Reklama

Porady

Prawnik wyjaśnia

Odsprzedaż leków na receptę

Po śmierci mamy zostały drogie i trudno dostępne leki, które chcę odsprzedać. Zastanawiam się jednak, czy jest to legalne i czy nie grożą mi żadne konsekwencje?

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Zgodnie z polskim Prawem farmaceutycznym, obrót produktami leczniczymi mogą prowadzić wyłącznie uprawnione podmioty, takie jak apteki czy punkty apteczne. Osoba prywatna nie ma prawa sprzedawać, wymieniać ani oddawać zarobkowo leków.

Niepotrzebne lub przeterminowane leki należy bezpłatnie oddać do specjalnego pojemnika w dowolnej ogólnodostępnej aptece (mają one obowiązek ich przyjęcia i bezpiecznej utylizacji). Leków nie wolno wyrzucać do zwykłego kosza na śmieci ani tym bardziej wystawiać na portalach ogłoszeniowych czy w mediach społecznościowych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zgodnie z brzmieniem art. 2 pkt 32 ustawy Prawo farmaceutyczne: „Produktem leczniczym – jest substancja lub mieszanina substancji, przedstawiana jako posiadająca właściwości zapobiegania lub leczenia chorób występujących u ludzi lub zwierząt lub podawana w celu postawienia diagnozy, lub w celu przywrócenia, poprawienia lub modyfikacji fizjologicznych funkcji organizmu poprzez działanie farmakologiczne, immunologiczne lub metaboliczne”.

Reklama

Osoba prywatna nie może legalnie prowadzić odsprzedaży leków na receptę poza ustawowym systemem obrotu. Zgodnie z art. 68 ust. 1 wspomnianej wyżej ustawy obrót detaliczny produktami leczniczymi prowadzony jest zasadniczo w aptekach ogólnodostępnych, z wyjątkami przewidzianymi w ustawie. Osoba prywatna, która kupiła lek na własną receptę, nie uzyskuje przez to uprawnienia do dalszego sprzedawania tego produktu innym osobom. Niczego nie zmienia fakt, że lek został wcześniej legalnie kupiony w polskiej aptece, opakowanie jest oryginalne i zapieczętowane, termin ważności nie upłynął albo sprzedający chce tylko odzyskać część poniesionych kosztów.

Kto wprowadza do obrotu lub przechowuje w celu wprowadzenia do obrotu produkt leczniczy, nie posiadając pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 (zgodnie z art. 142 ustawy). Pod pojęciem wprowadzenia do obrotu w rozumieniu tego przepisu kryje się każda czynność polegająca na puszczeniu w obieg środków farmaceutycznych, przez sprzedaż detaliczną, hurtową, przekazanie nieodpłatne, przechowywanie, po przewóz i inne czynności związane z dostarczeniem ich klientowi.

W grę wchodzi tu również kodeks karny, a w nim przepisy dotyczące przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu. Można powołać się tu na art. 155 kk, który stanowi o nieumyślnym spowodowaniu śmierci („Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”), lub na artykuły 156-157 kk dotyczące uszczerbków na zdrowiu. Pod uwagę można też wziąć art. 160 kk, który stanowi: „Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Za balkon trzeba płacić

Co to jest opłata za balkon i kto ją musi płacić? Czy radni mają prawo uchwalać takie opłaty?
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Włochy mobilizują policję przed antyrządowymi manifestacjami. Arcybiskup Mediolanu: „same represje nie wystarczą”

2026-10-25 07:21

[ TEMATY ]

Włochy

PAP

W ponad dwudziestu włoskich miastach odbyły się w sobotę manifestacje przeciwko wysokim kosztom życia. Aby zapobiec scenariuszowi sprzed tygodnia, gdy w Mediolanie i Rzymie doszło do zamieszek i aktów wandalizmu, w stan najwyższej gotowości postawiono policję. „Bezwzględnej agresji nie da się wyleczyć groźbami i nie można jej powstrzymać wyłącznie represjami” - podkreślił arcybiskup Mediolanu.

Włoskie media szeroko komentują wydarzenia sprzed tygodnia, wskazując, że uczestników protestów nie da się sprowadzić do terminu „maranza”. Tym słowem określa się dzieci z drugiego pokolenia migrantów, którzy nie zintegrowali się w społeczeństwie i często nie znają nawet włoskiego. „W gronie protestujących byli też włoscy nastolatkowie, chodzący do prestiżowych szkół i pochodzący z dobrych rodzin” - powiedział ks. Claudio Burgio. Od ponad dwudziestu lat jest on kapelanem więzienia dla nieletnich Beccaria w Mediolanie i rozmawiał z wieloma z zatrzymanych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję