Reklama

Jan Paweł II

Jan Paweł II wyprzedził swój czas

Przyszłość świata zależy przede wszystkim od rodzin, dlatego Jan Paweł II studia nad fenomenem rodziny wyniósł do rangi nauki akademickiej. Wypracowana przez niego teologia ciała stała się pogłębioną, całościową i wypróbowaną odpowiedzią na obserwowany obecnie kryzys tożsamości w sferze ludzkiej płciowości i seksualności.

2020-10-14 10:49

Niedziela Ogólnopolska 42/2020, str. 14-15

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

©Wydawnictwo Biały Kruk/Adam Bujak

Janowi Pawłowi II często zarzucano za jego życia, że jest zapatrzony w przeszłość, nie rozumie współczesności i nie nadąża za światem. Doceniano wprawdzie jego rolę w obaleniu komunizmu, jednak uważano, że nie umiał się odnaleźć w czasach demokracji i pluralizmu, na globalnym rynku idei, gdzie Kościół musi zabiegać o uwagę na takich samych zasadach jak inni.

Jednakże dziś, 15 lat po jego odejściu do domu Ojca, dostrzegamy, jak przenikliwie analizował on rzeczywistość i jak trafnie potrafił przewidzieć problemy, z którymi się zmagamy. Gdy upadał system komunistyczny w Europie, większość intelektualistów ulegała powszechnemu optymizmowi, uważając, że zakończył się właśnie czas wielkich konfrontacji politycznych i ideologicznych oraz że nastanie, niezmącona niczym, złota era demokracji liberalnej. Modne było wówczas powiedzenie o „końcu historii”.

Reklama

Ojciec Święty nie uległ jednak tej euforii. W książce Przekroczyć próg nadziei podkreślał, że marksistowski kolektywizm był tylko „gorszym wydaniem” pewnego szerszego programu, który zdominował życie publiczne na Zachodzie od trzech stuleci, a którego istotą jest wyeliminowanie Boga i religii z przestrzeni publicznej. Historia XX wieku ukazuje, że taka walka nigdzie nie kończyła się dla człowieka dobrze i sprawiała mu wiele tragedii.

Późniejsze wydarzenia przyznały rację Janowi Pawłowi II, który nie tylko trafnie zdiagnozował bolączki trapiące świat zachodni, lecz także umiał wskazać na nie remedium. Jego zdaniem, przyszłość świata rozegra się nie na polach bitewnych, lecz przede wszystkim w łonie rodzin i zależeć będzie od tego, jak ułożymy sobie relacje z najbliższymi. To dlatego studia nad fenomenem rodziny wyniósł do rangi nauki akademickiej. Wypracowana przez niego teologia ciała stała się pogłębioną, całościową i wypróbowaną odpowiedzią na obserwowany obecnie kryzys tożsamości w sferze ludzkiej płciowości i seksualności.

Problem ten widoczny jest głównie wśród osób młodych, które mają trudności z wchodzeniem w dorosłość, ponieważ współczesna cywilizacja zachodnia zagubiła tradycyjne modele inicjacji, czyli osiągania dojrzałości. Jan Paweł II, jako pierwszy światowy przywódca, wyodrębnił młodzież, jako osobną grupę społeczną i tylko do niej adresował swoje przesłanie. Organizował cyklicznie Światowe Dni Młodzieży i poświęcał jej swoje liczne spotkania podczas pielgrzymek po świecie. Pomagał dorastać całej generacji mającej nieobecnych ojców i pozbawionej życiowych mistrzów, wskazując, co jest prawdziwą istotą dojrzewania: odkrycie własnej tożsamości, powołania, sensu i celu życia.

Reklama

W czasach postępującej atomizacji i anomii życia społecznego Jan Paweł II wskazywał na solidarność, jako główną zasadę życia zbiorowego. Była ona dla niego społecznym odpowiednikiem miłości, a inspirację do niej stanowiły słowa św. Pawła: „Jeden drugiego brzemiona noście”. Ojciec Święty pomagał nam odkrywać, jak wiele cnót społecznych ma swoje zakorzenienie w Ewangelii, dlatego ich odnowienie wymaga dziś powrotu do źródeł.

Wydaje się, że filozoficzną zasadą porządkującą jego stosunek do świata był personalizm, co owocowało budowaniem życia przede wszystkim na relacjach osobowych – najpierw z osobą samego Boga, a następnie z innymi ludźmi. Takie ujęcie wyklucza instrumentalizowanie człowieka, wykorzystywanie go w celach merkantylnych lub politycznych. Pod tym kątem Jan Paweł II oceniał różne systemy społeczne i gospodarcze, patrząc, czy nie degradują one osoby ludzkiej jedynie do roli producenta lub konsumenta.

Ten papieski personalizm odsyła nas do „Pierwszej Persony”, czyli osoby samego Boga, którego największym przymiotem wobec stworzeń jest miłosierdzie. Nieprzypadkowo było ono jednym z głównych motywów teologicznych i duszpasterskich pontyfikatu Jana Pawła II. Zwrócił na to uwagę Benedykt XVI w swoim liście ogłoszonym specjalnie z okazji 100. rocznicy urodzin papieża Polaka, w którym napisał, że jest to „właściwe centrum, z perspektywy którego należy odczytywać przesłanie zawarte w jego różnych tekstach”.

Można je także odczytać w wypowiedzianych w 2002 r. w sanktuarium w Łagiewnikach słowach, które do dziś zachowują swoją aktualność: „Na wszystkich kontynentach z głębin ludzkiego cierpienia zdaje się wznosić wołanie o miłosierdzie. Tam, gdzie panuje nienawiść, chęć odwetu, gdzie wojna przynosi ból i śmierć niewinnych, potrzeba łaski miłosierdzia, która koi ludzkie umysły i serca, rodzi pokój. Gdzie brak szacunku dla życia i godności człowieka, potrzeba miłosiernej miłości Boga, w której świetle odsłania się niewypowiedziana wartość każdego ludzkiego istnienia. Potrzeba miłosierdzia, aby wszelka niesprawiedliwość na świecie znalazła kres w blasku prawdy”.

Kard. Stanisław Dziwisz
sekretarz i kapelan kard. Karola Wojtyły, a następnie sekretarz papieża Jana Pawła II. Arcybiskup senior archidiecezji krakowskiej. Kawaler Orderu Orła Białego

Tekst był publikowany w światowych mediach w ramach projektu „Opowiadamy Polskę światu – w rocznicę rozpoczęcia pontyfikatu Jana Pawła II” Instytutu Nowych Mediów przy współpracy z Biurem ds. Komunikacji Zagranicznej Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski.

Ocena: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiedeńskie uroczystości w dniu liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II

2020-10-24 18:59

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Joanna Ritter

Katedra św. Szczepana

Katedra św. Szczepana

Po raz dziewiąty, 22 października, w rocznicę inauguracji pontyfikatu obchodzone było liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II. W jubileuszowym roku setnej rocznicy urodzin Karola Wojtyły miało ono w stolicy Austrii szczególny charakter.

Obecne czasy nie sprzyjają organizowaniu doniosłych uroczystości, a mimo to w Wiedniu byliśmy świadkami dwóch jakże ważnych wydarzeń, upamiętniających ten wyjątkowy dzień.

Joanna Ritter

Odsłonięcie i poświęcenie relikwiarza w katedrze św. Szczepana

Uroczystość odsłonięcia relikwii św. Jana Pawła II, w nowym, specjalnie zaprojektowanym relikwiarzu, poprzedziła Msza św. o godz. 18.00 upamiętniająca 42. rocznicę rozpoczęcie pontyfikatu Papieża Polaka. Nabożeństwo, mające wiele polskich akcentów, sprawował proboszcz katedry ks. Toni Faber.

Joanna Ritter

W zeszłym roku, 5 maja 2019 r., Metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki przekazał relikwie św. Jana Pawła II wspólnocie parafialnej katedry św. Szczepana w Wiedniu. Prawie półtora roku trwały prace nad projektem i wykonaniem relikwiarza, w którym miała znaleźć się kapsułka z kosmykiem włosów Świętego. Od samego początku było wiadome, że relikwie zostaną na stałe wyeksponowane w katedrze, w miejscu związanym z Papieżem i łatwo dostępnym dla wiernych.

Joanna Ritter

Podczas swoich trzech podróży apostolskich do Austrii (1983, 1988 i 1998 r.) Jan Paweł II gościł w katedrze św. Szczepana i za każdym razem przed rozpoczęciem nabożeństwa modlił się w kaplicy św. Eligiusza przed Najświętszym Sakramentem oraz przed obrazem Matki Bożej przy ołtarzu »Maria Pócs«. Między tymi kaplicami od siedmiu lat znajduje się portret z podobizną Jana Pawła II pogrążonego w modlitwie. Jest on dziełem austriackiego artysty Bernda Faschinga. Jemu też powierzono zaprojektowanie relikwiarza, który zamontowany został poniżej portretu, przez co nadał temu miejscu szczególny charakter. Relikwiarz w kształcie klucza Piotrowego wykonany jest z brązu. Forma klucza ma symbolizować również szeroko rozumiane „otwieranie się“ – podkreślił artysta. Kapsułka z relikwiami Świetego umieszczona jest w otworze klucza. Całość znajduje się w szklanej gablocie, a w szybie na wysokości relikwii wbudowane jest szkło powiększająca, aby były one bardziej widoczne.

Dokonując odsłony i poświęcenia relikwiarza, probosczcz Faber wyraził życzenie, aby wstawiennictwo Jana Pawła II było dla nas wszystkich darem z nieba. I dodał „Nich to miejsce zachowa pamięć o wspaniałych wizytach Jana Pawła II w naszej świątyni oraz w Wiedniu. Niech pamięć o nim będzie kontynuowana i pielęgnowana na całym świecie.”

Uroczysta Msza św. na zakończenie wystawy »Jan Paweł II – Apostoł pokoju« w kościele św. Michała

W dniach od 1 do 22 października 2020 r. w wiedeńskim kościele św. Michała można było zwiedzać wystawę »Jan Paweł II – Apostoł pokoju«. Jej organizatorem był Instytut Polski w Wiedniu we współpracy z kościołem św. Michała. Zdjęcia akredytowanego w Watykanie polskiego fotografa Grzegorza Gałązki, autora portretu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Jana Pawła II, ilustrujące szeroko rozumiane pojęcie pokoju w długim pontyfikacie Ojca Świętego, spotkały się z dużym zainteresowaniem osób odwiedzających wystawę. Natomiast dołączone do zdjęć teksty i cytaty Papieża Polaka, wybrane i zredagowane przez kuratorkę wystawy Joannę Łukaszuk-Ritter, miały przedstawić osobę Jana Pawła II jako niestrudzonego głosiciela pokoju oraz uświadomić zwiedzającym, że dążenia Papieża Polaka do budowania zgody i miłości na świecie poprzez Ewangelię Chrystusa są ciągle aktualne.

W ostatnim dniu wystawy prac fotograficznych Grzegorza Gałązki odbyła się o godz.19.30 uroczysta Msza św. koncelebrowana przez grupę księży z diecezji wiedeńskiej pod przewodnictwem ks. dr Ignaza Hochholzera. Zastąpił on biskupa Klausa Künga, który z przyczyn zdrowotnych nie mógł wziąć udziału w uroczystości. Na wstępie ks. Hochholzer podziękował za inicjatywę zakończenia wystawy Mszą świętą w dniu upamiętniającym św. Jana Pawła II, cytując słowa biskupa Künga „Papież Jan Paweł II jest Papieżem, który pociesza, a my tego pocieszenia i otuchy potrzebujemy. Módlmy się za Papieża Franciszka, za Kościół w Polsce i Austrii, w Europie i na świecie. Prośmy o wstawiennictwo świętego Papieża, aby również w obecnych czasach światło Chrystusa dotarło do świata.”

Joanna Ritter

Ksiądz Ignaz Hochholzer przeczytał również przygotowaną na tę okazję przez biskupa Künga homilię, rozpoczynającą się następująco: „42 lata temu, w dniu rozpoczęcia swojego pontyfikatu, Jan Paweł II wypowiedział znamienne słowa: »Nie lękajcie się! Otwórzcie bramy Chrystusowi!«. Dobrze nam to robi, gdy przypominamy sobie jego wezwanie. Są chwile, kiedy wydaje się, że w Kościele i na świecie nastaje ciemność. Obecnie cierpimy, wszystkie kraje świata cierpią z powodu pandemii, która ukazuje nam jasno, że człowiek nie jest w stanie zapanować nad wszystkim. Ale jeszcze bardziej cierpimy w poczuciu, że wiele osób zapomina o Bogu, że negatywny rozwój wydarzeń, które Jan Paweł II wyraźnie rozpoznał i nazwał, postępuje w najwyraźniej wymykający się spod kontroli sposób.” Dalej biskup Küng stawia pytanie „Co by nam powiedział (Jan Paweł II), gdyby mógł teraz do nas przemówić?“ i odpowiada „Nietrudno zgadnąć: wskazywałby nam, że pośród ciemności istnieje też światło.

Zapewne wskazałby nam Tajemnicę Zbawiciela, który ulecza każdą chorobę, a nawet wskrzesza zmarłych i prowadzi wszystkich do Ojca i do życia wiecznego.“ Cytując motto papieskie »Totus tuus« – »Cały Twój«, odnoszące się do Maryi, biskup Küng wyjaśnia, że prawdziwą odnowę Kościoła może utorować droga poprzez modlitwę, w szczególności modlitwę do Matki Bożej, droga poprzez ofiarę i cierpienie. Jan Paweł II „uświadomiłby nam prawdopodobnie, że w naszych czasach, w obecnych okolicznościach, wszystko zależy od nas. Konieczne jest – jak to wyraził papież Franciszek w swoim liście »Gaudete et exsultate« – osobiste dążenie do świętości, do bycia prawdziwym chrześcijaninem.” – napisał w swojej homilii biskup Klaus Küng.

Podczas Euchrystii na ołtarzu wystawione były relikwie św. Jana Pawła II udostępnione przez Polskie Sanktuarium Narodowego na Kahlenbergu, którymi ks. Hochholzer udzielił wiernym błogosławieństwa na zakończenie Eucharistii.

Msza św., odprawiana w języku niemieckim z kilkoma akcentami polskimi oraz wzbogacona programem muzycznym w wykonaniu organisty Nikity Gasser z Opactwa Norbertanów w Schlägl i mezzosopranistki Aliny Mazur, transmitowana była na żywo przez polskojęzyczne wiedeńskie Radio Droga oraz na kanale YouTube.

Uroczyste nabożeństwo w kościele św. Michała, którego organizatorem była »Wspólnota Modlitewna św. Jana Pawła II« w Wiedniu, »Stowarzyszenie im. Jana Pawła II w Austrii« oraz proboszcz kościoła św. Michała, ks. Erhard Rauch SDS, było godnym upamiętnieniem dnia liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II. w roku jego jubileuszu oraz pięknym uwieńczeniem wystawy poświęconej jego osobie.

CZYTAJ DALEJ

Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny

1 listopada Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wszystkich Świętych. Dzień ten kojarzy się dla wielu ze zniczem, z grobem bliskich osób, z cmentarzem, dla innych z wiązanką kwiatów, jeszcze dla innych z modlitwą i pamięcią o tych, którzy wyprzedzili nas w drodze do wieczności. Nie mniej jednak w tym dniu udajemy się z całymi rodzinami na cmentarz i nawiedzamy groby naszych bliskich, przyjaciół, rodziców, krewnych, znajomych, stawiając kwiaty, zapalając ten "płomyk nadziei", wierząc, że już cieszą się oni chwałą w domu Ojca Niebieskiego. Kościół w tym dniu oddaje cześć tym wszystkim, którzy już weszli do chwały niebieskiej, a wiernym pielgrzymującym jeszcze na ziemi wskazuje drogę, która ma zaprowadzić ich do świętości. Przypomina nam również prawdę o naszej wspólnocie ze Świętymi, którzy otaczają nas opieką.

Kształtowanie się uroczystości

W początkach chrześcijaństwa, w obawie przed bałwochwalstwem, nie oddawano czci nikomu ze stworzeń, ani ludziom, ani aniołom. Oddawano cześć jedynie Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu. W Nowym Testamencie zauważamy pochwałę jaką sam Pan Jezus daje św. Janowi Chrzcicielowi, cześć z jaką wyraża się św. Paweł w listach do Rzymian i Hebrajczyków o Abrahamie i Melchizedeku.

Najpierw przedmiotem kultu stała się Najświętsza Maryja Panna, jako Matka Syna Bożego. Zaczęto wznosić kościoły ku Jej czci, Kościół zaczął ustanawiać święta i układał modlitwy oraz pieśni o Matce Bożej. W tym samym czasie zauważamy też kult św. Michała Archanioła. Krwawe prześladowania Kościoła w I w. rozbudziły także kult męczenników. Dzień ich zgonu uważano za dzień ich narodzin dla nieba. Dlatego już od V w. kult prywatny przerodził się w urzędowy, powszechny. 13 maja 608 r. papież Bonifacy IV, rzymską świątynie pogańską, ku czci zwłaszcza nieznanych bóstw (Panteon), poświęcił Matce Bożej i świętym męczennikom. W VIII w. papież Grzegorz III w kościele św. Piotra otworzył kaplicę poświęconą Wszystkim Świętym, nie tylko męczennikom. W Anglii pojawiło się święto Wszystkich Świętych w połowie VIII w. obchodzone 1 listopada. Święto poprzedzone było wigilią, a od XV w. otrzymało także oktawę. Reforma z 1955 r. usunęła wigilię i oktawę. Natomiast papież Jan XI w 935 r. ustanowił osobne święto ku czci Wszystkich Świętych, wyznaczając je na dzień 1 listopada. Tak więc uroczystość Wszystkich Świętych ma już ponad tysiącletnią tradycję i przypomina nam przede wszystkim tych Świętych Pańskich "z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków" (por. Ap 7, 9), którzy nie mają swoich osobnych wspomnień w roku liturgicznym. W ciągu wieków Kościół ubogacił kult świętych. Stawiał im posągi, malował ich obrazy, budował ku ich czci świątynie (np. kościół Sióstr Benedyktynek pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Drohiczynie) i ołtarze, ułożył szereg modlitw i pieśni religijnych ku ich czci, jak też ułożył teksty liturgiczne do Mszy św. i kapłańskich pacierzy - Liturgii Godzin.

Kult Świętych pomnaża cześć Pana Boga. Świętych Pańskich czcimy ze względu na Pana Boga, którego oni "reprezentują". Tak więc nie bezpośrednio, lecz pośrednio przez nich kierujemy kult ku Panu Bogu. Kościół oddaje cześć świętym w różnym stopniu. I tak na pierwszym miejscu stawia Najświętszą Maryję Pannę, następnie świętych: Józefa i Jana Chrzciciela, dalej Apostołów, wśród których Święci Piotr i Paweł mają uprzywilejowane miejsce. Najwięcej jest świętych lokalnych, którzy odbierają szczególną cześć: w zakonie, w narodzie, w państwie czy w diecezji, gdzie się wsławili męczeństwem za wiarę lub niezwykłą cnotą.

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych Kościół obchodzi 2 listopada i w tradycji polskiej dzień ten jest nazywany Dniem Zadusznym lub inaczej "zaduszkami". To wspomnienie wprowadził opat benedyktynów w Cluny we Francji, św. Odilon (Odylon). On to w 998 r. zarządził modlitwy za dusze wszystkich zmarłych w dniu 2 listopada. Termin ten i sama idea szybko rozprzestrzeniły się we Francji, Anglii, Niemczech, Italii. W XIII w. zwyczaj ten w Kościele rzymskim stał się powszechny.

W XV w. wytworzył się u dominikanów w Wanencji zwyczaj ofiarowania w dniu 2 listopada trzech Mszy św. przez jednego kapłana. Papież Benedykt XIV w 1748 r. rozszerzył ten zwyczaj na całą Hiszpanię. W 1915 r., podczas I wojny światowej, papież Benedykt XV na prośbę opata - prymasa benedyktynów pozwolił kapłanom całego Kościoła odprawić w tym dniu trzy Msze św. Jedną w intencji przyjętej od wiernych, drugą w intencji wszystkich wiernych zmarłych, a trzecią w intencji papieża. Zwyczaj ten nie jest traktowany jako obowiązek.

Kościół w tym dniu wspomina zmarłych pokutujących za grzechy w czyśćcu. Chodzi więc o których nie mogą wejść do nieba, gdyż mają pewne długi do spłacenia Bożej sprawiedliwości. Prawdę o istnieniu czyśćca Kościół ogłosił jako dogmat na soborze w Lyonie w 1274 r. i na XXV sesji Soboru Trydenckiego (1545-1563), w osobnym dekrecie o czyśćcu. Sobór Trydencki orzekł prawdę, że duszom w czyśćcu możemy pomagać. Cała wspólnota Kościoła przychodzi z pomocą duszom czyśćcowym zanosząc w tym dniu prośby przed tron Boży. Aby przyjść z pomocą zmarłym pokutującym w czyśćcu, żyjący mogą w tych dniach uzyskać i ofiarować odpusty zupełne.

Nabożeństwo do dusz czyśćcowych było i jest bardzo żywe. Świadczą o tym uroczyście urządzane pogrzeby, często zamawiane Msze św. w intencji zmarłych, w Kościele rzymskim powszechne są Msze św. gregoriańskie (30 Mszy św. po kolei przez 30 dni). W Polsce istnieje nawet zgromadzenie Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych, założone przez błogosławionego o. Honorata Koźmińskiego - kapucyna.

CZYTAJ DALEJ

Maląg: aby walczyć o godność, musimy żyć; nie mamy prawa zabijać nienarodzonych dzieci

2020-10-27 14:47

Sejm RP

Aby móc walczyć o godność, musimy móc żyć. Nie mamy prawa zabijać nienarodzonych dzieciąt – mówiła we wtorek w Sejmie minister rodziny Marlena Maląg. Dodała, że orzeczenie TK w sprawie aborcji budzi społeczne emocje wykorzystywane przez opozycję dla celów politycznych.

Minister rodziny przedstawiła w Sejmie informację o pomocy dzieciom z niepełnosprawnościami m.in. w ramach programu "Za życiem". Odniosła się także do wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł o niekonstytucyjności aborcji z powodu przesłanek embriopatologicznych.

"Ostatnie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego budzi społeczne emocje wykorzystywane przez opozycję dla doraźnych celów politycznych. Tę samą opozycję, która jeszcze niedawno, mając pełnię władzy, niewiele zrobiła dla kobiet podejmujących heroiczną decyzję o urodzeniu dziecka o ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniu albo nieuleczalnej chorobie zagrażającej życiu" – mówiła szefowa MRiPS.

Podkreśliła, że "życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez ustawę zasadniczą".

Oceniła również, że "skutki orzeczenia TK odnoszą się w szczególności do większego zapotrzebowania na wszelkie formy wsparcia dla kobiet w ciąży i ich rodzin, realizowane w programie +Za życiem+".

"Aby móc walczyć o godność, musimy móc żyć. Nie mamy prawa zabijać nienarodzonych dzieciąt" – mówiła minister. Dodała, że działania podejmowane przez rząd mają ochronić i wspierać kobiety, rodziny i osoby z niepełnosprawnościami, które wsparcia potrzebują.

Wskazała, że nakłady na wsparcie osób z niepełnosprawnościami w 2015 r. wynosiły ponad 15 mld, a w 2020 r. jest to ponad 27 mld zł. Minister zwróciła uwagę, że rząd Zjednoczonej Prawicy przygotował program "kompleksowego wsparcia dla rodzin – +Za Życiem+".

Przekonywała, że program "ten to kompleksowa oferta wsparcia dla rodzin z osobami niepełnosprawnymi, która obejmuje m.in. wszechstronną opiekę nad kobietą i dzieckiem w czasie ciąży i po porodzie, pomoc w zakresie wczesnego wspomagania rozwoju dziecka.

"Rodzinom i dzieciom z wadą letalną zapewniamy opiekę psychologiczną, ale kiedy jest potrzeba – opiekę paliatywną" – powiedziała Maląg. Na te słowa posłowie opozycji zareagowali okrzykami.

"Zgodnie z planem finansowym programu + Za życiem+ w latach 2017-2021 na realizację przeznaczyliśmy ponad 3 mld zł. W kolejnym budżecie na lata 2022-2026 przeznaczamy 3,2 mld zł" – poinformowała minister rodziny.

Minister wskazała, że "bardzo często zdarza się, że kobieta w przypadku urodzenia dziecka z poważną niepełnosprawnością pozostaje ze swoim heroizmem sama", dlatego rząd wprowadził rozwiązania i uregulowania prawne sprzyjające egzekucji alimentów.

"Nie sposób pominąć też innego instrumentu wsparcia osób niepełnosprawnych – Funduszu Solidarnościowego. Z niego od 1 października 2019 r. finansujemy m.in. świadczenia uzupełniające dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji w wysokości do 500 zł. W ramach tego funduszu sprawnie działają programy takie, jak: asystent osoby niepełnosprawnej, usługi opiekuńcze dla osób niepełnosprawnych, opieka wytchnieniowa czy też centra opiekuńczo-mieszkalne, tak bardzo potrzebne" – mówiła minister.

Łącznie – jak poinformowała – na programy z Funduszu Solidarnościowego w roku 2019 i obecnym przeznaczono ponad 14 mld zł.

Szefowa MRiPS przekonywała również, że "w tym roku został uruchomiony dodatkowy program świadczeń medycznych z Narodowego Funduszu Zdrowia dla osób niepełnosprawnych, aby zapewnić im wsparcie w realizacji aktywności zawodowej".

Pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Paweł Wdówik, który jest osobą niewidomą, podkreślił w Sejmie, że ratyfikowana przez Polskę konwencja o prawach osób niepełnosprawnych jest gwarancją równych praw obywatelskich dla osób z niepełnosprawnością. "Na szczęście to jest prawo niekwestionowane przez nikogo, od lewej do prawej" – zauważył.

"Właśnie dzięki temu wyrokowi (Trybunału Konstytucyjnego – PAP), mówię to przede wszystkim jako osoba niepełnosprawna, wreszcie mamy poczucie, że nikt nie odmawia osobie niepełnosprawnej prawa do życia" – stwierdził.

"To co się w tej chwili dzieje, to jest jawna manipulacja, bo dobrze wiemy, że te ponad tysiąc aborcji (przeprowadzonych w Polsce w 2019 r. – PAP) w większości dotyczy podejrzenia niepełnosprawności, a nie wad letalnych. Warto, żebyście to powiedzieli, wyprowadzając na ulice 14-15 latki" – zaapelował do opozycji.

Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w 2019 r. w szpitalach przeprowadzono 1110 zabiegów przerwania ciąży. 1074 zabiegi zostały przeprowadzone z powodu prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby. 271 przypadków dotyczyło występowania zespołu Downa bez dodatkowych wad, 164 przypadków zespołu Downa ze współistnieniem wad somatycznych. Innym częstym rozpoznaniem – 200 przypadków – były wady dwóch i więcej układów lub organów w badaniu obrazowym.

Wdówik podkreślił, że osoby niepełnosprawne mogą szczęśliwie żyć, "mając zespół Downa, nie mając rąk, nie chodząc, nie widząc, nie słysząc". Zaznaczył przy tym, że nie jest członkiem PiS.

"Manipulowanie osobami niepełnosprawnymi to jest rzecz, która części tego Sejmu wychodzi znakomicie. Takie rozwiązania, jak dostępność plus, ustawa, która gwarantuje dostępność osobom z niepełnosprawnościami do usług publicznych, dostępność cyfrową, nie wpadliście na to. To dopiero rząd PiS zrobił. Fundusz solidarnościowy, opieka wytchnieniowa" – wymieniał programy wprowadzone przez PiS.

Zastanawiał się też, dlaczego większość samorządów nie chce korzystać ze środków w ramach programu opieki wytchnieniowej.

"Uruchamiamy równoległy program dla organizacji pozarządowych, a w kolejnym kroku wprowadzimy świadczenie opieki wytchnieniowej i asystenta osoby niepełnosprawnej jako rozwiązania ustawowo przypisane samorządom. I nie będziemy czekać aż samorządy o takiej lub innej orientacji politycznej wezmą pieniądze lub nie, bo daje to rząd prawicy" – oświadczył wiceminister.

W trakcie debaty zgłoszono wniosek o odrzucenie informacji szefowej MRiPS. Jak poinformowała wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska głosowanie nastąpi w bloku głosowań.(PAP)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję