Reklama

Kościół

Kościoły stacyjne w Rzymie

Co się kryje pod pojęciem: „nabożeństwa stacyjne”, które cieszą się w Polsce coraz większą popularnością? Chodzi o wielkopostny zwyczaj gromadzenia się na modlitwie w najstarszych kościołach Rzymu, związanych z kultem pierwszych męczenników chrześcijańskich, w tzw. kościołach stacyjnych.

Niedziela Ogólnopolska 9/2020, str. 22-23

[ TEMATY ]

Rzym

kościoły stacyjne

Grzegorz Gałązka

W dniu statio na ołtarzu konfesji w Bazylice św. Piotra wystawiane są relikwie, począwszy od najstarszych po współczesne.

W Polsce słowo „stacja” (łac. statio) kojarzy się ze stacjami Drogi Krzyżowej, lecz w tym przypadku ma ono głębsze znaczenie. Słownik polsko-łaciński tłumaczy wyraz statio jako miejsce zebrań chrześcijan. Niektórzy Ojcowie Kościoła, a następnie Cyprian i Tertulian wskazują, czym jest statio – to przede wszystkim czuwanie, któremu towarzyszy post. Św. Ambroży porównuje statio do wizerunku wartownika, który czuwa nad obozem. Takie podejście wiąże się z podstawowymi cechami Wielkiego Postu, który ma być czasem czuwania, postu, pokuty i czynienia dzieł miłosierdzia.

Spotkanie

W starożytnym Rzymie statio stało się spotkaniem wspólnoty chrześcijańskiej, która gromadziła się w tzw. tituli, w których przechowywano relikwie męczenników. Spotkania wspólnoty chrześcijańskiej z biskupem miały miejsce w kościele obok kościoła stacyjnego. Tam recytowano tzw. collettę, a następnie tworzono procesję i przy śpiewie litanii dochodzono do kościoła stacyjnego, w którym uczestniczono we Mszy św.

Pierwsze świadectwa historyczne o nabożeństwach stacyjnych w Rzymie pochodzą z czasów papieża Hilarego (461-468). Ale, zgodnie z tradycją, pierwszej reorganizacji kościołów stacyjnych dokonał Grzegorz Wielki (590 – 604). Na początku nabożeństwom zawsze przewodniczył biskup: w Rzymie – papież, w innych diecezjach – lokalni biskupi, np. w Mediolanie św. Ambroży. Praktyki odwiedzania kościołów stacyjnych znikły w czasie niewoli awiniońskiej papieży (XIV wiek). Podejmowane były próby przywrócenia tej praktyki liturgicznej, np. przez św. Karola Boromeusza (ur. 1538, zm. 1584) czy św. Piusa V (1566-72), ale jej prawdziwy rozkwit ma miejsce w XX wieku za sprawą Carla Respighiego (1873 – 1947) z Papieskiej Akademii Kultu Męczenników, która do dziś podczas Wielkiego Postu organizuje pielgrzymki do rzymskich kościołów stacyjnych związanych z kultem męczenników. Dużą rolę w zachowaniu tradycji kościołów stacyjnych w Rzymie odegrali księża i klerycy Papieskiego Kolegium Północnoamerykańskiego, którzy od lat 60. ubiegłego wieku kultywowali tradycję pielgrzymowania do kościołów stacyjnych. W czasach swojej misji w Wiecznym Mieście do grupy amerykańskich pielgrzymów dołączyła również ambasador Hanna Suchocka. Refleksje z wieloletniego pielgrzymowania do tych świątyń zebrała w interesującej książce Rzymskie pasje. Kościoły stacyjne Wiecznego Miasta, wyadanej przez Rosikon Press.

Reklama

Powrót do tradycjii

W 1959 r. Jan XXIII powrócił do tradycji odprawiania przez papieży liturgii Środy Popielcowej w kościele św. Sabiny na Awentynie. Do tej tradycji był szczególnie przywiązany Jan Paweł II. Podobnie było z Benedyktem XVI – podczas sprawowania pierwszej w swym pontyfikacie Mszy św. w bazylice św. Sabiny, 1 marca 2006 r., wygłosił homilię, w której precyzyjnie wyjaśnił, czym jest ta wielkopostna tradycja: „Procesja pokutna pomaga nam wejść w klimat Wielkiego Postu, który jest osobistą i wspólnotową pielgrzymką nawrócenia i duchowej odnowy. Zgodnie z bardzo dawną rzymską tradycją stationes wielkopostnych wierni każdego dnia gromadzą się jakby na «postoju» – statio – przy jednej z licznych «pamiątek» męczenników (...) W ten sposób wspomina się tych, którzy własną krwią dali świadectwo o Chrystusie, i to wspomnienie staje się dla każdego chrześcijanina bodźcem do odnowienia swej wierności Ewangelii.

I w tym roku Franciszek przewodniczył Mszy św. w bazylice św. Sabiny na Awentynie, do której przeszedł w procesji pokutnej z pobliskiego kościoła św. Anzelma.

„Zaleca się, aby zwłaszcza w Wielkim Poście w większych miastach odbywały się zgromadzenia Kościoła miejscowego na wzór rzymskich nabożeństw stacyjnych, pod przewodnictwem biskupa diecezjalnego. Takie zgromadzenia mogą się odbywać w niedzielę albo w dogodne dni tygodnia, w sposób dostosowany do miejscowych zwyczajów. Można je urządzać albo przy grobach świętych, albo w głównych kościołach, albo w sanktuariach lub w uczęszczanych miejscach pielgrzymkowych”.
Fragment Mszału rzymskiego dla diecezji polskich.

2020-02-25 11:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rzym: Msza dla Polaków z okazji 100-lecia urodzin Jana Pawła II

2020-05-19 06:36

[ TEMATY ]

Rzym

Episkopat.pl

Kard. Zenon Grocholewski

Módlmy się, aby Eucharystia nam nie spowszedniała! Dziś Jan Paweł II z pewnością bolałby nad tym, że wierni nie mogą uczestniczyć we Mszy św. bo przecież przeżywał Eucharystię ze szczególnym zaangażowaniem, jako coś istotnego w jego życiu.

Byłoby zubożeniem duchowym, gdyby wierni po obecnych doświadczeniach zaczęli zadowalać się uczestnictwem w Eucharystii za pomocą mediów. - mówił kard. Zenon Grocholewski w homilii podczas Mszy św. w kościele pw. św. Stanisława BM w Rzymie. Wieloletni prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej i bliski współpracownik św. Jana Pawła II przewodniczył jubileuszowej Mszy św. z okazji 100-lecia urodzin papieża Polaka, która była zarazem pierwszą Eucharystią sprawowaną w tej świątyni z udziałem wiernych po ponad dwumiesięcznym zakazie, który obowiązywał na terenie Włoch.

W homilii kard. Grocholewski przybliżył wiernym nauczanie św. Jana Pawła II na temat Eucharystii, do której sam miał głębokie nabożeństwo, a której brak wierni na całym świecie, także we Włoszech, odczuwali szczególnie boleśnie w ostatnich tygodniach, kiedy to nie mieli możliwości uczestniczenia we Mszy św. inaczej, jak tylko za pośrednictwem transmisji.

- Nad tym na pewno bolałby Jan Paweł II, bo przecież przeżywał Eucharystię ze szczególnym zaangażowaniem, jako coś istotnego w jego życiu. I byłoby naprawdę bardzo wielką szkodą, byłoby zubożeniem duchowym, gdyby wierni po obecnych doświadczeniach zaczęli zadowalać się uczestnictwem w Eucharystii za pomocą środków społecznego przekazu - mówił hierarcha. Przypominając nauczanie papieża Polaka na temat obecności Chrystusa w Eucharystii, kard. Grocholewski nawiązał do encykliki "Ecclesia de Eucharistia", ostatniej spośród encyklik przygotowanych przez Jana Pawła II, a także do Roku Eucharystycznego, który trwał od października 2004 do października 2005 r. i był opatrzony listem apostolskim o Eucharystii "Mane nobiscum Domine".

- Eucharystia została przedstawiona w tej encyklice przede wszystkim w perspektywie Kościoła. Kościół rodzi się z tajemnicy paschalnej uobecnionej w Eucharystii. Rodzi się z tego, co jest istotą Eucharystii. Kościół żyje dzięki Eucharystii - przypominał - Eucharystia umacnia wierność Kościoła, uświęca ją. A ponadto podtrzymuje komunię z Bogiem i między wiernymi. Zawiera ona całe dobro duchowe Kościoła. Jest czymś najcenniejszym co Kościół posiada, a Chrystus objawia w niej pełnię Swojej miłości krzyża.

Podkreślał też, że Eucharystia posiada wymiar historyczny, gdyż buduje Kościół od momentu jego powstania, aż do końca czasów, a także wymiar eschatologiczny, jako zadatek życia wiecznego. Przypomniał, że jako źródło i centrum życia Kościoła, Eucharystia wymaga szczególnej troski Kościoła i staranności w jej celebracji.

- W Eucharystii skoncentrowane jest i zawiera się całe Triduum Paschalne, tajemnica śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. W Eucharystii Chrystus przekazał Kościołowi nieustanne uobecnianie się w Tajemnicy Paschalnej. Eucharystia jest nie tylko przywołaniem męki i śmierci Pana, lecz jest Jego sakramentalnym uobecnieniem. Jest Ofiarą krzyża, która trwa przez wieki. To centralne wydarzenie zbawienia staje się rzeczywiście obecne - przypominał kard. Grocholewski - Ta obecność Chrystusa w Eucharystii jest nie tylko rzeczywista, bo Chrystus jest obecny w Kościele także w inny sposób. Ale jest to obecność specyficzna, substancjalna - tłumaczył, odnosząc się do wyjaśnień zawartych w papieskiej encyklice o Eucharystii. Przypomniał też, że jest to największa tajemnica wiary, której nie da się pojąć jedynie w sposób rozumowy.

Za św. Janem Pawłem kard. Grocholewski zachęcił też do refleksji nad podwójnym wymiarem Eucharystii, jako ofiary i uczty. Przypomniał też, że wymiar ofiary dotyczy także postawy wiernych, którzy są zaproszeni do tego, by ofiarowywać swoje życie Jezusowi.

- Te podstawowe przypomnienia z encykliki o uobecnieniu się męki i śmierci Chrystusa są czyś niesamowitym. Od zrozumienia tej prawdy i przeżywania jej w pełni zależy jakość naszego uczestnictwa w Eucharystii, ale także zrozumienie wszystkich innych aspektów tego wielkiego misterium fidei - mówił, przypominając o papieskim zdumieniu wobec Eucharystii, które nieustannie powinno towarzyszyć Kościołowi.

- Módlmy się dzisiaj także, aby ten Najświętszy Sakrament, w którym staje się obecny wśród nad Chrystus w Swojej ofierze na krzyżu za nas, nigdy nie spowszedniał w Kościele, lecz stawał się, podobnie jak dla św. Jana Pawła II, wciąż na nowo i coraz bardziej przedmiotem zdumienia, zachwytu, źródłem osobistej świętości i zjednoczenia z Bogiem.

Mszę św. pod przewodnictwem kard. Zenona Grocholewskiego koncelebrowali m.in. abp Edward Nowak, ks. prał. Paweł Ptasznik i kapłani posługujący w rzymskim kościele św. Stanisława BM. We wspólnej modlitwie wzięli udział m.in. ambasador Polski we Włoszech Anna Maria Anders, ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej Janusz Kotański, ambasador Polski przy Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa Artur Pollok oraz ambasador UE przy Stolicy Apostolskiej Jan Tombiński, a także przedstawiciele Polonii, m.in. Katolickiej Polskiej Szkoły Podstawowej w Rzymie, działającej przy parafii św. Stanisława BM w Rzymie.

CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymka Służby Zdrowia na Jasną Górę - z udziałem prezydenta

2020-05-24 12:20

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Andrzej Duda

Jasna Góra/Twitter

Z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy na Jasnej Górze rozpoczęły się w niedzielę główne uroczystości 96. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Służby Zdrowia. Mszy św. przewodniczy bp Tadeusz Lityński, a homilię wygłosi przewodniczący zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia bp Romuald Kamiński.

Witając zgromadzonych b. przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra powiedział, że obecność prezydenta - w 5. rocznicę jego wyboru na ten urząd -

"jest wymownym znakiem wdzięczności całej naszej ojczyzny wobec posługujących nam służb medycznych".

"W tym roku lekarze, pielęgniarki i wszystkie służby medyczne szczególnie potrzebują naszej modlitwy. Zaistniała sytuacja związana z epidemią jest dla nich ogromnym wyzwaniem, bo ich praca, ich powołanie, wymaga ogromnego hartu ducha i oddania w służbie człowiekowi" - podkreślił o. Waligóra.

Ze względu na ograniczenia związane z pielgrzymką koronawirusa, w tegorocznej pielgrzymce uczestniczy jedynie reprezentacja środowiska medycznego, a pozostali wierni łączą się z pielgrzymami duchowo, korzystając z transmisji telewizyjnej i internetowej.

Wśród uczestników spotkania są m.in. prezydencki minister Adam Kwiatkowski, wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski oraz główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas. Są też delegacje poszczególnych grup zawodowych środowiska medycznego.

"W tym roku chcemy podziękować Bogu za wszystkich odważnych medyków, a więc lekarzy, pielęgniarki, ratowników medycznych i diagnostów laboratoryjnych, którzy stanęli na pierwszej linii frontu walki o zdrowie i bezpieczeństwo chorych na koronawirusa. Chcemy też, pamiętać o tych osobach z personelu medycznego, którzy sami zachorowali i umarli z tego powodu" – mówił wcześniej Krajowy Duszpasterz Służby Zdrowia bp Romuald Kamiński, zachęcając do duchowego uczestnictwa w niedzielnej pielgrzymce.(PAP)

autor: Marek Błoński

mab/ par/

CZYTAJ DALEJ

Matka Boża Świętorodzinna

2020-05-24 22:03

sanktuarium.rodzina.net

Wśród nadpilickich borów – z mogiłami tych, co w powstaniach i w czas wojny oddali życie za ojczyznę, wśród wsi o ciekawym folklorze ziemi opoczyńskiej, leżą obok siebie miejscowości Poświętne i Studzianna. „Miejsca ongiś liche i nieznane, teraz po całej sarmackiej ziemi nader sławne” – tak ocenił je ówczesny prymas Polski Mikołaj Prażmowski w roku 1671, w wyniku badań specjalnej komisji, sprawdzającej niezwykłość działania Matki Bożej poprzez święty obraz w Studziannej, który znany jest jako Matka Boża Świętorodzinna.

Historia obrazu nie jest znana i istnieje kilka wersji jego pochodzenia.

Obraz namalowany jest na płótnie i przyklejony do deski. Nie znamy ego autora ani daty jego namalowania. Od Potopu szwedzkiego najpierw znajdował się w tutejszym dworze.

Późną jesienią 1664 r. do remontu piecy w dworze studziańskim poproszony został murarz, zdun ze Smardzewic koło Tomaszowa Mazowieckiego. W czasie pracy w nieopalanym dworze ciężko zachorował. W izbie w której na ścianie wisiał ów obraz, przygotowano dla niego posłanie. W czasie bezsennych nocy, modlił się, by nie umrzeć bez spowiedzi św. W nocy z 12 na 13 grudnia podczas modlitwy nagle zobaczył rozjaśniony obraz i usłyszał głos: “Nie bój się nie będzie ci nic, ani temu urzędnikowi, tylko żebyś Mi kaplicę zbudował, bom godna poczciwszego miejsca. Za folwarkiem po prawej stronie idąc do tej wioski, niedługo ta kaplica będzie, bo tam będą i zakonnicy. Powstanie na wzgórku, gdzie spoczywają ukochane przez mego Syna oblubienice“. I tak też się stało w późniejszych latach. Cudowność Obrazu i jego kult zaaprobował Ksiądz Prymas Mikołaj Prażmowski

Cudowny obraz Świętej Rodziny - bo o tym wizerunku jest mowa namalowany jest farbami olejnymi na płótnie przez nieznanego autora. Rodzina nazaretańska zebrana jest przy stole podczas wieczornego posiłku, o czym świadczy paląca się świeca. Matka Boża siedzi po lewej stronie stołu na ławie. Św. Józef stoi, nieco pochylony ku Dzieciątku, które siedzi po prawej stronie na krześle. Najświętsza Panna wpatrzona w Jezusa podaje Mu gruszkę, a św. Józef oparty lewą ręką o krzesło, prawa podaje Dzieciątku kielich, z którego Ono pije, podtrzymując kielich obu raczkami.

Przez wieki obraz nazywany był „Obrazem Jezusa, Maryi i Józefa” albo „Obrazem Matki Bożej Wieczerzającej”. Nazywano go także „Obrazem Świętej Rodziny”. Dzisiejszy tytuł Matki Bożej Świętorodzinnej zawdzięczamy sugestii kardynała Stefana Wyszyńskiego, aby nazwy cudownych wizerunków nawiązywały do treści, a nie do nazw miejscowości, w których się znajdują.

Ważną data dla miejscowego sanktuarium był dzień 18 sierpnia 1968 roku, kiedy to na mocy indultu papieża Pawła VI prymas Polski, kard. Stefan Wyszyński w asyście kard. Karola Wojtyły oraz administratora apostolskiego diecezji sandomierskiej bp Piotra Gołębiowskiego i przy udziale ponad 200 tys. wiernych dokonał uroczystej koronacji cudownego obrazu.

Pragnijmy dziś w duchu wędrować do tego miejsca, o którym pięknie mówi napis na jednej z tablic umieszczonych na ścianie Bazyliki: “Dom ten jest słynny z życiodajnej krynicy studziennej – Wszelka nieprawość zostanie w niej utopiona. Dla strapionych – płynie tu fala potrójna, z nadmiarem. Ktokolwiek biegnie ku niej, wraca stąd radosny. To studnia przesłodkiego Jezusa, Maryi i Józefa. Niech (obfitością) ciekną te przedsionki dla nieszczęśliwego świata. Biegnijcie wszyscy: nieczyści, słabi, zmęczeni! Stąd serce, jakiekolwiek jest ono, Może czerpać wodę źródlaną”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję