Reklama

Głos z Torunia

Piękno służby

Dzisiejszy człowiek boi się słowa służba. Kojarzy mu się ono z odebraniem wolności czy utratą godności. Tymczasem służba to piękna droga do szczęścia. Pokazuje to historia Maryi i mniej odległa brodnickich sióstr służebniczek.

2020-10-14 10:49

Niedziela toruńska 42/2020, str. VII

[ TEMATY ]

posługa

Siostry Służebniczki Niepokalanego Poczęcia NMP

Ks. Paweł Borowski

Dzieci ze szkoły w Brodnicy wyraziły wdzięczność za posługę sióstr

Dzieci ze szkoły w Brodnicy wyraziły wdzięczność za posługę sióstr

Rok 2020 dla mieszkańców Brodnicy to czas wielkich rocznic. Sto lat temu, 18 stycznia, miasto powróciło do wolnej Polski. W wolnej już Brodnicy ówczesny proboszcz parafii farnej ks. Władysław Fischoeder rozpoczął starania o sprowadzenie do miasta Zgromadzenia Służebniczek Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny założonego przez bł. Edmunda Bojanowskiego.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 42/2020 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odpowiada na miłość, służąc miłości. Złoty jubileusz siostry służebniczki

2020-10-08 10:48

[ TEMATY ]

złoty jubileusz

Siostry Służebniczki Niepokalanego Poczęcia NMP

Maria Pietrzak

Siostra Błażeja (druga od prawej z przodu) wraz z siostrami w dniu jubileuszu.

Siostra Błażeja (druga od prawej z przodu) wraz z siostrami w dniu jubileuszu.

Siostra Błażeja ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej świętowała jubileusz 50-lecia ślubów zakonnych. Siostry posługują na co dzień w Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci w Skoczowie. Opiekują się niepełnosprawnymi chłopcami.

Z okazji złotego jubileuszu ślubów zakonnych została oprawiona Msza św. w miejscowym kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie. Wraz z siostrami, kapłanami i wiernymi jubilatka dziękowała za otrzymane łaski, modląc się o dalsze Boże błogosławieństwo, opiekę Matki Bożej i zdrowie.

Goszczący wówczas w parafii ks. Jerzy Basaj ze Zgromadzenia Misjonarzy św. Wincentego à Paulo w głoszonym słowie zauważył, że są tutaj wszyscy razem z siostrą, we wspólnocie, po to, aby podziękować miłosiernemu i łaskawemu Bogu.

Papież Franciszek na spotkaniu z osobami konsekrowanymi, powiedział do nich: „Wdzięczność jest tą cechą serca, która pamięta godzinę swego powołania. Dobrze jest zawsze pamiętać tę godzinę, ten kluczowy dzień, w którym uświadomiliśmy sobie poważnie, że to, co odczułem, odczułam, nie było zachcianką, zauroczeniem, ale było czymś więcej, tym, że dobry Bóg w Trójcy Świętej jedyny od każdego z nas chce czegoś więcej”. Siostra Błażeja odpowiada na miłość przez 50 lat, służąc tej miłości – mówił kapłan. Dodał, że pamięć o tym dniu i godzinie powołania jest w istocie odpowiadaniem Bożej miłości swoją miłością.

W prezencie siostra jubilatka otrzymała od obecnych na Eucharystii obraz z wizerunkiem św. Jana Sarkandra w trwającym Roku Sarkandrowskim i kosz ze słodkościami. W jej intencji była również sprawowana Msza św. zamówiona przez Rodzinę bł. Edmunda Bojanowskiego, czyli wspólnotę katolików świeckich pragnących pogłębiać swoją wiarę w Boga i włączyć się w charyzmat Zgromadzenia Sióstr Służebniczek BDNP.

O jubileuszu siostry piszemy również w najnowszej papierowej Niedzieli na Podbeskidziu nr 41 na 11 września.

CZYTAJ DALEJ

Międzynarodowe poparcie dla ochrony życia. Opinia Ordo Iuris i organizacji prorodzinnych trafiła do TK

2020-10-21 16:21

[ TEMATY ]

Ordo Iuris

aborcja eugeniczna

Trybunał Konstytucyjny

Bożena Sztajner/Niedziela

Trybunał Konstytucyjny będzie rozstrzygał kwestię zgodności z Konstytucją przepisów dopuszczających przeprowadzenie aborcji eugenicznej. Instytut Ordo Iuris podkreśla w swojej opinii „amici curiae”, że tzw. przesłanka eugeniczna narusza potwierdzoną w ustawie zasadniczej gwarancję ochrony życia na każdym jego etapie oraz wiążące Polskę umowy międzynarodowe.

Opinia ta została poparta przez 30 międzynarodowych organizacji zajmujących się ochroną życia i przekazana sędziom TK. Znacznie słabiej umotywowane prawnie stanowisko przedstawiła też Amnesty International. Podpisały się pod nim zaledwie dwie inne organizacje.

Instytut nawiązuje w swojej argumentacji do wcześniejszego orzeczenia Trybunału z 28 maja 1997 r. TK wskazał wtedy, że „zakaz naruszania ludzkiego życia, w tym życia dziecka poczętego wynika z norm o charakterze konstytucyjnym”. Ordo Iuris przypomina również, że obowiązek ochrony życia nienarodzonych dzieci wynika z wiążących Polskę aktów prawa międzynarodowego. Potwierdza to m.in. Konwencja o prawach dziecka, która stwierdza, że „dziecko – z uwagi na swoją niedojrzałość fizyczną oraz umysłową – wymaga szczególnej opieki i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urodzeniu”. Z kolei w stanowisku Komitetu ONZ ds. Osób Niepełnosprawnych podkreślono, iż „przepisy, które wyraźnie dopuszczają aborcję z powodu upośledzenia, naruszają Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych”.

W przesłanym stanowisku przywołana została także uchwała Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy nr 1763 z 2010 r. Stwierdzono w niej, że państwo musi zapewnić prawo do odmowy udziału w praktykach, które prowadzą do śmierci dziecka poczętego. Stanowczo zaznaczono w niej, iż żadna osoba, szpital, ani instytucja nie mogą być przymuszane, dyskryminowane, ani pociągane do odpowiedzialności z powodu odmowy wykonania aborcji.

Planowane na 22 października posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej zmobilizowało środowiska pro-life na całym świecie. Pod opinię Ordo Iuris podpisało się 30 organizacji m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Kolumbii czy Węgier.

„Zbudowanie tak szerokiej koalicji społeczeństwa obywatelskiego wokół naszego stanowiska pokazuje, że na całym świecie coraz silniejsze są głosy w obronie życia człowieka na każdym etapie jego rozwoju. Liczymy na to, że Trybunał Konstytucyjny weźmie pod uwagę merytoryczne argumenty organizacji społecznych z całego świata, które jasno pokazują, że aborcja eugeniczna na gruncie prawa międzynarodowego stanowi pogwałcenie fundamentalnego prawa do życia oraz jest chyba najtragiczniejszym przejawem dyskryminacji ze względu na chorobę lub niepełnosprawność” – podkreśla Karolina Pawłowska, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Patrzcie, jak są uczczeni przyjaciele Boży

2020-10-22 08:27

[ TEMATY ]

abp Stanisław Gądecki

św. Jan Paweł II

Ks. dr Leszek Gęsiak SJ

Adam Bujak/Arturo Mari/ Biały Kruk

O spotkaniach z kardynałem Wojtyłą, głównych liniach pontyfikatu Jana Pawła II i osobistej świętości Papieża Polaka - z Przewodniczącym Episkopatu abp. Stanisławem Gądeckim rozmawia rzecznik KEP ks. Leszek Gęsiak SJ.

Ks. LG: Ksiądz Arcybiskup był świadkiem momentu, kiedy Karol Wojtyła został wybrany na Stolicę Piotrową. Czy mógłby nam Ksiądz Arcybiskup powiedzieć kilka słów o okolicznościach, w których to się dokonało i jaka była reakcja Księdza Arcybiskupa na ten wybór.

- W praktyce było nas wtedy wielu na Placu Świętego Piotra, także wielu Polaków. Miałem szczęście, że mogłem znaleźć się tam razem z innymi i być świadkiem tego wyjątkowego, historycznego momentu, gdy padło nazwisko Karola Wojtyły. Oprócz normalnego wzruszenia, jakie towarzyszy takim momentom, pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy, brzmiała: wydarza się coś, co ma miejsce raz na tysiąc lat dla chrześcijańskiego Narodu, dla Polaków, i być może nigdy już się to nie powtórzy.

Myśląc o tej sytuacji, w jakiej znajduje się nowy papież, zastanawiałem się nad tym, jak on da sobie radę z całą tą machiną watykańską. Wydawało się wtedy, że nie ma on takiego przygotowania do przewodzenia Kościołem jak wielu zachodnich kardynałów, ale okazało się, że papież – odsuwając na drugi plan całą administrację Kościoła i poświęcając się głównemu zadaniu piotrowemu czyli nauczaniu – świetnie sobie poradził.

To, co się rozpoczęło wraz z wyborem Karola Wojtyły na papieża, rozwinęło się w przepiękny program, którego zasadniczym tematem był człowiek. „+Człowiek jest drogą Kościoła+. I to począwszy już od pierwszej encykliki papieża, która rozpoczęła się od tych znamiennych słów Redemptor hominis. Podczas gdy w określeniu Redemptor mundi czy Redemptor genesis humani podkreśla się zazwyczaj uniwersalizm odkupieńczego dzieła Chrystusa, to papież właśnie mówi o Odkupicielu człowieka, gdyż każdy człowiek jest drogą Kościoła. I to właśnie podniosło ten pontyfikat na niebywale wysoki poziom.

Poza tym Ojciec Święty miał duże szczęście i towarzyszenie Ducha Świętego w tym sensie, że dobrał sobie bardzo silnych kardynałów, którzy prowadzili pracę bezpośrednią, którą on moderował i programował.

Ks. LG: Czy Ksiądz Arcybiskup znał Karola Wojtyłę także wcześniej, przed wyborem, jako biskupa, kardynała. Czy miał Ksiądz Arcybiskup okazję się z nim spotkać, rozmawiać? Jakim był człowiekiem zanim został papieżem?

- Znałem go z dorocznych spotkań z okazji uroczystości św. Wojciecha w Gnieźnie. Przyjeżdżał do Gniezna zazwyczaj razem z kardynałem Wyszyńskim i raz miałem okazję wysłuchać także jego kazania. Zazwyczaj bowiem odprawiał on Mszę Świętą, podczas gdy kardynał Wyszyński głosił kazanie. Jeden jedyny raz byłem świadkiem tego, jak on sam wygłosił kazanie, które wywołało u nas zdumienie, ponieważ było dość niezrozumiałe w porównaniu z tym co słyszeliśmy od sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.

Następnie spotkałem go również w Instytucie Polskim w Rzymie i podczas kolacji w szerszym gronie. To wszystko przybliżało trochę jego postać. Z pewnością charakteryzowało go takie szczególne otwarcie na drugiego człowieka. Ciekawą rzeczą jest również to, że po wyborze na papieża, kardynał Wojtyła stał się bardziej zrozumiały, to znaczy myśli, które przekazywał, stały się prostsze. Mniej filozoficzne, a bardziej teologiczne czy teologiczno-moralne. Ten przełom obserwowaliśmy, gdy Wojtyła przybył do nas do Instytutu już jako papież i do nas przemawiał. Wszyscy byliśmy pod wrażeniem odwagi tego człowieka, do czego nawiązywał na ingresie swojego pontyfikatu. Była to więc silna osobność, chociaż wydawało się, że jest serdecznym człowiekiem i że umie z każdym rozmawiać. Przede wszystkim musiał być jednak niezwykle odważny, bowiem w krótkim czasie zaczął kierować Watykanem i to w sposób zdecydowany.

Ks. LG: Ksiądz Arcybiskup miał też pewnie wiele okazji późniejszego spotykania się z Janem Pawłem II, ale czy było takie spotkanie, może niekoniecznie znane mediom, które szczególnie zostało Księdzu Arcybiskupowi w pamięci?

Z pewnością były to spotkania, na które chodziliśmy z tytułu kolędy jak i później z racji wizyt Ad Limina. Przy tych wizytach najbardziej byłem zaskoczony tym, że on więcej wiedział o Polsce niż my. Podpierał podbródek ręką, kiwał głową – nasze wyjaśnienia nie były mu do niczego potrzebne. Porównując go z papieżem Benedyktem czy Franciszkiem, widać wyraźnie, że Jan Paweł II wychodził do Kościoła powszechnego z doświadczenia Kościoła w Polsce.

Ks. LG: Gdybyśmy spróbowali nakreślić główne linie pontyfikatu Jana Pawła II, jak mógłby Ksiądz Arcybiskup ten czas 27 lat scharakteryzować?

Idąc po myśli ks. prof. Andrzeja Szostka, można wskazać osiem głównych linii tego pontyfikatu. Mianowicie: poszanowanie życia każdego człowieka, szacunek dla rodziny, nauczanie społeczne, głoszenie Ewangelii całemu światu, dialog religijny i pojednanie, nowe oblicze jedności Kościoła, przybliżenie Boga bogatego w miłosierdzie i osobista świętość Papieża.

Pierwszym zadaniem, jakie stawiał sobie Papież, była troska o poszanowanie życia każdego człowieka. Życie bowiem nie jest jednym z wielu dóbr obok innych, ale jest fundamentem, na którym można rozwijać wszelkie inne zdolności i talenty. Troska o życie każdego człowieka pociągała za sobą u Papieża troskę o rodzinę, w której człowiek się rodzi i dojrzewa w miłości i do miłości. Z kolei nauczanie społeczne Jana Pawła II dopominało się o to, aby każdy człowiek miał szansę do godziwego życia i włączenia się w twórczy sposób w pomnażanie dobrobytu. Jeśli chodzi o dialog z religiami niechrześcijańskimi, to według Papieża jest on elementem misyjnego wyzwania, którego Kościół nie może zaniechać, skoro jest powołany do głoszenia Ewangelii całemu światu. Również ważny jest dialog religijny i pojednanie, gdyż rozłam dzielący wyznawców Chrystusa jest zgorszeniem dla świata oraz zubaża wiernych poszczególnych Kościołów o to bogactwo, które wypracowała przez wieki pobożność innych chrześcijańskich wspólnot. Dialog ten musi obejmować również niechrześcijan, w pierwszym rzędzie wyznawców judaizmu, naszych starszych braci w wierze. Szóstą sprawą jest jedność Kościoła, w trosce o zachowanie i umocnienie tejże Papież podjął szereg kroków. Szczególnym tematem dla Papieża jest miłosierdzie – św. Jan Paweł II gorąco pragnął przybliżyć ludziom Boga bogatego w miłosierdzie. I na koniec, ósmy temat, to osobista świętość Papieża. Trudno ją uznać za jedną z linii pontyfikatu Jana Pawła II, ale bez tego jego nauczanie nie miałoby tak wielkiej mocy i nie poruszałoby do głębi ludzkich serc. Za wszystkimi bowiem słowami i czynami Papieża stała jego osobista świętość. I to ona nadaje mocy wszystkiemu co mówił i co czynił (por. homilia z okazji 100-leciaq urodzin Karola Wojtyły w Bazylice Ofiarowania NMP w Wadowicach).

Dlatego kochajmy św. Jana Pawła II, który żył wiarą, która widzi inaczej, nadzieją, która widzi dalej, miłością, która widzi głębiej. Wśród przemian, które zachodzą i w których niekiedy gubimy właściwą miarę i ocenę rzeczy, spraw i ludzi – jak mawiał Prymas Tysiąclecia –tak łatwo można by zatracić wrażliwość na człowieka, który przybity rzeczywistością materialną zatracił swoją właściwą godność. I w takich czasach trzeba podnosić wysoko pod niebiosa Bożych przyjaciół i mówić: Patrzcie, jak są uczczeni przyjaciele Boży.

Ks. LG: Księże Arcybiskupie, bardzo dziękuję za tę szeroką panoramę i osiem głównym linii pontyfikatu. Jest to kopalnia wiedzy i inspiracji, gdyż 27 lat pontyfikatu i te główne linie pokazują niezwykłe bogactwo zarówno osobowości jak i dzieła Jana Pawła II. I na koniec podsumowujące pytanie. Kończył Ksiądz Arcybiskup refleksją o osobistej świętości Papieża. Czy jest może jakaś jedna rzecz w tej osobowości, w jego wyjątkowej postaci, która dzisiaj, może w sposób szczególny, powinna nam się przydać, by móc ją naśladować i by być lepszymi?

Wydaje mi się, że takim centralnym punktem była cześć dla Eucharystii. Ojciec Święty przywrócił procesje Bożego Ciała w Rzymie. Zaczął procesje od Bazyliki św. Jana na Lateranie do Bazyliki Matki Bożej Większej. Wtedy kiedy mógł chodzić i później kiedy już nie mógł chodzić, patrzenie na jego zachowanie i jego cześć do Eucharystii było rzeczą niezwykle budującą. I myślę, że jest to dzisiaj potrzebne dla całego Kościoła.

Ks. LG: Księże Arcybiskupie, dziękuję bardzo za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję