Reklama

Niedziela Przemyska

Diamentowa rocznica

Przebyli drogę ku Bogu, który jest Miłością i Przyjacielem. Dzisiaj dziękując Panu Bogu za sześćdziesiąt lat waszego kapłaństwa, modlimy się o to, żeby Chrystus wzbudził w sercach młodych ludzi pragnienie wejścia na tę piękną drogę – prosił metropolita przemyski abp Adam Szal.

Niedziela przemyska 23/2024, str. I

[ TEMATY ]

Archidiecezja przemyska

Kl. Gabriel Patrylak

Jubilaci dziękowali Bogu za dar wybrania

Jubilaci dziękowali Bogu za dar wybrania

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W środę 22 maja w podziemiach bazyliki archikatedralnej w Przemyślu świętowano diamentowy jubileusz, czyli 60. rocznicę święceń kapłańskich. Wśród tegorocznych jubilatów są: arcybiskup senior Józef Michalik, ks. prał. Stanisław Czenczek, ks. prał. Józef Krupa, ks. prał. Czesław Lech oraz ks. Bronisław Walas.

Ważne wydarzenia

Na zaproszenie metropolity przemyskiego abp. Adama Szala na uroczystość przybyli hierarchowie z metropolii przemyskiej: bp Jan Wątroba, bp Edward Białogłowski, bp Marian Rojek, bp Jan Śrutwa i bp Stanisław Jamrozek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na początku okolicznościowej homilii abp Adam Szal powiedział, że czas i miejsce modlitwy związane są z dwoma ważnymi wydarzeniami. – Pierwsze miało miejsce 23 maja 1964 r., kiedy to w katedrze łomżyńskiej święcenia kapłańskie przyjęło szesnastu alumnów łomżyńskiego seminarium z rąk bp. Czesława Falkowskiego. Wśród tych nowo wyświęconych był abp Józef – przypomniał hierarcha.

– Drugie wydarzenie, które zgromadziło nas przy szczególnym ołtarzu, miało miejsce w katedrze przemyskiej 21 czerwca 1964 r. Ten ołtarz, który wówczas był używany do celebry, jest przed nami, oczywiście w częściach. Został zrekonstruowany tu, w kryptach katedry przemyskiej. Właśnie wtedy z rąk bp. Franciszka Bardy święcenia kapłańskie przyjęło dziewiętnastu alumnów przemyskiego seminarium – dodał metropolita przemyski.

Mieć otwarte serca

Reklama

Arcybiskup Adam Szal przypomniał, że w archidiecezji przemyskiej trwa peregrynacja obrazu Najświętszego Serca Pana Jezusa. – Rzeczywiście, kiedy zastanawiamy się jako kapłani, nad tajemnicą kapłaństwa, dochodzimy do przekonania, że kapłan jest zrodzony z darmowej miłości Bożej. Chrystus przecież powołuje tych, których chce, dając im serce wielkie i otwarte. Tak jak Jego Serce jest otwarte, tak i nasze kapłańskie serca powinny być otwarte i wobec Pana Boga, spraw Bożych, ale także wobec drugiego człowieka – podkreślił kaznodzieja. I dodał: – Nas kapłanów powinna cechować miłość na podobieństwo miłości Chrystusa Dobrego Pasterza. Kierując się tą miłością, każdy z kapłanów jest odpowiedzialny za zbawienie ludzi.

Metropolita przemyski w tym kontekście nazwał kapłaństwo „niesamowitą historią przyjaźni z Bogiem”. – Nasza przyjaźń ma na pierwszym miejscu pokazywać Chrystusa. Tak jak wspomniał to swego czasu Karol de Foucauld, mówiąc, że „kapłan jest monstrancją, jego zadaniem jest ukazywanie Jezusa. On musi zniknąć po to, by tylko Jezus był widoczny” – podkreślił arcybiskup.

Piękna droga

Zwracając się bezpośrednio do czcigodnych jubilatów, kaznodzieja powiedział, że przebyli oni piękną drogę. – Drogę sześćdziesięciu lat służby w kapłaństwie. Drogę ku Bogu, który jest Miłością i Przyjacielem. Każdy z was, z perspektywy tych lat mógłby powiedzieć, jak wiele wydarzeń miało miejsce w życiu. Patrząc na waszą posługę, wiemy, że tego dobra było bardzo wiele – mówił hierarcha. Zaznaczył: – Oczywiście patrzymy na to z wielką pokorą.

Zwracając się do księży jubilatów abp Szal podziękował za ich wierność i zaangażowanie. – Jednak każdy jubileusz kapłański jest okazją, aby modlić się o nowe powołania kapłańskie, zakonne i misyjne. Zatem dzisiaj dziękując Panu Bogu za wasze sześćdziesiąt lat kapłaństwa, modlimy się o to, żeby Chrystus wzbudził w sercach młodych ludzi pragnienie wejścia na tę piękną drogę – prosił metropolita przemyski.

– Życzymy wam, aby pozostała w was radość i wdzięczność z kapłaństwa. Niech one trwają i się rozwijają. Niech będą bardziej świadome i pełne. Nieście to kapłaństwo w waszych dłoniach, wlewając je w serca ludzi. Wierzymy mocno, że to kapłaństwo będzie prowadziło was do Pana Boga i do ludzi, których postawił na waszej drodze – życzył abp Adam Szal.

2024-06-04 12:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pragniemy być „duszochwatami”

Niedziela przemyska 23/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Archidiecezja przemyska

Archiwum WSD

Seminarium jest uczelnią wyższą, której absolwenci zostają magistrami teologii

Seminarium jest uczelnią wyższą, której absolwenci zostają magistrami teologii

„Duszochwat” jest określeniem, jakim za życia został obdarzony św. Andrzej Bobola. Ten niezwykły człowiek, pochodzący z terenu naszej archidiecezji, został nam postawiony za patrona kursowego przez abp. Adama Szala na progu naszej formacji seminaryjnej w 2019 r.

Okres naszego sześcioletniego pobytu w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu obfitował w mnogość niezwykłych wydarzeń zarówno na świecie, jak i w naszej diecezji. Patrząc globalnie, w tym czasie świat został dotknięty wybuchem pandemii koronawiursa (2020 r.) czy rozpoczęciem wojny na Ukrainie (2022 r.). W Kościele katolickim przeżywaliśmy śmierć papieża emeryta Benedykta XVI (2022 r.) oraz papieża Franciszka (2025 r.). Jednakże w kapłaństwo wchodzimy w świętym Roku Jubileuszowym jako „Pielgrzymi nadziei” wraz z obecnym Ojcem Świętym Leonem XIV. Niezwykłym wydarzeniem była dla nas posługa jako diakoni podczas Mszy św. inaugurującej pontyfikat nowego papieża w Watykanie. Patrząc na wydarzenia Kościoła partykularnego, to największymi wydarzeniami była beatyfikacja Rodziny Ulmów z Markowej (2023 r.) oraz diecezjalna peregrynacja obrazu Najświętszego Serca Pana Jezusa (2023-25). Braliśmy także udział w święceniach biskupich ks. Krzysztofa Chudzio (2020 r.) oraz ks. Kryspina Dubiela (2024 r.).
CZYTAJ DALEJ

Papież: niech parafia będzie znakiem Kościoła, który troszczy się jak matka

2026-03-08 20:07

[ TEMATY ]

parafia

Papież Leon XIV

znak Kościoła

jak matka

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

O tym, że działalność parafii, w centrum której znajduje się Eucharystia, powinna być znakiem Kościoła „który jak matka troszczy się o swoje dzieci, nie potępiając ich, lecz przyjmując, słuchając i wspierając wobec zagrożeń” mówił Leon XIV w homilii podczas Mszy św. w parafii pw. Ofiarowania NMP w rzymskiej dzielnicy Torrevecchia. Papież odwiedził ją po południu 8 marca, jako 4 z pięciu stołecznych parafii, do których udaje się w Wielkim Poście - informuje Vatican News.

Nawiązując do fragmentu Ewangelii, mówiącego o spotkaniu Jezusa z Samarytanką przy studni, Papież podkreślił, że „pragnienie życia i miłości”, które nosi w sobie wykluczona przez swą społeczność kobieta, jest pragnieniem każdego człowieka, które Pan Bóg chce wypełnić. Zwraca uwagę, że Jezus czeka na Samarytankę przy studni zanim ona tam przyjdzie i znając pragnienia, których ona sama nie wypowiada.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję