Stanęliśmy tamtego dnia przed Panią Jasnogórską i spojrzeliśmy daleko za Jej ikonijne okno. Dalej niż na swoje sprawy. Zobaczyliśmy coś, czego nikt, kto nie jest blisko Boga, nie zrozumie. I wtedy złożyliśmy się w ofierze za Kościół. Ten cały, powszechny. Ten cierpiący i błądzący, raniony i samookaleczający się. Oddaliśmy się na żertwę, nie bacząc na konsekwencje. Bo ktoś musi się złożyć w ofierze, a Bóg niech ją przyjmie, a Maryja niech będzie wtedy przy nas jak pod krzyżem na Golgocie, a owocem niech będzie blask nowego życia. A brama Kościoła niech otworzy się na oścież, na wieczność”.
Jakże to aktualne! Jak bardzo dzisiejszy Kościół potrzebuje przed Bogiem takiej żertwy. Chciałbym móc napisać: „nadal ją ma”. I dodać, że w polskim narodzie.
Dokument niezwykły
Jest pewien dokument, tak ważny i piękny, i do tego stopnia zmieniający historię, że papież miał go umieścić w samym sercu Kościoła – przy grobie św. Piotra. Dokument tak niezwykły, że tenże papież mówił o nim, iż to „dzieło pobożności najwyższej miary”. O jakim dokumencie mowa? O akcie podpisanym na Jasnej Górze 3 maja 1966 r. przez prymasa Polski i polskich biskupów. Sześćdziesiąt lat temu. Mowa o Milenijnym Akcie Oddania Polski w macierzyńską niewolę Maryi, Matce Kościoła, za wolność Kościoła Chrystusowego”. A papieżem był wówczas Paweł VI.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
