Zamiast porannej kawy warto pić na czczo miód rozpuszczony w przegotowanej i ostudzonej wodzie. Taki napój należy przygotować wieczorem. Do pół szklanki przegotowanej i ostudzonej wody trzeba dodać łyżkę miodu i pozostawić do rana. Taki napój daje doskonałe samopoczucie na cały dzień. Dostarcza glukozy dla serca oraz witamin (A, B1, B2, B6, C, D, H, K, PP) i minerałów (magnez, wapń, sód, potas, fosfor, żelazo, miedź, krzem).
Pyłek pszczeli natomiast zawiera cenne witaminy (A, B1, B2, B3, B6, B12, C, PP, E, D K i H), minerały (sód, potas, magnez, wapń, fosfor, mangan, żelazo, kobalt, nikiel, miedź, cynk) i aminokwasy. Nie należy jednak kupować go od przypadkowych pszczelarzy, lecz w aptece. Wówczas możemy być pewni, że będzie on wolny od grzybów, pleśni i szkodliwych dla naszego zdrowia substancji.
O tym, że pyłek pszczeli jest bardzo cenny dla naszego zdrowia, przekonał się dr Nikolay Tsitsin. Obserwował on wieśniaków zamieszkujących góry Kaukazu, którzy żyli ponad 100 lat. Prawie wszyscy byli pszczelarzami. Po przeprowadzeniu badań stwierdził, że eliksirem, który przyczynia się do ich długowieczności, był właśnie pyłek kwiatowy, który regularnie spożywali.
Naukowcy zwracają uwagę, że pyłek pszczeli ma działanie: odżywcze, odtruwające, antydepresyjne, antyalergiczne, przeciwmiażdżycowe, antybiotyczne i regulujące trawienie. Jest również pomocny przy schorzeniach prostaty, wspomaga leczenie cukrzycy oraz poprawia wzrok. Działa także przeciwzapalnie. Wykorzystywany jest również w kosmetyce.
Warto przeprowadzić kurację pyłkiem – czas jej trwania od 1 do 3 miesięcy. Pyłek powinien być przyjmowany 3 razy dziennie pół godziny przed jedzeniem. Dorośli w ilości 30-40 g, natomiast dzieci – 20 g. Można go rozmieszać z miodem, serkiem, mlekiem, wodą lub sokiem owocowym.
Miód gryczany charakteryzuje się bardzo intensywnym – z polskich miodów najintensywniejszym – przyjemnym i trwałym aromatem.
W smaku miód gryczany jest ostry, słodki i lekko piekący. Ze względu na dużą ilość składników, znacznie większą niż w innych naszych rodzimych miodach, zaliczany jest do najlepszych, najwartościowszych. Niektórzy znawcy twierdzą nawet, że jest najlepszy. Znajdują się w nim: duża ilość fruktozy (ok. 51,6%), łatwo przyswajalnego cukru prostego, także znaczna ilość łatwo przyswajalnej glukozy, duże ilości magnezu i żelaza. Spośród innych biopierwiastków w miodzie gryczanym występują: fosfor, miedź, cynk, bor, jod, kobalt, nikiel. Zawiera on także witaminy: C, B1, B2, PP. W porównaniu z innymi miodami ten zawiera stosunkowo dużą ilość kwasów i białka. Z kwasów najważniejsze są asparaginowy i glutaminowy. Warto zwrócić uwagę na znajdujących się w tym miodzie aż osiem spośród dziewięciu niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania ludzkiego organizmu aminokwasów egzogennych, czyli takich, których organizm nie jest w stanie wytwarzać. Ta ostatnia właściwość czyni miód gryczany najlepszym pod względem wartości odżywczych. Jest też najbogatszy w enzymy, czyli substancje regulujące w organizmie procesy życiowe. Zawiera m.in. alfa-amylazę, inwertazę, fosfatazę. Badania w Zakładzie Pszczelnictwa w Puławach wykazały, że nawet po roku przechowywania miodu gryczanego w temperaturze pokojowej, a więc niekorzystnej, aktywność alfa-amylazy była powyżej normy. Inną wartością tego miodu jest to, że nawet po 8 latach przechowywania stwierdzono w nim aż 4 ug/g lizozymu. To białko, które poza oksydazą glukozy jest istotnie odpowiedzialne za antybiotyczne działanie miodu przez niszczenie ścianek chorobotwórczych bakterii. Co warte zapamiętania, lizozym nie ginie nawet wtedy, gdy miód gryczany jest kilkakrotnie podgrzewany.
Wizyta duszpasterska to ten czas w ciągu roku, kiedy kapłan z parafii ma szansę na to, by spotkać się ze swoimi wiernymi w ich domach i poznać ich osobiście. Skąd wzięła się tradycja przyjmowania tzw. kolędy i co jest podczas niej najważniejsze? Odpowiadamy.
W roku 1601 bp Bernard Maciejowski, biskup krakowski i późniejszy prymas Polski zapoczątkował praktykę wizyty duszpasterskiej. Zrobił to poprzez list skierowany do wiernych swojej diecezji, który nazywany jest dziś „Pastoralną Maciejowskiego”.
Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada zmiany, które mają zagwarantować uczniom ustawowe prawo do decydowania o własnym wyglądzie. W debacie publicznej mówi się o wolności, godności i prawach człowieka. Tymczasem w szkolnych korytarzach pytanie brzmi bardziej przyziemnie: kto dziś naprawdę wyznacza granice – statut, dyrektor, rodzic, kurator, a może… TikTok?
Na pierwszy rzut oka konflikt o strój wydaje się błahy. Ot, kaptur, kolczyk, kolor włosów. Jednak każdy nauczyciel wie, że to tylko wierzchołek góry lodowej. Pod spodem kryje się spór o autorytet, o rolę szkoły w procesie wychowania, o to, czy dorosły ma jeszcze prawo stawiać wymagania, czy już tylko reagować na skargi. Ministerstwo argumentuje, że brak jasnych przepisów rodzi konflikty, dlatego chce zagwarantować uczniom prawo do kształtowania własnego wyglądu. Jednocześnie nowe regulacje mają wprowadzić granice: strój nie może nawoływać do nienawiści, być dyskryminujący, sprzeczny z prawem ani zagrażać bezpieczeństwu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.