Reklama

Dlaczego Wielki?

Niedziela warszawska 14/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niedziela Palmowa wywołuje w nas skojarzenia zazwyczaj pozytywne. Jakiś wpływ na to mają doświadczenia życia rodzinnego, bo raczej lubimy święta. Dochodzą do tego wiosenne zjawiska w przyrodzie, które nastrajają nas optymistycznie do życia. Chyba każdy czuje się młodszy, gdy trzyma w garści kilka gałązek - pierwociny tegorocznej zieleni. A dodatkowo tych parę gałązek daje nam swoisty komfort moralny wypływający z utożsamienia się z rzeszami wiwatującymi na cześć Chrystusa wjeżdżającego na osiołku do Jerozolimy. Symboliczne palemki - eleganckich i drogich płaszczy nie będziemy słać na ziemię - są zewnętrznym wyrazem odcięcia się od złowrogiego tłumu, który żąda śmierci Chrystusa. Jakbyśmy chcieli zapomnieć, że przyczyną męki Zbawiciela jest nasz grzech. Ale czy to pierwszy raz kilka zielonych listków ma zakryć ludzką sromotę? A co zrobił Adam po grzechu?

Obrzędy poświęcenia palm, dodatkowo utrwalone w materialnym znaku, który zabieramy do naszych domów, są na tyle barwne i ciepłe emocjonalnie, że dużo bardziej koncentrują naszą uwagę niż statycznie odczytany i budzący poczucie winy opis Męki Pańskiej. Pewnie dlatego, w tradycji ludowej, ostatnia niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Palmową, mimo że Liturgia Kościoła kładzie tego dnia większy nacisk na tajemnicę odkupieńczej Męki i Śmierci Chrystusa. Wspomnienie wjazdu do Jerozolimy zostało przesunięte w miejsce obrzędów wstępnych i stanowi jakby preludium, na tle którego jeszcze mocniej rysuje się dramat Judaszowej zdrady, Piotrowego zaprzaństwa i opowiedzenia się tłumu po stronie Barabasza. W sercu wrażliwego uczestnika liturgii powinno się wtedy zrodzić pytanie o rolę odgrywaną w tej Pasji. Może palma w moim ręku jest nieaktualnym rekwizytem, jeśli już zmieniłem front i przez grzech, tchórzostwo lub bierność mam swój udział w wyroku na Jezusa? Może obrzęd spalenia palm powinien następować zaraz po odczytanej Pasji, nie czekając na Środę Popielcową?

Liturgia Niedzieli Palmowej została tak ukształtowana, aby wiernym pojawiającym się w kościołach wyłącznie w niedziele i święta, umożliwić przeżycie w jeden dzień całej tajemnicy Wielkiego Tygodnia. To nagromadzenie treści powoduje, że sprawy najważniejsze mogą ulegać przesłonieniu przez obrzędy bardziej widowiskowe. Dlatego, choć nie jest to nakazane prawem kościelnym, warto przyjść również na Mszę Wieczerzy Pańskiej i na Liturgię Męki Pańskiej i na Wigilię Paschalną, gdy serce i ręce nie są już zajęte palmami. W te dni przychodzą do świątyń ludzie, którzy praktyki religijne spełniają z miłości, a nie tylko dla wypełnienia przykazań.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważanie na niedzielę: Nie o to chodzi, by być grzecznym

2026-02-13 08:21

[ TEMATY ]

ks. Studenski

ks. Marek Studenski

Diecezja Bielsko-Żywiecka

Wyobraź sobie lekarza, który mówi: „Najważniejsze, żeby zbić gorączkę… a przyczyna? - nieważna”. Brzmi jak żart? A teraz powiedz szczerze: czy my czasem nie robimy dokładnie tego samego z własną duszą?

Opowiem Ci historię człowieka, który miał otwarte drzwi wolności, a jednak przez 10 lat nie umiał wyjść… oraz moment z mojego dzieciństwa, kiedy byłem „idealny” tylko dlatego, że bałem się reakcji surowego wujka — a gdy drzwi się zamknęły… powiedziałem: „No, teraz już mogę”.
CZYTAJ DALEJ

Michele Ferrero. Twórca globalnego giganta branży słodyczy sukces zawdzięcza Matce Bożej z Lourdes

2026-02-12 08:48

[ TEMATY ]

świadectwo

Adobe Stock

Myślisz, że złote opakowanie Ferrero Rocher to tylko marketingowy chwyt? Za sukcesem najpopularniejszej praliny świata stoi żarliwa wiara i obietnica złożona Niepokalanej. Poznaj historię Michele Ferrero, który udowodnił, że bez Maryi nie da się zbudować prawdziwego imperium - informuje EWTN Polska.

Michele Ferrero, twórca globalnego giganta branży słodyczy, nigdy nie ukrywał, że źródłem jego sukcesu jest opieka Matki Bożej z Lourdes. Każda sprzedana pralina to w rzeczywistości dyskretny hołd złożony cudownej grocie Massabielle.
CZYTAJ DALEJ

Łódź: Co z tunelem średnicowym?

2026-02-13 13:38

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Tunel średnicowy pod Łodzią

Tunel średnicowy pod Łodzią

Polskie Linie Kolejowe zerwały umowę z generalnym wykonawcą budowy tunelu średnicowego od Łodzią.

Ta decyzja oznacza odsunięcie o kilkanaście miesięcy, jak nie lat, ukończenia inwestycji, która ciągnie się już od 2019 roku, a której końca nie widać… Jeszcze we wtorek 3 lutego generalny wykonawca zaprosił przedstawicieli mediów, by pokazać, że zarówno plac budowy, jak i sama tarcza TBM „Katarzyna” są gotowe do wznowienia prac w każdym momencie. – Chcemy zdementować pogłoski o tym, że tarcza Katarzyna uległa zniszczeniu na skutek zbyt długiego postoju pod ziemią oraz że została zabetonowana. Z maszyną TBM wszystko jest w porządku, jest ona sprawna, a raz w tygodniu uruchamiamy ją i wykonuje ona jeden pełny obrót tarczy. Chodzi to, aby ruchome elementy urządzenia zostały przesmarowane, aby pracowały wszystkie siłowniki i wytwarzane było ciśnienie. Tarcza utrzymywana jest w gotowości do dalszej pracy – mówił Piotr Grabowski, rzecznik PBDiM, generalnego wykonawcy, który dodał, że praca może się zacząć tylko wtedy, gdy znajdą się dodatkowe pieniądze na ten cel. Wiadomo, że zostało zabezpieczone dodatkowe 500 mln złotych na wykupy mieszkań, ale nie ma wciąż źródeł finansowania dalszych prac tunelowych. Tym bardziej, że PBDiM domaga się od PKP PLK zwrotu około 600 mln zł, jakie wyłożył na finansowanie prac już wykonanych, w tym powstałe wedle waloryzacji projektu tunelu. Od kilku miesięcy trwały mediacje pomiędzy zamawiającym a wykonawcą, które niewiele wniosły, a tarcza jak stała, tak stoi dalej… – Kiedy tylko mediacje zakończą się porozumieniem, możemy natychmiast przystąpić do pracy i w 10 miesięcy zakończyć tunel. Chcemy tę budowę dokończyć, mamy do tego odpowiednich fachowców, współpracujemy z firmami tunelowymi z innych krajów w kwestii doradztwa technicznego, wspólnie rozwiązujemy problemy. Zmiana wykonawcy na samym finiszu budowy tunelu nie tylko opóźni jeszcze bardziej zakończenie inwestycji, ale także podniesie jej koszty – deklarował Piotr Grabowski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję