Reklama

Rok Różańca Świętego

"Odmłodzić" różaniec

Ks. Paweł Borto
Edycja kielecka 33/2003

Mówi o sobie, że jest "starym papieżem". Ale przecież wiek czy ograniczenia fizyczne, które w ostatnich latach coraz bardziej dokuczają Papieżowi Janowi Pawłowi II, nie zgasiły w nim woli życia, przenikliwości umysłu i niezwykłej głębi, jaką możemy dostrzec, jeśli tylko umiemy przejść ponad to, co widoczne dla oczu. Jest w Ojcu Świętym tyle młodości i tchnie z niego taka "świeżość", że niejeden młody mógłby mu pozazdrościć. Ale to chyba logiczne, bo kto jest blisko Boga, który jest wiecznością - czyli wieczną młodością - w pewnym sensie nigdy się nie starzeje...
O tym właśnie pomyślałem, kiedy jeden z księży z naszej diecezji, po lekturze listu apostolskiego Różaniec Najświętszej Maryi Panny, powiedział: "Popatrz, jak ten "stary Papież" umie mówić o Różańcu; z jakim zapałem i świeżością, tak jakby ta modlitwa była dla niego ciągle nowa i fascynująca".
Rzeczywiście, Ojciec Święty znowu nas zaskoczył. Zaskoczył tym Listem, w którym osobiste świadectwo przeplata się z głęboką teologią oraz troską o to, by wszystkim nam pomóc wzrastać w sztuce modlitwy. Zaskoczył nas świeżością spojrzenia na modlitwę, która, wydawałoby się, jest tylko praktyką dla starszych ludzi, i której dziś wielu nie rozumie.
Jest też jeszcze inny powód, dla którego Ojciec Święty uważa sprawę modlitwy różańcowej za aktualną. Papież widzi bowiem, że szczególnie dziś pojawia się potrzeba duchowości i wspólnoty chrześcijańskie bardziej niż kiedykolwiek winny być prawdziwymi "szkołami modlitwy". Różaniec może być w tym bardzo pomocny.
Jan Paweł II sam daje tego najlepszy przykład, pisząc, że od najmłodszych lat modlitwa ta miała ważne miejsce w jego życiu duchowym, towarzyszyła mu w chwilach radości i doświadczenia, zawierzał jej wiele trosk i zawsze doznawał dzięki niej otuchy. A kiedy zasiadł na Stolicy Piotrowej, w październiku 1978 r., mówił: "Różaniec to modlitwa, którą bardzo ukochałem. Przedziwna modlitwa! Przedziwna w swej prostocie i głębi zarazem. [...] Oto bowiem na kanwie słów Pozdrowienia Anielskiego (Ave Maria) przesuwają się przed oczyma naszej duszy główne momenty z życia Jezusa Chrystusa. [...] Jakbyśmy obcowali z Panem Jezusem poprzez - można by powiedzieć - Serce Jego Matki. Równocześnie zaś w te same dziesiątki różańca serce nasze może wprowadzić wszystkie sprawy, które składają się na życie człowieka, rodziny, narodu, Kościoła, ludzkości. [...] W ten sposób ta prosta modlitwa różańcowa staje się życiem ludzkim".
Czy nie warto więc choć trochę "odmłodzić" nasz Różaniec i w tę tradycyjną modlitwę wnieść powiew świeżości? Czy nie trzeba uczyć się takiego świeżego spojrzenia? Chyba tak, skoro w innym miejscu wspomnianego Listu Ojciec Święty wyznaje, że przez 25 lat jego pontyfikatu właśnie poprzez Różaniec otrzymał mnóstwo łask.
Cóż znaczy jednak "odmłodzić" Różaniec, jeśli nie właśnie głębiej wniknąć w to, co jest jego istotą, jeśli nie nauczyć się tak go odmawiać, by nie był tylko bezmyślnym powtarzaniem tych samych słów. "Odmłodzić", znaczy więc odkryć w nim "źródło wody żywej", którą jest sam Chrystus, i umieć ją czerpać z tej modlitwy.
Powoli dobiega już końca Rok Różańca. Na łamach naszego tygodnika chcemy raz jeszcze podjąć papieskie zaproszenie do ponownego odkrywania całej głębi zawartej w modlitwie różańcowej, a zwłaszcza tego, co kryje się w nowych tajemnicach światła. Ojciec Święty zaproponował je bowiem jako stosowne uzupełnienie dla dotychczas praktykowanej modlitwy różańcowej. Uczynimy to m.in. przez cykl rozważań ks. Józefa Kudasiewicza - znanego i wybitnego biblisty. Publikację rozpoczniemy od następnego numeru, w ramach rubryki "Rok Różańca Świętego". W dwóch pierwszych medytacjach będziemy mieli okazję zrozumieć Różaniec jako streszczenie Ewangelii i jako modlitwę, w której możemy kontemplować oblicze Chrystusa. Następne medytacje będą poświęcone poszczególnym tajemnicom światła i posłużą jako bezpośrednie wprowadzenie do modlitwy różańcowej.
Wierzę, że przez lekturę tych medytacji - może nie zawsze łatwą, ale na pewno owocną - choć trochę spełnimy to papieskie życzenie: "Patrzę na Was wszystkich, Bracia i Siostry, wszelkiego stanu, na Was, rodziny, chrześcijańskie, na Was, osoby chore i w podeszłym wieku, na Was młodzi: weźcie znów ufnie do rąk koronkę różańca, odkrywając ją na nowo w świetle Pisma Świętego, w harmonii z liturgią, w kontekście codziennego życia".

Reklama

Cuda uzdrowienia za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego!

2019-10-21 14:16

Znany jest cud uzdrowienia niedługo po śmierci Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Uzdrowione zostało wówczas dziecko, które uległo poparzeniom. To ten cud był badany na potrzeby beatyfikacji. Ale znane są także inne przypadki interwencji wstawienniczej kardynała. Pisze o tym Milena Kindziuk w biografii „Kardynał Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia”.

Pierwszy ślad cudownego uzdrowienia za wstawiennictwem Stefana Wyszyńskiego sięga dnia pogrzebu Prymasa w 1981 roku. Zrozpaczona matka modliła się wtedy o zdrowie dla swojej rocznej córki. Dziewczynka była tak mocno poparzona, że wszystko wskazywało na to, iż wkrótce umrze. Kobieta, wracając od dziecka ze szpitala, na dworcu kolejowym oglądała transmisję z pogrzebu Prymasa. Wówczas resztkami sił zaczęła go błagać o pomoc. Kiedy następnego dnia lekarz powiedział jej, że dziecko będzie jednak żyło, była niezwykle zdumiona.

Ten właśnie przypadek miał zostać zbadany pod kątem cudu potrzebnego do beatyfikacji Kardynała. Pogrzeb bowiem stanowi szczególny moment, w którym utrwala się sława świętości kandydata na ołtarze. Okazało się jednak, że zaginęła dokumentacja medyczna dotycząca dziewczynki.

Znane są przypadki innych uzdrowień za wstawiennictwem prymasa Wyszyńskiego.

Czterdziestopięcioletnia mieszkanka Łodzi zachorowała na nowotwór złośliwy narządów wewnętrznych. Lekarze mówili wprost, że nie ma dla niej ratunku. Diagnoza brzmiała jak wyrok.

„I wtedy zaczęłam prosić o pomoc prymasa Wyszyńskiego, o jego wstawiennictwo za mną u Boga” – wyznawała kobieta. W szpitalu miała ze sobą obrazek z wizerunkiem Prymasa. – „Patrząc na niego, dostrzegłam w pewnym momencie, jakby wyszły z niego promienie, które objęły mnie całą. Wszystko trwało około minuty. Miałam wrażenie, jakby ze mnie coś spływało, i od razu poczułam się lepiej na duchu”.

Tydzień później nowotwór się wchłonął. Lekarze byli zdumieni, gdyż z medycznego punktu widzenia stan zdrowia nie miał prawa się poprawić. Kobieta żyje. Uważa, że dzięki wstawiennictwu kard. Wyszyńskiego.

Inny przykład to ksiądz z archidiecezji częstochowskiej, który zachorował na raka prostaty. Po operacji lekarz uznał, że choroba w tym stadium jest nieuleczalna. Wtedy wiele środowisk zaczęło się modlić o zdrowie dla niego za wstawiennictwem Prymasa. Sam kapłan natomiast udał się na Jasną Górę i całą noc modlił się przed cudownym obrazem Matki Bożej – także za przyczyną Wyszyńskiego. Nagle usłyszał wewnętrzny głos: „Zostań w domu!”. „Następnego dnia miałem jechać do Katowic na kolejną operację. Nagle zostałem olśniony łaską zdrowia. Odczułem natychmiastowe, cudowne uzdrowienie. Organizm zaczął normalnie działać, a ból całkowicie ustąpił” – wspominał kapłan. Lekarz powiedział mu wtedy: „Jeżeli ksiądz przeżyje jeden tydzień, uznam to za cud”. Po upływie tygodnia ten sam lekarz stwierdził: „Uważam ten przypadek za cud Miłosierdzia Bożego”. A duchowny jest przekonany, że uratował go Prymas.

Materiały prasowe

Powyższy tekst jest fragmentem książki Mileny Kindziuk „Kardynał Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bale Wszystkich Świętych

2019-10-22 12:19

Maciej Orman

Dolina Miłosierdzia w Częstochowie i Fundacja ufam Tobie zapraszają dzieci w sobotę 26 października o godz. 10.30 na Bal Wszystkich Świętych

Facebook/Dolina Miłosierdzia

Uczestnicy muszą przyjść w stroju wybranego przez siebie świętego i znać ciekawostkę z jego życia. W programie zabawy: taniec z bańkami mydlanymi, quiz o świętych i ciepły posiłek.

Bal Wszystkich Świętych organizuje również parafia archikatedralna pw. Świętej Rodziny. Za najpiękniejsze stroje przewidziane są wyjątkowe nagrody. Zapraszamy w środę 30 października. Rozpoczęcie Mszą św. o godz. 16.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem