i zastosował areszt do 23 grudnia 2026 r. Ihora M. nie doprowadzono na posiedzenie z uwagi na jego stan zdrowia. – W orzeczeniu sądu znajduje się wskazanie, iż ten środek w postaci tymczasowego aresztowania winien być stosowany w warunkach szpitalnych – powiedziała podczas briefingu Harasz-Wołoszyn.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję