Reklama

Felietony

Przyszłość Ameryki

Większość Amerykanów uważa, że Joe Biden nie dotrwa do końca 4-letniej kadencji. To oznacza, że prezydentem zostanie Kamala Harris.

2020-11-18 11:35

Niedziela Ogólnopolska 47/2020, str. 44

[ TEMATY ]

Amerykanie

Ameryka

pixabay.com

Ostateczne wyniki wyborów w USA będą znane za kilka tygodni i dopiero wtedy dowiemy się, kto przez następne 4 lata będzie przewodził największemu mocarstwu na świecie. Czego możemy się spodziewać, jeśli prezydentem zostanie Joe Biden?

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 47/2020 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskupi amerykańscy: każdy, kto wykorzystał małoletniego, nawet kardynał, będzie ukarany

2020-11-10 18:22

[ TEMATY ]

biskupi

kara

Ameryka

Theodore McCarrick

Adober Stock

Ważnym krokiem w kierunku odpowiedzialności i przejrzystości nazwał kard. Joseph Tobin ogłoszony dziś przez Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej raport nt. byłego kardynała Theodore’a McCarricka.

Z kolei kardynał nominat Wilton Gregory zwrócił uwagę, że dokument ten, który powstał na zlecenia papieża Franciszka, był konieczny dla rozpoczęcia uzdrowienia zranionych. Natomiast kard. Timothy Dolan podkreślił, że każdy, kto wykorzystał małoletniego, nawet kardynał, będzie ukarany.

Liczący 450 stron raport jest wynikiem trwającego dwa lata dochodzenia, które miało pomóc zrozumieć, jaka była instytucjonalna wiedza na temat przestępstw seksualnych McCarricka i jak przebiegał proces decyzyjny w sprawie jego nominacji na wysokie stanowiska kościelne.

Kardynał nominat Wilton Gregory określił raport mianem ważnego, trudnego i potrzebnego. Sam fakt, że przeprowadzono dochodzenie i powstał raport powoduje, że współczuje wszystkim, którzy są zszokowani, zasmuceni, zgorszeni i rozgniewani z powodu zawartych w nim rewelacji. Arcybiskup Waszyngtonu dodał, że takie kroki trzeba było podjąć, „jeśli kiedykolwiek ma się rozpocząć prawdziwe odkupieńcze uzdrowienie” i że raport wymaga „modlitewnej, dokładnej i przemyślanej” refleksji.

Z kolei kard. Joseph Tobin określił raport mianem bezprecedensowego i merytorycznego. Pochwalił wiodącą rolę papieża Franciszka i Stolicy Apostolskiej w dążeniu do doprowadzenia do uzdrowienia ofiar McCarricka i wszystkich innych osób, które doświadczyły wykorzystania seksualnego przez duchownych. Zwrócił uwagę, że cała wspólnota katolicka została ciężko zraniona z powodu przypadków wykorzystania seksualnego, nadużyć władzy i niewłaściwego zajęcia się zarzutami.

Według metropolity Newarku raport jest „znaczącym i doniosłym krokiem ku większej odpowiedzialności i przejrzystości w kwestii wykorzystywania seksualnego. Wskazał, że raniącymi wspólnotę byli także niektórzy przywódcy kościelni. Jednocześnie trzeba dostrzec, że Kościół poczynił postępy w zajmowaniu się się przypadkami wykorzystywania, wprowadzając programy ochrony wierzących, zwłaszcza najbardziej bezbronnych. Wyraził nadzieję, że zawarte w raporcie spostrzeżenia pomogą te programy wzmocnić.

- Trwamy złączeni we współczuciu i wspieraniu wszystkich ofiar wykorzystywania seksualnego i modlimy się o uzdrowienie i pojednanie w naszym Kościele – oświadczył hierarcha.

Ze swej strony kard. Timothy Dolan podziękował ofiarom McCarricka, które w 2018 r. zgłosiły się do archidiecezji nowojorskiej z zarzutami w jego sprawie, co umożliwiło podjęcie dochodzenia. – Trzymaliście nas za słowo, że chcemy wam towarzyszyć, dzięki czemu pomogliście nam wyciągnąć ten problem na światło dzienne, udowadniając, że każdy, kto wykorzystał małoletniego, nawet kardynał, będzie ukarany – podkreślił metropolita nowojorski.

CZYTAJ DALEJ

Andrusiewicz: wtorkowy raport o zakażeniach jest pierwszym z systemu elektronicznego

2020-11-24 12:16

[ TEMATY ]

zdrowie

PAP

Wtorkowy raport o liczbie zakażeń jest pierwszym z systemu elektronicznego EWP, bazującego na raportach bezpośrednio przekazywanych z laboratoriów – poinformował we wtorek rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Dodał, że uwzględniane są też wyniki testów antygenowych i komercyjnych.

Po wykryciu nieścisłości w podawaniu danych o liczbie zakażeń GIS zapowiedział, że od wtorku narzędzia rejestracji danych zostaną ujednolicone i będą opierać się wyłącznie na elektronicznym zbieraniu danych. Laboratoria mają wprowadzać dane do systemu EWP w ciągu maksymalnie 48 godzin.

Podczas briefingu przed siedzibą ministerstwa Andrusiewicz przekazał, że podana we wtorek liczba 10 139 zakażeń to jest pierwszy raport z systemu elektronicznego EWP.

"Tam jest raportowany każdy przypadek. To jest system bazujący nie na raportach wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych, ale na raportach bezpośrednio przekazywanych z laboratoriów wykonujących testy. Te dane są przekazywane w trybie ciągłym, tak naprawdę 24 godziny na dobę. Po każdym wykonanym teście, jeśli mamy wynik, jest on od razu zaraportowany w systemie" – wskazał rzecznik MZ.

Dodał, że 22 tys. przypadków, które nie zostały wcześniej uwzględnione w statystykach, zostało we wtorek przyporządkowane do globalnej liczby zakażeń stwierdzonych od początku epidemii. "Teraz stacje powiatowe będą je dodawać PESEL-ami do poszczególnych dni. Nie mogliśmy ich wykazać w dziennym raporcie, bo byłoby to mylące i sugerowałoby, że dziś mamy ponad 32 tys. zakażeń" – podkreślił.

Zauważył też, że maleje liczba skierowań na wykonanie badania na obecność koronawirusa wystawianych przez lekarzy rodzinnych.

"W ubiegłym tygodniu tych zleceń z POZ było 48 tys., dziś to jest 39 tys. Mamy więc 10 tys. spadku liczby zleceń z POZ, co przekłada się na wyniki, które będziemy notować w tym tygodniu, bo najwięcej testów jest wykonywanych ze zleceń z POZ dla pacjentów objawowych" – powiedział.

Andrusiewicz poinformował, że wszystkie testy antygenowe są raportowane na bieżąco w systemie elektronicznym EWP. "Do tej pory w Polsce wykonaliśmy ponad 70 tys. testów antygenowych. Ostatniej doby zaraportowanych wyników negatywnych było ponad 6 tys., a wyników pozytywnych blisko 1200" – mówił.

Dodał, że w dziennych raportach uwzględniane są też na bieżąco wyniki testów wykonanych komercyjnie. "Od 5 listopada zaraportowanych jako pozytywne jest prawie 25 tys. testów komercyjnych" – podał rzecznik resortu zdrowia.(PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec

kmz/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Niedzielski: o tym, którą szczepionkę otrzyma pacjent, będzie decydował lekarz

2020-11-24 20:57

[ TEMATY ]

szczepionka

Adam Niedzielski

PAP

Stosujemy kryterium bezpieczeństwa pacjenta. Żadna szczepionka, która nie będzie miała zatwierdzenia przez Europejską Agencję nie będzie w ogóle kupiona.

Natomiast, którą szczepionkę pacjent otrzyma, będzie decydował lekarz - powiedział we wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Wyjaśnił, że "każda ze szczepionek będzie miała troszeczkę inne wskazania dotyczące np. grupy wiekowej czy osób ze schorzeniami współistniejącymi".

Na antenie szef resortu zdrowia pytany był o notowany w ostatnich dniach spadek przypadków zakażeń. "Dziś liczba spadła do 10 tys. - to poziom niespotykany od dłuższego czasu" - przyznał minister Niedzielski.

Wyjaśnił, że ministerstwo przeszło na nowy system sprawozdawczy, który jest systemem sprawniejszym, bo podaje dane, które są wpisywane bezpośrednio przez laboratoria. Tymczasem wcześniej bazowaliśmy na systemie sprawozdawczym z sanepidu, czyli raportowaliśmy te wyniki, które z laboratoriów trafiły do sanepidów, a wiadomo, że jest opóźnienie w przepływie tej informacji, bo tam też są kwarantanny, tam też pracownicy chorowali" - powiedział Adam Niedzielski.

"Być może obecna redukcja liczby zachorowań wynika z tego, że przeskoczyliśmy pewien etap opóźnienia w sprawozdawczości informacyjnej. Ta, którą dziś pokazujemy, jest bliższa rzeczywistemu stanowi epidemii" - ocenił szef resortu zdrowia. Dodał, że opóźnienia mogły liczyć nawet kilka dni.

Minister zdrowia zwrócił uwagę, że w Polsce ilość badań świadczy o skali zachorowań. "Głównym elementem badania są zlecenia z POZ. Jeśli one maleją, to znaczy, że mniej pacjentów zgłasza się z objawami koronawirusa. W związku z tym, lekarze w ramach wywiadu epidemicznego, czy diagnozowania pacjenta - po prostu zlecają mniej zleceń na badania" - powiedział Niedzielski.

Pytany o wciąż wysoką śmiertelność, szef resortu zdrowia powiedział, że "podawane liczby są najbardziej zbliżone do rzeczywistości. Tu nie ma przestrzeni do jakiegokolwiek zniekształcenia systemem sprawozdawczym" - oświadczył minister. Wyjaśnił, że liczba zgonów odzwierciedla falę zachorowań sprzed dwóch tygodni, kiedy notowaliśmy ok. 25 tys. zachorowań. "Najpierw są zachorowania, później hospitalizacje, następnie intensywna terapia i w końcu może się pojawić problem zgonów" - powiedział Niedzielski.

Zwrócił również uwagę, że pacjenci zbyt późno zgłaszają się do lekarza, a wówczas dużo trudniej jest im efektywnie pomóc. "Często podanie osocza czy remdesiviru nie pomaga i pozostaje już tylko respirator i intensywna terapia" - zauważył minister.

Wspomniał jednocześnie o programie związanym z pulsoksymetrami. "Obecnie podłączonych pod nich jest ok. 400 osób. Żeby w odpowiednim momencie zawiadomić zespół ratownictwa medycznego i przekazać pacjenta do szpitala, zostało powołane specjalne centrum monitoringu" - powiedział Niedzielski.

Zapowiedział, że na początku przyszłego roku zaczną napływać szczepionki i rozpocznie się masowa akcja szczepień. "Kulminacja nastąpi pewnie w lutym-marcu, kiedy to szczepienie będzie powszechne wykonywane w społeczeństwie" - powiedział minister.

Zapytany, czy obywatele będą mogli sami wybrać sobie jedną z kilku szczepionek na koronawirusa, które pojawią się na rynku, szef resortu zdrowia odpowiedział, że decyzja będzie zależała od lekarza. "Stosujemy kryterium bezpieczeństwa pacjenta. Żadna szczepionka, która nie będzie miała zatwierdzenia przez Europejską Agencję nie będzie w ogóle kupiona. To jest warunek całej transakcji" - powiedział Niedzielski.

Podkreślił, że "każda szczepionka będzie gwarantowała ten sam poziom bezpieczeństwa". "Każda musi przejść te same fazy badań klinicznych, te same zapewnienia, muszą być przedstawione obiektywne wyniki badań poszczególnych faz, musi być również odpowiedni poziom populacji, testowany tą szczepionką" - wyjaśnił minister.

Powiedział, że to, czy ktoś otrzyma szczepionkę opartą na tradycyjnych technologiach czy nowoczesnych "będzie zależało w pierwszej kolejności od lekarza, który będzie decydował". "Każda ze szczepionek będzie miała troszeczkę inne wskazania dotyczące np. grupy wiekowej, osób ze schorzeniami współistniejącymi, bo w jednym przypadku dane choroby mogą być przeciwskazaniem, a w innym nie muszą" - wyjaśnił Niedzielski.(PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję