Reklama

Polska-Anglia

2012-10-16 11:37

Grzegorz Sowa

AR

Już tylko godziny dzielą nas od wielkiego widowiska piłkarskiego, jakie będzie miało miejsce na Stadionie Narodowym w Warszawie. O godzinie 21 polska drużyna narodowa podejmie reprezentację Anglii, która wczoraj po południu przyleciała do Warszawy

Tłumy angielskich fanów w centrum Warszawy- taki widok można było zaobserwować w stolicy wczorajszego popołudnia. – Warszawa to bardzo ładne miasto. Macie wspaniałe jedzenie i w porównaniu do naszych lokali ceny są bardzo przystępne – mówi Andrew, angielski fan piłki nożnej. Angielska reprezentacja została zakwaterowana w hotelu Hilton, gdzie czekały na nią tłumy polskich fanów angielskiej piłki. Dostanie autografu od gwiazd angielskiego futbolu nie było łatwą sprawą, sztuka ta udała się tylko nielicznym kibicom. – Udało mi się zdobyć autograf Roya Hodgsona – miałem sporo szczęścia – mówi Arek, polski kibic. Tymczasem media w Anglii podkreślają, że teraz Anglików czeka ważniejsze i o wiele trudniejsze zadanie niż spotkanie z San Marino – wyjazdowy mecz z Polską. „Daily Star– przewiduje, że do składu powrócą kapitan Steven Gerrard, oraz Ashley Cole, którzy nie zagrali z San Marino. – Niech już nadejdzie Warszawa. To się obecnie liczy – napisał „Mirror”. – Zespół pojedzie do Polski w dobrych nastrojach. Kolejne trzy punkty umocnią go na prowadzeniu w tabeli – oceniło z kolei BBC. Piłkarze ekipy Trzech Lwów również spodziewają się, że z Polską będzie czekało ich trudne zadanie. – To dobry zespół, szybki w kontrataku. Czeka nas trudna przeprawa, musimy być w pełni skoncentrowani i dać z siebie wszystko – powiedział w rozmowie z „The Sun” Rooney. – Będę zadowolony, jeśli uda nam się wywieźć z Polski remis. Macie naprawdę dobrych zawodników, którzy na co dzień grają w markowych klubach europejskich – powiedział Andrew, angielski kibic z Sheffield. Mecz Polska-Anglia już dziś o 21. Emocje gwarantowane!

Tagi:
sport piłka nożna

Złoto dla Polski w IAAF World Relays w Jokohamie

2019-05-14 17:10

AKW

Polska kobieca sztafeta 4 x 400 m wywalczyła złoty medal w nieoficjalnych mistrzostwach świata sztafet IAAF World Relays w Jokohamie. Zawody rozegrano 11 i 12 maja. W finałowym biegu nasze panie pokonały Amerykanki, uzyskując czas 3:27.49 – najlepszy w tym roku w Europie. Biegnąca na ostatniej zmianie Justyna Święta-Ersetic wyprzedziła rywalki z USA o setne części sekundy. Oprócz niej udział w sukcesie mają: Małgorzata Hołub-Kowalik, Patrycja Wyciszkiewicz oraz Anna Kiełbasińska. To siódmy medal dla Polski w historii IAAF World Relays, ale pierwszy złoty.

M. Krochmalski i PZLA

W kwalifikacjach sztafeta mieszana 4 x 400 m pobiła rekord Europy w tej młodej konkurencji (czas 3:15:46), która już za rok będzie w programie igrzysk olimpijskich w Tokio! Polacy mogą być niemal pewni występu na MŚ w Dosze w Katarze. Polska ekipa wystąpiła w składzie Kajetan Duszyński, Patrycja Wyciszkiewicz, Justyna Święty-Ersetic oraz Karol Zalewski. Niestety, trzeba było wprowadzić zmiany w składzie drużyny, co wystarczyło tylko na piąte miejsce (czas 3:20.65). Zwyciężyli Amerykanie (czas 3:16.43).Oprócz wspomnianych konkurencji, punkty dla Polski zdobyła jeszcze sztafeta 2 x 2 x 400 m, w składzie Anna Dobek i Patryk Dobek. Duet wbiegł na metę jako piąty, ale po dyskwalifikacji Kenii, zajął czwarte miejsce z czasem 3:42.19. Kolejna edycja IAAF World Relays odbędzie się w 2021 roku.

Zobacz zdjęcia: Złoto dla Polski w IAAF World Relays w Jokohamie

Zawody w Jokohamie podsumowuje i wspomina specjalnie dla „Niedzieli” lekarz naszej reprezentacji dr Marek Krochmalski: – 4. IAAF World Relays w Jokohamie zamykamy z pięknym złotym medalem naszych sprinterek, o których już powszechnie mówi się Aniołki. Niestety, koniec zawodów to także niedosyt sukcesów pozostałych zawodników. Cała nasza reprezentacja ciężko pracowała podczas obozu przygotowawczego w Kochi na urokliwej wyspie Sikoku, jednak pięciu zawodników doznało kontuzji i miało to znaczący wpływ na ostateczne składy sztafet. Wyjazd był pod znakiem urazów i przykro mi z tego powodu, ale taki jest sport. Kontuzjowani nie mogli stawać do rywalizacji, ich zdrowie i sprawność na przyszłe zawody jest dobrem najważniejszym. Obecnie zatem trzeba stanąć na nogi i szukać innych szans na zdobycie punktów i kwalifikację do mistrzostw świata w Katarze.

Pozwolę sobie na małe wspomnienia z Japonii już poza zmaganiami sportowymi, a na pewno miłymi w odbiorze. Wszyscy Japończycy są przesympatyczni, bardzo opiekuńczy, mili i szczerzy. Zapewnili nam świetną opiekę na wyspie Sikoku oraz na samych zawodach. Mieliśmy okazję być na w kościele na koreańskiej Mszy św., gdzie śpiewana była ukochana pieśń Jana naszym papieżem pieśń na drugim końcu świata. Trafiliśmy na Mszę św. odprawianą przez Biskupa Kochi. Bardzo miło nas przyjęto, a po Mszy św. był czas na chwilę rozmowy. Biskup był w Polsce w Krakowie na Światowych Dniach Młodzieży dwa lata temu. Jaki ten świat mały! Nasza droga powrotna do Polski nie była bardzo męcząca, mimo trwania, łącznie z przesiadką we Frankfurcie, 11,5 godziny. Teraz chwila na odpoczynek i czas do dalszej pracy nad sukcesami sportowymi w najbliższej przyszłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitwa ekspiacyjna na Jasnej Górze na Dzień Matki

2019-05-25 10:07

BPJG

Na Jasnej Górze, w przededniu Dnia Matki, odprawiona zostanie Msza św. ekspiacyjna za zniewagi Chrystusa i Maryi w znaku jasnogórskiej Ikony. Będzie to kolejne przebłaganie za akty profanacji wobec Eucharystii w kościołach i Matki Bożej w Jej wizerunkach. Modlitwie na jasnogórskim Szczycie w sobotę, 25 maja towarzyszyć będą słowa: „Mój Kościół, moja Matka”.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

- Chcemy wypraszać potrzebną odwagę i świadectwo wiary, aby bronić duchowej tożsamości narodu przez przyczynę naszej Matki i Królowej – podkreśla, zapraszając na spotkanie, abp Wacław Depo, przewodniczący Komisji Maryjnej Episkopatu Polski.

Metropolita częstochowski zauważa, że „w czasie, który obfituje w nasilające się ataki na wspólnotę wiary Kościoła, znaki sakramentalne i symbole, na więź z żywymi osobami-naszego Pana i Zbawiciela i Jego Matkę” trzeba nam mobilizacji i świadectwa.

Zachęca, aby w przeddzień Dnia Matki poprzez udział w Eucharystii na Szczycie jasnogórskim o godz. 13.00, przepraszać Boga za ostatnie profanacje i prowokacje wobec Wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej.

Abp Depo przypomina, że wobec nasilających się aktów profanacji, także Jezusa Eucharystycznego w naszych kościołach, ludzie wierzący nie powinni milczeć. - Nie czekajmy na rozwiązania prawne, bo przepisy są dziś interpretowane bardzo różnie i są szeroko otwarte na, jak słyszymy, wolność artystyczną albo wolność słowa, lub jakąś wolność demokratyczną. To są rzeczy, które pokazują, że właściwie dzisiaj bożek jest w wolności, a wartości tradycyjne, wpisane w kulturę naszego narodu, naszą tożsamość, są po prostu na marginesie, i na to nie możemy wyrażać zgody - podkreśla metropolita częstochowski. Dodaje, że „podjęte inicjatywy np. nowennowe przepraszania Boga, uświadamiają nam, że mamy odpowiedzialność w sumieniu”. - One muszą ciągle uwrażliwiać i wychowywać, bo inaczej staniemy się tylko społecznością, która stoi naprzeciwko siebie, wzajemnie się oskarża i zwalcza nawzajem – zauważa abp Depo.

Jego zdaniem nie może być mowy o „wolności bez granic”. - Myśmy się już dziś przyzwyczaili do tego, że gdzieś ludzie giną za wiarę, że są męczennicy np. w Iranie, czy gdziekolwiek indziej. Ludzie, którzy rządzą w globalnej skali mało to widzą i nie reagują, a to jest poszerzanie zła. Mamy do czynienia nie z zarazą, ale ze swoistym tsunami ateizmu, laicyzacji i na te właśnie zachowania nie może być naszej zgody - wyjaśnia abp Depo.

Abp Depo podkreśla, że dziś trzeba zachowania przez wierzących nie tylko prawdziwej pobożności, ale i odwagi wiary. Do takiego aktu metropolita częstochowski zalicza np. składanie zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa obrazy uczuć religijnych.

- Nie bójmy się takiej postawy deklarowania wprost podpisem i nawet numerami naszych dokumentów tożsamości. To jest świadectwo odwagi wiary. Myśmy za mało zestroili prawdziwą pobożność, choć jest to wielka cnota, z odwagą wiary. Prawdziwa więź religijna to nie tylko tradycja, przyzwyczajenie, ów święty nawyk, który każe nam chociażby przychodzić na Jasną Górę. Ale jest to ciągłe potwierdzanie, że wiara to jest coś wolnego, wolny wybór mojej więzi i mojego przywiązania, przynależności do Chrystusa i Jego Matki – podkreśla abp Depo.

Metropolita częstochowski podziękował wszystkim za podpisanie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa i zachęcił, „żeby takich świadectw wiary było jak najwięcej”. - Jest to nie tylko dla nas, ale i dla tych, którzy dzisiaj wzrastają w naszych środowiskach, dla naszych dzieci, dla przyszłych pokoleń – zauważa abp Wacław Depo.

W arch. częstochowskiej od niedzieli trwa nowenna przebłagalna za profanację Maryi w znaku jasnogórskiej Ikony. W każdej parafii zanoszony jest akt wynagradzający Niepokalanemu Sercu Maryi.

Msza św. odprawiona zostanie na jasnogórskim Szczycie w najbliższą sobotę, 25 maja o godz. 13.00.

W zorganizowanej grupie swój udział zapowiedzieli członkowie Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, którzy przybędą na ogólnopolską pielgrzymkę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Skworc w Piekarach Śląskich: największym skarbem naszej ziemi są mężni ludzie

2019-05-26 13:33

ks. sk / Piekary Śląskie (KAI)

Sprawy społeczne, a wśród nich kwestia świętowania niedzieli, trudnej sytuacji nauczycieli, trzeźwości czy głośnej ostatnio sprawy pedofilii w Kościele poruszył abp Wiktor Skworc podczas przemówienia na rozpoczęcie piekarskiej pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. "Największym skarbem naszej ziemi nie jest węgiel (...), lecz ludzie – mężni wierni, pracownicy i pobożni" - podkreślił metropolita katowicki.

Krzysztof Sitkowski/KPRP

Kanwę do społecznego nauczania metropolita katowickiego w Piekarach Śląskich stanowił „List do siedmiu Kościołów” z Apokalipsy św. Jana, która została odczytana podczas liturgii.

Podczas przemówienia abp Skworc przywołał dwa wymiary miłości do Jezusa: pierwszy to miłość do stworzenia, drugi to miłość nadprzyrodzona. – Miłość do stworzenia wyraża się np. w naszym zaangażowaniu w kwestie ekologiczne – mówił. Za papieżem Franciszkiem przypomniał, ze „istnieje jeden złożony kryzys społeczno-ekologiczny”. – By go rozwiązać, „konieczne jest zintegrowane podejście do walki z ubóstwem, aby przywrócić godność wykluczonym i jednocześnie zatroszczyć się o naturę” – mówił.

Abp Skworc wezwał również do nawrócenia. – Trzeba pamiętać, że drogę do prawdy i zgody zamykają m.in. takie słowa: „wszyscy”, „zawsze”, „nigdy”, a „dialog kończy się wówczas, gdy język (...) służy budowaniu jednostronnego i nieprawdziwego obrazu życia społecznego czy też stygmatyzowaniu. Krytyka grzechów, zaniechań i błędów (...) powinna być oddzielona od takiego sposobu formułowania ocen poszczególnych osób czy środowisk, które może być krzywdzący, czy wręcz uwłaczający ich godności. Miarą szacunku jest także ograniczenie nadmiernych emocji i uproszczeń, które fałszują rzeczywistość – mówił cytując „List społeczny” Episkopatu Polski z 14 marca br.

W tym kontekście przywołał głośną ostatnio sprawę pedofilii powołując się na list biskupów, który jest w dzisiejszą niedzielę odczytywany w kościołach. Abp Skworc zachęcił zebranych na piekarskim wzgórzu do uważnej lektury tego tekstu. Przypomniał, że w archidiecezji działają odpowiednie struktury mające na celu zapobieganie jakimkolwiek niebezpiecznym dla dzieci i młodzieży sytuacjom – Przede wszystkim działamy systemowo, zapobiegawczo (prewencyjnie), aby już nigdy nie było dziecka skrzywdzonego – ani w Kościele, ani w innym środowisku! – mówił metropolita katowicki.

Hierarcha przypomniał, że „pamięć o Bogu, to pamięć o Jego przykazaniach”. – Tu u Matki Bożej piekarskiej stoimy od zawsze na straży niedzieli, bo „niedziela jest Boża i nasza!”. A wszyscy uczmy się rodzinnego świętowania, przeżywania niedzieli. W tym dniu trzeba „pamięć o Panu, Bogu twoim, bo On udziela ci siły do zdobycia bogactwa” – powiedział.

– Trzeba umacniać więzi z najbliższymi, którzy na różne sposoby zbyt szybko odchodzą; trzeba wyrywać się z kieratu codzienności ku światłu Bożej prawdy i miłości. Trzeba zbliżyć się do natury i kultury! A przy tym, Bracia, nie rezygnujecie proszę z niedzielnej mszy św., z sakramentu pokuty, z uczynków miłosierdzia, z odwiedzania starszych i chorych krewnych, znajomych – zachęcał abp Skworc.

Metropolita katowicki zaapelował także wszystkich pielgrzymów do wzięcia udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego i do „głosowania zgodnie z właściwie ukształtowanym sumieniem”. – Takie sumienie cechuje człowieka odpowiedzialnego – za siebie, za swoją rodzinę, za ojczyznę i za świat – stwierdził.

Abp Skworc przywołał fakt, że piekarska pielgrzymka jest przeżywana w kontekście XII Metropolitalnego Święta Rodziny przeżywanego pod hasłem „Rodzina – wspólnota pokoju”. Podziękował wszystkim zaangażowanym w to święto oraz we wszelkie inicjatywy prorodzinne. – To konkretny wyraz naszej społecznej solidarności i inwestycja w naszą przyszłość – powiedział.

Przypomniał, że fundamentem rodziny jest wspólne przeżywanie i świętowanie czasu. – Mężowie, ojcowie – przeżywacie więcej czasu z rodziną, pracujcie ramię w ramię z waszymi dziećmi, uczcie je jak odpowiedzialnie i z oddaniem wypełniać obowiązki wobec Boga i ludzi – mówił.

Metropolita katowicki przypomniał również, że – jak twierdzi psychologia – „rodzic powinien mówić, co jet dobre a co złe”. – W tym zadaniu bądźcie mocni darami Ducha Bożego, zwłaszcza cnotą męstwa! Męstwo jest, rzecz jasna, owocem wiary, nadziei i miłości. Kiedy wierzymy w obietnice Boga, mamy pełne zaufanie w siłę Bożą, a nie naszą. Kiedy miłość jest naszym „napędem” i nasza motywacją, wtedy męstwo wypełni nas w sposób naturalny – powiedział.

Zdaniem duchownego największym skarbem górnośląskiej ziemi są ludzie. – Największym skarbem naszej ziemi nie jest węgiel (...), lecz ludzie – mężni wierni, pracownicy i pobożni. Mówiąc współczesnym językiem… kapitał ludzki – wyjaśnił metropolita katowicki.

Hierarcha przypomniał o niedawnych wydarzeniach związanych ze strajkiem nauczycieli. – Trzeba wyrazić nadzieję, że niedawny strajk nauczycieli nie będzie negatywnie wpływać na kształcenie i formowanie powierzonych ich opiece – stwierdził. Dodał, że modlimy się o to, by „bolesne podziały, jakie dotknęły środowisko nauczycieli zostały przezwyciężone w imię wspólnego dobra”. Przypomniał, że w szkole uczniowie nie tylko zdobywają wiedzę, ale również „doświadczają funkcjonowania społeczeństwa i państwa”.

Abp Skworc odniósł się także do sprawy „Panteonu Górnośląskiego”, który ma powstać w podziemiach katowickiej katedry. Wyraził nadzieję, że powstanie, aby upamiętnić postaci, „które wniosły szczególny wkład w rozwój duchowy, kulturalny, gospodarczy, polityczny i społeczny”.

Przypomniał również, o powstającym pomniku Wojciecha Korfantego, który prawdopodobnie zostanie odsłonięty 11 listopada br. w Warszawie. Duchowny zwrócił uwagę, że w tym roku przypada 100. rocznica śmierci Korfantego, o którym bp Stanisław Adamski podczas liturgii pogrzebowej wspomniał, że jego imię „stanowi symbol wolności i nierozerwalności Śląska z Macierzą”.

Abp Skworc przypomniał pielgrzymom, aby „nie zamykali się w sobie i nie zamykali się również na Pana Boga”. – Duch wzywa do ewangelicznego radykalizmu wiary. Trzeba go zwłaszcza w przestrzeni społecznej, aby nie zabrakło nam wewnętrznej siły św. Piotra i śmiałości św. Pawła, szczerego zaangażowania się w obronę imienia społeczności Kościoła – mówił.

Na piekarskim wzgórzu wraz z metropolitą katowickim obecny jest m.in. abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce, abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, abp senior Damian Zimoń, katowiccy biskupi pomocniczy oraz inni pasterze, którzy przybyli z sąsiednich diecezji. Są także neoprezbiterzy archidiecezji katowickiej, którzy 11 maja przyjęli święcenia prezbiteratu oraz misjonarze oblaci, którzy przeżywają 100-lecie swojej obecności w Polsce.

W Piekarach modliła się także delegacja z Teksasu, gdzie od 2015 jest obecny obraz Matki Bożej Piekarskiej. W pielgrzymce uczestniczyli również flisacy ze Sromowców Niżnych oraz górale z Beskidu Śląskiego.

Przemówienie rozpoczynające piekarską pielgrzymkę jest tradycyjnie wygłaszane przez metropolitę katowickiego. Od wielu lat z „piekarskiej ambony społecznej” zostają poruszone najważniejsze i bieżące kwestie życia społecznego, w sposób szczególny dotykające lokalnego Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem