Reklama

Częstochowa: promocja książki „Prymas Wyszyński nieznany”

2016-05-23 22:13

Ks. Mariusz Frukacz

Bożena Sztajner/Niedziela

Z udziałem ks. prał. Bronisława Piaseckiego, kapelana Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego w latach 1974-81, i red. Marka Zająca wieczorem 23 maja w redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela” w Częstochowie odbyła się promocja książki „Prymas Wyszyński nieznany. Ojciec duchowy widziany z bliska”. Spotkanie odbyło się w kontekście zbliżającej się 35. rocznicy śmierci kard. Wyszyńskiego (28 maja 1981 r.).

W promocji książki obok jej autorów wzięli udział m.in. Anna Rastawicka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, Stanisława Grochowska - odpowiedzialna generalna Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, ks. inf. Ireneusz Skubiś - honorowy redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, ks. dr Jerzy Bielecki - rektor Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie i zastępca redaktora naczelnego „Niedzieli”, ks. dr Grzegorz Szumera - rektor Wyższego seminarium Duchownego w Częstochowie, ks. Daniel Łuka SSP - dyrektor generalny Edycji Świętego Pawła, ks. prał. Teofil, Siudy - mariolog, Piotr Słabek - redaktor naczelny Wydawnictwa M, Maryla Kania - dyrektor promocji Wydawnictwa M, Lidia Dudkiewicz - redaktor naczelna „Niedzieli” oraz alumni Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie oraz redaktorzy i pracownicy „Niedzieli”, a także dzieci red. Marka Zająca: Zuzia i Jaś.

Bożena Sztajner/Niedziela

„Kard. Stefana Wyszyńskiego uważamy za patrona „Niedzieli”. To Prymas Tysiąclecia upominał się o „Niedzielę”, gdy została zamknięta przez władze komunistyczne w marcu 1953 r.” - mówiła, otwierając spotkanie, Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”.

Reklama

„List, który otrzymaliśmy od kard. Wyszyńskiego do pierwszego numeru reaktywowanej „Niedzieli” w 1981 r. jest dla nas „Testamentem”. Myślę, że mamy szczególne prawo, aby prezentacja książki o kard. Wyszyńskim odbyła się w naszej redakcji” - kontynuowała Lidia Dudkiewicz i dodała, że „głównym bohaterem tej książki jest kard. Wyszyński”. - Myślę, że dzięki tej książce mamy zabezpieczoną przyszłość, w duchu słów Prymasa Tysiąclecia: ”Idzie nowych ludzi plemię” - zaznaczyła Lidia Dudkiewicz.

Następnie ks. prał. Bronisław Piasecki, odnosząc się do relacji kard. Wyszyńskiego z „Niedzielą”, podkreślił, że Prymas Tysiąclecia osobiście znał i bardzo sobie cenił ks. Antoniego Marchewkę, redaktora naczelnego „Niedzieli” w latach 1945-53.

Red. Marek Zając, przybliżając pracę nad książką, podkreślił, że „początek trzyletnich rozmów z ks. prał. Bronisławem Piaseckim rozpoczął się tak naprawdę od czwartego rozdziału książki”. - Kard. Wyszyński to był człowiek, który niósł w sobie doświadczenie XX wieku - zauważył Marek Zając.

Ks. prał. Bronisław Piasecki, odnosząc się do okresu uwięzienia kard. Wyszyńskiego, podkreślił, że „był to moment duchowej przemiany kard. Wyszyńskiego”. - Miał świadomość odpowiedzialności za Kościół. Miał świadomość krzywdy osobistej i krzywdy wobec Kościoła. 8 grudnia 1953 r. napisał w Akcie Oddania Matce Bożej „Maryjo, jestem Twoim niewolnikiem” - wspominał ks. Piasecki.

Były kapelan Prymasa Tysiąclecia nakreślił również kontekst polityczny uwięzienia kard. Wyszyńskiego. - Władze komunistyczne 9 lutego 1953 r. wydały dekret o obsadzaniu stanowisk kościelnych. Ksiądz Prymas podczas procesji Bożego Ciała 4 czerwca 1953 r. powiedział „non possumus” i został aresztowany 25 września 1953 r. Co takiego wydarzyło się w sferze wewnętrznej Prymasa Tysiąclecia w okresie od aresztowania do 8 grudnia 1953 r.? - pytał ks. Piasecki. „Myślę, że to był głęboki, duchowy proces. Prymas Tysiąclecia uświadomił sobie, że może służyć Kościołowi przez cierpienie. Tutaj właśnie był najbliżej swojego Mistrza, Jezusa” - podkreślił ks. Piasecki.

„Okres uwięzienia był dla kard. Wyszyńskiego szczególnym przeżyciem. W więzieniu zrodziły się „Śluby Jasnogórskie”. Od wyjścia Prymasa z więzienia zaczęła się Nowa Ewangelizacja, a Polacy przestali się bać” - kontynuował ks. Piasecki.

Red. Marek Zając zwrócił uwagę na aktualność myśli społecznej kard. Wyszyńskiego. - Niestety, jest ta myśl jest wciąż słabo znana, a jest przecież także lekiem na wiele bolączek dnia dzisiejszego - zauważył red. Zając i wskazał szczególnie na dwa elementy społecznego nauczania Prymasa Tysiąclecia: poszukiwanie jedności w duchu miłości wobec drugiego człowieka i wrażliwość społeczną.

„Wydaje się, że właśnie o wrażliwości społecznej zapomniało nasze państwo po 1989 r., a tymczasem ta myśl jest wciąż ewangelicznie radykalna i ewangelicznie rewolucyjna” - dodał Marek Zając.

Mówiąc o duchowości Prymasa Tysiąclecia, ks. Piasecki zaznaczył, że u kard. Wyszyńskiego „była niezwykła głębia wnętrza”.

Natomiast Marek Zając zwierzył się, że dopiero rozmowa z ks. prał. Piaseckim pozwoliła mu odkryć osobistą świętość kard. Wyszyńskiego. - Zawsze wiedziałem, że to była wielka postać w dziejach Kościoła i narodu, ale pod wpływem tych rozmów zobaczyłem inną twarz tego człowieka serdecznego i kochającego. Dzisiaj jestem przekonany o świętości kard. Wyszyńskiego - mówił Marek Zając.

Ks. prał. Piasecki zapytany o to, co dla siebie osobiście odkrył u kard. Wyszyńskiego, podkreślił, że „okres bycia z Prymasem Tysiąclecia to było coś więcej niż seminarium”. - Tego człowieka przeżywało się. Nie można go było tylko zewnętrznie rejestrować. On był świadkiem, sobą komunikował pewne wartości i treści - wspominał ks. Piasecki.

Były kapelan kard. Wyszyńskiego zapytany również o relacje Prymasa Tysiąclecia z bp. Stefanem Barełą, trzecim ordynariuszem diecezji częstochowskiej w latach 1964-84, podkreślił, że „kard. Wyszyński ufał biskupowi Barele, a biskup częstochowski był bardzo lojalny wobec kard. Wyszyńskiego i nieprzypadkowe było to, że bp Bareła był przewodniczącym Komisji Maryjnej przy Konferencji Episkopatu Polski”.

Swoim wspomnieniem o kard. Wyszyńskim z uczestnikami spotkania podzielili się również Anna Rastawicka i ks. inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”. - Kard. Wyszyński mianował mnie moderatorem Ruchu „Odrodzenie”. To był dla mnie bardzo ważny czas - wspominał ks. Skubiś i dodał, że w swoim życiu kieruje się słowami, które wypowiedział do niego w lutym 1981 r. kard. Wyszyński: „Życzę Ci wierności”.

Ks. Skubiś podziękował również ks. Piaseckiemu za wieloletnią przyjaźń, a także za wsparcie dla „Niedzieli”.

Podczas spotkania redaktor naczelna „Niedzieli” Lidia Dudkiewicz wręczyła Medal „Mater Verbi” - nagrodę „Niedzieli” dla ks. prał. Bronisława Piaseckiego, red. Marka Zająca, Anny Rastawickiej, Piotra Słabka i Maryli Kani.

Spotkanie zakończyło się modlitwą o beatyfikację sługi Bożego kard. Wyszyńskiego, którą odmówił ks. Piasecki. - Ufamy, że beatyfikacja kard. Wyszyńskiego odbędzie się w 2017 r. - zakończył ks. Piasecki.

Książka „Prymas Wyszyński nieznany. Ojciec duchowy widziany z bliska”, wydana przez Wydawnictwo M, to zapis rozmowy, wywiadu rzeki, w którym ks. prał. Bronisław Piasecki opowiada znanemu polskiemu dziennikarzowi Markowi Zającowi m.in. o codziennym życiu kard. Wyszyńskiego, o głównych linach duszpasterstwa Prymasa Tysiąclecia. W książce nie brakuje również anegdot i wypowiedzi Prymasa adresowanych do prywatnego kręgu słuchaczy oraz wspomnień dotyczących jego duchowości. Ks. Piasecki przybliża w swoich wspomnieniach również szeroki kontekst społeczny wielu ważnych wydarzeń w Polsce i w Kościele.

Tagi:
książka

Reklama

1800 zamachów

2019-07-31 10:15

wd
Niedziela Ogólnopolska 31/2019, str. 52

„Pogrom 1906”, drugą po „Pogromie 1905” część powieściowego cyklu, czyta się jednym tchem, jak powieść sensacyjną, której finał chcemy, bo musimy, jak najszybciej znać. Wiele zdarzeń opisanych w powieści jest niezwykłych, ale tak już się działo w tamtych latach, nazywanych rewolucją 1905-07. Wacław Holewiński opisuje w sugestywny sposób zapomniane, a ważkie w dziejach Polski wydarzenia. Gdyby nie dwie wojny światowe, ten czas byłby w historii Polski XX wieku ważny i eksponowany. Gdzie, w jakim kraju, w ciągu roku – a tak było w 1906 r. w Królestwie Polskim – doszło do ponad 1,8 tys. zamachów? Żadne państwo nie mogłoby w takich warunkach działać. A nasze jednak działało, choć trudno powiedzieć, że świetnie czy z powodzeniem. Bohaterami umieszczonej w tamtych realiach – na tle starannie zrekonstruowanego miasta – powieści są znane z historii, niezwykłe postaci: Wanda Krahelska, Tomasz Arciszewski, Józef Montwiłł-Mirecki. Czyta się.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł uczestnik Warszawskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

2019-08-08 11:07

Ojcowie Marianie

Podczas pierwszego dnia pielgrzymki, w grupie 10 biała WPP, zmarł nagle jeden z pielgrzymów, który przez wiele lat był związany z grupą - Zygmunt Chodźko Zajko. Prosimy o modlitwę za niego i jego bliskich.

Niech słowa, które pielgrzymi usłyszeli w czasie porannej Eucharystii będą pocieszeniem i umocnieniem, bo naszą obietnicą jest życie wieczne. Chrystus Zmartwychwstał.

„Pan Bóg może stawiać ciebie wobec doświadczenia spraw, które ci się nie mieszczą w głowie i nie wiesz, jak pogodzić to, że Pan Bóg sobie poradzi z tym, z czym nikt nie może sobie poradzić. Jesteś bezradny zupełnie. I dzisiaj Słowo mówi – módl się. Bo mocny jest Ten, który udzielił obietnicy i godzien jest, aby Mu uwierzono. Czytaj Słowo i słuchaj tego, co On ci mówi. Wołaj i milcz słuchając odpowiedzi.” — z: Zygmunt Chodzko-Zajko

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płock: apel poległych i modlitwa w 99. rocznicę obrony przed bolszewikami

2019-08-18 17:44

eg / Płock (KAI)

Modlitwa za obrońców Płocka, poległych w czasie wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku oraz apel poległych, odbyły się 18 sierpnia na Cmentarzu Garnizonowym w Płocku w 99. rocznicę obrony miasta. Modlitwę za poległych poprowadził ks. kan. Stefan Cegłowski, proboszcz parafii katedralnej i kapelan płockich kombatantów.

wikipedia.org

W 99. rocznicę najbardziej gwałtownych walk o Płock w czasie wojny polsko-bolszewickiej, na Cmentarzu Garnizonowym przy ul. Norbertańskiej w Płocku modlono się za poległych w tej wojnie oraz wszystkich, którzy walczyli o wolność ojczyzny.

Uczestnicy rocznicowego spotkania wysłuchali hymnu narodowego oraz apelu poległych. Salwę honorową wykonali członkowie Płockiej Drużyny Kuszniczej i Bractwa Kurkowego. Ponadto uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty i zapalili znicze na mogiłach żołnierzy poległych w obronie Płocka w 1920 roku, a także podczas I i II wojny światowej.

Modlitwę za wszystkich poległych żołnierzy i płocczan w obronie ojczyzny i Płocka odmówił ks. kan. Stefan Cegłowski, proboszcz parafii katedralnej pw. św. Zygmunta w Płocku i kapelan płockich kombatantów. Duszpasterz poprowadził modlitwy „Ojcze nasz” i „Wieczny odpoczynek” w intencji poległych w obronie Płocka (były to osoby różnych wyznań). Przypomniał też zgromadzonym modlitwę ks. Piotra Skargi za ojczyznę.

W uroczystości na Cmentarzu Garnizonowym udział wzięli m.in. przedstawiciele organizacji kombatanckich, harcerze, samorządowcy, parlamentarzyści, służby mundurowe, delegacje szkół oraz poczty sztandarowe. Obecni byli także przedstawiciele rodzin obrońców Płocka 1920 roku.

W niedzielę na Wiśle uczczono także Flotyllę Wiślaną, biorącą udział w obronie Płocka w 1920 roku. Miasta bronił wtedy uzbrojony statek „Stefan Batory”, który ostrzeliwał bolszewickie oddziały Gaj Chana. Za bohaterską postawę kilku marynarzy z „Batorego” oraz ich dowódca Stefan Kwiatkowski zostali odznaczeni Orderem Virtuti Militari. Płoccy wodniacy, związani z Bractwem św. Barbary, podczas rocznicowego rejsu zrzucili do wody kwiaty, a po minucie ciszy - oddali salut syrenami.

W ramach kilkudniowych obchodów 99. rocznicy obrony Płocka przed bolszewikami odbył się m.in. IV Bieg Obrońców Płocka 1920 roku, capstrzyk harcerski Hufca ZHP Płock im. Obrońców Płocka 1920 roku oraz spacer z przewodnikami Płockiej Lokalnej Organizacji Turystycznej do miejsc symbolicznie związanych z obroną miasta przed bolszewikami.

W sierpniu 1920 roku Płock był punktem strategicznym na froncie wojny polsko-bolszewickiej.

Atak bolszewicki nastąpił 18 sierpnia 1920 r. około godziny 14.00. Załoga wojskowa Płocka wykonywała w tym czasie natarcie na pozycje bolszewickie na przedpolu miasta w rejonie Boryszewa i Trzepowa. Szczególnie silne uderzenie spadło na batalion zapasowy 6 pułku piechoty Legionów kpt. Mieczysława Głogowieckiego i spieszony szwadron Tatarskiego pułku ułanów rtm. Włodzimierza Rychtera, atakujących w kierunku Trzepowa. Oba pododdziały zostały rozbite, co otworzyło oddziałom rosyjskim drogę do miasta. Żołnierze polscy i mieszkańcy na widok galopujących kawalerzystów w popłochu uciekali w kierunku mostu i dalej – za Wisłę.

Panikę opanowało kilku oficerów: dowódca przedmościa mjr Janusz Mościcki, kpt. Albert de Buré, rtm. Romuald Borycki, por. Iskander Achmatowicz oraz sanitariuszka Janina Landsberg - Śmieciuszewska, którzy powstrzymywali uciekających żołnierzy i organizowali punkty oporu. W pierwszej fazie walk dużą rolę odegrał oddział żandarmerii wojskowej por. Edwarda Czuruka, który swoimi żandarmami obsadził kluczowe punkty w mieście. Niemal od początku do walki włączyła się 9 kompania telegraficzna jazdy por. Zbigniewa Brodzińskiego.

Stopniowo zza Wisły docierały posiłki, stabilizując sytuację w mieście. Na korzyść strony polskiej działało również to, że po wtargnięciu do miasta żołnierze bolszewiccy rozbiegli się po domach, rabując i demolując mieszkania, gwałcąc kobiety oraz żądając jedzenia i alkoholu. Ich ofiarą padli mieszkańcy ze wszystkich grup społecznych, narodowościowych i wyznaniowych: bogaci i biedni, Polacy i Żydzi, księża katoliccy i mariawiccy.

W nocy do miasta nadeszły kolejne posiłki, co pozwoliło na podjęcie 19 sierpnia 1920 r. rano działań zaczepnych i stopniowe wypieranie nieprzyjaciela z Płocka. Równocześnie z polskim natarciem dowódca III Korpusu Konnego Gaj Bżyszkian otrzymał rozkaz porzucenia Płocka i natychmiastowego włączenia się do bitwy w rejonie Płońska. W rezultacie około godziny 11.00 dnia 19 sierpnia oddziały polskie wyparły bolszewików z miasta.

Obrona Płocka w dniach 18-19 sierpnia była przypadkiem boju z udziałem niemal wszystkich rodzajów broni i służb. W mieście i na przedpolu walczyła piechota i kawaleria, wspomagana przez artylerię. Na Wiśle pojedynek ogniowy z nieprzyjacielem prowadziła flotylla rzeczna. 19 sierpnia ustępujący z Płocka III Korpus Konny ostrzeliwali polscy lotnicy.

W walkach brały też udział różne służby: żandarmi z plutonu żandarmerii wojskowej, łącznościowcy z 9 kompanii telegraficznej jazdy czy żołnierze intendentury z Wojskowego Urzędu Gospodarczego. Walczących wspierali policjanci oraz członkowie organizacji cywilnych, takich jak Straż Obywatelska, Służba Narodowa Kobiet Polskich i harcerze. W pomoc wojsku i bezpośredni udział w walkach zaangażowali się także zwykli mieszkańcy, nie będący członkami żadnych formacji.

Za ofiarną obronę przed bolszewikami Płock otrzymał od Marszałka Józefa Piłsudskiego odznaczenie - Krzyż Walecznych. Płock jest jednym z dwóch miast, które zostały wyróżnione odznaczeniem po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej. Drugim był Lwów, odznaczony Krzyżem Virtuti Militari. Płock jest także jednym z dwóch miast obdarzonych przez Piłsudskiego tytułem „miasta bohatera”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem