Reklama

Odnaleźć swą kobiecość w liturgii

Kobieta w prezbiterium?

Kiedy słyszymy o służbie liturgicznej najczęściej pierwszym naszym skojarzeniem jest grupa chłopców w komeżkach. No tak, ale przecież służba liturgiczna to nie tylko chłopcy, ale i osoby dorosłe, a przede wszystkim to nie tylko mężczyźni, ale i kobiety. Kobiety? W prezbiterium? Koniec świata!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Właściwe miejsce

W Liturgii istnieje bardzo wiele posług. Te najbardziej rzucające się w oczy w prezbiterium zazwyczaj pełnią ministranci. Ale ministranci to nie wszystko. Są jeszcze posługi poza prezbiterium. Sobór Watykański II naucza, że każdy chrześcijanin, bez względu na płeć, wezwany jest do brania w Liturgii czynnego udziału.
Jakie jest w tym wszystkim miejsce kobiety? Jak podaje Kodeks Prawa Kanonicznego w kanonie 230, posługę lektora i akolity mogą pełnić wyłącznie mężczyźni. Decyzja o tym, kto może wypełniać pozostałe funkcje w Liturgii, należy do biskupów poszczególnych Kościołów lokalnych. W Polsce dziewczęta nie powinny być ministrantkami, jednak Krajowe Duszpasterstwo Służby Liturgicznej już na początku lat 70. zaleciło, by powierzać dziewczętom posługi poza prezbiterium. Tak też od lat postępuje duszpasterstwo służby liturgicznej w naszej diecezji, zaś najlepiej widać to w posłudze diecezjalnej diakonii liturgicznej Ruchu Światło-Życie.

Kobieca natura

Reklama

Katarzyna Jurgońska z diecezjalnej diakonii liturgicznej mówi: „Szczególnie znamienne dla mnie jest to, iż kobieta, pełniąc swoją posługę poza prezbiterium, działa zgodnie ze swoją naturą. Wykorzystuje w tym celu te cechy, które są charakterystyczne tylko dla niej, pomagając całemu zgromadzeniu liturgicznemu w czynnym i owocnym uczestnictwie w Liturgii. Do cech, które posiada kobieta, a które w sposób szczególny uwidaczniają się w jej posłudze, zaliczyłabym: delikatność, cichość, dyskrecję, łagodność i przede wszystkim poczucie harmonii, piękna, ładu i porządku”.
Inna animatorka liturgiczna Monika Krasowska tak widzi swoją posługę: „Odkąd pamiętam, moja mama zawsze uczyła mnie wrażliwości i delikatności. Nigdy nie przypuszczałam, że będę mogła wykorzystać te lekcje podczas Liturgii, a właśnie wrażliwość, dostrzeganie i dbanie o szczegóły to moja posługa. Stała się dla mnie sposobem na odkrywanie i rozkochiwanie się w Eucharystii. Zaskakuje mnie i uczy na każdym kroku, nie pozwala wpaść w rutynę i daje wielką radość. Komentarze, modlitwa wiernych, procesja z darami to kilka chwil, których przygotowanie jest moją modlitwą”.
Oto z kolei słowa Katarzyny Świątek: „Pisanie przeze mnie komentarzy lub jakichkolwiek modlitw zawsze rozpoczyna się modlitwą i rozważaniem tekstów Pisma Świętego. Zawsze, ilekroć mam pełnić jakąś posługę, staram się być w kościele co najmniej pół godziny przed rozpoczęciem Eucharystii, aby jeszcze raz ze wszystkimi wszystko przećwiczyć i jeśli jest to możliwe, pomodlić się wspólnie, a jeśli nie, to oczywiście indywidualnie”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Służba porządku

Najpoważniejszą z „kobiecych” posług liturgicznych pełni precentorka, czyli osoba, która czuwa nad porządkiem akcji liturgicznej. Posługa ta jest w pewnym stopniu tożsama z zadaniami i funkcjami ceremoniarza, z tą jednak różnicą, że ceremoniarz odpowiada za całą służbę liturgiczną, a precentorka tylko za posługi wykonywane poza prezbiterium. Ponieważ są one bardzo często wykonywane przez kobiety, dobrze jest, jeżeli ich koordynacją i przygotowaniem zajmuje się właśnie odpowiednio do tego przygotowana kobieta.
Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego (OWMR) wymienia jako pełniących posługę liturgiczną także tych, „którzy w pewnych krajach przyjmują wiernych w drzwiach kościoła, wskazują im właściwe miejsca i utrzymują porządek w czasie procesji”. Nie chodzi tu tylko o uroczyste procesje, ale również o te, mające miejsce na każdej Mszy św., czyli procesję wejścia, wyjścia i komunijną, a także procesję z darami. Taką funkcję w zgromadzeniu liturgicznym nazywamy służbą ładu i bardzo często pełnią ją kobiety. Należy podkreślić, że służba ładu, choć rzadko spotykana, nie jest mniej ważna. Często natomiast okazuje się trudniejsza od innych.

Służba słowa

Reklama

Komentator w zgromadzeniu liturgicznym za pomocą objaśnień i pewnych pouczeń wprowadza wiernych w Liturgię i przygotowuje ich do lepszego jej zrozumienia. W naszej diecezji, jak i w innych diecezjach Polski, posługę komentatora pełnią prawie zawsze kobiety, dlatego mówimy tu o komentatorce. Komentarze mają w Liturgii jedynie funkcję pomocniczą, więc komentatorka powinna zachować pewną dyskrecję przez zajęcie odpowiedniego miejsca w czasie ich czytania. Powinna mieć przed sobą wiernych, ale nie wypada, aby wchodziła na ambonę. Najlepiej, aby miała odrębny mikrofon, znajdujący się obok prezbiterium lub tuż przed nim.
Kobiety pełnią jeszcze inne funkcje, które możemy zaliczyć do „posługi słowa”. Chodzi tu o przygotowanie wezwań modlitwy wiernych i ich odczytanie podczas Mszy św. Często także kobiety czy dziewczęta spełniają funkcję psałterzysty, śpiewając psalm responsoryjny. Gdy nie ma lektora, zdarza się, że kobieta przeczyta czytanie.

Służba darów i muzyki

Jednym ze sposobów czynnego uczestnictwa w ofierze Mszy św. poza prezbiterium jest podejmowanie służby darów. W ramach tej posługi mieści się: przynoszenie do ołtarza darów, przede wszystkim chleba i wina, zbieranie i przynoszenie do ołtarza kolekt pieniężnych, wreszcie zbieranie i przynoszenie do ołtarza darów w naturze na potrzeby biednych. Często tę posługę w jakimś wymiarze pełnią dziewczęta. Ma ona swoje duchowe znaczenie i nie ogranicza się jedynie do czynności zewnętrznych. Szkoda, że często ogranicza się tylko do zebrania tacy i zaniesienia jej do zakrystii. Dobrze jest, jeśli wymiar daru w Eucharystii jest właściwie wyakcentowany. To cały zebrany na Mszy św. Kościół składa Panu dary. Nawet jeśli do ołtarza niosą je tylko dwie osoby, pełnią one zawsze rolę przedstawicieli całej zgromadzonej wspólnoty.
Posługę liturgiczna pełnią wszystkie osoby, które zajmują się animacją śpiewu na Liturgii. Do takich osób należy kantor, czyli osoba prowadząca śpiew, a także organista. Często są to posługi pełnione przez kobiety. Przede wszystkim jednak trzeba tu podkreślić rolę scholi, które w naszych parafiach są złożone najczęściej z dziewcząt. Dzięki nim nasze przeżywanie Liturgii wiele zyskuje.

Być znakiem

Kobieta w Liturgii może świadczyć o tajemnicy oblubieńczej relacji Chrystusa i Kościoła odzwierciedlonej w odmienności płci. Dla wielu ludzi czynna obecność kobiety w Liturgii może stać się znakiem, w którym pełniej odkryją istotę Kościoła - Oblubienicy. Tak mówi o tym animatorka liturgiczna Ewelina Kopacz: „Myślę, że kobieta posługująca w prezbiterium jest powołana do bycia znakiem. Przynajmniej takie przekonanie rodzi się w moim sercu, kiedy wspominam moje animatorki i ich służbę. Ich obecność na Liturgii była zawsze skromna, delikatna, pełna troski o jej przebieg. Były niejako wzorem kobiety, wzorem chrześcijanki. Znajomość ich osoby upewniała mnie tylko, że na co dzień żyją Bogiem. Kobieta w Liturgii, także w prezbiterium, to członek Kościoła, który szczególnie w momencie posługi jest obrazem Boga podchodzącego do człowieka z delikatnością, Boga zapraszającego, tłumaczącego i przede wszystkim miłującego”.

2004-12-31 00:00

Oceń: +4 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w Ghanie

[ TEMATY ]

nominacja

dyplomacja

diecezja kielecka

kolegium.opoka.org

Ks. prałat dr Henryk Jagodziński – prezbiter diecezji kieleckiej, pochodzący z parafii w Małogoszczu, został mianowany przez Ojca Świętego Franciszka, nuncjuszem apostolskim w Ghanie i arcybiskupem tytularnym Limosano. Komunikat Stolicy Apostolskiej ogłoszono 3 maja 2020 r.

Ks. Henryk Mieczysław Jagodziński urodził się 1 stycznia 1969 roku w Małogoszczu k. Kielc. Święcenia prezbiteratu przyjął 3 czerwca 1995 roku z rąk bp. Kazimierza Ryczana. Po dwuletniej pracy jako wikariusz w Busku – Zdroju, od 1997 r. przebywał w Rzymie, gdzie studiował prawo kanoniczne na uniwersytecie Santa Croce, zakończone doktoratem oraz w Szkole Dyplomacji Watykańskiej. Jest doktorem prawa kanonicznego.
CZYTAJ DALEJ

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii

2025-12-31 15:53

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
CZYTAJ DALEJ

Uzdrowienia odsłaniają bliskość królestwa, a słowo otwiera serce na nawrócenie

2026-01-02 10:20

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

John Bridges, "Uzdrowienie teściowej Piotra"/pl.wikipedia.org

Opowiadanie o powołaniu Samuela zaczyna się od zdania o rzadkim słowie Pana. To czas, w którym objawienie jakby przygasa. Widzenia nie są częste. Akcja toczy się w Szilo, w przybytku, gdzie znajduje się Arka. Samuel śpi blisko miejsca świętego, a obok stoi lampa Boża, jeszcze nie zgasła. Ten szczegół niesie nadzieję. Obecność Pana trwa mimo zmęczenia i zamętu. Heli jest stary, jego oczy przygasają.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję