Reklama

Tygodnik

Edytorial

Rodzice, angażujcie się...

Niedziela Ogólnopolska 36/2026, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski
Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Reklama

...uczestniczcie w życiu szkolnym, pytajcie o treści nauczania, korzystajcie ze swoich konstytucyjnych praw. Wasze zatroskanie o wychowanie jest niezbędne – tak biskupi apelują do rodziców w oświadczeniu „Młody człowiek zasługuje na więcej”, wydanym tydzień przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Trzeba wreszcie sobie uświadomić, że nie wolno nam odpuścić kwestii edukacji młodego pokolenia. Stawka jest zbyt wysoka, by zostawić ją koniunkturalnym rozgrywkom polityków. Naszego błędu następne pokolenia mogą już nie naprawić. Zwalczanie przez minister Barbarę Nowacką szkolnych lekcji religii, jej nieukrywana niechęć do Kościoła, lekceważenie przez nią opinii ludzi wierzących, którzy (w ponad 80 organizacjach społecznych, rodzicielskich i nauczycielskich) sprzeciwiają się próbom ideologizacji szkoły, są zbyt wyraziste, by nie dostrzec nieczystej gry. Pomimo sprzeciwu rodziców i uczniów wprowadzono do tej pory prace domowe na ochotnika, edukację zdrowotną (na siłę), kanon lektur obowiązkowych okrojono na maksa... Na tym nie koniec – kolejne eksperymenty są w toku. To tylko niektóre przykłady działania MEN pod wodzą min. Nowackiej. Przy milczeniu większości rodziców polskie szkolnictwo zamieniane jest w laboratorium ideologicznych eksperymentów. Dlatego Kościół nie może pozostać obojętny. Lekcje religii nie są przywilejem Kościoła – przypominają biskupi we wspomnianym oświadczeniu – lecz są konstytucyjnym prawem uczniów i rodziców.

List biskupów stał się inspiracją, a głos rodziców jest jego dopełnieniem. Znani już z naszych łamów państwo Plisiowie, rodzice trójki synów, piszą: „Lekcje religii, obok przekazywania wiedzy, dają możliwość rozwoju nie tylko duchowego, ale i osobowego – kształtują sumienie, uczą odpowiedzialności i budują hierarchię wartości. Stwarzają okazję do prowadzenia rozmów na głębokie tematy, które bywają tłamszone przez współczesny stechnicyzowany świat, a których często młodzi bardzo potrzebują” (s. 11). Ludzie młodzi dość chętnie chodzą na skróty, jak nie muszą czegoś zrobić, to najczęściej nie zrobią. To do rodziców należy trzymanie kierunku, to oni mają wiedzieć lepiej. Dzieci trzeba wychowywać, w tym zająć się przekazywaniem im wiary, najlepiej na własnym przykładzie. Dziecku trzeba systematycznie i latami wpajać wartości, na których zbuduje potem swoją przyszłość. I należy uważać, by ktoś z zewnątrz nie zepsuł tych wysiłków bezmyślną indoktrynacją, tak jak ma to miejsce obecnie. Bo wiara, obok wpływu Bożej łaski, zależy od otoczenia, w którym wzrastamy, od domu rodzinnego, od stylu życia, wreszcie od tego, czym człowiek duchowo się karmi. Wiara potrzebuje właściwego podłoża, odpowiedniego przygotowania i mądrego prowadzenia, już w szkole.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Autorem drugiego głosu w naszym temacie numeru jest Rafał Porzeziński, znany dziennikarz, ale także tata zainteresowany poziomem polskiej edukacji. „Czy szkoła ma uczyć młodego człowieka rozpoznawać prawdę, rozwijać rozum i charakter, wprowadzać w dziedzictwo kultury? Czy ma być laboratorium, w którym każde pokolenie reformatorów testuje na cudzych dzieciach swoją najnowszą teorię człowieka?” – pyta (s. 12-13). To ważne zagadnienie – dzieci nie mogą być królikami doświadczalnymi eksperymentu ideologii, która własne założenia nazywa nauką, a cudze – przesądami. „Polskie dzieci nie potrzebują wychowania zabarwionego na czerwono, brunatno, różowo czy tęczowo” – pisze Porzeziński. Mają stać się w jej efekcie „ludźmi, którzy potrafią powiedzieć «tak», kiedy rozpoznają dobro, i «nie», kiedy tłum będzie krzyczał, że właśnie zmieniła się jego definicja. Bo ideologie przemijają. Rewolucje zjadają własne dzieci” – puentuje autor (s. 13). Stawka jest zbyt duża, by kwestię wychowania młodego pokolenia zostawić edukacyjnym modom czy politycznym koniunkturom.

Nasza siła zawsze tkwiła w solidarności, dlatego „dobrze, że biskupi wspierają rodziców i nauczycieli, którym zależy na wychowaniu do wartości, bo pojedyncze głosy sprzeciwu mogą być łatwo zagłuszone” – zauważają słusznie rodzice (s. 11). Dobrze byłoby też, gdyby w tej, jakże ważnej sprawie, Polak był mądry przed szkodą, a nie jak chce stare porzekadło – gdy na wszystko jest już za późno.

2026-09-01 14:53

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +3 -3 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ja – mój największy wróg

Medytując rekolekcje bp. Rysia do diakonów, zwróciłem uwagę na coś, o czym rekolekcjonista ledwie napomknął. Wspomniał o książeczce św. Jana od Krzyża „Nauki i ostrożności duchowe”. Tę niewielką książeczkę przetłumaczył, z przeznaczeniem dla swoich sióstr, św. Brat Albert. Znalazłem ten krótki tekst i postanowiłem się z Państwem podzielić. Już pierwsze zdanie wprawia nas w zakłopotanie. Św. Jan napisał: „Trzech ma nieprzyjaciół człowiek, których zwyciężyć należy: świat, szatana i ciało”.
CZYTAJ DALEJ

Bł. Maria Assunta Pallotta, czyli wielka miłość w małych sprawach

2026-11-06 17:30

[ TEMATY ]

wspomnienie

Bł. Maria Assunta Pallotta

Biuro Prasowe FMM

7 listopada wspominamy bł. Marię Assuntę Pallottę, franciszkankę misjonarkę Maryi, która w zwyczajnych obowiązkach odkryła drogę do świętości. Gotowała, pracowała w ogrodzie, opiekowała się chorymi. Zmarła na misjach w Chinach, mając zaledwie 26 lat. „Pozostawiła po sobie przykład życia, w którym miłość do Boga przybierała postać codziennej troski o człowieka” - piszą siostry ze zgromadzenia, do którego należała bł. Maria Assunta Pallotta. Publikujemy sylwetkę błogosławionej przygotowaną przez siostry franciszkanki misjonarki Maryi.

W kuchni misyjnego domu trzeba było przygotować jedzenie, we wspólnocie ktoś potrzebował pomocy, przy chorej siostrze należało zostać. Tak wyglądała codzienność Assunty. Podejmowała te zadania z przekonaniem, że właśnie w nich może odpowiedzieć na swoje powołanie. Franciszkańska prostota oznaczała dla niej gotowość do służby tam, gdzie była potrzebna.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV wzywa biskupów świata: post i modlitwa w intencji powołań

2026-11-07 07:19

[ TEMATY ]

Leon XIV w Ameryce Południowej

Vatican Media

Leon XIV wezwał biskupów na całym świecie, aby wzorem Urugwaju organizowali w swoich diecezjach dni postu i modlitwy w intencji powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Apel ten wygłosił podczas nieszporów, odprawianych wraz z duchowieństwem w katedrze w Montevideo, w pierwszym dniu podróży apostolskiej do Ameryki Łacińskiej.

Wygłaszając apel do biskupów na całym świecie o organizowanie dni modlitwy i postu w intencji powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego, Papież nawiązał do sytuacji w Kościele urugwajskim, który działa w społeczeństwie zlaicyzowanym.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję