Reklama

Z życia parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Łodzi-Retkini

Każdy może znaleźć tu swoje miejsce

KS. KRZYSZTOF NALEPA
Edycja łódzka 24/2001

Jubileuszowy Rok Święty, od którego zakończenia minęło kilka miesięcy, oprócz nawróceń dokonujących się w sercach ludzkich pozostawił wiele trwałych dzieł. W retkińskiej parafii Najświętszego Serca Jezusowego przez cały Rok Jubileuszowy w każdy piątek w kaplicy Miłosierdzia Bożego wierni pod przewodnictwem proboszcza parafii - ks. inf. Jana Sobczaka gromadzili się na przeżywanie Godziny Świętej. W tejże kaplicy abp Władysław Ziółek podczas konsekracji kościoła 30 czerwca ub.r. złożył relikwie św. Faustyny. Nabożeństwo to potrzebne jest w czasach obecnych, gdyż do dnia dzisiejszego w piątki o godz. 15.00 gromadzi sporo wiernych, którzy pragną przeżyć czas na modlitwie. Tegoroczne święto Miłosierdzia Bożego związane z 10. rocznicą zawierzenia naszej archidiecezji Bożemu Miłosierdziu również przyprowadziło do naszej świątyni niemałą grupę ludzi o godz. 15.00. To modlitewne dzieło ma przedłużenie w czynach ludzkich, bowiem w parafii działa Grupa Charytatywna, wydająca posiłki od poniedziałku do piątku dla ludzi, którzy są głodni. Przychodzą zatem tutaj dzieci, starsi oraz bezdomni. Każdy może spożyć posiłek, a nawet otrzymać jedzenie do domu. W ramach akcji charytatywnej są opłacane obiady w szkołach na terenie parafii dla biednych dzieci (każdego miesiąca ok. 40), organizowane paczki świąteczne i półkolonie podczas ferii zimowych, dofinansowane wyjazdy wakacyjne dzieci i młodzieży z terenu parafii.

Rok Święty wpłynął również na umocnienie się wszystkich grup działających w parafii, skupiających dzieci, młodzież oraz starszych, a jest ich ponad 20.

W parafii równolegle z działalnością duszpasterską, formacyjną i liturgiczną przebiega działalność kulturalna, będąca odpowiedzią na zapotrzebowania ludzi. I tak w ostatnim czasie oprócz Ogólnopolskiego Dziecięcego Festiwalu Piosenki i Pieśni Religijnej, który pod koniec kwietnia zorganizowano po raz czternasty, w niedzielę 6 maja odbył się koncert wokalno-organowy. Jego wykonawcami byli: Urszula Krygier ( mezzosopran) i Piotr Grajter (organy). Słuchano zatem muzyki religijnej Mieczysława Surzyńskiego, J. S. Bacha, F. Mendelssohna, Stanisława Moniuszki i Franza Schuberta. Przy okazji koncertu słowo o muzyce głosił prof. Mieczysław Pietkiewicz. Ten koncert parafia zorganizowała wspólnie ze Stowarzyszeniem Rodzin Katolickich Archidiecezji Łódzkiej. 19 maja do parafii został zaproszony red. Jerzy Klechta, który podzielił się ciekawymi refleksjami i informacjami na temat świata mediów. 25 maja natomiast w dolnym kościele wystąpił doc. Zenon Janusz Michalski z prelekcją pt. "Łambinowice, Jedwabne i próby upodlenia narodu".

Parafia jest także miejscem podtrzymywania ducha patriotyzmu. Służą temu uroczystości i święta kościelne. Ostatnio 3 maja, w Uroczystość Królowej Polski została odprawiona Suma w intencji Ojczyzny. Na wspólną modlitwę przybyły delegacje AK - Okręg Białostocki, miejscowej Straży Pożarnej, Koła Gospodyń, asysty ze swoimi sztandarami. Po Mszy św. uczestnicy przeszli pod pomnik upamiętniający 600-lecie Retkini i jej mieszkańców poległych w obronie Ojczyzny. Odbył się tam krótki apel i złożono kwiaty. Na przełomie kwietnia i maja odbyła się także pielgrzymka do Katynia i Wilna, która była wielkim przeżyciem dla wszystkich jej uczestników.

Ta cała działalność, skupiająca się przy parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Łodzi-Retkini, mówi nie tylko o żywotności tej wspólnoty, ale o tym, że każdy może tu znaleźć swe miejsce oraz odkrywać Chrystusa i żyć Nim na co dzień.

Siła modlitwy

2019-10-01 13:55

Beata Pieczykura
Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 10-11

Ma moc większą od bomby atomowej. Jest najpotężniejszą bronią znaną ludziom wszystkich czasów, także w XXI wieku. To nie slogan – mówią ci, którzy doświadczyli siły modlitwy różańcowej. Dzięki niej niektórzy wciąż żyją

stock.adobe.com

Chwycili za różaniec, a sam Bóg uczynił cud we właściwym czasie. Zaufali, są pewni, że On wie, co robi. Wojownicy Maryi opowiadają o cudownej ingerencji Boga w swoim życiu.

Ocalony i nawrócony

Wielkiej siły modlitwy różańcowej, która ratuje od samobójstwa i kompletnie zmienia życie, doświadczył Marcin. Przez 15 lat pił i zrobił w życiu wiele złych rzeczy. Któregoś dnia, w 1. rocznicę śmierci swojej ukochanej babci, postanowił pójść trzeźwy na jej grób. Pamiętał, że babcia przez całe życie odmawiała Różaniec, głównie w jego intencji, więc zabrał ze sobą ten sznurek paciorków.

– W drodze na cmentarz próbowałem odmawiać Różaniec, choć właściwie nie wiedziałem jak, bo zapomniałem po I Komunii św. – opowiada Marcin. – Miałem omamy, jakbym widział diabła, który namawiał mnie, żebym się powiesił. W tym amoku zwątpiłem we wszystko i poszedłem na pole. Wiedziałem, że tam jest takie miejsce, gdzie są schowane sznury. Szukałem gorączkowo powroza, ale nie mogłem go znaleźć. To mi uświadomiło, że ta modlitwa ma wielką moc. Jestem pewny, że dzięki Różańcowi nie odebrałem sobie życia. Oszołomiony wróciłem na cmentarz i modliłem się, jak umiałem. Wtedy postanowiłem świadomie i dobrowolnie iść na terapię odwykową. Najpierw przez 3 miesiące byłem na oddziale detoksykacyjnym, a potem na oddziale odwykowym. Tam, po 15 latach, przystąpiłem do spowiedzi generalnej. Spowiednik powiedział mi, jak odmawiać Różaniec. Po powrocie do normalnego życia było mi ciężko, ale najważniejsze było to, aby „nie popłynąć”. Moją siłą i pomocą stał się Różaniec. Tak pozostało do dziś. Otrzymałem tyle łask – nie piję już 10 lat, a od 2 lat odmawiam Nowennę Pompejańską, jedną za drugą, zwłaszcza za kapłanów. Wierzę, że we współczesnym świecie najskuteczniejszą bronią jest Różaniec.

54 dni do szczęścia

Niełatwe życie odebrało jej radość i pokój serca, wszystko przestało mieć sens. Pracowała po 12 godzin dziennie, także w soboty i niedziele. Zaczęło jej szwankować zdrowie, pojawiły się konflikty w niedawno zawartym małżeństwie. Nie miała czasu dla przyjaciół, więc powoli ich traciła. Nie widziała wyjścia z tej sytuacji, a z całego serca pragnęła zmiany. – Wtedy przyjaciółka powiedziała mi, że Różaniec ma moc zmienić to wszystko – wspomina Magdalena. – Pomyślałam sobie: czemu nie, i postanowiłam spróbować. Byłam tak zdesperowana, że zdecydowałam się odmawiać Nowennę Pompejańską – każdego dnia przez 54 dni nie rozstawałam się z różańcem. Walczyłam ze sobą, z czasem, ze zniechęceniem. Wytrwałam. Dziś wiem jedno – niezależnie od tego, co by się działo, Bóg zawsze wyciągnie rękę, bo nie odmawia Matce Jezusa. Jestem szczęśliwa, wszystko powoli wraca do normy. Różaniec totalnie odmienił moje życie.

Potężniejszy od kul

Zenon różaniec otrzymał w dniu I Komunii św. i nie rozstaje się z nim do dziś. Od wielu lat modli się na nim codziennie. O trudnych dniach i modlitwie wbrew nadziei tak dziś mówi:

– Pamiętam, jak wiosną 1945 r. pijany radziecki żołnierz chciał rozstrzelać mojego ojca Jana. Mama klęczała na podwórku, na śniegu, przy ul. Paderewskiego w Grudziądzu, płakała i głośno odmawiała Różaniec, a my, dzieci, razem z nią. Baliśmy się. Po chwili przyszedł pułkownik, przełożony żołnierza, który trzymał ojca pod bronią, i zażądał dokumentów. Wtedy okazało się, że ojciec nie jest Niemcem. Pułkownik oddał ojcu dokumenty i powiedział mu, że jest niewinny. Potem znowu rosyjscy żołnierze zabrali ojca na przesłuchanie i uwięzili w piwnicach jednego z domów w Owczarkach k. Grudziądza. Długo nie wracał. Mama i ja poszliśmy tam. Cudownym trafem ojca właśnie zwolnili. Po wyzwoleniu Grudziądza całą rodziną wróciliśmy do domu – był zniszczony, ale stał. Jestem pewny, że codzienna modlitwa różańcowa naszej wieloosobowej rodziny ocaliła ojca od czerwonego zniewolenia i śmierci. Dlatego pytam młodych: Czy odmówiłeś Różaniec choć jeden raz? Może teraz weźmiesz go do ręki i będziesz się na nim modlić... To piękna przygoda spotkać Boga w tajemnicach rozważanych we wspólnocie Kościoła lub osobiście w domu, szpitalu, drodze, gdziekolwiek jesteście...

* * *

Powiedzieli o Różańcu

„Czepił się chłop Różańca jak tonący liny. Ale czegóż dzisiaj uchwycić się można, kiedy wszystko tak szybko się zmienia, przemija? Czegóż uchwycić się można w tym świecie, gdzie tempo przemian i zmian oszałamia, onieśmiela, ogłupia? Różańca babci, matki, swojego Różańca. Tego samego Różańca, co wczoraj, dziś i jutro. Najprostszego, jak prosta jest miłość. Uchwycić jego rytm, wejść w ten rytm, żyć tym rytmem – to uratować i ocalić siebie” – o. Jan Góra OP

„Nie ma w życiu problemu, którego by nie można rozwiązać z pomocą Różańca” – s. Łucja z Fatimy

„Różaniec jest modlitwą maluczkich i pokornych, ale też modlitwą najwznioślejszych duchów w Kościele; jest modlitwą teologów, doktorów, myślicieli i świętych” – kard. Stefan Wyszyński

„Jesteśmy szczęściarzami. Bo mamy Różaniec. Bo się możemy uczepić tajemnic, które dokonały największych rewolucji w dziejach świata. Bo się możemy dać wciągnąć w te tajemnice. Zresztą, czy nie są to też nasze tajemnice? Pełne radości i bólu, światła i chwały. Może dlatego modlitwa różańcem staje się wciąż, tak jak niegdyś, początkiem wielu rewolucji, w naszym życiu i życiu całej ludzkości” – ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

„Różaniec to nie wypracowanie teologiczne. Odmawiany w chorobie, w trudnej podróży, w oczekiwaniu na wyniki badań, przed drzwiami egzaminatora – jest najmądrzejszą modlitwą” – anonim z internetu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielone światło dla Brexitu

2019-10-17 19:21

wPolityce.pl / ems/PAP

Pixabay.com
Klamka zapadła! Unijna „27” dała zielone światło dla umowy ws. brexitu. Przywódcy wezwali Komisję Europejską, Parlament Europejski i Radę UE do podjęcia koniecznych kroków, by zapewnić, że porozumienie będzie mogło wejść w życie 1 listopada 2019 roku. Rada Europejska w formacie 27 zakończona. Konkluzje przyjęte - napisał na Twitterze Preben Aamann, rzecznik prasowy szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem