Reklama

Kościół w dziejach Rzeszowa

Franciszkanki Pana Jezusa

Niedziela rzeszowska 34/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nurt duchowości zainicjowany w średniowieczu przez św. Franciszka z Asyżu, koncentrujący się przede wszystkim na radosnym naśladowaniu Chrystusa ubogiego i cierpiącego, od samego początku cieszył się ogromną popularnością. Szybko stał się też ważnym środkiem uświęcenia. Na jego kanwie wyrosło z czasem wiele dzieł chrześcijańskiej pobożności, m.in. liczne rodziny zakonne, zarówno męskie, jak i żeńskie, kleryckie i świeckie. Wśród tych wspólnot znalazło się też Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Pana Jezusa, które przed kilku miesiącami otworzyło w Rzeszowie swój pierwszy na ziemiach polskich dom.
Zgromadzenie powstało w roku 1885 w Caltanissetta na Sycylii z inicjatywy zakonnika kapucyńskiego o. Angelico Lipani. Jego najważniejszym zadaniem, wyznaczonym przez założyciela, stała się opieka nad ubogimi i osieroconymi dziewczętami. Choć było ogromne zapotrzebowanie na ten rodzaj posługi, Zgromadzenie stosunkowo późno uzyskało zatwierdzenie kościelne (1937 r.). Otrzymało je na prawie diecezjalnym, a w 1950 - papieskim. Niezależnie od tego stale rozwijało się ono personalnie i strukturalnie. Aktualnie liczy ok. 250 sióstr pracujących na 52 placówkach rozsianych w sześciu krajach: Włoszech, Brazylii, Boliwii, Filipinach, Tanzanii i Polsce. Franciszkanki podejmują działalność opiekuńczo-wychowawczą. Pracują m.in. w żłobkach, przedszkolach, szkołach różnego stopnia, szpitalach, domach opieki dla starszych oraz w stowarzyszeniach religijnych. Posługują szczególnie wśród najuboższych, choć otwarte są także na inne grupy społeczne. Podejmują zadania wyznaczone im przez lokalne władze kościelne.
Inicjatorem sprowadzenia sióstr franciszkanek do Rzeszowa był ks. Piotr Tarnawski, studiujący w Rzymie kapłan diecezji rzeszowskiej. Pod jego wpływem, w listopadzie 2003 r., przełożona generalna s. Celestyna Dinarello skierowała do biskupa rzeszowskiego Kazimierza Górnego prośbę o zgodę na otwarcie w Rzeszowie placówki swego Zgromadzenia. Po jej rozpatrzeniu bp Górny, wydał 23 lutego 2004 r. stosowne zezwolenie oraz zadecydował, że siostry zamieszkają przy parafii pw. Świętego Krzyża. Dzięki temu franciszkanki mogły podjąć posługę w Polsce. Pierwsze dwie siostry, s. Witaliana (Concettina) D” Agostino - Włoszka i s. Alma Pajaron - Filipinka, 4 maja 2004 r. przybyły do Rzeszowa i zamieszkały w domu przy ul. Lisa Kuli 5, przygotowanym przez proboszcza parafii, ks. Władysława Jagustyna. Po kilku tygodniach, 25 maja 2004 r., przełożona Generalna erygowała tam dom Zgromadzenia. Jest to pierwsza placówka Franciszkanek Pana Jezusa nie tylko w Polsce, ale również w całej środkowo-wschodniej Europie.
Rzeszowskie franciszkanki, choć mają rozległe plany pracy, w chwili obecnej koncentrują się głównie na przygotowaniu do posługi w Polsce. Uczą się języka polskiego oraz poznają polskie realia. Oczywiście prowadzą także własne życie zakonne, zgodne z regułą franciszkańską i konstytucją Zgromadzenia. Praktyki duchowe spełniają w kościele pw. Świętego Krzyża oraz we własnej kaplicy domowej pw. św. Franciszka z Asyżu, poświęconej przez bp. K. Górnego 30 czerwca 2004 r. W miarę swoich możliwości siostry włączają się także w różne dzieła duszpasterskie lokalnego Kościoła, m. in. odbywają spotkania z młodzieżą, wygłaszają prelekcje o tematyce misyjnej, uczestniczą w pielgrzymkach i uroczystościach odpustowych. Pragną w ten sposób, poprzez świadectwo swej obecności, upowszechnić ideał franciszkański - „stawanie się odbiciem Boga”. Swą obecnością i posługą franciszkanki ubogacają Kościół rzeszowski, zwłaszcza jego życie zakonne. Podkreślają też uniwersalność chrześcijaństwa i jego wymiar misyjny.
Niespełna cztery miesiące pobytu sióstr franciszkanek w Rzeszowie, to bardzo krótki okres, który nie pozwolił im rozwinąć jeszcze szerszej działalności. Zaowocował jednak powstaniem placówki, stworzeniem podstaw jej funkcjonowania, a siostrom w znacznym stopniu pomógł zaaklimatyzować się w nowym środowisku. Wszystko to stwarza korzystną perspektywę dla ich dalszej pracy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Mój przyjaciel usiadł i trzymał w dłoni swój krzyżyk. Ogień po prostu go ominął"

2026-01-03 21:16

[ TEMATY ]

pożar

Szwajcaria

#świadectwo

Crans‑Montana

mój przyjaciel

kurort

Karol Porwich/C News

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

- Kobieta, która była świadkiem dramatycznego pożaru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, twierdzi, że widziała coś, co uznaje za prawdziwy cud. Według jej relacji, ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, obejmując wszystko wokół, jednak w niezwykły sposób ominął jej przyjaciela - informuje portal wPolityce.pl.

Świadectwo kobiety przytoczyła francuska telewizja informacyjna C News.
CZYTAJ DALEJ

Słabość przekuła w działanie

Niedziela Ogólnopolska 34/2025, str. 71

[ TEMATY ]

Bliżej Życia z wiarą

Iglesia en Valladolid, CC BY-SA ./Wikimedia Commons

Św. Genowefa Torres Morales

Św. Genowefa Torres Morales

Życie bez cierpienia jest życiem bez miłości, miłość bez cierpienia umiera – przekonuje niepełnosprawna hiszpańska święta zakonnica.

Trudności życiowe nierzadko prowadzą do załamania, a nawet do rozpaczy. Nikt nie chce być chory, niepełnosprawny, żyć w niedostatku. Starość, niepełnosprawność, choroba nie są pożądane. Tymczasem wydaje się, że życie niektórych osób jest wręcz pasmem nieszczęść. Ale gdy przyjrzymy się życiorysom niektórych świętych, zauważymy, że trudne doświadczenia przynoszą nadspodziewanie obfite owoce.
CZYTAJ DALEJ

USA anektują Grenlandię? Trump podtrzymał wcześniejsze deklaracje

2026-01-04 19:45

[ TEMATY ]

Donald Trump

aneksja

Grenlandia

PAP

Prezydent USA Donald Trump

Prezydent USA Donald Trump

Prezydent USA Donald Trump podtrzymał w niedzielnym wywiadzie dla magazynu „The Atlantic” swoją chęć aneksji Grenlandii. Powtórzył, że USA „absolutnie potrzebują” Grenlandii.

Trump odniósł się w ten sposób w wywiadzie do obaw, że po realizacji gróźb wobec Wenezueli, zrealizuje też swoje wielokrotne zapowiedzi przyłączenia wyspy do USA. Dziennikarz pisma zapytał go o słowa sekretarza stanu Marka Rubia, który zaznaczył w sobotę, że atak na Wenezuelę pokazuje, że „jeśli (Trump) mówi, że coś zrobi (...) to nie są to puste słowa”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję