Reklama

Niedziela Rzeszowska

Święto odzyskania niepodległości

W Zaczerniu

Obchody Święta Niepodległości na trwałe wpisały się w tradycje Zaczernia. Od kilkunastu już lat posiadają one charakter gminny. W tym roku główne uroczystości, przygotowywane wspólnie przez społeczność Zespołu Szkół, parafię i jednostkę OSP, odbyły się 7 listopada. Rozpoczął je przemarsz uczniów i nauczycieli wraz z pocztem sztandarowym ze szkoły do kościoła. Na trasie przemarszu dołączyły poczty sztandarowe szkół z terenu gminy Trzebownisko oraz OSP w Zaczerniu.

Mszę św. pod przewodnictwem ks. Bogusława Jaworskiego koncelebrowali ks. Piotr Szczupak, ks. Tomasz Blicharz i ks. Wiesław Kwiatkowski. Kazanie wygłosił proboszcz ks. Piotr Szczupak. W oprawę liturgii włączyli się uczniowie przygotowani przez s. Dorotę Sowę.

Wśród obecnych gości byli m.in. wójt gminy Trzebownisko, prezes Orkiestry Dętej w Zaczerniu i radny powiatowy Kazimierz Puc, radni gminni, komendant i prezes OSP w Zaczerniu Jan Pukała i Robert Sitek, sołtys Zaczernia Józef Rząsa, komendant komisariatu Policji w Trzebownisku asp. szt. Sławomir Kuźniar, dyrektor GOK w Trzebownisku, kierownik DPS w Zaczerniu oraz przewodnicząca Rady Rodziców i Stowarzyszenia „Rodzice na Medal” Monika Budnik-Niemiec. Przybyli również dyrektorzy szkół z terenu gminy Trzebownisko, przedstawicielki Towarzystwa Przyjaciół Zaczernia z prezes Grażyną Kacprzak i członkinie miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich.

Reklama

Po zakończonej Eucharystii zebrani w kościele przeszli pod zaczerski Pomnik Poległych. Patriotyczną manifestację rozpoczęło odśpiewanie hymnu państwowego. Uczestników niepodległościowego spotkania powitała dyrektor szkoły w Zaczerniu Barbara Stępkowska. Program artystyczny wykonali uczniowie Dominik Litwin i Rozalia Wróbel oraz chór szkolny przygotowany przez Annę Siedlecką i Marka Rachwała. Koordynatorem uroczystości z ramienia szkoły była Ewa Kłeczek-Walicka. Okolicznościowe przemówienie wygłosił wójt Lesław Kuźniar.

Szczególny moment obchodów stanowił Apel Pamięci odczytany przez por. Krzysztofa Dzimirę oraz salwa honorowa w wykonaniu kompanii honorowej 31. Batalionu Lekkiej Piechoty z 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej z Rzeszowa. Później nastąpiło złożenie wiązanek kwiatów pod Pomnikiem Poległych oraz krótki występ zaczerskiej orkiestry dętej. Uroczystość zakończyła defilada żołnierska.

Bartosz Walicki

* * *

W Szkole Sióstr Prezentek

Społeczność Szkół Sióstr Prezentek w Rzeszowie już w piątek 8 listopada świętowała 101. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Uroczystą Mszę św. odprawił ks. dr Janusz Sądel, który w homilii mówił o drodze naszej Ojczyzny do wolności. Wskazał na ważną rolę poezji romantycznej, dzięki której w czasach niewoli stawiano pytania dotyczące wartość Ojczyzny i jej miejsca w sercach Polaków. Uświadamiał młodych ludzi, że to oni dziś tworzą piękno i siłę Ojczyzny oraz są za nią odpowiedzialni. Kolejnym ważnym punktem dnia było wspólne odśpiewanie „Mazurka Dąbrowskiego" o godz. 11.11 w sali gimnastycznej. Prowadzący przypomnieli, że przez 123 lata Polska była pozbawiona suwerenności państwowej, mogła więc istnieć jedynie jako ojczyzna duchowa. Trwała w marzeniach Polaków o odrodzeniu, czego najlepszym wyrazem stały się pierwsze słowa „Pieśni Legionów Polskich we Włoszech” Józefa Wybickiego, zapisane w 1797 r.: „Jeszcze Polska nie umarła,/Kiedy my żyjemy”. Następnie uczniowie pod przewodnictwem szkolnego chóru włączyli się w śpiew polskich pieśni patriotycznych. Na zakończenie siostra dyrektor Anna Telus przywołała słowa Jana Pawła II, że każdy ma swoje Westerplatte, i zadała uczniom pytanie, co jest ich Westerplatte, czyli jakich wartości chcą bronić w swym życiu. Po uroczystości na scenie pojawili się kandydaci do szkolnego samorządu, by przedstawić swoje programy. Ten element pokazał, że każdy z nas może włączyć się w budowanie szczęśliwej Ojczyzny poprzez troskę o najbliższe otoczenie, aktywność obywatelską i odpowiedzialność za lokalną społeczność. Zwieńczeniem szkolnych obchodów Święta Niepodległości okazał się Wieczór Pieśni Patriotycznych, na który zostali zaproszeni rodzice i bliscy uczniów Szkoły. Ten dzień pokazał siłę wspólnoty oraz radość i dumę z bycia Polakami.

Magdalena Dygoń

* * *

W binarowej

W wigilię Święta Niepodległości w Binarowej odbyła się uroczystość patriotyczna, która zgromadziła licznie nie tylko mieszkańców wsi, ale i wielu gości. Udział w niej wzięła także Drużyna Zuchowa „Dzielne Niedźwiadki” oraz poczty sztandarowe Szkoły Podstawowej im. Króla Kazimierza Wielkiego i Ochotniczej Straży Pożarnej w Binarowej. Świętowanie rozpoczęło się od Mszy św. w kościele pw. św. Michała Archanioła odprawionej w intencji Ojczyzny i binarowskich bohaterów. Po jej zakończeniu wszyscy udali się pod pomnik Bronisława Kamińskiego, ps. Golf, znajdujący się przy budynku szkoły. Tam uroczyście odśpiewano „Mazurka Dąbrowskiego”, po czym przedstawiciele mieszkańców Binarowej złożyli kwiaty, a członkowie Samorządu Uczniowskiego zapalili znicze, oddając hołd poległym w czasie I i II wojny światowej. W ramach akcji „Młodzież Pamięta” wszyscy uczestnicy uroczystości zostali obdarowani pamiątkami z symbolami patriotycznymi i ulotkami z sylwetkami twórców Niepodległej.

Żyjące współcześnie, w wolnym kraju, pokolenia Polaków są zobowiązane do kultywowania pamięci o naszych przodkach, ponieważ naród, który traci pamięć o przeszłości, traci swoją tożsamość. Patriotyczne wychowanie naszych przodków nakazywało stanąć do walki także i naszym binarowianom, którzy dla naszego kraju poświęcili swoje życie. Z naszej ziemi wywodzą się również tacy, którzy z dala od Ojczyzny umierali za naszą wolność. Wspomnieć należy postać ppłk. Józefa Wanata, urodzonego w 1894 r. Legionisty, uczestnika Bitwy Warszawskiej, żołnierza Wojska Polskiego, odznaczonego Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych i Krzyżem Niepodległości, zamordowanego przez Sowietów w Katyniu w 1940 r.

Drugim bohaterem jest ppor. Bronisław Kamiński, ps. Golf, urodzony w Binarowej w 1918 r. To żołnierz Wojny Obronnej Polski w 1939 r. oraz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Oficer Armii Krajowej, Cichociemny – zrzucony do kraju w kwietniu 1944 r. Poległ w walce z Niemcami w Łęgu pod Krakowem 8 maja 1944 r. Odznaczony pośmiertnie Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari.

Uszanowanie nasze należy się również Michałowi Sendeckiemu, ps. Grab. Urodzony 1908 r. w Binarowej – członek Batalionów Chłopskich i ZWZ. Aresztowany przez Niemców 31 grudnia 1944 r., torturowany i maltretowany przez Gestapo, rozstrzelany 13 stycznia 1945 r., na 4 dni przed wyzwoleniem Binarowej z rąk okupanta hitlerowskiego.

Pamięć o tych, którzy oddali swoje życie za naszą wolność, jest naszym patriotycznym obowiązkiem i wyrazem wdzięczności za postawę naszych lokalnych bohaterów w czasie wojny.

Małgorzata Stec

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wybuch paniki na pogrzebie Sulejmaniego w Kerman. Pochówek odłożono.

2020-01-07 11:54

[ TEMATY ]

pogrzeb

Iran

uroczystości

atak

źródło: wPolityce.pl

Uroczystości pogrzebowe Sulejmaniego

Co najmniej 32 osoby zginęły, a 190 zostało rannych we wtorek w wyniku paniki, która wybuchła na uroczystościach pogrzebowych generała Kasema Sulejmaniego w jego rodzinnym mieście Kerman na południowym wschodzie Iranu - podała irańska telewizja państwowa.

Wcześniej ta sama stacja informowała o 35 ofiarach śmiertelnych. Telewizja powołuje się w swych doniesienia na szefa irańskich służb ratownictwa medycznego Pirhusejna Kuliwanda.

Pochówek generała Sulejmaniego odłożono.

Według doniesień medialnych do paniki doszło, gdy trwały uroczystości pogrzebowe. Na pierwszych nagraniach wideo zamieszczonych w internecie widać leżących na drodze ludzi bez oznak życia, a inni krzyczeli i próbowali im pomóc.

Jak poinformowała irańska agencja ISNA, w związku z zaistniałą tragedią pochówek generała odłożono; nie sprecyzowano jednak na kiedy.

Generał Sulejmani, dowódca elitarnej irańskiej jednostki Al-Kuds, zginął w nocy z czwartku na piątek w Bagdadzie w ataku rakietowym sił USA. Atak ten wywołał masowe demonstracje w Iranie i zaostrzył napięcie na linii Waszyngton-Teheran.

CZYTAJ DALEJ

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Niedziela łowicka 6/2003

[ TEMATY ]

ksiądz

kapłan

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący Episkopatu po śmierci bp. Stefanka: jego życie opisują słowa „We wszystkim Chrystus”

2020-01-17 19:49

[ TEMATY ]

kondolencje

abp Stanisław Gądecki

bp Stanisław Stefanek

episkopat.news

abp Stanisław Gądecki

In omnibus Christus. We wszystkim Chrystus – słowa biskupiego zawołania śp. biskupa Stanisława opisują szczególny rys nie tylko jego pasterskiej posługi, ale całego jego życia – napisał abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w liście kondolencyjnym po śmierci bp. Stanisława Stefanka, biskupa seniora diecezji łomżyńskiej.

Przewodniczący Episkopatu w liście kondolencyjnym przesłanym 17 stycznia 2020 r. na ręce bp. Janusza Stepnowskiego, biskupa łomżyńskiego wyraził smutek z powodu śmierci bp. Stanisława Stefanka, biskupa seniora diecezji łomżyńskiej.

„W imieniu Konferencji Episkopatu Polski składam wyrazy współczucia wszystkim, których dotknęła ta śmierć – rodzinie, znajomym, kapłanom oraz diecezjanom, którym zmarły biskup Stanisław służył najpierw jako biskup pomocniczy diecezji szczecińsko-kamieńskiej, a później jako biskup i biskup senior diecezji łomżyńskiej” – czytamy w liście.

Abp Gądecki nawiązał do słów zawołania biskupiego Zmarłego Biskupa „In omnibus Christus. We wszystkim Chrystus”. Podkreślił, że opisują one szczególny rys nie tylko jego pasterskiej posługi, ale całego jego życia. Wspomniał tu drogę jego posługi od alumna Niższego Seminarium Duchownego Księży Chrystusowców w Ziębicach, poprzez studenta Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i doktoranta Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, wykładowcę i dyrektora Instytutu Studiów nad Rodziną aż po biskupa pomocniczego diecezji szczecińsko-kamieńskiej oraz biskupa i biskupa seniora diecezji łomżyńskiej.

„Słowa zawołania śp. biskupa Stanisława charakteryzowały również styl jego służby w ramach Konferencji Episkopatu Polski jako członka, a następnie przewodniczącego Komisji ds. Rodziny, członka Komisji ds. Misji, członka Komisji ds. Zakonnych, Komisji ds. Liturgii oraz – w wymiarze Kościoła powszechnego – członka Papieskiej Rady ds. Rodziny” – napisał abp Gądecki.

Podkreślił też, że słowa „We wszystkim Chrystus” przede wszystkim wyrażały charakterystyczny rys człowieczeństwa bp. Stefanka, „o czym mógł przekonać się każdy, kto zwrócił się do niego z prośbą o radę lub pomoc”.

Na zakończenie listu Przewodniczący Episkopatu przywołał Słowa z Ewangelii wg św. Mateusza: „Rzekł mu pan jego: +Dobrze, sługo dobry i wierny! W małej rzeczy byłeś wierny, nad wieloma cię postawię. Wejdź do radości twojego pana+” (Mt 25, 21).

Bp Stanisław Stefanek TChr, biskup senior diecezji łomżyńskiej, zmarł 17 stycznia, ok. godz. 17.30 w Szpitalu w Lublinie. Miał 84 lata, w tym 60 lat kapłaństwa i prawie 40 lat biskupstwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję