Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Świadectwo wiary

Gdy nas ktoś krzywdzi, nie szukajmy zemsty. Raczej bądźmy wspaniałomyślni. To jest miłosierdzie – mówił bp Roman Pindel do pielgrzymów, którzy dotarli do Łagiewnik.

Niedziela bielsko-żywiecka 20/2026, str. IV

[ TEMATY ]

pielgrzymowanie

PB

Ostatnie metry drogi – z Centrum Jana Pawła II do Bazyliki Miłosierdzia

Ostatnie metry drogi – z Centrum Jana Pawła II do Bazyliki Miłosierdzia
Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Czternasta Piesza Pielgrzymka Diecezji Bielsko-Żywieckiej do Sanktuarium Bożego wystartowała z Hałcnowa 30 kwietnia. Pątnikom towarzyszył szczególny znak – na czele pielgrzymki szedł kapłan niosący monstrancję z Jezusem Eucharystycznym, adorowanym przez uczestników podczas marszu. Pielgrzymka zgromadziła 1289 pieszych pielgrzymów, a wraz z grupami rowerowymi z Kęt i Strumienia liczba uczestników wzrosła do niemal 1400 osób. Wśród nich było 26 kapłanów, 31 kleryków i 25 sióstr zakonnych, w tym cztery siostry z Łagiewnik, które w czasie drogi przybliżały pielgrzymom postać św. Faustyny i orędzie Bożego Miłosierdzia. Najmłodszą uczestniczką była 17-miesięczna Aurelia Chrzan, najstarszą – 80-letnia Wanda Śliwiak.

Świadectwo w drodze i życiu

Pielgrzymkę poprzedziła Eucharystia sprawowana przy ołtarzu polowym przed hałcnowskim sanktuarium. – Czas wędrowania we wspólnocie pielgrzymów daje okazję do tego, by powracać do niektórych wydarzeń oraz w ich świetle patrzeć na chwilę obecną – mówił w homilii bp R. Pindel. Na zakończenie pobłogosławił pątników na drogę i poprosił o modlitwę w intencji nowych powołań kapłańskich, zakonnych i misyjnych oraz za rodziny przeżywające kryzysy i trudności.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Hasłem pielgrzymki były słowa: „Jezu, ufam Tobie”. Główny przewodnik ks. Marcin Samek podkreślał, że pątnicy są wezwani do kontynuowania misji pierwszych uczniów Chrystusa. – Pielgrzymka ma być świadectwem wiary w Jezusa Zmartwychwstałego nie tylko w drodze, ale także później – w codziennym życiu – zaznaczył.

Niosłam swoją rodzinę

Wśród siedmiu grup pielgrzymkowych nie brakowało rodzin, dzieci, młodzieży i osób starszych. Wielu uczestników podkreślało, że pielgrzymowanie stało się dla nich sposobem przeżywania wiary i odbudowywania relacji z Bogiem. Szczególnym świadectwem była obecność rodzin z dziećmi. Wśród nich znalazła się rodzina Klisiów ze Słotwiny. Monika Kliś szła razem z dwoma synami – Karolem i Rafałem.

– Nie było łatwo, szczególnie dwa pierwsze dni były bardzo ciężkie. Ale dzisiejsze wejście do Łagiewnik wszystko wynagrodziło – opowiadała po dotarciu do Łagiewnik. Jej syn Rafał, który uczestniczył już w drugiej pielgrzymce, przyznał, że najbardziej czekał na wejście do sanktuarium. – Bo ładnie tutaj jest – mówił z uśmiechem. Mama pielgrzymujących chłopców podkreślała, że drogę ofiarowała za rodzinę. – „Niosłam” swoją rodzinę, męża, dzieci, Jasia, który idzie do I Komunii św. Modliłam się, żeby nasza rodzina wzrastała w wierze i miłości – wyjaśniała. Jej mąż Krzysztof nie uczestniczył w marszu, ale przyjechał po bliskich do Łagiewnik. – Pielgrzymka jest miejscem, gdzie można naładować baterie. Byliśmy cały czas w kontakcie i wspieraliśmy się duchowo – mówił, podkreślając że dzięki współczesnej technice mógł codziennie rozmawiać z żoną i dziećmi oraz wspierać ich w trudnościach.

Na rowerze. Wróciłem do zdrowia i chcę dziękować

Reklama

Do pieszych grup pieszych pątników dołączyli rowerowi pielgrzymi z Kęt i Strumienia. Z Kęt przyjechało ponad 30 osób. Pokonali trasę liczącą blisko 94 km. – Trzeba było czasem poczekać na słabszych, ale grupa jest po to, żeby jechać razem – opowiadał jeden z uczestników. W grupie znaleźli się uczniowie szkoły podstawowej i seniorzy. Najstarszy uczestnik miał 75 lat. Jeden z rowerzystów przyznał, że pielgrzymował w intencji chorej żony. – Modlimy się codziennie różańcem i Koronką do Bożego Miłosierdzia. Jakoś jest dobrze. Wyszła z choroby – mówił. Inny uczestnik podkreślał, że mimo przebytych problemów zdrowotnych nie zamierza rezygnować z pielgrzymowania. – W zeszłym roku miałem operację głowy i byłem sparaliżowany. Wróciłem do zdrowia i dlatego jechałem, by podziękować Bogu – opowiadał.

Rowerowej grupie przewodził ks. Jerzy Musiałek, proboszcz kęckiej Parafii NSPJ, który z humorem mówił o swoich podopiecznych. – Generalnie grupa dobra i zdyscyplinowana. Teraz będą się modlić i pokutować, a jutro będą jęczeć, że nogi bolą – żartował. Wśród rowerzystów były również siostry zakonne. S. Maria Sylwia i s. Marcela ze Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek podkreślały, że pielgrzymka rowerowa łączy wysiłek fizyczny z modlitwą.

Zmęczeni, ale szczęśliwi

Po czterech dniach drogi pielgrzymi dotarli do Centrum św. Jana Pawła II, gdzie bp Roman Pindel powitał zmęczonych, ale szczęśliwych diecezjan. Następnie grupa przeszła do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Przy wejściu do kaplicy uczestników witał kustosz sanktuarium ks. dr Zbigniew Bielas. – Jezu, ufam Tobie – te trzy krótkie słowa wyrażają wszystko – mówił. Przypomniał, że Łagiewniki są miejscem szczególnym – miejscem objawień Jezusa Miłosiernego św. Faustynie oraz światowym centrum kultu Bożego Miłosierdzia. – Niech ten trud wraz z ufną modlitwą wyjedna wam wiele łask u Bożego Miłosierdzia – życzyła pielgrzymom s. Elżbieta ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. W kaplicy pielgrzymi modlili się przed wizerunkiem Chrystusa Miłosiernego oraz uczcili relikwie św. Faustyny.

Kulminacja.

Kulminacyjnym momentem pielgrzymki była Eucharystia sprawowana 3 maja w Bazylice Bożego Miłosierdzia. Poprzedziła ją modlitwa Koronką do Miłosierdzia Bożego. W homilii bp R. Pindel przypomniał, że tylko Chrystus prowadzi człowieka do Ojca. Podkreślił, że naturalnym ludzkim pytaniem wobec odchodzącego jest: „dokąd idziesz?”, a odpowiedź Chrystusa – „do Ojca” – odsłania ostateczny cel życia człowieka. Kaznodzieja przypomniał o chrześcijańskim miłosierdziu, które wyraża się w przebaczeniu i rezygnacji z odwetu.

Wdzięczność

Ks. Marcin Samek, główny przewodnik pielgrzymki, w swoistym podsumowaniu nie omieszkał wspomnieć ludzi odpowiedzialnych za organizację przedsięwzięcia. – Za logistyczne przygotowanie rozpoczynające się już w listopadzie odpowiadało 14 osób. Dodajmy do tego muzycznych, bagażowych, ekologów, technicznych, kwatermistrzów, kierujących ruchem, służby medyczne. To jest to jest sztab ludzi, pracujących i służących każdego dnia, żeby inni mogli bezpiecznie i dobrze dojść do celu – powiedział ks. Samek. Kapłan docenił lokalne społeczności, które wspierały pielgrzymów na trasie na wiele sposobów, wykazując się ogromną gościnnością i zaangażowaniem w realizację uczynków miłosierdzia, takich jak karmienie głodnych czy przyjmowanie podróżnych do domów.

2026-05-12 14:52

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Międzynarodowa wspólnota ludzi wierzących

Niedziela wrocławska 44/2022, str. VI

[ TEMATY ]

pielgrzymowanie

Archiwum Pastoral Center

W tym roku na Pielgrzymkę Trzebnicką poszło około 20 osób z dziewięciu krajów

W tym roku na Pielgrzymkę Trzebnicką poszło około 20 osób z dziewięciu krajów

Wbrew pozorom znajomość języka nie jest najważniejsza w duszpasterstwie anglojęzycznym. Najważniejsza jest miłość – mówi franciszkanin o. Marcin Buntov, rektor Pastoral Center.

Od 15 lat działa we Wrocławiu duszpasterstwo katolików języka angielskiego. Powołał je przy parafii św. Karola Boromeusza u ojców franciszkanów konwentualnych abp Marian Gołębiewski. Biskup Andrzej Siemieniewski nazywany jest „ojcem chrzestnym” duszpasterstwa. – Pierwsza Msza św. w języku angielskim odbyła się w Niedzielę Miłosierdzia Bożego w 2007 r. Dziękuję Bogu, że jako franciszkanie prowadzimy to dzieło już 15 lat i przekazujemy sobie pałeczkę. Arcybiskup wrocławski dał nam nie tylko zadanie „obsługi duchowej” obcokrajowców, ale misję stworzenia wspólnoty ludzi wierzących. Choć dla naszej parafii i dla naszego zakonu jest to zobowiązanie wymagające, bo wiąże się z tym, że w klasztorze zawsze musi być zakonnik, który dobrze mówi w języku angielskim – tłumaczy o. Marcin, od trzech lat duszpasterz obcokrajowców.
CZYTAJ DALEJ

Uczta jest gotowa, a wymówki mamy kupione razem z polami i wołami

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Lekcjonarz daje dziś sam hymn o kenozie, który towarzyszy nam w tym roku po raz trzeci (por. glosy na 14 IX i 27 IX). Ciągła lektura Filipian osadza go we właściwym miejscu, jako argument w sprawie zgody we wspólnocie. „To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie”. Touto phroneite, tak myślcie, taki miejcie zmysł. Hymn jest normą myślenia podaną wspólnocie, w której Ewodia i Syntycha nie mogą się pogodzić (por. Flp 4,2). „On to, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi”. Droga w dół ma u Pawła stopnie. Postać Boża, postać sługi, podobieństwo ludzi, posłuszeństwo, śmierć, śmierć krzyżowa. Każdy stopień jest wybrany, żaden wymuszony. Kenoza jest wolnością miłości. Czytany we wtorek zwykłego tygodnia, bez święta i bez purpury, hymn odzyskuje swój pierwotny kontekst. Jest przepisem na zwykłe dni wspólnoty, w której ktoś musi pierwszy ustąpić, pierwszy przeprosić, pierwszy umyć naczynia. „Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię”. Dio kai, dlatego. Między uniżeniem a wywyższeniem jest związek przyczynowy. Taka jest logika Boga, potwierdzona przysięgą Izajasza, którą hymn cytuje. Przede Mną się zegnie wszelkie kolano (Iz 45,23). Zgięte kolana nieba, ziemi i podziemia oraz wyznanie każdego języka: Kyrios Iēsous Christos, Jezus Chrystus jest Panem. To najkrótsze credo Kościoła. Kto je wyznaje, przyjmuje i drogę, która do niego prowadzi. Nie ma niedzielnego „Panem” bez powszedniego „ogołocił samego siebie”.
CZYTAJ DALEJ

Niemal czterogodzinne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego

2026-11-04 07:18

[ TEMATY ]

Rada Bezpieczeństwa Narodowego

Marek Borawski KPRP

– Nie ma bezpieczeństwa zewnętrznego bez bezpieczeństwa wewnętrznego, to są warunki nierozłączne – podkreślił Prezydent RP Karol Nawrocki, rozpoczynając posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Odniósł się do sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. Wskazał, że odpowiedzialność za każdego policjanta przed TK, za wszystkie nielegalne działania, takie jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia ponosi premier Donald Tusk.

Przekazał również, że oczekuje konkretnych informacji w sprawie stopnia realizacji przygotowań do stałej obecności wojsk USA w Polsce. Zaznaczył, że trwa okno możliwości dla realizacji stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce i oczekuje większej aktywności rządu w tej sprawie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję