Uroczystość odbyła się 28 czerwca w jego rodzinnej Parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Częstochowie.
Mąż i ojciec
Za przygotowanie kandydata odpowiadał ks. Maciej Skóra z Opola, który zwrócił uwagę na szczególny rys życia Mariusza Wawrzaka. – Z jednej strony jest on człowiekiem głębokiej wiary, ale z drugiej – niesamowicie mocno stąpającym po ziemi. To, co urzekło mnie bardzo w jego przygotowaniu do przyjęcia święceń diakonatu w naszym Diecezjalnym Ośrodku Formacyjnym w Opolu, to zwłaszcza czas, kiedy przyjeżdżał wraz ze swoją rodziną na zajęcia. Było wówczas widać jego ojcostwo i to, jakim jest mężem. Myślę, że to jest właśnie to głębokie piękno Kościoła – powiedział ks. Skóra.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Nowo wyświęcony diakon wyraził wdzięczność Bogu za powołanie i zadeklarował gotowość niesienia ludziom pomocy – szczególnie rodzinom przeżywającym trudności. – Dzisiaj zobaczyłem, jak Chrystus kocha zwykłego człowieka, pomaga mi i daje głęboką nadzieję. Wzmacnia mnie i czuję, że dzięki Niemu mam wielką radość, ale też wielką wdzięczność za ten dar, który otrzymałem. Widząc moje powołanie małżeńskie, rodzinne i rozpoczynającą się drogę w diakonacie stałym, jestem gotowy dzielić się tą radością. Chcę nieść ludziom nadzieję, pokój Chrystusowy, który został we mnie wlany – zaznacza dk. Wawrzak. I dodaje: – Życie diakona będzie mogło się w pełni realizować wówczas, kiedy moje małżeństwo będzie w pełni realizowane.
Wyjątkowy dzień
Żona i dzieci dk. Mariusza Wawrzaka zapewniają, że jego posługa jest naturalnym przedłużeniem dotychczasowego stylu życia rodziny. Kornelia Wawrzak nie boi się nowych obowiązków męża, tego, jak je pogodzi z rolą ojca i męża. – Przez 20 lat życia małżeńskiego przeżyliśmy wiele wspaniałych i wzniosłych chwil, ale też wiele kryzysów, które przede wszystkim przezwyciężyliśmy z pomocą Pana Boga, jak i braci ze wspólnoty neokatechumenalnej. Cieszymy się, że możemy tutaj być dzisiaj razem. Mamy też dobre doświadczenia, że kiedy oddamy trochę swojego czasu Panu Bogu, to On odda nam później dwa razy więcej – zapewnia Kornelia.
– Dla mnie jest to na pewno duże przeżycie, ale osobiście traktuję posługę taty zupełnie naturalnie. Na co dzień żyjemy w taki sposób, że ta rzeczywistość nie jest nam obca – zaznacza Aniela Wawrzak, córka dk. Mariusza. Ela Janik podkreśla: – We wspólnocie neokatechumenalnej jesteśmy z Mariuszem i Kornelią od 24 lat. Widzimy, że ta formacja ma bardzo głęboki sens, bo są u nas różne powołania. Powołanie Mariusza do funkcji diakona to jest dzieło Pana Boga, bo po ludzku nie jest to proste, gdy ma się tak liczną rodzinę, być gotowym do posługi w Kościele.
Na zakończenie uroczystej Mszy św. pierwszy diakon stały Kościoła częstochowskiego wyraził swoją wdzięczność Bogu, abp. Wacławowi Depo oraz żonie i dzieciom. – Kocham was, to dzięki wam Pan Bóg pozwala mi uczyć się służenia, bo wy tego potrzebujecie i mam nadzieję, że będę mógł dalej na co dzień to robić – powiedział do swoich dzieci.
– Cieszymy się, że p. Mariusz zdecydował się przed kilku laty, aby wejść na drogę przygotowań do tej funkcji, którą wieńczymy dzisiaj święceniami – przyznał metropolita częstochowski.
Diakonat stały to posługa mężczyzn – zarówno żonatych, jak i żyjących w celibacie. Nie jest on etapem przejściowym, lecz docelową formą posługi. Diakon stały służy ludowi Bożemu zwłaszcza poprzez: posługę miłosierdzia (działalność charytatywna, społeczna), posługę słowa (głoszenie homilii, katecheza parafialna, grupy formacyjne, ewangelizacja) oraz posługę liturgiczną (asystowanie biskupowi i prezbiterom w czasie Mszy św., przewodniczenie Liturgii Godzin, odprawianie nabożeństw).
