Reklama

Niedziela Przemyska

W kukurydzy powstał kościół

W Nowosiółkach, w parafii Hoczew obchodzono 50. rocznicę wybudowania kościoła św. Józefa, który, dzięki zaangażowaniu mieszkańców, powstał mimo zakazów miejscowych władz.

Niedziela przemyska 34/2025, str. I

[ TEMATY ]

Nowosiółki

Ks. Maciej Flader

Kościół wybudowano dzięki determinacji wiernych i kapłanów

Kościół wybudowano dzięki determinacji wiernych i kapłanów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystościom przewodniczył abp Adam Szal. W homilii metropolita przemyski wskazał, że świątynia wybudowana przed 50 laty jest świadectwem wiary tych, którzy ją budowali: – Nasza budowla, jak to słyszeliśmy w pięknym słowie wstępnym, niezwykła historia tej świątyni, powstała w oparciu o solidny fundament. Ludzie, którzy tworzyli tę świątynię, budowali ją w oparciu o wiarę.

– Wiedzieli, że trzeba budować, w oparciu o wiarę, trzeba budować dla siebie, ale trzeba budować dla Pana Boga po to, aby ta świątynia służyła, aby nie była martwa, aby nie była obiektem do zwiedzania, jak to często było w różnych świątyniach chrześcijańskich, które niestety świecą pustkami podczas Mszy św., a są żywe, kiedy przychodzą turyści, którzy często nie wiedzą, że jest to miejsce szczególne, że jest to dom Boży, że jest to miejsce przeznaczone do sprawowania świętych sakramentów. My wiemy, że ta świątynia pomaga nam kontynuować życie wiary, życie prowadzące do świętości – mówił hierarcha.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Arcybiskup Szal zwrócił uwagę, że w świątyni obecny jest Bóg w swoim Słowie i sakramentach, a przecież nie każdy wierny może uczestniczyć w Bożym życiu: – To jest powód do szczęścia, powód do tej sytuacji, o którą walczyli nasi ojcowie, nasi dziadkowie, budując pod przewodnictwem abp. Ignacego Tokarczuka po to, aby słowo Boże było bliższe, aby sakramenty św. były łatwiej dostępne, by każdy z nas miał łatwiejszą drogę do Pana Boga – mówił metropolita przemyski, dodając, że wiele trudności pojawiających się w czasie trwania budowy, integrowało lokalną społeczność. – Jak słyszeliśmy, wiele trudności pojawiło się w ówczesnym czasie przed budującymi tę świątynię, ale wpłynęły na lepszą integrację społeczności – podkreślił kaznodzieja.

Metropolita przemyski zachęcał także do ciągłego ożywiania wiary wiernych modlących się w tym kościele. – Byśmy czynili wszystko, aby ta świątynia nie była muzeum, żeby nie była tylko zwiedzana czy podziwiana, ale żeby była pełna nas modlących się, bo jest to dom Boga. Jest to miejsce, gdzie uobecniają się tajemnice zbawienia, gdzie bije źródło wielu łask Bożych, gdzie doświadczamy przede wszystkim Bożego Miłosierdzia. Tutaj uobecnia się tajemnica Kościoła rozumianego jako wspólnota ludzi wierzących – mówił abp Adam Szal.

Kościół św. Józefa w Nowosiółkach został wzniesiony przez mieszkańców okolicznych wsi w czasach PRL w sobotę 2 sierpnia 1975 r. w ciągu jednej nocy. Mieszkańcy nie dostali pozwolenia na wybudowanie świątyni, więc zdecydowali się działać w tajemnicy przed lokalnymi władzami. Posadzili przy drodze pole kukurydzy i gdy ta urosła na odpowiednią wysokość, w odległości ok. 30 m od szosy, wylali fundamenty pod niewielki kościółek. Potem w pełnej konspiracji złożyli budowlę z drewnianych części, które wcześniej przygotowali w swoich gospodarstwach. O godz. 11 w niedzielę 3 sierpnia 1975r. odprawiono pierwszą Mszę św.

2025-08-20 07:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważania na niedzielę: Jak przestać się bać ludzi i ich ocen, plotek i złośliwych komentarzy

2026-03-06 10:43

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

Historia jak zwykle zaczęła się niewinnie - zagubione narzędzie, potem wykrywacz metalu i odkrycie jednego z największych rzymskich skarbów. A w Ewangelii też skarb - nie chodzi o monety. Chodzi o to, co dzieje się z człowiekiem, kiedy w zwykłym dniu spotyka Kogoś, kto zna jego historię… i nie odchodzi, nie gardzi tą historią.

Dlaczego Samarytanka przychodzi do studni wtedy, gdy nikt nie patrzy? Co robi z nami wstyd, lęk i poczucie odrzucenia? I dlaczego jedna rozmowa potrafi sprawić, że człowiek przestaje uciekać, a zaczyna biec – do ludzi, z odwagą, z nową radością?
CZYTAJ DALEJ

Przez trzy dni przeżywali swoiste rekolekcje

2026-03-08 19:11

[ TEMATY ]

Zielona Góra

Warsztaty Liturgiczno‑Muzyczne

parafia św. Józefa

Piotr Pałka

Karolina Krasowska

W wydarzeniu wzięlo udział blisko 50 osób. Uczestnicy byli zarówno z Zielonej Góry, jak i okolic, ale także Krosna Odrzańskiego, Nowogrodu Bobrzańskiego, Sulechowa, a nawet Gorzowa Wlkp.

W wydarzeniu wzięlo udział blisko 50 osób. Uczestnicy byli zarówno z Zielonej Góry, jak i okolic, ale także Krosna Odrzańskiego, Nowogrodu Bobrzańskiego, Sulechowa, a nawet Gorzowa Wlkp.

Spotkanie muzyczne "Popołudnie ze św. Józefem" zwieńczyło trzydniowe Warsztaty Liturgiczno-Muzyczne w parafii pw. św. Józefa Oblubieńca w Zielonej Górze.

CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję