Reklama

Niedziela Wrocławska

Pamięć to prawda

Każdy bohater wydobyty z niepamięci to triumf prawdy nad kłamstwem – podkreślał Kamil Dworaczek, dyrektor wrocławskiego oddziału IPN podczas wrocławskich obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Niedziela wrocławska 10/2026, str. I

[ TEMATY ]

Wrocław

Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela

Uczestnicy obchodów na Cmentarzu Osobowickim

Uczestnicy obchodów na Cmentarzu Osobowickim

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dniu 1 marca we Wrocławiu odbyły się uroczystości upamiętniające żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego. Obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych zgromadziły kombatantów, przedstawicieli władz, młodzież szkolną i mieszkańców miasta. Święto upamiętnia bohaterów, którzy po 1945 r. nie złożyli broni i sprzeciwili się narzuconej Polsce władzy komunistycznej.

Już na początku uroczystości z ust Przemysława Lazarowicza, wybrzmiały słowa podkreślające znaczenie historycznej ciągłości: – Nie jesteśmy kaprysem historii, przypadkową zbiorowością ludzi. Jesteśmy dumnym narodem, którego najdzielniejsi potrafili oddać swoje życie za wolność ojczyzny – wskazał, dodając: – Pamięć to prawda. To dwa czynniki, które decydują o tym, że możemy pozostać Polakami niezależnie od tego, co się wydarzy w przyszłości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W swoim przemówieniu Piotr Kozdrowiecki, wicewojewoda dolnośląski wspominał major Wandę Kiałkę, żołnierza Armii Krajowej z Wileńszczyzny, więzioną przez NKWD i skazaną w tzw. procesie szesnastu. Po latach represji osiedliła się we Wrocławiu, gdzie angażowała się w działalność edukacyjną i patriotyczną.

Głos zabrał także Kamil Dworaczek, który rozpoczął od słów Łukasza Cieplińskiego ps. „Pług”, prezesa IV Zarządu WiN, zamordowanego 1 marca 1951 r. Był to fragment jego listu do syna, napisanego w celi śmierci: „Odbiorą mi tylko życie, a to nie najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą, jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość”. Natomiast drugi fragment brzmiał: „W tych dniach mam zostać zamordowany przez komunistów za realizowanie ideałów, które Tobie w testamencie przekazuję. (…) Świadomość, że ofiara moja nie pójdzie na marne (…) jest dla mnie wielkim szczęściem”. – Nie pisze tego człowiek przegrany. Pisze to zwycięzca. Człowiek pogodzony ze swoim losem, a jednocześnie pewny tego, że dokonał słusznych wyborów – przekonywał prezes wrocławskiego IPN-u.

Zwrócił także uwagę na dwie ważne postacie: Danutę Siedzikównę „Inkę”, 18-letnią sanitariuszkę 5. Wileńskiej Brygady AK, oraz Henryka Urbanowiczowa ps. „Zabawa”, zamordowanego w 1949 r. – Oboje służyli pod rozkazami majora Łupaszki. Oboje zginęli bardzo młodo. Oboje pozostali wierni przysiędze – przypomniał Kamil Dworaczek, wskazując także na Witolda Pileckiego i Augusta Emila Fieldorfa ps.„Nil”, jako symboli niezłomnej walki o wolną Polskę, dodając: – Każdy bohater wydobyty przez nas z niepamięci to triumf prawdy nad kłamstwem. To triumf dobra nad złem. To triumf wolnej, niepodległej Rzeczypospolitej. Przywracanie pamięci jest kluczową potrzebą w budowaniu tożsamości narodowej i przyszłości Polski. Ta pamięć i wdzięczność jest naszą powinnością.

2026-03-03 12:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wrocław – Dom Edyty Stein

Niedziela wrocławska 41/2016, str. 1

[ TEMATY ]

Wrocław

Edyta Stein

Tomasz Lewandowski

Dom św. Edyty Stein we Wrocławiu

Dom św. Edyty Stein we Wrocławiu
W październiku mija 125. rocznica urodzin współpatronki Europy Edyty Stein. We Wrocławiu – jak sądzę – osoby niedocenianej i zapomnianej. Tymczasem opowieść o wrocławskim okresie życia Edyty Stein, począwszy od narodzin aż po studia na Uniwersytecie Wrocławskim, jest niezwykle bogata. Weźmy matkę Edyty – Augustę. To po niej przyszła patronka Europy odziedziczyła cechy, które zdecydowały o jej życiu – upór, konsekwencję, pracowitość, zaufanie, poszanowanie ludzkiej wolności, a nade wszystko wiarę. Te cechy uwidoczniły się, kiedy Augusta – dotąd opiekująca się gromadką dzieci – po śmierci męża postanawia wbrew radom rodziny przejąć zadłużone przedsiębiorstwo. Kolejne lata pokazują heroiczną walkę Augusty o materialny byt rodziny, pokazują częste zmiany wynajmowanych czynszowych mieszkań. Z ul. Dubois wdowa z dziećmi przeniosła się na ul. Kurkową, a potem na Myśliwską, Henryka Pobożnego i Roosevelta, aby ostatecznie po wielu latach osiąść w zakupionej kamienicy przy ul. Nowowiejskiej.
CZYTAJ DALEJ

ONZ: głód na świecie spada, ale…

2026-07-22 10:20

[ TEMATY ]

głód

Adobe Stock

W 2025 roku głód na świecie spadł trzeci rok z rzędu. Jednak poprawa sytuacji jest nadal niestabilna, nierównomiernie rozłożona i niewystarczająca, aby osiągnąć Cele Zrównoważonego Rozwoju ONZ do 2030 roku.

Wynika to z raportu na temat stanu globalnego bezpieczeństwa żywnościowego i żywienia, opublikowanego we wtorek przez pięć wyspecjalizowanych agencji Organizacji Narodów Zjednoczonych (WFP/FAO/IFAD/UNICEF/WHO). Raport stwierdza, że ​​w 2025 roku 7,8% światowej populacji cierpiało głód. Stanowi to spadek w porównaniu z 2024 rokiem (8,1%) i 2022 rokiem (8,6%) i potwierdza stałą, choć powolną, poprawę. Oznacza to, że w 2025 roku około 645 mln ludzi cierpiało głód - o prawie 14 mln mniej niż w 2024 roku i o 43 mln mniej niż w 2022 roku.
CZYTAJ DALEJ

Znalezione na kościelnym strychu

2026-07-22 13:31

mat. pras

Odnaleziony portatyl w Pakosławsku

Odnaleziony portatyl w Pakosławsku

Kościoły na Dolnym Śląsku mają swoją, często trudną historię. W wyniku wojny wiele z nich zostało zniszczonych, później odbudowanych. Od tego czasu kolejne pokolenia dbały o ich piękno. Zdarzały się także takie sytuacje, że wiele pięknych i ważnych dla danej wspólnoty rzeczy zostało wyniesionych na strych, z czasem o nich zapomniano, a po latach zostały “odnalezione i przypomniane” lokalnej społeczności wiernych.

W ostatnim czasie takimi znaleziskami pochwalili się proboszczowie z Pakosławska i Lutyni. Na strychach tamtejszych świątyń odnaleziono konkretne przedmioty. W Pakosławsku, w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa, ks. Tobiasz Matkowski natrafił na zabytkowy portatyl z relikwiami męczenników. Z kolei w Lutyni, ks. Janusz Betkowski odnalazł gipsowe figury Apostołów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję