Reklama

Wiara

Ludzkie historie

Świadectwo: Bóg wszedł w moje życie i zamienił smutki w radość

Wokalistka, autorka tekstów muzycznych. O zaufaniu Bogu i przejściu z ciemności do życia Iwona Pietrala opowiada Angelice Kaweckiej.

Niedziela Ogólnopolska 44/2024, str. 68-69

[ TEMATY ]

Bliżej Życia z wiarą

archiwum prywatne Iwony Pietrali

Iwona Pietrala

Iwona Pietrala

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dziś dzielisz się swoim świadectwem wierności Bogu. Nie zawsze jednak byłaś blisko Jego Serca...

Moja w pełni świadoma, dojrzała droga do Boga zaczęła się w Londynie, gdzie mieszkałam przez prawie 10 lat. Tam skończyłam studia, liczyłam na dobrą pracę, karierę. Doświadczałam samotności, lęku i w tym położeniu Jezus upomniał się o mnie. Dosłownie sam mnie odnalazł w momencie trudności. Nie mogłam najpierw znaleźć pokoju do wynajęcia, czułam się bezradna, bo wyprowadziłam się do Anglii sama, nie znając tam nikogo. Szukałam w Londynie siebie, swojej wartości, a rzeczywistość przyniosła mi trudności i problemy. Kiedy poczułam, że jest już bardzo ciężko, zaczęłam wołać do Boga, żeby pomógł mi to wszystko poukładać. To był bardzo trudny czas w moim życiu, myślałam, że nie ma już żadnego wyjścia, że sytuacja jest nie do rozwiązania. Dla Niego jednak nie ma rzeczy niemożliwych. Bóg wszedł w moje życie i zamienił smutki w radość. Dał doświadczenie, że nie jestem sama, bo On jest zawsze ze mną, chce mnie prowadzić i mówić do mojego serca. Co więcej, czeka na każdego, bo chce zbawiać każdego. Chce, abyśmy jako Jego dzieci doświadczali tego, że On jest w naszych zmaganiach i miejscach, gdzie czujemy się przytłoczeni życiem, że nie są Mu obojętne nasze bolączki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Śpiewasz, koncertujesz. Przez swoją muzykę pomagasz innym nawiązać relacje z Bogiem.

Reklama

Widzę, że mój talent do tworzenia muzyki przyszedł dopiero po osobistym spotkaniu z Jezusem. Po nawróceniu zaczęłam każdego dnia rano czytać Pismo Święte i było ono obecne w mojej codzienności. Towarzyszyło mi w drodze do pracy, w czasie spaceru. I kiedy było blisko, czułam, jakby ktoś wlewał w moje serce nową melodię, nowe teksty, które chciałam wyśpiewywać. Zaczęłam to wszystko nagrywać na dyktafon i modlić się, żeby Bóg to prowadził tak, jak sam tego chce. W taki sposób zaczęłam spotykać muzyków, producentów, którzy chcieli mi pomóc zrealizować ten muzyczny projekt. Tak właśnie powstała pierwsza płyta pt. Jestem blisko. Druga, która ukaże się jeszcze w tym roku, będzie nosić tytuł Jesteś Królem. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że uwielbianie Boga, dziękowanie Mu za wszystko i wyśpiewywanie Mu swoich uczuć przez psalmy, pieśni i nasze słowa w duchu i prawdzie daje niesamowitą siłę każdego dnia.

Ważne jest dla Ciebie życie słowem Bożym. Czy są takie cytaty z Biblii, które są dla Ciebie szczególnie ważne, bliskie Twojemu sercu?

Dwa najbliższe mojemu sercu fragmenty to: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4, 13), a drugi: „Raduj się w Panu, a On spełni pragnienia twego serca” (Ps 37, 4). Myślę, że warto każdego dnia cieszyć się tym, że Bóg nas kocha, że oddał za nas na krzyżu swoje życie, a w treściach Pisma Świętego odkrywamy te prawdy. Warto wracać do tych słów i doświadczać, że jesteśmy cenni w oczach Boga. Że On sam oddał swoje życie za nas i tym samym pokazał nam, jak wiele jesteśmy warci. Czytanie codzienne Biblii przypomina mi o tym, zwłaszcza w codzienności, kiedy obowiązki, trudności, choroby zaczynają nas przytłaczać. Trzeba wracać do słowa Bożego, bo ono ma moc nas uzdrawiać. Jest w nim prawdziwy, żywy Jezus ze swoją obietnicą na każdy dzień. Polecam każdemu, kto może dziś jest nieco dalej od Kościoła, aby zaczął czytać Pismo Święte i tym samym poznawać serce Boga i to, co On chce do nas mówić.

Jak godzisz tyle aktywności z dbaniem o własną duchowość?

Reklama

Połączenie tego, że śpiewam, głoszę, dzielę się świadectwem, czasem bywa trudne, bo jest tego sporo. Są też podróże w związku ze spotkaniami autorskimi. Może nie jest to proste, ale zdecydowanie to piękna droga. Bóg pokazuje mi na niej swoją troskę i obecność. To, jakich cudownych ludzi spotykam, kogo On stawia na mojej drodze i jak mnie prowadzi, udowadnia mi, że jestem we właściwym miejscu. To daje mi siłę i motywację, żeby dalej to robić. Dostaję też świadectwa od osób, które słuchają mojej muzyki albo przeczytały moją książkę. Wyznają one, że zachęciły się do modlitwy, że wróciły do Boga. Myślę, że to nadaje sens mojemu życiu. Bóg daje mi łaskę, aby dźwigać różne trudności z tym związane, i daje się to pogodzić. Cieszę się, że mogę świadczyć, że warto iść za Jezusem, bo On spełnia pragnienia naszego serca, zgodnie z tym, do czego jesteśmy powołani. Widzę, że jesteśmy posyłani do konkretnych ludzi, aby lśnić Jego blaskiem i przyciągać innych do Niego.

Nawiązując do twojej książki pt. Jesteś piękna – napisałaś ją, aby pokazać, że kobiecość to dar od Boga, coś, czym każda kobieta powinna się ucieszyć.

Pan Bóg od jakiegoś czasu wkładał w moje serce temat kobiecości i tego, jak odkrywać w sobie piękno. My, kobiety w Polsce, mamy problem z tym, żeby dziękować Bogu za talenty, które w nas złożył, żeby zauważać swoje piękno, wartość naszego życia i doceniać je. Chciałam w tej książce udowodnić, że jako kobiety mamy wpływ na świat, na miejsce, w którym jesteśmy. Bóg powołuje nas do tego, abyśmy były świadome naszej wartości. Jest moim marzeniem, aby każda kobieta wiedziała, jak jest piękna i ważna w oczach Boga, jak każda z nas jest wyjątkowa i stworzona do niepowtarzalnej roli na tym świecie. To bardzo ważne, aby to odkryć. Uważam, że po moją książkę może sięgnąć każda kobieta. Bardzo dobrze odnajdzie się w tych treściach zarówno młoda nastolatka, która dopiero odkrywa swoją wartość, talenty i powołanie do bycia kobietą, jak i kobieta, która jest już dojrzała. Ten proces odkrywania swojej kobiecości nieco trwa, gdy zmagamy się na różnych etapach życia z rozmaitymi pragnieniami, więc wiem, że te treści pomogą kobietom w każdym wieku. Jest rozdział o przebaczeniu, które jest ważny w naszym życiu i prowadzi do uzdrowienia serca. Jest rozdział o odkrywaniu mocnych stron i talentów, a te każda z nas powinna znać, aby nie skupiać się na brakach, kompleksach, ale na mocnych stronach budować swoje życie. Kiedy Bóg jest filarem, z tymi talentami, które w nas składa, można mówić o życiu w pełni, w obfitości i szczęściu. Na tym polega prawdziwe – nie tylko to zewnętrzne – piękno.

2024-10-29 13:49

Ocena: +28 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jego życie samo napisało scenariusz filmowy. Co dziś robi bohater filmu "Dług"?

[ TEMATY ]

Bliżej Życia z wiarą

Karolina Krasowska

Sławomir Sikora

Sławomir Sikora

Jego życie samo napisało scenariusz filmowy. Były wyimaginowany dług, zbrodnia, kara i ułaskawienie. Co dziś robi bohater filmu Krzysztofa Krauzego "Dług"?

Jeszcze w więzieniu dotknęła go Boża łaska i przeżył nawrócenie. Swoją historię opowiedział w filmie "Mój dług" Bogusława Joba i Denisa Delicia, który wszedł na ekrany kin na początku ubiegłego roku.
CZYTAJ DALEJ

Radość, która wybija się ponad fiolet. Co powinniśmy wiedzieć o Niedzieli Gaudete?

2025-12-13 20:25

[ TEMATY ]

Niedziela Gaudete

Karol Porwich/Niedziela

W Adwencie jest taki moment, który – niczym pierwsze różowe światło na porannym niebie – przerywa ciszę oczekiwania i zapowiada coś nowego. Trzecia niedziela - nazywana Niedzielą Gaudete - wprowadza w liturgię ton radości, jednocześnie nie odbierając jej powagi. – „Gaudete” to wezwanie „Radujcie się!”. To pierwsze słowo antyfony, która otwiera liturgię tego dnia. Nie przypadkiem Kościół zaczyna właśnie tak: „z radością, która ma płynąć z bliskości Pana” – mówi liturgista, ks. dr Ryszard Kilanowicz.

W trzecią niedzielę Adwentu radość ma swój wyraźny znak – kolor różowy. To – obok Niedzieli Laetare w Wielkim Poście – jedyne momenty w roku liturgicznym, gdy kapłani mogą założyć ornaty właśnie w tym odcieniu. – Różowy to blednący fiolet. Jak niebo o świcie – jeszcze nie pełnia światła, ale już jego zapowiedź, jeszcze nie dzień, ale już nie noc – mówi ks. dr Ryszard Kilanowicz.
CZYTAJ DALEJ

Narastają ataki na obrońców życia przed placówką aborcyjną AboTak w Warszawie

2025-12-13 20:16

[ TEMATY ]

aborcja

Fundacja Życie i Rodzina

O sprawie poinformowała Fundacja Życie i Rodzina. – Aborcyjny Dream Team szczuł i szczuł, aż w końcu są efekty.

W ostatnim czasie doszło do serii ataków na działaczy pro-life, którzy protestują przeciwko działalności tzw. przychodni aborcyjnej na ul. Wiejskiej – wskazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Krzysztof Kasprzak z Fundacji Życie i Rodzina. Jak relacjonuje, podczas jednego z ataków kobieta podeszła z wiaderkiem i wylała bliżej niezidentyfikowaną lepką ciecz na wolontariuszy. – Została zatrzymana przez policję, ale… bardzo szybko zwolniona! Natomiast mężczyzna, który był z tą kobietą, pobił pikietujące dziewczyny – wybrał moment ataku, kiedy były same, bez chłopaków w pobliżu. Jedną popchnął, drugą uderzył w twarz i rozbił jej wargę. Inny mężczyzna wparował w zgromadzenie, przewrócił stolik i niszczył sprzęt – wylicza Krzysztof Kasprzak. – Mamy do czynienia z bezprawiem w AboTaku i bezprawiem na ulicy – ocenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję