Reklama

16-19 sierpnia 2002 r. „Bóg bogaty w miłosierdzie”

Miasta na trasie pielgrzymki
Ojca Świętego:


Kraków
Łagiewniki
Kalwaria Zebrzydowska

„Żal się żegnać...” – mówił Jan Paweł II na krakowskim lotnisku Balice w 2002 r. Było to ostatnie zdanie, jakie usłyszeliśmy w Polsce od naszego Papieża. Na płycie lotniska bracia Golcowie śpiewali wówczas: „Do Wadowic wróć, do Krakowa wróć, do Ojczyzny wróć...”.
Trwająca 4 dni pielgrzymka objęła zaledwie kilku miejsc. Na jej trasie znalazł się Kraków, podkrakowskie Łagiewniki i Kalwaria Zebrzydowska. Przemówienia i homilie papieskie dotyczyły niemal wyłącznie Miłosierdzia Bożego i miłosierdzia czynionego wobec bliźniego. Ojciec Święty zdecydowanie upominał rządzących, że kapitalizm nie może oznaczać skazywania ludzi na biedę i bezrobocie.
Najważniejszym momentem pielgrzymki 2002 r. było poświęcenie sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach – światowego centrum kultu Bożego Miłosierdzia, gdzie znajduje się grób apostołki Miłosierdzia Bożego – s. Faustyny Kowalskiej.
W Łagiewnikach Jan Paweł II powiedział: „Wiele moich osobistych wspomnień wiąże się z tym miejscem. Przychodziłem tutaj zwłaszcza w czasie okupacji, gdy pracowałem w pobliskim Solvayu. Do dzisiaj pamiętam tę drogę,(...) którą odbywałem codziennie, przychodząc na różne zmiany do pracy, przychodząc w drewnianych butach... Takie się wtedy nosiło. Jak można było sobie wyobrazić, że ten człowiek w drewniakach kiedyś będzie konsekrował bazylikę Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach?...”.
Następnego dnia na krakowskich Błoniach, mimo morderczego upału, przyszło modlić się z Papieżem 3,5 miliona ludzi. Na tym nie koniec – na wąskiej ulicy Franciszkanskiej 3, pod słynnym oknem, każdego wieczoru gromadziło się ok. 100 tys., głównie młodych, ludzi. Kilka razy program wizyty zmieniał sam Ojciec Święty. Poprosił, by Go zawieziono do zakonników w klasztorach w Tyńcu i na Bielanach. „Zanim opuszczę Ojczyznę, pragnę przynajmniej z helikoptera spojrzeć na moje miasto i jego mieszkańców” – powiedział i kazał się zawieźć nad Wadowice. Na rynku czekało 5 tys. ludzi. W pośpiechu przybijano do trawy styropianowy napis: „Kochamy Cię, Ojcze Święty, Wadowice”. Gdy samolot LOT-u z Janem Pawłem II na pokładzie wystartował w drogę powrotną do Rzymu, pilot otrzymał prośbę od najważniejszego Pasażera – by dwa razy zatoczył koło nad Krakowem.
Ostatni raz...

Modlę się, by ten kościół był zawsze miejscem głoszenia orędzia o miłosiernej miłości Boga; miejscem nawrócenia i pokuty; miejscem sprawowania Ofiary Eucharystycznej – źródła miłosierdzia; miejscem modlitwy – wytrwałego błagania o miłosierdzie Boże dla nas i całego świata. Modlę się słowami Salomona: „O Panie, Boże mój (...) wysłuchaj to wołanie i tę modlitwę, w której dziś Twój sługa stara się ubłagać Ciebie o to aby w nocy i w dzień Twoje oczy patrzyły na tę świątynię. (...) Wysłuchaj błagania Twego sługi i Twego ludu, (...) ilekroć modlić się będzie na tym miejscu. Ty zaś wysłuchaj w miejscu Twego przebywania – w niebie. Nie tylko wysłuchaj, ale też i przebacz!” (1 Krl 8, 28-30).

(Poświęcenie sanktuarium w Łagiewnikach, 17 sierpnia 2002 r.)

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

São Paulo: zmarł kard. Claudio Hummes

2022-07-04 18:02

[ TEMATY ]

kardynał

śmierć

W São Paulo zmarł w wieku 87 lat kardynał Claudio Hummes emerytowany prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa. Były przewodniczący Konferencji Eklezjalnej Amazonii. Był uważanym za jednego z wielkich elektorów papieża Franciszka. Kardynał został zarażony wirusem Covid 19, a następnie musiał zmierzyć się ze skomplikowaną fazą następstw tej infekcji.

Przyszły kardynał urodził się 8 sierpnia 1934 w mieście Montenegro (archidiecezja Porto Alegre na południu Brazylii) w rodzinie emigrantów niemieckich. Na chrzcie otrzymał imiona Cláudio Aury Affonso. 1 lutego 1952 wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych (franciszkanów; OFM), odbywając formację w seminarium i kolegiach swego zakonu. 3 sierpnia 1958 przyjął święcenia kapłańskie a w rok później wyjechał na dalsze studia na Papieskim Ateneum Antonianum w Rzymie (1959-63).

CZYTAJ DALEJ

Polski rzymianin

Niedziela Ogólnopolska 5/2020, str. 46-47

[ TEMATY ]

rozmowa

Prof. Jerzy Miziołek

Stanisław August Morawski

Stanisław August Morawski

W Rzymie zmarł nestor włoskiej Polonii Stanisław August Morawski. Jednym z jego polskich przyjaciół był prof. Jerzy Miziołek, który wspomina swojego przyjaciela w rozmowie z Włodzimierzem Rędziochem.

Włodzimierz Rędzioch: Odejście Stanisława A. Morawskiego napełnia jego przyjaciół głębokim smutkiem i zobowiązuje do chwili wspomnień. Znałeś go przez wiele lat. W jakich okolicznościach się poznaliście?

CZYTAJ DALEJ

Pamięci Profesorów Lwowskich

2022-07-04 16:54

Magdalena Lewandowska

Od lat pod tym pomnikiem przypominamy ich los, ale nigdy wcześniej napis na tym monumencie „Nasz los przestrogą” nie brzmiał tak dramatycznie jak dziś, gdy na Ukrainie trwa wojna - mówił rektor Politechniki Wrocławskiej prof. Arkadiusz Wójs.

Od lat pod tym pomnikiem przypominamy ich los, ale nigdy wcześniej napis na tym monumencie „Nasz los przestrogą” nie brzmiał tak dramatycznie jak dziś, gdy na Ukrainie trwa wojna - mówił rektor Politechniki Wrocławskiej prof. Arkadiusz Wójs.

Środowisko akademickie Wrocławia uczciło pomordowanych profesorów lwowskich w 81. rocznice rozstrzelania przez Niemców.

Uroczystości rozpoczęły się Mszą św., której w kościele akademickim Najświętszego Serca Jezusowego przewodniczył salezjanin ks. Mariusz Kostrzewski. W homilii ksiądz katecheta z Akademickiego Liceum Politechniki Wrocławskiej podkreślał, że Jezus pokonał śmierć, w nim mamy życie: – Z perspektywy Jezusa śmierć nie jest ostatecznym końcem, śmierć jest jak sen. Gdy wspominamy ten wielki dramat – który w 1941 roku już w nocy z 3 na 4 lipca rozegrał się we Lwowie, kiedy do domu lwowskich profesorów wdarli się mordercy i zabili nie tylko ich, ale także ich rodziny, bliskich – wiemy, że oni wstaną z tego snu śmierci. Być może już cieszą się Niebem, a być może jeszcze potrzebują naszej modlitwy. Po Mszy św. udamy się pod Pomnik Martyrologii Profesorów Lwowskich. Tutaj modlimy się za ich duszę, a tam będziemy dbać o pamięć poległych profesorów i ich rodzin – mówił kaznodzieja. I dodał: – Najważniejszy nie jest sam pomnik, ale przede wszystkim nasza obecność i nasza pamięć o nich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję