Reklama

Aspekty

Dzieło na chwałę Pana Boga

Gdzie jest środek Pisma Świętego? Otóż okazuje się, że środek jest w Psalmie 118! Psalmy są dokładnie centralnym punktem Pisma Świętego – mówi Sławomir Baszko.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 4/2025, str. IV

[ TEMATY ]

diecezja zielonogórsko‑gorzowska

Archiwum warsztatów

W tym roku psalmy zostaną wykonane „na żywo”. Do ich zaśpiewania przygotowuje się grupa osób

W tym roku psalmy zostaną wykonane „na żywo”. Do ich zaśpiewania przygotowuje się grupa osób

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przed nami kolejna, piąta edycja akcji Biblia 24/7. W tym roku pojawia się pewne novum. Grupa 50 osób, już podczas akcji, zaśpiewa wszystkie 150 psalmów „na żywo”. Tego w Winnym Grodzie, ani w naszej diecezji, jeszcze nie było!

Trzeba się przygotować

Wydarzenie rozpocznie się tradycyjnie tydzień przed świętem Zesłania Ducha Świętego: 1 czerwca. Będziemy się do niego przygotowywać przez cały tydzień, czytając całe Pismo Święte, bo to Duch Święty był łaskaw podyktować je autorom natchnionym – mówi współorganizator akcji Sławomir Baszko z zielonogórskiej Fraternii Franciszkańskiej „Effatha”. – Psalmy zostały napisane, by śpiewem oddawać chwałę i cześć Panu Bogu. I właśnie w ten sposób chcemy to zrobić, dlatego musimy dobrze przygotować się. Pomogą nam w tym profesjonaliści i specjalnie do tego przygotowanych 50 osób. Oni od 17 stycznia przez kolejne miesiące, w ramach warsztatów, będą się przygotowywać do tego, aby wykonać psalmy „na żywo” podczas wydarzenia Biblia 24/7. Część z nich będzie śpiewała na tony chorału gregoriańskiego, a część na typowe melodie, na które wykonuje się psalmy. Psalmy będą wykonane a capella – wyjaśnia Sławomir Baszko. Warsztaty prowadzą Martyna Dziechciaruk, znana z Zielonogórskiego Uwielbienia i Zielonogórskiego Kolędowania, ks. dr Bogusław Grzebień, dyrektor Diecezjalnego Studium Muzyki Kościelnej, a także Justyna Piętosa i Małgorzata Szmidt.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nocny Marek

Reklama

Wydarzenie Biblia 24/7 narodziło się 5 lat temu: 6 stycznia 2021 r. Grupa Bożych zapaleńców postanowiła, że przeczyta całe Pismo Święte. – Podczas jednego ze spotkań wspólnoty, kiedy rozważaliśmy na temat struktury Pisma Świętego, zrodził się pomysł, żeby przeczytać je w całości – opowiada Sławomir Baszko. – W przeciągu 4-5 miesięcy przygotowaliśmy wszystko i udało nam się wystartować. W pierwszej edycji Pismo Święte czytało ok. 100 lektorów, w tym 2 biskupów oraz prowincjał franciszkanów o. Marian Gołąb OFMConv. Wydarzenie było transmitowane na żywo na Youtube i Facebooku. 122 godziny czytania oglądała spora liczba osób (ok. 13 000 wyświetleń na Facebooku i blisko 5000 na YouTube). Nie było żadnego problemu, by obsadzić godziny poranne, południowe, a nawet nocne. Mamy taką jedną osobę, którą nazywamy „nocny Marek”. Marek na to wydarzenie zawsze bierze tydzień urlopu i zapisuje się na „trudne” do czytania godziny, czyli 3 czy 4 nad ranem. Przychodzi wtedy zwykle na 3 godziny do kościoła – czyta ok. godziny, a słucha przez 2 kolejne. Dla niego zawsze jest to niezwykłe przeżycie – podkreśla Sławomir Baszko.

Wokół Pisma Świętego

W drugiej edycji organizatorzy zaprosili do udziału, nie tylko parafię, ale całą zielonogórską wspólnotę. – W wydarzeniu zawsze biorą udział wszystkie parafie z Zielonej Góry. Od 4 lat jesteśmy zachwyceni, z jak pięknym odbiorem spotyka się nasze zaproszenie i śmiało możemy mówić, że Zieloną Górę łączy wspólne czytanie Pisma Świętego – zauważa Sławomir Baszko. Był czas, że akcję swoim udziałem wsparły znane osobistości. – Podczas trzeciej edycji wpadliśmy na pomysł, aby zaprosić kilka twarzy znanych ze środowiska artystycznego: z telewizji, teatru. Wykonaliśmy wtedy kilkadziesiąt telefonów. Nazwiska, które wtedy natychmiast zostały wpisane na listę to prezenter telewizyjny Rafał Patyra, aktorka Ewa Ziętek, aktor Dariusz Kowalski czy nasza lokalna gwiazda kabaretowa Adrianna Borek – wylicza Baszko.

Łączy wiele osób

Reklama

Wydarzenie stanowi fenomen nie tylko w diecezji, ale również w całej Polsce. – Żeby taki fenomen przetrwał i był kontynuowany, potrzebny jest Duch Święty. To musi być z Niego. My jesteśmy naprawdę tylko marnym narzędziem, które może dać swój czas i głos. A Pan Bóg nas do tego zaprasza. Jako wspólnota podejmowaliśmy się różnych dzieł, zawsze byliśmy nastawieni ewangelicznie, żeby iść, nieść i głosić Pana. Często zauważamy nasze niedostatki, jak wiele nie potrafimy, jak wiele rzeczy jest dla nas po prostu ciężkich i nagle Pan Bóg sam zaczyna to układać. To jest dla nas największy dowód, że to jest Jego wola. I tak jest właśnie z tym wydarzeniem – podkreśla Sławomir Baszko. Transmisję na żywo z czytania Słowa Bożego z kościoła franciszkanów przez cały tydzień, dzień i noc, można oglądać na kanale YouTube Fraterni Franciszkańskiej „Effatha”. – Wiele osób dzieli się z nami, że akcja transmitowana w Internecie, pozwala im odciąć się w tym czasie od powszechności. Mieliśmy wiele świadectw, które mówiły, że ten tydzień jest wtedy dla nich inny, inaczej go przeżywają. Wielu, dzięki temu, zaczęło czytać Biblię na nowo.

Biblia non stop

Po ostatniej edycji zebrała się grupa osób, która zapragnęła regularnie czytać Pismo Święte. – W tej chwili mamy 49 osób, czytających Pismo Święte cały czas. Takie osoby dostają jedną księgę czy dwie na miesiąc i po miesiącu następuje zmiana. I tak w kolejnych miesiącach. W ten sposób, bez przerwy, czytają kolejne księgi. A to wydarzenie nazywa się „Biblia non stop” – opowiada Sławek. On sam nawrócił się przed kilkunastu laty. – Moje nawrócenie przyszło trochę później, kiedy zrozumiałem, że Pan Bóg jest Miłością i zaprasza mnie do tego, by być z Nim. Wtedy uświadomiłem sobie, że jest we mnie jedna nieodkryta przestrzeń, związana z Pismem Świętym. Często jest to „najbardziej zakurzona książka” w domu. Rzadko się do niej zagląda. I tak było ze mną. Pewnego dnia zapukali do moich drzwi Świadkowie Jehowy i chcieli porozmawiać na temat Biblii. Bardzo szybko okazało się, że ja w zasadzie nic o niej nie wiem. Pomyślałem sobie wtedy, że tak nie może być – jestem katolikiem, a nie znam Pisma Świętego. Wreszcie przyszedł moment, że powoli zacząłem czytać najpierw Nowy, a dopiero później przyszedł czas na Stary Testament. Okazało się, że jest to księga niezwykła i Pan Bóg też w sposób niezwykły do mnie mówi. Pismo Święte czytam już od wielu lat i ciągle odkrywam je na nowo – przyznaje.

„A widzisz, tam też Jestem”

Reklama

Sławek Baszko, jako współorganizator dzieła, za każdym razem z wielkim przejęciem obserwuje i słucha jak lektorzy czytają Pismo Świętego. Za każdym razem dotykają go różne sceny. – To na przykład ten moment, kiedy wyszła jedna dziewczyna i zupełnie przypadkiem w piątek o godz. 15 czytała Mękę Pańską. I tak trafia się od 4 lat, że za każdym razem ktoś czyta w piątek ten fragment, mimo że czytamy cały tydzień i tempo jest różne – zauważa Sławomir Baszko. Dodaje, że są takie fragmenty w Piśmie Świętym, które szybko się przekartkowuje. – Księga Jozuego to nie jest „kino akcji”; podobnie Księga Liczb – to nie są porywające momenty. A Pan Bóg mi pokazał, że właśnie są. Przyjechała do nas p. Ewa Ziętek. Bardzo chciała wziąć udział w wydarzeniu, a jednocześnie była bardzo przejęta, bo nie wiedziała co będzie miała do czytania. Kiedy sprawdziliśmy, okazało się, że to będzie... Księga Jozuego: same miasta, pokolenie Manassesa itd. Ale tak wyszło, Pan Bóg zdecydował. I stał się cud – p. Ewa wyszła na ambonę i zaczęła czytać, wymieniając wszystkie miasta ze wszystkich pokoleń, a my siedzieliśmy „z otwartą buzią”, bo nagle aktorka swoim głosem „narysowała” „żywą mapę”, a my zaczęliśmy widzieć, że wszystko, co tam jest wymienione, nagle staje się historią. I to też było niezwykłe – Pan Bóg pokazał mi: „a widzisz, tam też Jestem, to też jest ważne”.

Przynosi owoce

– Nikt z nas, organizatorów, nie śmiałby przypisać sobie jakiejkolwiek zasługi, gdy chodzi o to dzieło. Wszystko to jest na chwałę Pana Boga, a my cieszymy się, kiedy to dzieło przynosi owoce, a ludzie zaglądają do Pisma Świętego dużo częściej, rozmawiają o nim i w ten sposób odkrywają siebie. Później idą, dają świadectwo i niosą Chrystusa i Jego światło do ludzi – podsumowuje Sławomir Baszko i zachęca do udziału w tegorocznej edycji.

Świadectwa uczestników akcji:

„Chciałam podziękować za możliwość wzięcia udziału w tak pięknym dziele, jakim było czytanie Pisma Świętego. To był naprawdę niezwykły czas, pełen Jego Obecności. Czułam się jakby w Jego Przedsionkach” – Karolina.

„3 lata temu wzięłam udział w słuchaniu i bardzo pragnęłam czytać Słowo Boże. Pan Bóg mnie wysłuchał, już drugi rok biorę udział i tu muszę podziękować organizatorom za to wielkie dzieło. Czytanie sprawiało mi wielką radość, a pół godziny mijało, jak gdyby parę minut. Niech was błogosławią niebiosa!” – Jolantyna.

„Pięknie, że pamiętają Państwo o wspólnocie połączonej Słowem Bożym niczym paciorki różańca i że w tej pamięci jest miejsce i na Eucharystię, i na integrację tych, których połączyły liturgia, wiara i zaangażowanie”.

„Jestem szczęśliwy, że przyjdzie mi znów wspominać o Tobie, Panie, że będę znów mógł czytać Pismo Święte. Czuję się częścią całości i odnoszę wrażenie... jestem tego pewien, że robimy coś ważnego”.

2025-01-21 14:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W cieniu mamy

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 5/2025, str. IV

[ TEMATY ]

diecezja zielonogórsko‑gorzowska

Pola Kuleczka

Ostatnia wspólnotowa wigilia na Zaciszu – Genowefa i Dorota Narewskie

Ostatnia wspólnotowa wigilia na Zaciszu – Genowefa i Dorota Narewskie

– Moje życie konsekrowane przebiegało w cieniu mojej mamy Genowefy Narewskiej i w cieniu Wspólnoty Królowej Pokoju – mówi dr Dorota Narewska, włączona jako pierwsza do stanu dziewic konsekrowanych w naszej diecezji.

Ks. Rafał Witkowski: W tym roku Dzień Życia Konsekrowanego obchodzi Pani pierwszy raz bez mamy Genowefy, która odeszła do wieczności w listopadzie 2024 r. Została Pani konsekrowana 8 kwietnia 2007 r. przez śp. bp. Adama Dyczkowskiego dokładnie w rocznicę chrztu świętego. Czym jest dla Pani stan konsekracji? Dorota Narewska: Nie byłoby mojej konsekracji, gdyby nie moja śp. mama Genowefa (1937 – 2024). Byłyśmy sobie duchowo bardzo bliskie. W pewnym sensie moje życie konsekrowane przebiegało w jej cieniu oraz w cieniu Wspólnoty Królowej Pokoju, którą założyła w 1990 r. Pomimo tego, że należę i włączam się w różne ruchy Kościoła, nie tylko w Polsce, to najważniejszy kierunek mojej duchowości, a zarazem konsekracji, to Karmel oraz objawienia Matki Bożej w Medjugorje.
CZYTAJ DALEJ

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Wielka Brytania: Reklamy śmieciowego jedzenia w telewizji tylko po godz. 21

2026-01-05 18:54

[ TEMATY ]

jedzenie

Wielka Brytania

Adobe Stock

Od poniedziałku w Wielkiej Brytanii obowiązuje zakaz emitowania reklam śmieciowego jedzenia przed godziną 21. Celem jest ochrona dzieci przed produktami o wysokiej zawartości tłuszczu, soli i cukru, uważanymi za najważniejszą przyczynę otyłości u dzieci.

Zakaz reklamy obejmuje nie tylko słodycze i napoje gazowane, ale także niektóre rodzaje płatków śniadaniowych, słodzonego pieczywa, czy dań gotowych zawierających duże ilości tłuszczów nasyconych, soli czy cukru - podkreślił portal BBC.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję