Reklama

Jedyny taki dzień

Niedziela warszawska 31/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

...Jednym z najwspanialszych doświadczeń przy tworzeniu Muzeum Powstania jest bezinteresowna pomoc mieszkańców Warszawy. Jako wolontariusze pracują harcerze, studenci, emeryci a także uczestnicy Powstania...

Z Janem Ołdakowskim, dyrektorem Muzeum Powstania Warszawskiego otwieranego w 60. rocznicę wydarzeń - rozmawia Irena Świerdzewska

Irena Świerdzewska: - Co można zobaczyć w Muzeum Powstania Warszawskiego 1 sierpnia?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jan Ołdakowski: - Udało się przywrócić dawną elewację budynku, nawiązującą do architektury przemysłowej Warszawy z początku XX w. Jest to unikalny budynek. Gotowy jest „Park Wolności” poświęcony pamięci powstańców warszawskich, z najważniejszym jego elementem - murem wolności. Został on obłożony granitowymi płytami, na których wyryte są nazwiska osób, które walczyły i zginęły w Powstaniu Warszawskim. Znajduje się tam obecnie ponad 4 tysiące nazwisk. Przewidujemy, że będzie około 18 tys.
Będzie też można zobaczyć w „Parku Wolności” fragment oryginalnej rzeźby ks. Józefa Poniatowskiego, wykonanej przez znanego artystę Thorvaldsena. Monument do wybuchu Powstania stał przed Pałacem Saskim. We wrześniu 1944 r. został wysadzony przez Niemców. Ten eksponat będzie przypomnieniem, że w Powstaniu większość zabytków stolicy uległa zniszczeniu.

- Dlaczego nazwa „Park Wolności”?

Reklama

- Chcemy podkreślić, że czas Powstania Warszawskiego to także 2-miesięczny okres istnienia wolnego Państwa Polskiego, z niezależnymi władzami administracyjnymi i sądownictwem. Wydawano wówczas nawet Dzienniki Ustaw.

- Muzeum przygotowało akcent na swoje otwarcie?

- 1 sierpnia o godz. 14.00 na dziedzińcu Muzeum Norman Davis będzie podpisywał książkę Powstanie Warszawskie 44. Będzie to promocja wydania polskiego. Książka ukazała się już w wersji angielskiej i amerykańskiej. Dzień wcześniej, 31 lipca, na drugiej stronie muru pamięci otworzymy wystawę wielkoformatowych zdjęć, dotychczas jeszcze w Polsce nie pokazywanych. Chciałbym aby ta wystawa była niespodzianką, dlatego nie zdradzę więcej szczegółów.

- Jak warszawiacy zareagowali na zbiórkę powstańczych pamiątek?

Reklama

- Były takie dni, kiedy przychodziło po 100 osób. Otrzymaliśmy sztandar powstańczy - jeden z dwóch istniejących. Drugi znajduje się w Muzeum Niepodległości. Sztandar choć jest już wyblakły, zachował się w całości. Nosi ślad krwi. Dzisiaj ktoś przyniósł powstańcze nosze. Trafia do nas bardzo dużo pamiątek osobistych, takich, z którymi ofiarodawcy związani są emocjonalnie. Tym większa jest nasza wdzięczność i radość. Czasem są to drobne przedmioty jak kalendarze, listy, zdjęcia czy rzeczy codziennego użytku. Przez kilkadziesiąt lat, kiedy w Polsce nie można było głośno mówić o Powstaniu, były one dla jego uczestników oraz ich bliskich jedynym symbolem pamięci tamtych czasów. Ich decyzja o rozstaniu się z tymi pamiątkami świadczy o zaufaniu do twórców Muzeum, którym chcą powierzyć opiekę nad nimi. Zazwyczaj pamiątki są oddawane z przeznaczeniem dla Muzeum. Ale jest także możliwość oddawania w depozyt. Zdarza się, że odkupujemy od właścicieli duże kolekcje zdjęć.
Na nasz apel zbiórki pamiątek odpowiedzieli nie tylko warszawiacy. Często dostajemy polecone listy z całej Polski i z zagranicy, w których są przesyłane zdjęcia, legitymacje AK-owskie.
Zgłaszane są wciąż nazwiska do uwiecznienia na murze pamięci. Tydzień temu trafiło do nas około 500 ankiet z czego 400 nazwisk znajdzie się 1 sierpnia na murze. Nad weryfikacją pozostałych pracują historycy, nazwisk więc będzie stale przybywać. Historycy zajęli się opracowywaniem informacji dotyczących tych osób.

- Dużo zgromadzono pamiątek?

- Pierwsze eksponaty były gromadzone w 1981 r., kiedy powstał Społeczny Komitet Budowy Muzeum Powstania Warszawskiego. Zebrano wtedy kilkaset pamiątek. W połowie okresu stanu wojennego, kiedy Komitet musiał się rozwiązać, zostały one przekazane do Muzeum Historycznego. Kolekcja urosła do kilkunastu tysięcy. Od listopada ubiegłego roku w ramach akcji zbiórki pamiątek, podarowano nam ich jeszcze 3 tys.

- Co dzieje się z pamiątkami ofiarowanymi dla Muzeum. Czy wszystkie będą eksponowane?

- Pamiątki podczas tworzenia Muzeum Powstania Warszawskiego przechowywane są w Muzeum Historycznym Miasta Stołecznego Warszawy. Tam nad ich skatalogowaniem pracują historycy. Każda jest sfotografowana i opisana. Część z nich znajduje się w bardzo złym stanie, dlatego będą poddane konserwacji. Wszystkie przeniesione zostaną do Muzeum Powstania Warszawskiego, a potem znajdą się kolejno w ekspozycji. Przygotowujemy też wydawnictwo ze zdjęciami pamiątek oraz nazwiskami ich ofiarodawców.

- Muzeum przygotowuje ekspozycję stałą. Co będzie można na niej obejrzeć?

Reklama

- W przeddzień wybuchu Powstania Warszawskiego otworzona będzie wystawa z okazji 60. rocznicy Powstania. Ekspozycja stała ruszy 2 października br. Chcemy by opowiadała jak doszło do wybuchu Powstania Warszawskiego, przedstawiała historię geopolityczną Powstania. Postaramy się pokazać przebieg walk z uwzględnieniem bohaterstwa tych, którzy ryzykowali swoje życie w walce o wolność. Dalej przedstawimy losy powstańców po wojnie, pokażemy jak PRL obszedł się z jednym z największych bohaterów w historii XX w.
Ekspozycja będzie miała charakter multimedialny. Będzie można usłyszeć odgłosy toczących się walk. Jesteśmy w posiadaniu nagrań powstańczej radiostacji „Błyskawica”, która nadawała w powstańczej Warszawie od 8 sierpnia. Jeden z twórców „Błyskawicy” przygotował replikę tej radiostacji.
Przygotowujemy programy edukacyjne z lekcjami historycznymi dla szkół. Grupy powinny zapisywać się wcześniej. Będziemy organizować lekcje muzealne z nauczycielem i przewodnikiem. Mam nadzieję, że także z udziałem uczestników tamtych wydarzeń. Zachęcamy ich do tej współpracy.

- Muzeum Powstania Warszawskiego ma także swoją kaplicę...

- 30 lipca po uroczystości otwarcia Muzeum, kaplica w stanie surowym zostanie poświęcona przez Księdza Prymasa Józefa Glempa. Wcześniej Ksiądz Prymas przysłał nam akt erygowania i nadania jej patrona: błogosławionych 108 Męczenników ze wskazaniem na ks. Józefa Stanka, pallotyna. Błogosławiony, jako kapelan zgrupowania „Kryska”, do ostatnich godzin swojego życia niósł posługę kapłańską. Pod koniec września 1944 r. został powieszony przez Niemców.

-...Będzie także kino...

- W hali B, której remont ukończymy w przyszłym roku, powstanie sala kinowa. Ale już 2 października br. rozpoczniemy wyświetlanie filmów z okresu powstańczego, kronik kręconych przez powstańców w czasie walk. Ten projekt nawiązywać ma do istniejącego w czasie powstania kina Palladium.

- W jakim celu budowana jest obecnie wieża widokowa?

- W zamierzeniu ma ona eksponować w otoczeniu budynek Muzeum. Nie chcieliśmy wycinać okolicznych drzew, dlatego w hali B powstaje wieża. Ma wznosić się 30 m ponad poziom gruntów. Zwiedzający, windą panoramiczną dotrą na taras widokowy.

- Kiedy przed rokiem zapadła decyzja o utworzeniu Muzeum, prognozy adaptacji budynku zapowiadały szybsze prace...

Reklama

- Pierwsze ekspertyzy wskazywały, że budynek znajduje się w lepszym stanie. Podczas prowadzenia prac okazało się, że jest inaczej. Przejęliśmy 100-letni dawny budynek elektrowni tramwajowej i jego remont przebiega z dużymi niespodziankami. Budynek posiada 2 duże hale. Kiedy remontowana była pierwsza okazało się, że drugą trzeba na ten czas odgrodzić i zamknąć, aby nie uległa zniszczeniu. Pierwotnie strop hali A miał być wzmocniony, w trakcie prac okazało się, że musimy go wymienić.

- Jednak z otwarciem, choć tylko części Muzeum, zdążono na 60. rocznicę Powstania...

- Firma budowlana pracowała na 3 zmiany, w tym na pierwsze dwie przychodziło 200 robotników. Dziennie pracuje tu kilkaset osób. Jednym z najwspanialszych doświadczeń przy powstawaniu Muzeum Powstania jest bezinteresowna pomoc mieszkańców Warszawy. Jako wolontariusze pracują harcerze, studenci, emeryci i uczestnicy Powstania. Spośród 300 osób, które zgłosiły się do nas, wybraliśmy 50. Przychodzą prawie codziennie, pomagają przy gromadzeniu pamiątek.

- Muzeum Powstania Warszawskiego będzie placówką podlegającą władzom stolicy?

- Jako samorządowa instytucja kultury podlegać ma samorządowi warszawskiemu, reprezentowanemu przez Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy.

- Jaki główny cel wyznaczyło sobie Muzeum Powstania Warszawskiego?

- Muzeum będzie stanowiło centrum wiedzy i pamięci o Powstaniu. Chcemy nie tylko gromadzić pamiątki powstańcze, ale także pokazywać ich ofiarodawców. Bez nich, a więc bez uczestników Powstania i ich rodzin, to Muzeum by nie powstało. Podstawową funkcją Muzeum będzie edukacja. Jego ekspozycje będą tak przygotowane, by zainspirować zwiedzających i wywołać zainteresowanie tematyką Powstania Warszawskiego.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Serduszko pod lupą. Między filantropią a miłosierdziem – jak katolik powinien patrzeć na WOŚP?

Co roku w styczniu polskie parafie i domy stają przed tym samym dylematem. Czy wrzucenie monety do puszki to tylko gest solidarności, czy opowiedzenie się po stronie konkretnej ideologii?

W Polsce od kilkudziesięciu już lat słyszymy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wśród katolików akcja Jerzego Owsiaka ma swoich zwolenników i przeciwników. Stosunek do WOŚP wyraźnie pokazuje różne nurty polskiego katolicyzmu. Katolicy sympatyzujący z Wielką Orkiestrą uważają, że akcja Jerzego Owsiaka to piękna inicjatywa. Ich zdaniem, Kościół w Polsce przeszedł ewolucję w ocenie WOŚP - od negacji i dystansu po aprobatę. Natomiast katolicy dystansujący się od Wielkiej Orkiestry nazywają akcję Jerzego Owsiaka "graniem na ludzkich uczuciach" oraz "laicyzacją działalności charytatywnej".
CZYTAJ DALEJ

Czy modlę się o powołania, by nie zabrakło uczniów dla niesienia Ewangelii światu?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Karol Porwich/Niedziela

Rozważania do Ewangelii Łk 10, 1-9.

Poniedziałek, 26 stycznia. Wspomnienie świętych biskupów Tymoteusza i Tytusa.
CZYTAJ DALEJ

Z Ewangelią na łyżwach

2026-01-27 09:17

Aleksandra Rutkowska

Ewangelizatorzy zarażali swoją radością

Ewangelizatorzy zarażali swoją radością

Zima to też Jego dzieło – pod takim hasłem odbyła się kolejna edycja zimowej Ewangelizacji Bieszczadów. Tym razem ewangelizatorzy nieśli Dobrą Nowinę na torze lodowym w Sanoku.

Inicjatywa Bieszczad dla Jezusa na stałe wpisała się w kalendarz wydarzeń duszpasterskich archidiecezji przemyskiej. Od kilku lat w zimie ma miejsce jej zimowy odpowiednik. Do tej pory inicjatywa odbywała się na stokach narciarskich, a w tym roku organizatorzy przenieśli swoją akcję na lodowisko w Sanoku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję