Tym razem nie przy pożarze czy wypadku drogowym, a na bieżni. Po raz 33. Centralna Szkoła Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie była gospodarzem mistrzostw Polski w sportach pożarniczych.
Druhowie z 16 województw i 4 szkół musieli się wykazać w pożarniczym torze przeszkód na 100 m, w sztafecie 4 x100 m, w ćwiczeniach bojowych oraz w najbardziej widowiskowej rywalizacji - wspinanie przy użyciu drabiny hakowej.
-Ta konkurencja od strażaków wymaga niezwykłej odwagi, szybkości i sprytu. Najdrobniejszy błąd np. źle zaczepiona drabina, może sprawić, iż zawodnik w najlepszym przypadku zajmie odległe miejsce. Czasami takie ściganie pod górę kończy się poważną kontuzją - wyjaśnia mł. bryg. Dariusz Andryszkiewicz rzecznik prasowy w Centralnej Szkoły Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie.
Zawodnik - strażak nie oznacza, że cały rok biega on z drabiną czy wężem po bieżni. -Nasi druhowie na co dzień wyjeżdżają do różnych zdarzeń. A jeśli starczy im czasu to można ich zauważyć na stadionie gdzie przygotowuje się do kolejnych zawodów - dodaje Dariusz Andryszkiewicz. Taka zaprawa sprawia, że sportowcy jeszcze lepiej radzą sobie przy gaszeniu pożarów czy choćby w ściąganiu kotka z drzewa.
Dwudniowe zawody były też okazją do zwiedzania CS PSP przy ul. Sabinowskiej. W tym czasie strażacy zorganizowali otwarte dni szkoły.
W związku z sytuacją meteorologiczną, opadami deszczu i występującymi zjawiskami lodowymi na rzekach w gotowości jest m.in. 27 kompanii specjalnych, 700 ratowników, 280 pojazdów, 96 łodzi, czy 64 pompy dużej wydajności - poinformował w środę mł. bryg. Karol Kierzkowski z PSP.
Prognozy meteorologiczne w najbliższych dniach przewidują znaczne ocieplenie w szczególności na zachodzie kraju. Może to wpłynąć na szybkie topnienie śniegu, które w połączeniu z padającym deszczem i występującymi zjawiskami lodowymi na rzekach oraz powstającymi zatorami może stwarzać ryzyko groźnych wezbrań.
Sąd Okręgowy w Lublinie skazał obywatela Kazachstanu na trzy miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności i 5000 zł zadośćuczynienia za atak na pielęgniarza. Sytuacja miała miejsce nad ranem 7 czerwca.
Tego dnia zespół ratownictwa medycznego przywiózł na szpitalny oddział ratunkowy jednego z lubelskich szpitali pijanego obywatela Kazachstanu. Na początku był spokojny i wykonywał polecenia pielęgniarza, który się nim zajmował. Wszystko zmieniło się, gdy oskarżony zauważył na szyi medyka medalik z krzyżem. Wówczas Kazach zaatakował pokrzywdzonego, uderzył go wewnętrzną częścią dłoni w szyję (dokładnie tam, gdzie wisiał medalik) i zaczął wykrzykiwać „Allah akbar” oraz słowa znieważające Jezusa Chrystusa.
Ponad 4 mln widzów obejrzało we Włoszech film telewizyjny "Il mio nome è Carlo" ("Mam na imię Carlo"), opowiadający o św. Carlo Acutisie, nazywanym "Bożym influencerem". Produkcja prywatnej grupy Mediaset osiągnęła 40 proc. udziału w widowni, a wśród osób w wieku 15-34 lat - 32,6 proc. Zdaniem komentatorów sukces filmu pokazuje, że także młodzi widzowie szukają historii o wierze, nadziei i dobru.
Carlo Acutis, włoski nastolatek znany z zaangażowania w ewangelizację w internecie i szczególnego nabożeństwa do Eucharystii, został kanonizowany 7 września 2025 roku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.