Reklama

Dialogi w katedrze

2016-12-10 07:19

Piotr Drzewiecki

Piotr Drzewiecki

Nowo mianowany metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski po raz ostatni spotkał się z wiernymi archidiecezji łódzkiej podczas 40. spotkania cyklu "Dialogi w katedrze".

Ustępujący metropolita łódzki odpowiadał na pytania wiernych obecnych w katedrze i internautów dotyczących tematu: "Być dobrym obywatelem".

Zobacz zdjęcia: 40. "Dialogi w katedrze"

Na zakończenie spotkania Ksiądz Arcybiskup otrzymał podziękowania od wiernych, a także sam podziękował za wspólne cztery lata comiesięcznych spotkań w katedrze łódzkiej. Jednocześnie zapewnił, że do końca roku pozostaje w Łodzi.

Tagi:
dialogi w katedrze

Kraków: abp Jędraszewski rozmawiał z wiernymi o spowiedzi

2018-03-16 10:24

luk / Kraków (KAI)

W czwartek wieczorem odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Dialogi z arcybiskupem Markiem Jędraszewskim”. Metropolita krakowski mówił wiernym m.in. o tym, jak powinna wyglądać spowiedź generalna, kogo dotyczy tajemnica spowiedzi czy o różnicach między kierownikiem duchowym a psychoanalitykiem.

Jaonna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Tym razem metropolita krakowski spotkał się z diecezjanami w kościele św. Brata Alberta w Nowej Hucie. Zgodnie z nową formą wydarzenia, najpierw zebrani zapoznali się z sondą uliczną na temat spowiedzi, do której wyników odniósł się abp Jędraszewski.

Zaznaczył on, że z przedstawionego materiału najpierw bardzo wyraźnie przebijał się szum miasta. – Można to potraktować symbolicznie – przez szum tego świata, masę fejków i przekłamań, nie łatwo się przebić z prawdą o tym, czym jest w rzeczywistości sakrament pokuty i pojednania – mówił.

Odnosząc się do odpowiedzi respondentów zauważył, że uczucia nie są najważniejsze podczas sakramentu pokuty i pojednania. – Pozostając na płaszczyźnie emocji, gubi się istotę tego spotkania: żałującego człowieka, który otrzymuje rozgrzeszenie od miłosiernego Boga za pośrednictwem Kościoła – opisał.

Następnie metropolita odpowiadał na pytania wiernych, w tym wątpliwości odnośnie spowiedzi generalnej. Tłumaczył, że jest ona próbą spojrzenia z refleksją i wsparciem Ducha św. na własne życie z dłuższej perspektywy.

- Bardzo często podejmuje się taką spowiedź w ważnym momentach życia, np. przed ślubem. Dzieje się tak wtedy, kiedy człowiek chce zrobić rachunek sumienia z dotychczasowego życia, aby rozpocząć jakiś jego nowy etap z Bogiem i pełni łaski uświęcającej – stwierdził, dodając, że przy takiej formie spowiedzi bardzo potrzebne byłoby kierownictwo duchowe.

Wierni spytali hierarchę również czy kierownik duchowy powinien brać pod uwagę konstrukcję psychiczną penitenta. Jak wskazał abp Jędraszewski w seminarium kapłani otrzymują odpowiednie wykształcenie filozoficzne, teologiczne, ale również w jakimś zakresie psychologiczne.

– Tak więc każdy spowiednik powinien mieć jakieś wyczucie odnośnie zasad psychologii. Przestrzegałbym jednak przed tym, aby ksiądz był w konfesjonale przede wszystkim psychologiem i interpretował to, co usłyszał. Oczywiście, dzięki zasadom psychologii spowiednik ma szansę ocenić na ile czyn był wolny i świadomy, jednak w gruncie rzeczy chodzi tu o wydarzenie duchowe. Spotkanie grzesznego człowieka z wybaczającym Bogiem – powiedział.

Padło również pytanie o to, jak duchowni wytrzymują kilka godzin słuchania trudnych historii penitentów. Metropolita krakowski odwołał się do swoich doświadczeń w tym zakresie i przyznał, że spowiedzi bożonarodzeniowe i wielkanocne to bardzo trudny okres dla księdza.

– Pamiętam jednak, że kiedy wychodziłem wtedy z konfesjonału to zawsze krótko się modliłem i przychodził do mnie wielki pokój wraz z zapomnieniem tego wszystkiego, co usłyszałem i radością, że Bóg dał mi łaskę, by pomóc tylu ludziom się z Nim pojednać. I cały trud spowiedzi przestawał istnieć – myślę, że jest tak w przypadku wszystkich duchownych i jest to wielka Boża łaska - wyjaśnił.

Jedna z osób obecnych na spotkaniu zapytała abp. Jędraszewskiego również o to, jak powinien się zachować człowiek wierzący względem wystawy prezentującej szczątki ludzkie i często promującej się naukowymi względami.

– Nie sądzę, aby takie wydarzenia miały pogłębiać wiedzę człowieka o anatomii. Można to zrobić na wiele innych sposobów. Trzeba pamiętać, że poprzez zmartwychwstanie Jezusa chrześcijaństwo uczy szacunku do ciała człowieka, które jest przeznaczone do wieczności. Tego rodzaju wystawy pomniejszają znaczenie świętości ludzkiego ciała, o której mówi chrześcijaństwo. To jest raczej przejaw ducha pogaństwa – odpowiedział metropolita krakowski.

W czasie spotkania wierni zadali również pytania o odpust zupełny, tajemnicę spowiedzi, żal za grzechy czy też wątpliwości odnośnie możliwości przerwania spowiednikowi momentu rozgrzeszenia, jeśli przypomni się sobie jeszcze jakiś niewypowiedziany wcześniej grzech.

"Dialogi z arcybiskupem Markiem Jędraszewskim" to nowa nazwa „Dialogów u św. Anny”, które odbywały się w ubiegłym roku i nawiązywały do "Dialogów w Katedrze", zainicjowanych przez abp. Jędraszewskiego w Łodzi w związku z Rokiem Wiary.

Co ważne, każdy może nadesłać swoje pytanie do krakowskiego metropolity. Odpowiedni formularz oraz informacje na temat czasu, miejsca i tematyki kolejnych spotkań dostępne są pod adresem www.dialogi.pl. Następne rozmowy z abp. Jędraszewskim odbędą się 19 kwietnia w kolegiacie św. Anny – ich temat to: „Powołanie. Jak rozeznać?".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siła modlitwy

2019-10-01 13:55

Beata Pieczykura
Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 10-11

Ma moc większą od bomby atomowej. Jest najpotężniejszą bronią znaną ludziom wszystkich czasów, także w XXI wieku. To nie slogan – mówią ci, którzy doświadczyli siły modlitwy różańcowej. Dzięki niej niektórzy wciąż żyją

stock.adobe.com

Chwycili za różaniec, a sam Bóg uczynił cud we właściwym czasie. Zaufali, są pewni, że On wie, co robi. Wojownicy Maryi opowiadają o cudownej ingerencji Boga w swoim życiu.

Ocalony i nawrócony

Wielkiej siły modlitwy różańcowej, która ratuje od samobójstwa i kompletnie zmienia życie, doświadczył Marcin. Przez 15 lat pił i zrobił w życiu wiele złych rzeczy. Któregoś dnia, w 1. rocznicę śmierci swojej ukochanej babci, postanowił pójść trzeźwy na jej grób. Pamiętał, że babcia przez całe życie odmawiała Różaniec, głównie w jego intencji, więc zabrał ze sobą ten sznurek paciorków.

– W drodze na cmentarz próbowałem odmawiać Różaniec, choć właściwie nie wiedziałem jak, bo zapomniałem po I Komunii św. – opowiada Marcin. – Miałem omamy, jakbym widział diabła, który namawiał mnie, żebym się powiesił. W tym amoku zwątpiłem we wszystko i poszedłem na pole. Wiedziałem, że tam jest takie miejsce, gdzie są schowane sznury. Szukałem gorączkowo powroza, ale nie mogłem go znaleźć. To mi uświadomiło, że ta modlitwa ma wielką moc. Jestem pewny, że dzięki Różańcowi nie odebrałem sobie życia. Oszołomiony wróciłem na cmentarz i modliłem się, jak umiałem. Wtedy postanowiłem świadomie i dobrowolnie iść na terapię odwykową. Najpierw przez 3 miesiące byłem na oddziale detoksykacyjnym, a potem na oddziale odwykowym. Tam, po 15 latach, przystąpiłem do spowiedzi generalnej. Spowiednik powiedział mi, jak odmawiać Różaniec. Po powrocie do normalnego życia było mi ciężko, ale najważniejsze było to, aby „nie popłynąć”. Moją siłą i pomocą stał się Różaniec. Tak pozostało do dziś. Otrzymałem tyle łask – nie piję już 10 lat, a od 2 lat odmawiam Nowennę Pompejańską, jedną za drugą, zwłaszcza za kapłanów. Wierzę, że we współczesnym świecie najskuteczniejszą bronią jest Różaniec.

54 dni do szczęścia

Niełatwe życie odebrało jej radość i pokój serca, wszystko przestało mieć sens. Pracowała po 12 godzin dziennie, także w soboty i niedziele. Zaczęło jej szwankować zdrowie, pojawiły się konflikty w niedawno zawartym małżeństwie. Nie miała czasu dla przyjaciół, więc powoli ich traciła. Nie widziała wyjścia z tej sytuacji, a z całego serca pragnęła zmiany. – Wtedy przyjaciółka powiedziała mi, że Różaniec ma moc zmienić to wszystko – wspomina Magdalena. – Pomyślałam sobie: czemu nie, i postanowiłam spróbować. Byłam tak zdesperowana, że zdecydowałam się odmawiać Nowennę Pompejańską – każdego dnia przez 54 dni nie rozstawałam się z różańcem. Walczyłam ze sobą, z czasem, ze zniechęceniem. Wytrwałam. Dziś wiem jedno – niezależnie od tego, co by się działo, Bóg zawsze wyciągnie rękę, bo nie odmawia Matce Jezusa. Jestem szczęśliwa, wszystko powoli wraca do normy. Różaniec totalnie odmienił moje życie.

Potężniejszy od kul

Zenon różaniec otrzymał w dniu I Komunii św. i nie rozstaje się z nim do dziś. Od wielu lat modli się na nim codziennie. O trudnych dniach i modlitwie wbrew nadziei tak dziś mówi:

– Pamiętam, jak wiosną 1945 r. pijany radziecki żołnierz chciał rozstrzelać mojego ojca Jana. Mama klęczała na podwórku, na śniegu, przy ul. Paderewskiego w Grudziądzu, płakała i głośno odmawiała Różaniec, a my, dzieci, razem z nią. Baliśmy się. Po chwili przyszedł pułkownik, przełożony żołnierza, który trzymał ojca pod bronią, i zażądał dokumentów. Wtedy okazało się, że ojciec nie jest Niemcem. Pułkownik oddał ojcu dokumenty i powiedział mu, że jest niewinny. Potem znowu rosyjscy żołnierze zabrali ojca na przesłuchanie i uwięzili w piwnicach jednego z domów w Owczarkach k. Grudziądza. Długo nie wracał. Mama i ja poszliśmy tam. Cudownym trafem ojca właśnie zwolnili. Po wyzwoleniu Grudziądza całą rodziną wróciliśmy do domu – był zniszczony, ale stał. Jestem pewny, że codzienna modlitwa różańcowa naszej wieloosobowej rodziny ocaliła ojca od czerwonego zniewolenia i śmierci. Dlatego pytam młodych: Czy odmówiłeś Różaniec choć jeden raz? Może teraz weźmiesz go do ręki i będziesz się na nim modlić... To piękna przygoda spotkać Boga w tajemnicach rozważanych we wspólnocie Kościoła lub osobiście w domu, szpitalu, drodze, gdziekolwiek jesteście...

* * *

Powiedzieli o Różańcu

„Czepił się chłop Różańca jak tonący liny. Ale czegóż dzisiaj uchwycić się można, kiedy wszystko tak szybko się zmienia, przemija? Czegóż uchwycić się można w tym świecie, gdzie tempo przemian i zmian oszałamia, onieśmiela, ogłupia? Różańca babci, matki, swojego Różańca. Tego samego Różańca, co wczoraj, dziś i jutro. Najprostszego, jak prosta jest miłość. Uchwycić jego rytm, wejść w ten rytm, żyć tym rytmem – to uratować i ocalić siebie” – o. Jan Góra OP

„Nie ma w życiu problemu, którego by nie można rozwiązać z pomocą Różańca” – s. Łucja z Fatimy

„Różaniec jest modlitwą maluczkich i pokornych, ale też modlitwą najwznioślejszych duchów w Kościele; jest modlitwą teologów, doktorów, myślicieli i świętych” – kard. Stefan Wyszyński

„Jesteśmy szczęściarzami. Bo mamy Różaniec. Bo się możemy uczepić tajemnic, które dokonały największych rewolucji w dziejach świata. Bo się możemy dać wciągnąć w te tajemnice. Zresztą, czy nie są to też nasze tajemnice? Pełne radości i bólu, światła i chwały. Może dlatego modlitwa różańcem staje się wciąż, tak jak niegdyś, początkiem wielu rewolucji, w naszym życiu i życiu całej ludzkości” – ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

„Różaniec to nie wypracowanie teologiczne. Odmawiany w chorobie, w trudnej podróży, w oczekiwaniu na wyniki badań, przed drzwiami egzaminatora – jest najmądrzejszą modlitwą” – anonim z internetu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielone światło dla Brexitu

2019-10-17 19:21

wPolityce.pl / ems/PAP

Pixabay.com
Klamka zapadła! Unijna „27” dała zielone światło dla umowy ws. brexitu. Przywódcy wezwali Komisję Europejską, Parlament Europejski i Radę UE do podjęcia koniecznych kroków, by zapewnić, że porozumienie będzie mogło wejść w życie 1 listopada 2019 roku. Rada Europejska w formacie 27 zakończona. Konkluzje przyjęte - napisał na Twitterze Preben Aamann, rzecznik prasowy szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem