Reklama

Wiadomości

Charków we krwi

Nie zamierzam wyjeżdżać z miasta. Będę tu do końca. Pozostanę z ludźmi. A jeśli taka będzie wola Boga, jestem gotowy oddać życie – mówi bp Paweł Gonczaruk.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Krzysztof Tadej: W chwili, gdy rozmawiamy, nadal trwa inwazja Rosji na Ukrainę. Zdjęcia i krótkie filmy z Charkowa są przerażające. Świat obserwuje piekło na ziemi. Jaka jest obecnie sytuacja w Charkowie?

Bp Paweł Gonczaruk: Ludzie są przerażeni. Rosjanie ostrzeliwują miasto. Bomby i rakiety spadają na dzielnice mieszkaniowe. Po co oni to robią? Mam wrażenie, że chcą zabić jak najwięcej osób i zniszczyć jak najwięcej budynków.

W środę 2 marca kilka tysięcy ludzi przyszło na dworzec i czekało na pociąg ewakuacyjny. Rosjanie zaczęli strzelać. Strzelali, żeby zabić. Działają perfidnie, nie zważają na nic. Na przykład ostrzelali budynek, w którym były niewidome dzieci z rodzicami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wielu mieszkańców wyjechało z miasta, ale duża część została. Są tacy, którzy nie mają możliwości wyjazdu, bo np. nie mają samochodu. Zostały też osoby starsze, schorowane. Niektórzy są w takim stanie, że leżą w mieszkaniach. Nie mogą chodzić. My, kapłani, do nich jeździmy. Zawozimy leki i żywność. Przejazd przez miasto jest bardzo niebezpieczny, ale ci ludzie na nas czekają. Trzeba to zrobić. Jeśli im nie pomożemy, nikt im nie pomoże.

W miarę możliwości zajmuję się ewakuacją ludzi. Gdy przejeżdżam przez puste ulice, widzę dramat Charkowa – zniszczone bloki, domy, rozbite budynki administracji, policji, służb bezpieczeństwa.

Reklama

To rzeź niewinnych ludzi...

Dokładnie tak. Charków we krwi – tak można to nazwać. Poza ostrzałem rakietowym i z samolotów trwają walki uliczne. Często słychać strzały. Okazało się, że Rosja przerzuciła w grudniu i styczniu dużo grup dywersantów do różnych ukraińskich miast, w tym do Charkowa. Wynajęli mieszkania i czekali na sygnał. Obecnie wychodzą i dokonują różnych zbrodni. Dlatego wprowadzono godzinę policyjną i wojsko razem z policją starają się ich wyłapać.

Działają jeszcze sklepy?

Prawie wszystkie są zamknięte. Niektóre są otwierane na kilka godzin, ale nic w nich nie ma. Jak coś pozostało, to przed sklepem są ogromne kolejki. Na razie mamy jeszcze prąd i wodę. Udało mi się zdobyć trochę jedzenia w innym mieście, mamy więc jakiś zapas. Co będzie dalej? Nikt nie wie. Dobrze, że teraz rozmawiamy, bo za chwilę może nie być prądu i nie będę mógł naładować telefonu.

Co jest dla Księdza Biskupa najtrudniejsze w tym czasie?

Wszystko jest wstrząsające. Na przykład sytuacja, gdy wywożę ludzi z miasta. Za mną jedzie kilka samochodów, w których są dzieci i dorośli. W każdej chwili mogą paść strzały. Przejazd po ulicach Charkowa musi być błyskawiczny. To wiąże się z ogromnym napięciem. Po zawiezieniu ich do bezpiecznego miejsca wracam do miasta. Często trwa ostrzał. Działamy w ogromnym stresie. Każdy wyjazd może oznaczać zakończenie życia.

Reklama

Codziennie Ksiądz Biskup wywozi ludzi z miasta?

Prawie codziennie. Trzeba wywozić ludzi, żeby ratować ich życie. Wcześniej musimy to zorganizować. Na przykład przyjeżdża ktoś do nas i mówi, że ma jeszcze dwa, trzy wolne miejsca w samochodzie. Jadę wtedy np. do innej części miasta po osoby, które proszą, żeby je wywieźć. Przywożę je, a potem wywożę. Po takim jednym wyjeździe czuję się tak zmęczony, jakbym pracował fizycznie przez cały tydzień. Ale nie poddajemy się, modlimy się.

Msze św. odprawiane są w piwnicach, w schronach?

Jeszcze niedawno odprawialiśmy Msze św. w katedrze, ale było to już bardzo niebezpieczne. Jak odprawialiśmy je wieczorem, światło było włączone, a nad katedrą latały rosyjskie samoloty. Teraz Msze św. odprawiamy w kaplicy, w kurii.

Podobno powiedział Ksiądz Biskup, że jest gotowy oddać życie, a nie opuści Charkowa...

Tak, to moje słowa. Nadal jestem na miejscu i nie zamierzam wyjeżdżać z miasta. Będę tu do końca. Do końca będę pomagał. Pozostanę z ludźmi. A jeśli taka będzie wola Boga, to... jestem gotowy oddać życie.

Reklama

Rok temu, podczas kazania w Lublinie, mówił Ksiądz Biskup do świeckich: „Macie być światłością świata. Macie być solą tej ziemi. Po przyjęciu Najświętszego Sakramentu wyjdźcie z kościoła i reprezentujcie Boga”. Dzisiaj w szczególny sposób znakiem Boga dla wierzących i niewierzących stali się księża na Ukrainie...

W naszej diecezji księża zostali w miejscach najbardziej zaciętych walk, np. w Mariupolu, w Pokrowsku, w Konotopie czy tu, w Charkowie. Oni nie tylko tam są, ale też bardzo aktywnie działają. Dają świadectwo. W ich sercach płonie ogień, którego nie może zgasić nawet niebezpieczeństwo śmierci. To jest przepowiadanie Ewangelii czynami – pomaganiem, wspieraniem ludzi. Pomagają nie tylko katolikom, ale wszystkim mieszkańcom. Życzę księżom, siostrom zakonnym, żeby nadal byli wypełnieni Bogiem i dalej płonęli miłością, która przezwycięża wszystko. Przezwycięża strach, śmierć, potrzebę bezpieczeństwa czy komfortu.

Co chciałby Ksiądz Biskup powiedzieć Polakom?

Rozpoczęliśmy niedawno Wielki Post. Polacy, ale i inni ludzie na świecie powinni się zastanowić, co jest prawdziwą wartością w ich sercu. Czy mam w sercu to, czego nigdy nie stracę, czego nawet śmierć nie może mi odebrać? Co jest dla mnie największą wartością? Czy Bóg jest moją największą wartością?

Przy tej okazji chcę podziękować Polakom za tak liczne wspieranie uchodźców z naszego państwa. Miłość to ofiarność. Oznacza rezygnację z czegoś. Dziękuję za tę miłość, za okazywane dobro. I życzę pokoju. Niech pokój będzie w waszych sercach i niech promieniuje na cały świat. Ten wielki dramat, który dzisiaj widzimy w Charkowie i innych miejscach Ukrainy, jest skutkiem odrzucenia Boga. Jeśli Go odrzucimy, jeżeli nie będzie On dla nas istotny, to sprowadzamy na siebie demona śmierci, który niesie spustoszenie. Zabiera rozum, zniewala człowieka, zniewala innych. Dlatego życzę zachowania wewnętrznej wolności dla Boga. Niech Bóg wszystkim błogosławi!

Bp Paweł Gonczaruk - ordynariusz diecezji charkowsko-zaporoskiej w Ukrainie

2022-03-08 13:41

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rosyjskie imperium zamiast raju

„Ruski mir” nie ma nic wspólnego z prawosławiem. Nic w tej ideologii nie współbrzmi z Ewangelią – mówi bp Nikodem Kułygin, prawosławny ordynariusz okupowanego Chersonia na południu Ukrainy.

Vitalii Mazurenko: Wojna Moskali przeciwko Ukrainie trwa ok. czterech stuleci. Jak to się zaczęło? Bp Nikodem Kułygin: Agresja Moskali wobec Ukrainy ma długą historię. W tej sprawie podzielam zdanie tych, którzy uważają, że trwa ona od ataku Ordy mongolsko-tatarskiej na Ruś Kijowską. Decydujący etap tej cywilizacyjnej walki między potomkami Ordy a Rusi Kijowskiej (a wraz z nią całej cywilizacji europejskiej) toczy się obecnie na polu bitwy między zaciekle agresywną kremlowską Rosją a Ukrainą. Najwyraźniej dzięki Opatrzności Bożej, przez takie próby, teraz jest czas, abyśmy już ostatecznie pozbyli się jarzma tej Ordy. Obecna wojna jest zatem czasem próby dla całej Ukrainy. Wróg myślał, że jesteśmy podzieleni, słabi. Popełnił błąd. Dzięki potężnej jedności nasi ludzie pokazują dziś bezprecedensową odporność i siłę ducha. W rzeczywistości pojawiła się nowa Ukraina – wszyscy czujemy i rozumiemy, że każdy musi ją budować. A zwycięstwo będzie po naszej stronie, bo prawda jest z nami i Bóg jest z nami!
CZYTAJ DALEJ

Prof. Ambrosini: Papież nie boi się narażać na krytykę

2026-07-10 16:09

[ TEMATY ]

homilia

migracja

Papież Leon XIV

Lampedusa

@Vatican Media

Papież na nabrzeżu morskim na Lampedusie - tu przybijają łodzie z migrantami.

Papież na nabrzeżu morskim na Lampedusie - tu przybijają łodzie z migrantami.

Socjolog zajmujący się problematyką migracji, prof. Maurizio Ambrosini z Uniwersytetu w Mediolanie, komentuje wizytę Leona XIV na Lampedusie. W czasach, gdy zjawisko migracji sprowadzane jest do straszenia inwazją, Papież zwraca uwagę na dramaty ludzkie i zachęca do integracji oraz kompleksowej polityki wobec migrantów. Gdyby Papież nie wywoływał dyskusji, oznaczałoby to, że nie mówi nic istotnego, co miałoby realny wpływ na współczesną sytuację – wskazuje profesor.

Podczas wizyty na Lampedusie 4 lipca 2026 roku Leon XIV powiedział znaczące słowa o tym, jaką rolę Europa może odegrać w prawidłowym podejściu do zjawiska migracji. „Ze względu na swoje położenie geograficzne i kształt instytucjonalny – mówił Leon XIV w homilii - Europa jest w stanie, by na tym obszarze zmierzyć się z kryzysem w sposób całościowy: włączając pierwszą pomoc w długofalowy plan strategiczny, zdolny przyjmować, chronić, promować i integrować migrantów, a zarazem działając na rzecz rozwoju, aby nikt nie był zmuszony do emigracji.”
CZYTAJ DALEJ

Watykan apeluje o lepszy dostęp do leczenia HIV/AIDS dla matek i dzieci

2026-07-11 08:45

[ TEMATY ]

dzieci

Watykan

HIV

AIDS

matki

‑25 stopni

apeluje

lepszy dostęp

do leczenia

Vatican Media

Apel Stolicy Apostolskiej ws. dostępności do leczenia HIV/AIDS

Apel Stolicy Apostolskiej ws. dostępności do leczenia HIV/AIDS

O zapewnienie odpowiednich testów i stałej terapii antyretrowirusowej dla matek z grupy ryzyka i matek żyjących z wirusem HIV oraz ich dzieci w krajach słabiej rozwiniętych zaapelowała Misja Stałego Obserwatora Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych podczas posiedzenia na forum ONZ poświęconego HIV/AIDS, zatytułowanego: „Zjednoczeni, by położyć kres AIDS”.

Walka z HIV/AIDS przynosi efekty na całym świecie, czego dowodem jest spadek liczby nowych zakażeń obserwowany od 2010 r., szczególnie wyraźny w Afryce Subsaharyjskiej. Jednak wiele osób, zwłaszcza w krajach rozwijających się, nadal nie ma dostępu do terapii antyretrowirusowej, a dzieci pozostają szczególnie narażone – aż 12% ofiar tej choroby to dzieci, mimo że stanowią one zaledwie 3% osób zakażonych wirusem w wieku dziecięcym. Takie dramatyczne stwierdzenie zawarła Misja Stałego Obserwatora Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Nowym Jorku w przemówieniu wygłoszonym 10 lipca podczas spotkania wysokiego szczebla poświęconego HIV/AIDS - informuje Vatican News.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję