Reklama

Zauważyć, okazać serce, pomóc...

Niedziela przemyska 7/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W sobotę 9 grudnia 2000 r. w Miejscu Piastowym odbyła się konferencja poświęcona Zastępczym formom opieki nad dzieckiem zorganizowana przez Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe gminy Miejsce Piastowe. Patronat medialny nad spotkaniem pełniły: regionalne radio "Fara" oraz Nasz Dziennik. Obrady miały miejsce w budynku Liceum Ogólnokształcącego przy Niższym Seminarium Duchownym Księży Michalitów. Celem konferencji było przybliżenie wszystkim zainteresowanym problemu dzieci osieroconych, porzuconych bądź wychowujących się w rodzinach patologicznych, jak również przedstawienie różnych propozycji rozwiązań tego niezwykle aktualnego zagadnienia. To nie przypadek, iż konferencja odbyła się na terenie Miejsca Piastowego. Ta miejscowość posiada bogatą tradycję związaną z wychowaniem młodzieży, zapoczątkowaną przez znanego wszystkim wychowawcę ks. Bronisława Markiewicza. Poświęcił on całe życie młodzieży w imię słów Chrystusa: "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili."

Spotkanie rozpoczęło się Mszą św., w której wzięli udział uczestnicy konferencji. W homilii ks. Roman Szczupak mówił o sytuacji dzieci skrzywdzonych, pozbawionych normalnej rodziny, często też dachu nad głową. Krzywdę takiego małego człowieka trzeba najpierw zauważyć, następnie okazać serce, lecz najważniejszym krokiem jest posunięcie się dalej, czyli pomoc aktywna. O takiej pomocy możemy mówić przywołując konkretne przykłady z naszego podwórka, a mianowicie rodzinne domy dziecka, które powstają, zastępując niedoskonałe pod wieloma względami placówki państwowe.

Rozpoczynając spotkanie Grzegorz Gościński - wice starosta powiatu krośnieńskiego, a zarazem prezes ZCIZN gminy Miejsce Piastowe przypomniał słowa Chrystusa z Ewangelii św. Łukasza: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie i nie przeszkadzajcie im, do takich bowiem należy Królestwo Boże (...)". Grzegorz Gościński podkreślił rolę rodziny w procesie tworzenia narodu. Nasze rodziny powinny być odbiciem Świętej Rodziny z Nazaretu. Najbardziej delikatnym podmiotem rodziny jest dziecko, które musi zostać odpowiednio ukształtowane. Dlatego tak ważne jest gdzie i przez kogo będzie wychowywane. Inicjatywa tworzenia rodzinnych domów dziecka w Polsce jest przedsięwzięciem stosunkowo niedawnym. Takich placówek mamy w kraju 110, w Województwie Podkarpackim jest 8, zaś gmina Miejsce Piastowe może poszczycić się aż trzema jednostkami tego typu, utworzonymi w Głowience, Targowiskach i Widaczu. Są to domy dziecka prowadzone przez państwa Guzików, Skwarów i Barszczowskich.

Problematykę związaną z uregulowaniami prawnymi dotyczącymi adopcji, rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka omówiła dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Krośnie Bogumiła Dymek-Urynowicz. W całym procesie dotyczącym umieszczenia dziecka w którejkolwiek placówce zastępującej naturalną rodzinę najbardziej brane pod uwagę jest dobro wychowanka. Regulacja sytuacji prawnej w takim wypadku to długa droga, na której znajduje się często wiele przeszkód hamujących ostateczne umieszczenie dziecka w rodzinie zastępczej czy też rodzinnym domu dziecka. Wniosek o przysposobienie dziecka musi zostać skierowany do Sądu Rejonowego. Decyzję o tym, czy rodzice spełniają kryteria do przyjęcia dzieci podejmuje Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy. Przysposobić dziecko może zarówno małżeństwo jak i osoba samotna. W wypadku gdy dziecko ukończy 13 lat, sąd pyta także je o opinię na temat umieszczenia w danej rodzinie zastępczej. Zgodę na ten krok muszą wyrazić również rodzice naturalni. Rodzin zastępczych szuka się najczęściej wśród krewnych lub bliskich znajomych dziecka, aby zachować więzi, które wytworzyły się wcześniej w rodzinie. Za pomoc rodzinom zastępczym odpowiadają władze powiatowe czyli starosta oraz Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Powstanie rodziny zastępczej może się odbyć według jednej z dwóch zasad, albo przez zawarcie umowy przez powiat lub poprzez postanowienie sądu. Jeżeli wybrana zostanie jedna z rodzin, wtedy sprawdza się następujące fakty: czy żaden z rodziców nie został w przeszłości pozbawiony praw rodzicielskich, praw obywatelskich, czy posiada stałe zameldowanie, stałe źródło dochodu. Przy podejmowaniu decyzji ważna jest także opinia ośrodka pomocy społecznej. Rodzina zastępcza musi także zostać odpowiednio przeszkolona przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Należy podkreślić, iż coraz więcej rodzin zgłasza chęć zostania rodziną zastępczą. Dziecko umieszczone w takiej placówce ma prawo do kontaktów z rodzicami naturalnymi. Rodzinne domy dziecka powołuje Rada Powiatu, zaś Zarząd Powiatu powołuje dyrektorów każdego z domów. Rodzinny dom dziecka jest jednostką inną niż placówka państwowa. W rodzinnym domu dziecka może przebywać od 4 do 8 dzieci ( liczba ta w szczególnych wypadkach może ulec zwiększeniu lub zmniejszeniu) . Dyrektor placówki musi posiadać wykształcenie średnie lub wyższe. Rodzice muszą przejść szkolenie organizowane przez Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy. W procesie powoływania rodzinnego domu dziecka ważna jest również baza lokalowa - może to być rodzinny dom bądź budynek należący do powiatu. Dzieci muszą mieć swoje meble, ubrania, rzeczy osobiste i zabawki. Dostają także kieszonkowe ustalane indywidualnie. Wszystko zorganizowane jest jak w normalnej rodzinie.

Dyrektor Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego w Krośnie, Marta Haręzga powiedziała, że dzieci trafiające do rodzin zastępczych to często osoby z wielkim balastem przeżyć. Są to dzieci nierzadko po kilka razy powracające do placówki państwowej czy nieudanej próbie adopcji. W przypadku każdego dziecka utworzyć można tzw. "tabelę strat", jakie poniosło dziecko wędrując od jednej placówki do drugiej. Są to straty emocjonalne odbijające się na rozwoju psychicznym dziecka, powodujące głębokie ubytki w jego rozwijającej się dopiero osobowości. Te dzieci najbardziej potrzebują miłości, ciepła, bezpieczeństwa i azylu. Są to bardzo często dzieci trudne, agresywne, zamknięte w sobie. Potrzeba czasu, cierpliwości i bliskiego kontaktu z nimi, aby zaleczyć wszystkie rany. Dlatego takim dzieciom potrzebna jest naturalna rodzina. Dla rodziców, którzy zgłaszają chęć pozostania rodziną zastępczą ośrodek organizuje szkolenia w zakresie pracy z dzieckiem osieroconym. Praca Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego polega też na pozyskiwaniu rodziców do prowadzenia rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka.

Innym typem placówki opiekuńczo-wychowawczej funkcjonującej na zasadzie rodzinnego domu dziecka, w której może przebywać do 12 dzieci jest katolicka placówka opiekuńczo-wychowawcza "Nasz Dom" w Miejscu Piastowym. Działanie tej placówki omówiła s. Barbara Chrapek, która stwierdziła, iż w pracy nad młodymi ludźmi pojawia się coraz więcej wątpliwości i pytań. Głównym zadaniem wychowawcy jest wprowadzić wychowanka w świat obiektywnych wartości, dać mu niepodważalny autorytet czy wzór, którym jest i zawsze będzie Bóg. Wychowawca to przede wszystkim powiernik nadziei. Dużą uwagę w procesie wychowywania zwraca się na rozwijanie potrzeby dawania. Ludzie młodzi, którzy przebywają w placówce to ludzie głęboko zranieni. W tej jednostce obowiązującym modelem wychowania jest metoda prewencyjna polegająca na prowadzeniu otwartego dialogu w duchu rozsądku i wzajemnego szacunku. W instytucji tej kontynuuje się metody wychowania stosowane przez ks. Bronisława Markiewicza - wielkiego miłośnika i opiekuna młodzieży. Wychowawca stale przebywa przy dziecku, spędza z nim także czas wolny. Aby być dobrym wychowawcą potrzeba prawdziwego powołania, wielkiego serca dla człowieka młodego, zranionego, często zbuntowanego wobec świata. Co roku organizuje się na terenie placówki warsztaty terapeutyczne dotyczące m.in. profilaktyki uzależnień. Dzieci przebywające w "Naszym Domu" kontaktują się z naturalnymi rodzicami, których odwiedzają w czasie ferii, świąt i wakacji. Utrzymywane są także kontakty - z tzw. rodzinami zaprzyjaźnionymi, które zabierają do siebie w czasie wolnym dzieci ze środowisk najtrudniejszych. Metody wychowawcze stosowane w placówce owocują utrzymywaniem kontaktów z wychowankami nawet po opuszczeniu przez nich "domu".

Najciekawszym punktem konferencji były wypowiedzi dyrektorów rodzinnych domów dziecka, którzy podzielili się nabytymi doświadczeniami w czasie pracy z dziećmi. Państwo Guzikowie z Głowienki najdłużej prowadzą rodzinny dom dziecka, bo od września 1997 r. Obecnie mają dziewięcioro dzieci w wieku od 3-18 lat i dwoje naturalnych. Panie Małgorzata Skwara z Targowisk i Lucyna Barszczowska z Widacza prowadzą domy od października ubiegłego roku. Mimo krótkiego okresu już wiele rzeczy udało im się zrobić. Mogą pochwalić się sporymi sukcesami wychowawczymi. Dzieci, które zamieszkały w ich rodzinnych domach dziecka są w wieku od jednego miesiąca do osiemnastu lat. W momencie przybycia dzieci były bardzo zaniedbane, często niedożywione, z różnymi dolegliwościami chorobowymi. Dzieci razem z rodzicami klękają do modlitwy, pomagają im w prostych pracach domowych oraz uczą się wzajemnie sobie pomagać.

Ostatnim punktem konferencji była dyskusja. Pojawiło się w niej wiele głosów podziwu dla rodzin, które przygarnęły dzieci. To właśnie one wcielają w życie naukę Chrystusa o miłości i są prawdziwymi świadkami wiary. Tutaj sprawdzają się słowa Jezusa "Po owocach ich poznacie". Pierwszorzędną rolę w każdym narodzie odgrywają zdrowe moralnie i duchowo rodziny. Jeżeli nie będzie zdrowych rodzin, to naród polski upadnie. Zdrowa komórka rodzinna jest więc źródłem istnienia zdrowego narodu. Dlatego tak ważną rolę spełniają powołane w gminie Miejsce Piastowe rodzinne domy dziecka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Głos dzwonów czy „hałas”? Trwa awantura o bicie dzwonów

2026-03-23 17:53

[ TEMATY ]

spór

dzwon

Archiwum parafii

Dzwony od wieków wpisują się w polski krajobraz, odmierzając czas modlitwy, radosnych uroczystości i chwil żałoby. Dla nas wierzących są głosem Boga wzywającym do wspólnoty, dla innych stają się jednak przedmiotem sąsiedzkich sporów. Jak informuje portal Beskidzka24.pl, w bielskiej dzielnicy Hałcnów konflikt o bicie dzwonów tamtejszej bazyliki mniejszej wszedł w nową, bolesną dla parafian fazę.

Sprawa jest niezwykle drażliwa dla lokalnej społeczności. Proboszcz bazyliki mniejszej, ks. Piotr Konieczny przyznaje, że parafia w Hałcnowie podjęła już konkretne kroki, by wyjść naprzeciw żądaniom urzędników. Oprócz tego, że dwa z czterech dzwonów zostały całkowicie wyłączone, to czas bicia pozostałych skrócono z minuty do zaledwie 45 sekund. W praktyce, ze względu na bezwładność mechanizmu, który musi nabrać rozpędu, realny czas słyszalnego dźwięku jest jeszcze krótszy. Duchowny podkreśla, że dzwony biją wyłącznie przed nabożeństwami – głównie w niedziele, a w dni powszednie odbywają się tylko dwie msze – poranna o godz. 6:30 i wieczorna o godz. 18:15. Ograniczenia w zakresie bicia dzwonów już wiele miesięcy temu wprowadzono także przy ceremoniach pogrzebowych.
CZYTAJ DALEJ

Na całym świecie rozszerza się kult św. Carlo Acutisa

2026-03-24 18:51

[ TEMATY ]

św. Carlo Acutis

Vatican Media

Św. Carlo Acutis

Św. Carlo Acutis

Uroczysta liturgia, obecność licznych wiernych oraz wprowadzenie relikwii św. Carlo Acutisa – tak wyglądała konsekracja pierwszej w Panamie parafii pod wezwaniem „cyberapostoła Eucharystii”. Arcybiskup José Domingo Ulloa podkreślił, że ma ona być miejscem nadziei, modlitwy i żywej wiary.

W dzielnicy Nuevo Tocumen w Panamie arcybiskup José Domingo Ulloa przewodniczył Mszy świętej, podczas której dokonano konsekracji nowej parafii św. Carlo Acutisa. Dotychczasowa placówka duszpasterska została podniesiona do rangi pełnej parafii, aby lepiej służyć lokalnej wspólnocie wiernych - informuje agencja ACI Prensa.
CZYTAJ DALEJ

Kraków: Przez pięć lat okradał kościoły. Został zatrzymany

2026-03-24 19:29

[ TEMATY ]

Kraków

Karol Porwich/Niedziela

Policjanci z krakowskiej komendy miejskiej zatrzymali mężczyznę, który od pięciu lat dokonywał kradzieży ze skarbon w dwóch kościołach zlokalizowanych w centrum miasta. Ponadto odpowie on również za kierowanie gróźb w kierunku innej osoby.

16 marca. br. policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Krakowie udali się w rejon jednego z kościołów w centrum miasta, w którym według ich ustaleń przebywać miała osoba odpowiedzialna za dokonanie szeregu kradzieży ze skarbon w obiektach sakralnych. Po chwilowej obserwacji kryminalni zauważyli podejrzewanego mężczyznę, który wyszedł z kościoła. Policjanci natychmiast podbiegli i wylegitymowali 37-latka, informując go jednocześnie o powodzie ich interwencji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję