Reklama

Nasz chleb powszedni

Chleb - podstawa naszego codziennego pożywienia - w polskiej tradycji od wieków zajmował wyjątkowe miejsce. Zdobywany w ciężkim trudzie, nabierał szczególnego znaczenia; był symbolem pożywienia zabezpieczającego życie, także dostatek i pomyślność.

Niedziela lubelska 38/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chleb produkowany był przez człowieka już w młodszej epoce kamiennej, prawdopodobnie od ok. 12 tys. lat, w postaci placków z mąki i śruty pieczonych na rozgrzanych płytach kamiennych w popiele. Zygmunt Gloger w Encyklopedii staropolskiej wydanej w 1900 r. pisze: „Początkowo (...) używano zbóż na pokarm w postaci ziarn prażonych, kaszy lub mąki i później pieczono na rozpalonym kamieniu lub w popiele placki, podpłomyki itp. U ludów słowiańskich przechowywały się dawne te postacie chleba często w połączeniu z różnymi obrzędami i wierzeniami (...)”. Ważną rolę chleba w obrzędach u wszystkich ludów wykazywała rozmaitość rodzajów i nazw chlebów obrzędowych, przywiązanych do pewnych dni i uroczystości. U nas były to chleby weselne (kołacze, kołodzieje), zapustne (racuchy, papuchy, pączki, chrust), wielkanocne (baby), wigilijne, pogrzebowe, zaduszkowe itd.
Siadając do posiłku, Polacy zawsze zdejmują nakrycie z głowy, a gdy kęs chleba upadnie na ziemię - podnosi się go z szacunkiem i całuje, jakby przepraszając za mimowolną zniewagę. Jak w wierszu C. K. Norwida Moja piosenka, w którym Poeta pisze: „Do kraju tego, gdzie okruszynę chleba z ziemi podnoszę przez uszanowanie - dla darów nieba, tęskno mi Panie”.
W wielu polskich domach jeszcze do niedawna chleb kładziony na stole obok pasyjki stawał się „świętym” pokarmem do dzielenia z każdym potrzebującym, wg przysłowia „Gość w dom - Bóg w dom”. Na stole ziemianina - pisze Gloger - zawsze leżał bochen chleba, przysłonięty najczęściej białym, lnianym obrusem. Tak bywało dawniej we wszystkich dworach szlachty. Do dziś pozostało w polskiej pamięci wiele przysłów, które pokazują, jak wielkim szacunkiem otaczany jest chleb: „Do chleba rano wstawać trzeba”, „Chleb pracą nabyty, bywa smaczny i syty”, „Chleb płacze, gdy go za dużo jedzą”, „Chleb i woda nie ma w domu głoda”.
Chleb pieczono z grubo mielonej mąki pszennej, żytniej, jęczmiennej lub owsianej. W biedniejszych rodzinach do mąki dodawano różne tzw. przymieszki, aby powiększyć objętość bochenka. Najczęściej były to ugotowane ziemniaki, groch, fasola, kapusta czy cebula, otręby a nawet plewy. Na przednówku, czy w latach głodu do wypieku dodawano perz lub lebiodę. W czasie przygotowań myto je starannie, suszono, kruszono. Zwykle mielono je również z ziarnem zbóż w żarnach, które teraz spotkać można w muzeach etnograficznych i skansenach.
„Ileż to już lat przeszło, gdy ostatni raz jadłem prawdziwy, wiejski chleb «razowiec». Jak ten czas szybko mija. Chociaż przeżyłem już sporo lat, a głowa obieliła się siwizną, to jednak do dziś czuję w ustach ten wspaniały smakołyk” - wspomina Czesław Maj, pisarz ludowy z Motycza. Poniżej przytaczamy fragment wypowiedzi z tomiku jego opowieści Zawieruchy pt. Moje chlebne wspomnienia:
Nie wiadomo dlaczego u nas jest od wieków taka specyficzna cześć dla chleba. Może dlatego, że kraj nasz był od wieków krajem rolniczym. A może dlatego, że tego chleba było zawsze za mało. Jak głęboko sięga moja pamięć, rodziny były liczne, ludzi do wyżywienia przybywało, a ziemia jakoś skąpo rodziła. Dlatego wielu pracowitych gospodarzy musiało opuścić swój zagon ojczysty, aby szukać chleba na obczyźnie i często wśród obcych umierać w ogromnej tęsknocie za krajem. A było i tak, że płody ciężkiej rolniczej pracy szły w obce ręce, zupełnie za darmo, lub po śmiesznie niskiej cenie. Kiedy w dzieciństwie chodziłem z rodzicami w pole do żniwa i przechodziliśmy koło żniwiarzy, to ojciec zawsze zdejmował kapelusz słomiany i pozdrawiał pracujących: Boże dopomóż! A ci odpowiadali: - Bóg zapłać! Kiedyś zapytałem: - Czego ci ludzie mają takie czarne koszule na plecach? Mama mi odpowiedziała: - To od potu, bo chleb nie okraszony potem nie byłby smaczny. Nie zrozumiałem tych słów matczynych, ale później życie nie szczędziło mi ciężkiej pracy rolniczej i potu.
Mąkę zrobioną na wiatraku mama w domu przesiewała przez gęsty przetak. Otrąbki, które odeszły, były przydatne do podsypywania chleba. Mąka zawsze stała w izbie koło pieca, aby się wygrzała około jednej doby. Przeddzień wypieku mama skrobała od środka dzieżę i zaczyniała kwasek. Na drugi dzień było w domu jakby święto. Wszyscy czekali, kiedy upiecze się chleb. W piecu paliło się grube suche drewno. Po kolorze węgli mama rozpoznawała, czy już chleb wsadzić. Przed tym odgarniała węgle i sypała na trzon mąkę, małą drobinę. Po jej kolorze rozpoznawała, czy piec już gotowy. Następnie wymiatała pomietłem umaczanym w wodzie wszystkie węgle, tak że trzon był czysty. Później łopatę posypywała otrąbkami wysianymi z mąki i z wielkich kawałków ciasta wyjętych z dzieży formowała chleb. Pierwszy był naznaczony znakiem krzyża. Chleb w piecu siedział prawie trzy godziny. Nie wolno było w tym czasie się przetwierać, to jest chodzić i otwierać drzwi niepotrzebnie i każdy się tego wystrzegał. Tak samo jak wcześniej nie wolno było uderzyć w dzieżę, gdy było w niej rozczynione ciasto na chleb. W tym czasie zapach pieczonego chleba czuć było aż na podwórku.

cdn.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kosowo: W odpowiedzi na słowa Zełenskiego władze Prisztiny usunęły ogromną flagę Ukrainy

2026-08-10 07:30

[ TEMATY ]

Kosowo

Wołodymyr Zełenski

PAP/EPA/ANDREJ CUKIC

W związku z wypowiedzią prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nt. niepodległości Kosowa, wygłoszoną w sobotę w Belgradzie, władze Prisztiny usunęły w niedzielę z centrum kosowskiej stolicy ogromną flagę z napisem „Wolna Ukraina” - poinformował dziennik „Koha Ditore”.

„Kosowo musi być szanowane. Gdy Kosowo nie jest szanowane, stolica – Prisztina – zawsze reaguje tak samo. Nasza empatia i solidarność zawsze będą po stronie narodów mierzących się z wojną, przemocą i prześladowaniami. Wiemy bowiem – lepiej niż wielu innych – co oznacza walka o wolność, godność i prawo do istnienia jako państwo. Żadnej sprawy ani polityki nie da się jednak budować w oparciu o deprecjonowanie państwowości Kosowa i poświęcenia jego mieszkańców” – napisał na Facebooku burmistrz Prisztiny, Perparim Rama.
CZYTAJ DALEJ

Prymas Argentyny przed wizytą Leona XIV: nasz lud kocha Papieża

2026-08-10 19:13

[ TEMATY ]

Argentyna

wizyta papieska

Vatican Media

Pod koniec września Papież odwiedzi Francję

Pod koniec września Papież odwiedzi Francję

„To dla nas ogromna radość, ponieważ nasz lud, nasz pokorny lud, kocha Papieża. Zawsze tak było, ze wszystkimi papieżami" - mówi o listopadowej wizycie Papieża prymas Argentyny kard. Vicente Bokalic Iglic, arcybiskup Santiago del Estero. Oczekuje, że przesłanie, które Leon XIV pozostawi Ameryce Łacińskiej z pewnością będzie dotyczyć społecznego wymiaru wiary.

Papież w dniach 6 do 17 listopada odwiedzi Urugwaj, Argentynę, a także Peru - kraj, w którym spędził ponad 20 lat. Będzie to jego szósta podróż apostolska. W rozmowie z mediami watykańskimi kard. Bokalic Iglic wskazuje, że obecny Papież, podobnie jak jego poprzednik Franciszek, „jest głęboko zaangażowany w to, aby wiara objawiała się w czynach, w proroczym piętnowaniu niedociągnięć i niesprawiedliwości, udręki i naruszenia praw człowieka, a także skrajnego ubóstwa szerzącego się w wielu ośrodkach z powodu niesprawiedliwej polityki społecznej i gospodarczej".
CZYTAJ DALEJ

Razem przygotujmy się do 25-lecia zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu

2026-08-10 22:52

Małgorzata Pabis

10 sierpnia to ważny dzień dla wszystkich, którzy chcą przygotować się do 25. rocznicy zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu przez św. Jana Pawła II. Dziś rozpoczęło się wysyłanie specjalnych materiałów przygotowanych przez Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

Autorami comiesięcznych rozważań i Godziny Miłosierdzia są ks. prof. Wojciech Węgrzyniak i Małgorzata Pabis. Pierwsze, sierpniowe rozważanie rozpoczyna refleksję nad miłosierdziem. Autorzy w rozważaniu odpowiadają na pytanie „Czym jest miłosierdzie?”. Refleksje opierają się na Piśmie Świętym i Dzienniczku św. Siostry Faustyny. Ich zadaniem jest pomoc w przygotowaniu do przyszłorocznej 25. rocznicy zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu przez św. Jana Pawła II.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję