Reklama

Święto Miłosierdzia Bożego ...w Łodzi

Jubileusz w sanktuarium

Parafia Miłosierdzia Bożego w Łodzi obchodzi 20-lecie istnienia. Święto Miłosierdzia Bożego, przypadające 27 kwietnia, było dla wiernych szczególnym dniem. To tutaj, w parafii na Teofilowie, złożone są relikwie św. Faustyny, orędowniczki Bożego Miłosierdzia.

Niedziela łódzka 20/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jubileuszową Mszę św. celebrował bp Ireneusz Pękalski, który w kazaniu powiedział m.in.: - Istnieje wiele powodów, żeby dziękować Bogu za to, że tu dokonał się akt zawierzenia archidiecezji łódzkiej Miłosierdziu Bożemu. Jest ono tak ważne dla każdego człowieka. Przypomnijmy sobie dziś słowa Jana Pawła II, który, modląc się w bazylice Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach, powiedział, że w Miłosierdziu Bożym człowiek odnajduje swoje szczęście. Te słowa mają tu szczególne znaczenie, bo tu św. Faustyna rozpoczęła swoje dzieło kultywowania Miłosierdzia. Przeniosła się później do Warszawy, ale pamiętajmy, że tu w Łodzi wszystko się zaczęło.
Biskup Pękalski zwrócił się do zgromadzonych, żeby byli świadkami miłosierdzia wobec tego zła, które dzieje się wokół nas.
- Na łódzkiej ziemi jest wiele tragedii, zła popełnianego przez coraz młodsze osoby, ale nie wolno tych złoczyńców od razu potępiać i wymierzać im samemu kary. Trzeba modlić się, wstawiać za nimi. Bóg bogaty w miłosierdzie nie chce śmierci grzeszników, ale żeby się nawrócili i żyli. Jeśli się nie nawrócą, to będą osądzeni przez najbardziej sprawiedliwego sędziego - Chrystusa, ale dajmy im tu na ziemi szansę. Bądźmy apostołami miłosierdzia. Możemy ratować zagubione dusze, tak jak robiła to Faustyna, która się modliła, nie opuszczając przecież swojego klasztoru. Każdy z nas potrzebuje miłosierdzia.
W trakcie Liturgii bp Ireneusz Pękalski ponowił zawierzenie łódzkiej archidiecezji Miłosierdziu Bożemu, a następnie wszyscy udali się w procesji wokół świątyni.
Kościół znajdujący się u zbiegu ulic Wici i K. K. Baczyńskiego od ponad roku nosi tytuł sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Jak mówi ks. prał. Tadeusz Bednarek, kustosz sanktuarium i proboszcz miejsca, na to, że parafia dostąpiła tego zaszczytu, składało się wiele lat niezwykłych darów Miłosierdzia Bożego, które otrzymywali ci, którzy o nie prosili:
- Od wielu lat ludzie przybywali tu z Łodzi i okolic na trzeciopiątkowe całonocne (teraz całodobowe) czuwanie, coś musiało ich od wewnątrz przyciągać. Kolejnym znakiem są liczne wota dziękczynne składane wokół obrazu Jezu, ufam Tobie, to materialny wymiar duchowych faktów, które tu miały miejsce, myślę, że to stanowi w głównej mierze o szczególności tego miejsca. Te wota są najlepszym dowodem, że przychodzących tu ludzi spotykały łaski. Takie rzeczy nie dzieją się bez powodu, bo w której parafii jest przy ołtarzu taka liczba wotów jak u nas? Wiele z nich jest podziękowaniem za nawrócenie, odzyskanie zdrowia. Można więc sądzić, że Bóg spełnił wiele prób, zresztą to trwa nadal. W Wielki Piątek około 300 osób bierze udział w czuwaniu, Koronce do Miłosierdzia Bożego i w procesji dookoła ołtarza głównego, gdzie są złożone relikwie św. Faustyny. To są osoby w różnym wieku i z różnym wykształceniem. Przychodzą, bo wierzą w miłosierdzie, którego tu można doświadczyć - mówi ks. Bednarek.
Parafię erygował śp. bp Józef Rozwadowski, gorący czciciel Bożego Miłosierdzia. Proboszcz ks. Tadeusz Bednarek przyznaje, że początkowo Ksiądz Biskup wahał się, czy nadać parafii to wezwanie, ale później sam złożył tu jako wotum swój ulubiony pierścień biskupi, który otrzymał kiedyś od swoich przyjaciół.
Z kultem Miłosierdzia Bożego jest tu także związany kult Matki Bożej Ostrobramskiej. Matka wciąż przyprowadza do swego Syna zagubione dusze, ociepla to miejsce dzięki swemu miłosiernemu sercu.
Obchody jubileuszu 20-lecia parafii odbędą się 15 listopada br. Wtedy nastąpi poświęcenie wieży. Ksiądz Proboszcz ma nadzieję zakończyć prace przy kaplicy brata Alberta Chmielowskiego - wielkiego praktyka miłosierdzia i poświęcić korony Matki Bożej, na które srebro ofiarowywali parafianie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nieistotne są wielkie czyny, „okrągłe” słowa, ale Boża obecność w mojej codzienności

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 4, 24-30.

Poniedziałek, 9 marca. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV przestrzega przed poszerzaniem się konfliktu na Bliskim Wschodzie

2026-03-08 19:30

[ TEMATY ]

konflikt

Bliski Wschód

Papież Leon XIV

przestrzega

Vatican News

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” i udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa Ojciec Święty nawiązał do sytuacji w Iranie i całym Bliskim Wschodzie, apelując o rozejm i pokój. Przestrzega przed poszerzaniem się tego konfliktu. Zaapelował też o uznanie równej godności mężczyzny i kobiety oraz zwalczanie różnych form przemocy i dyskryminacji kobiet.

Drodzy Bracia i Siostry!
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję